Dodaj do ulubionych

pobił babcię

02.09.05, 15:43
wczoraj moje grzeczne dziecko (2 lata i 8 miesięcy) pobiło babcię, bo
zwróciła mu uwagę, że nie można walić krzesełkiem w oszkloną serwantkę. Bił
ją kijkami przyniesionymi z dworu gdzie leci, nawet po głowie. Powiedziałam
mamie, ze trzeba było mu wlać (bo ja nie mogę 4godziny po przewinieniu, tak
się nie robi), a ona na to, że szkoda dziecka. Wczoraj w ogóle był
niegrzeczny, dostał w sumie chyba z 5 razy - a nie jest bity, ostatno dostał
z pół roku temu.
Moja mama oczywiście przerażona, że tak już mu zostanie. CZy wasze dzieci też
czasami mają takie odpały?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: pobił babcię 02.09.05, 15:59
      CZy wasze dzieci też
      > czasami mają takie odpały?
      Nigdy.Ani nie bije babci ani nie wali kszesełkiem w meble.

      Zdumiewa mnie fakt, ze dorosla osoba nie umie poradzic sobie z niespelna 3
      latkiem.Zlapalac mocno za reke, a nie biernie czekac, az przywali po
      glowie.Szok.
      • lola211 Re: pobił babcię 02.09.05, 16:00
        Krzeselkiem, rzecz jasna.
        • ikaes Re: pobił babcię 02.09.05, 16:07
          ale to był jego pierwszy raz, nigdy tak nie robił, zawsze był grzeczny, tak, że
          twoim też moze odbić. Potem babcię przeprosił, posmarował ją Amolem (jego
          ukochane lekarstwo na siniaki)i podłożył pod plecy swoją (!)podusię. Babcia ma
          teorię, że jest rozdrażniony tym, że zabraliśmy mu smoczka.
          • lola211 Re: pobił babcię 02.09.05, 16:44
            Moja córka ma juz 7 lat i zadnych tego typu "odpałow" na swoim koncie.Zreszta -
            najbardziej zastanawiajaca jest reakcja babci, a raczej jej brak.Dorosła osoba
            daje sie okladac dziecku? Juz przy pierwszym zamachnieciu sie na nia powinno
            ostro zareagowac.
            • dorka.3 Re: pobił babcię 02.09.05, 16:51
              a moje dziecko ma czasami takie odpały, tylko, że od razu reagujemy. ma 3,5
              roku, więc jeśli widze, że chce się zamachnąć (rzadko bo rzadko, ale się
              zdarza, zwłaszcza jak nie dostatnie tego co chce)to jak przytrzumuję go za ręce
    • mamadacja Re: pobił babcię 02.09.05, 17:01
      Mój synek też miał takie odpałysmile Nie przejmuj się tylko powiedz babci żeby
      małego przytrzymała aż mu nie przejdzie a sama susz mu o to głowę
      tłumaczeniamismile W te i spowrotem wałkuj tematsmile Jak ty i babcia połączycie
      siły, mały szybko zrozumie, że tak nie wolno. Powodzenia
      • maak3 Re: pobił babcię 02.09.05, 20:06
        to nie jest problem, że mały pobił, ale że babcia dała sie pobić dwulatkowi! i
        nie pytaj czy jemu ,,tak zostanie", tylko czy babcia potrafi pomóc dziecku się
        wyzłościć nie bijąc innych, ot co.
        • anita53 Re: pobił babcię 03.09.05, 00:07
          Maak3 nie zgadzam się z Tobą, że nie jest problemem postępowanie dziecka.
          Uważam, że z dzieckiem trzeba na ten temat rozmawiać, powinien wymyśleć sobie
          (z pomocą rodziców) jakąś karę za ten postępek. Nie można tego bagatelizować, a
          co będzie jak dorośnie? Babci też należy się poważna rozmowa, jak ma reagować
          na takie "wybryki".
          Dziecko (każde) sprawdza granice na ile mu wolno... Należy go nauczyć, że
          pewnych granic się nie przekracza, albo ponosi się konsekwencje- pozbawienie
          przyjemności.
          Bicie niczego nie nauczy.
    • regata7 Re: pobił babcię 03.09.05, 15:35
      ikaes napisała:

      > wczoraj moje grzeczne dziecko (2 lata i 8 miesięcy) pobiło babcię, bo
      > zwróciła mu uwagę, że nie można walić krzesełkiem w oszkloną serwantkę. Bił
      > ją kijkami przyniesionymi z dworu gdzie leci, nawet po głowie. Powiedziałam
      > mamie, ze trzeba było mu wlać (bo ja nie mogę 4godziny po przewinieniu, tak
      > się nie robi), a ona na to, że szkoda dziecka. Wczoraj w ogóle był
      > niegrzeczny, dostał w sumie chyba z 5 razy - a nie jest bity, ostatno dostał
      > z pół roku temu.

      to znaczy, że jest bity.
      jeżeli pokazujecie mu, że za złe zachowanie można przylać, to on już wie, że
      można - babci też. Po prostu reaguje tak samo, jak Wy. I tyle.
      • lidqa Re: pobił babcię 03.09.05, 16:15
        nie prawda! sama wiem ze ani ja ani moj maz nigdy nie udezylismy kuby. Jestem
        tego pewna. A on tez swoją zlosc czasem probuje rozladowac biciem kogos.
        • regata7 Re: pobił babcię 03.09.05, 17:05
          lidqa napisała:

          > nie prawda!

          tak? to nie ja wymyśliłam, tylko ludzie, którzy zajmują się psychologią
          dziecięcą od lat.

          >sama wiem ze ani ja ani moj maz nigdy nie udezylismy kuby. Jestem
          > tego pewna. A on tez swoją zlosc czasem probuje rozladowac biciem kogos.

          a skąd wiesz, że gdzieś tego nie zobaczył?
          nie oberwał od kolegi na podwórku?
          nie widział bajek, w których kot tłucze mysz, mysz kota, kaczor jeszcze kogoś,
          etc...?
          małe dzieci uczą się obserwując.

          Poza tym odpowiedziałam na post autorki wątku, która sama przyznała, że
          przylała dziecku kilka razy...
          • lidqa Re: pobił babcię 03.09.05, 22:15
            tak? to nie ja wymyśliłam, tylko ludzie, którzy zajmują się psychologią
            > dziecięcą od lat.

            akurat to nie jest dla mnie argument bo ludzie ktorzy sie zajmuja psychologia
            dziecieca od lat wymyslaja rozne teorie.. chocby wychowanie bezstresowe
            • regata7 Re: pobił babcię 04.09.05, 19:47
              lidqa napisała:

              > tak? to nie ja wymyśliłam, tylko ludzie, którzy zajmują się psychologią
              > > dziecięcą od lat.
              >
              > akurat to nie jest dla mnie argument bo ludzie ktorzy sie zajmuja psychologia
              > dziecieca od lat wymyslaja rozne teorie.. chocby wychowanie bezstresowe

              w którymś z wątków piszesz, że jesteś nauczycielką. A skoro tak, to chyba
              wiesz, że wychowanie bezstresowe wcale nie polega na pozwalaniu na wszystko i
              rozpuszczaniu, jak się powszechnie sądzi.

              A co do obecnego wątku: skoro twierdzisz, że nieprawdą jest, że małe dziecko
              uczy się zachowań obserwując otoczenie i naśladując to, co widzi - to napisz, w
              jaki sposób według Ciebie poznaje świat? Skąd bierze wzorce? Samo z siebie?

        • grazia31 Re: pobił babcię 07.09.05, 13:09
          nie przejmuj się tymi komentarzami, mój mały jest w podobnym wieku i robi tak
          samo. ostatnio kopnął w nogę sąsiadkę. czy z tego trzeba zaraz wyciagnąć
          wniosek ze kopiemy dziecko? tłumaczenie coś tam daje, ale tylko na chwilę.
          ostatnio jest (był) na etapie mowienia wszystkim " ty głupi jesteś". dostał w
          tyłek i teraz mówi tylko" ty jesteś..." i patrzy na mnie ale nie powie. czyli
          klaps skutkuje. babcie i reszta rodzinki potwierdzaja powyzsze(wiec nie
          wyciągajcie od razu wniosków że boi sie mamy, bo go uderzyła -poprostu teraz
          wie że tak nie mozna mówić) wczesniej (aby usatysfakcjonować nie klepiace
          mamusie) tłumaczyłam mu przez prawie 4 miesiace ze tak nie wolno - bez skutku.
          darł sie w miejscach publicznych i obrazał przechodniów na całego. teraz mam
          juz spokój. pozdrawiam
      • a_weasley Re: pobił babcię 03.09.05, 21:08
        regata7 napisała:

        > to znaczy, że jest bity.
        > jeżeli pokazujecie mu, że za złe zachowanie można przylać, to on już wie, że
        > można - babci też. Po prostu reaguje tak samo, jak Wy. I tyle.

        Co wszelako niczego nie wyjaśnia, bo bitych bywa wiele dzieci i to nie raz na
        pół roku, a większość z nich nie bije babci. To już ta babcina diagnoza trochę
        wyjaśnia.
        Pomijając fakt, że pierwsza odpowiedź na pytanie "dlaczego pobił babcię" brzmi
        "bo babcia mu się dała pobić".
        • lidqa Re: pobił babcię 04.09.05, 14:27
          wlasnie dzis wyczytalam ze powodem wybuchow zlosci moze byc frustracja,
          przemeczenie, nadmiar wrazen itd itd. Azeby je ukrocic nalezy bardzo spokojnie
          i stanowczo z dzieckiem postepowac. Zaczyna sie drzec albo bic - mowisz mu
          spokojnie (to wazne!) ze musi isc do swojego spokoju i troche ochlonac bo jego
          zachowanie ci sie nie podoba i wyprowadzasz dziecko. Na pewno to ze babcia
          poniekąd mu na to pozwolila - nie pomoze na przyszlosc. Ja mysle ze to jest ok
          ze szukasz odpowiedzi i teraz sprobuj sie zastanowic jak bedziecie w takich
          sytuacjach postepowac, "przeszkol" rodzine i wypracujcie wspolny front
        • kasia_zuzka Re: pobił babcię 04.09.05, 22:16
          Ty bijesz, a za chwilę tłumaczysz, ze bić nie można???
          • ikaes Re: pobił babcię 05.09.05, 08:30
            dzięki za wszystkie odpowiedzi. Jedna z was pisze, że mały jest bity - a to
            nieprawda, ostatni raz dostał klapsa chyba w lutym - myślę, że bicie wziął z
            bajek, np Tom i Jerry. Poza tym nieprawdą jest, że babcia się nie broniła, ale
            nie mogła nad nim zapanować, chciała go przytrzymać, ale nue dała rady, bo mały
            jestbardzo silny, a jak się wpadnie w szał, to siła się wzmaga. Poza tym, jak
            pisalam wcześniej on od tygodnia jest odzwyczajany od smoczka, nie płacze,
            tylko właśnie zrobił się bardzo nerwowy, trochę agresywny - jak coś idzie nie
            po jego myśli, to zaczyna strasznie krzyczeć - reakcje ma podobne, jak u
            nałogowego palacza, który rzuca palenie. Ja z męzem bardziej staramy mu się
            tłumaczyć niż bić, klaps jest już w ostateczności, gdy nic nie pomaga.
            A bezstresowe wychowanie to bzdury,ten psycholog, który wymyślił tą teorię, po
            20 latach ją odwołał, ale to już było trochę za późno.

        • lolinka2 Re: pobił babcię 05.09.05, 14:32
          Zgadza sie: dała się to dostała.
          Nie dajmy sie zwariować: silniejszy nie uderzy słabszego ale z jakiej racji
          słabszy ma tłuc silniejszego po głowie kijem??!!

          nie wyobrażam sobie takiej akcji w wykonaniu mojego dziecka...

          Wszyscy muszą dbać o to żeby w rodzinie każdy czuł się dobrze - dzieci
          wyjątkiem nie są. I muszą o tym wiedzieć - nasza, rodziców w ym głowa
    • minerwamcg Re: pobił babcię 12.09.05, 14:58
      Będąc na miejscu rzeczonej babci zaatakowana najpierw rozbroiłabym dziecko, potem
      przytrzymałabym mocno za ręce i bardzo stanowczo powiedziała, że zrobił coś tak
      strasznego, że nie chcę go więcej widzieć. Następnie konsekwentnie wyrzuciłabym z pokoju
      mówiąc, że będzie mógł wrócić i odezwać się do mnie tylko jeżeli pierwsze słowo będzie
      "przepraszam".
      A potem porozmawiałabym z jego rodzicami. Również baaardzo stanowczo.
    • ewa2000 Re: pobił babcię 12.09.05, 15:37
      Za chwilke jakis mądry psycholog od bezstresowego wychowania stwierdzi, że
      synek ma np. ADHD.
      Nie jestem zwolenniczka bicia dzieci ( moje własne dostało jeden jedyny raz po
      łapach, gdy manipulowało przy kontakcie), ale jestem zdecydowaną zwolenniczka
      natychmiastowego reagowania i kary adekwatnej do winy.
      Ukarać, tak, aby zrozumiało, mozna nawet 2 letnie dziecko!
      Nie karane uzna, że może sobie na to pozwolić. Rozumiem, że babcia kocha wnuka,
      ale tym bardziej powinna go wychowywać.
      A tak na marginesie - nie bardzo chce mi się wierzyć, że dziecko ot tak sobie
      bez powodu, dotąd spokojne i grzeczne zaczęło okładać babcię kijkami po głowie.
      Nic nie dzieje się bez przyczyny - albo widziało takie zachowanie (
      niekoniecznie w domu), albo już kogoś uderzyło i nikt nie zareagował ( albo
      zareagował smiejąc się"jaki to on mądry"....).
      Kochajmy mądrze- w y c h o w u j ą c - tj, także wymierzając kary.
      • ikaes do ewa2000 12.09.05, 16:03
        czy przeczytałaś mój post dokładnie - przecież napisałam wyraźnie, że to stało
        się po odstawieniu smoczka, a dzieci na to różnie reagują - mój akurat
        zareagował agresją, a to nie jedyny przypadek (moja koleżanka była agresywna
        przez 2 miesiące) - zobaczcie mój wątek na edziecku - po odstawieniuy smoczka
        diabeł w niego wstąpił (przepraszam, nie wiem jak się wstawia linki). Na
        szczęście mu już minęło - ale trwało tydzień (aż czy może tylko). Za każdy taki
        numer dostawał klapsa, ale powiem szczerze, że było mi go żal, bo widać było,
        ze on nie wie co się z nim dzieje, i agresywny się robił w porze zwykłej
        popołudniowej drzemki, gdy nie mógł usnąć z powodu braku smoczka gdy nie mógł
        zasnąć - to akurat ma po mnie - też jestem wściekła, gdy chce mi się spać.
        A nie wiem czy koniecznie dzieci muszą gdzieś podpatrzeć, jak się bije - np.
        dzieci rzucające się na podłogę też nie musiały tego widzieć, one same na to
        wpadają, poza tym dzieci roczne też biją a niektórym to potem zostaje.
        MÓJ NA SZCZĘŚCIE JUŻ SIĘ USPOKOIŁ I ŻADNEGO ADHD NIE MA
        • ewa2000 Re: do ewa2000 12.09.05, 18:02
          Każde tłumaczenie jest "dobre" - małe dziecko reaguje w ten sposób po
          odstawieniu smoczka, starsze gdy kolega zabierze mu samochodzik, jeszcze
          starsze rzuci sie na nauczyciela, gdy on odważy się zwrócić mu uwagę.
          Reagowanie agresją W KAŻDYM WIEKU powinno być karane. Oczywiście kara adekwatna
          i do wieku i do przewinienia.
          Znacznie łatwiej tłumaczyć agresywne zachowanie niż wychowywać.
          • azoorek Re: do ewa2000 12.09.05, 18:44
            Dziecko nie musi byc bite, moze podpatrzec od rowiesnikow jak sie zachowuja.
            Ale rzeczywiscie babcia powinna natychmiast zareagowac, bo w koncu dorosly jest
            od rozdawania kart.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka