Dodaj do ulubionych

Zajęcia łączone

29.09.05, 13:26
Pytanie do mam, których młodsze pociechy wyrosły już z wieku niemowlęcego.
Moja Anka skończyła rok i za nic nie chce się bawić sama, tylko wciąż atakuje
starszego brata, chce robić dokładnie to samo co on (np. on lepi z
plasteliny, ona ją zjada smile)), a jak chcę wyjść tylko z jednym na spacer, to
wrzeszczą jedno przez drugie, że chcą iść razem.
Może macie jakieś pomysły na zajęcia łączone?
Obserwuj wątek
    • aka21 Re: Zajęcia łączone 29.09.05, 13:44
      Ups... jest to problem. Nasz synek (1,5 roku) też chce robić to co córcia i to
      najchętniej tymi samymi zabawkami. Czasem sprawdza się rysowanie (syn
      spacyfikowany w foteliku). Czasem mała pokazuje mu książeczki, z klockami jest
      już trudniej bo syn raczej burzy niż buduje. Lubią razem jeździć
      na "pojazdach", o rower jednak jest wojna (chyba potrzebny już drugi). Też
      bardzo są za sobą.
      Pozdrawiam!
    • awa1977 Re: Zajęcia łączone 01.02.06, 23:14
      Zajęcia brzmi dość poważnie, proponuję zabawy, może ktoś rzuci jakimś ciekawym
      pomysłem, bo ja tej zimy z nimi w domu nie przetrwam.
      U nas sprawdza się:
      -tańczenie, przy stosownej muzyce rzecz jasna wink
      -zabawa latarkami
      -ciastolina (ale młodsza ma juz prawie 2 lata i nie konsumuje)

      Jakieś propozycje?
      • mama_kotula Re: Zajęcia łączone 02.02.06, 01:11
        No, u mnie się nieco poprawiło, młoda dorosła do poważnego wieku 16 miesięcy smile
        Dołożę: rysowanie i malowanie na duuuużej płachcie papieru
        wspólne czytanie książeczek (ale tego polecać nie trzeba), chociaż wiem, że nie
        u wszystkich się sprawdza, ja mam takie szczęście, że młoda potrafi się skupić
        nawet do pół godziny z książką
        teatrzyki pacynkowe - tzn. aktorów animują starszy i mamunia, młoda podziwia,
        zabiera itd.
        Generalnie zabawy w kółko graniaste itp.
        O - a najlepiej oboje do żłobka wysłać smile))))) wtedy przynajmniej do 15.00
        spokój smile
    • baania Re: Zajęcia łączone 10.02.06, 21:44
      Mamo Kotulu, u nas tez tak bylo. Niestety niewiele moge ci poradzic, bo chyba i
      tak beda wrzeszczec. U nas jeszcze bylo bicie sie wzajemnie. Przeszlo w duzej
      mierze odkad dzieci posluguja sie jezykiem. Teraz praktycznie mozemy miec te
      same zajecia dla obojga. Narazie mozesz probowac kombinowac,jak znalezc troche
      czasu na bycie ze starszym bratem sam na sam (kiedy mala spi w ciagu dnia np.).
      My praktykujemy w kazdy weekend wyprawy w nieznane osobno z kazdym dzieckiem
      (moj maz bierze jedno, a ja drugie). Wsiadamy np. w pierwszy napotkany autobus
      i wysiadamy, gdzie nam sie spodoba. Albo idziemy do kawiarni na cos cieplego,
      gdy jest zimno. Jak jest cieplo to oczywiscie mozna zrobic wiecej. Dzieci
      uwielbiaja te osobne wyprawy, choc przedtem tez wszystko chcialy robic razem.
      Teraz same sie dopominaja. I bardzo zmniejszyl sie problem zazdrosci, bo z
      kazdym dzieckiem mamy troche czasu osobno.
      Pozdrawiam,
      Ania (mama dwojki - 3 i 4 lata - 9 miesiecy roznicy)
      • mama_kotula Re: Zajęcia łączone 17.02.06, 12:28
        Problem się rozwiązał sam, bo oboje chcą robić dokładnie to samo smile na moje
        szczęście smile poza tym do 15.00 są w żłobku, w różnych grupach, więc mogą od
        siebie odpocząć.
        Dołożę następne propozycje zabaw:
        1. zabawa w "pieski małe 2" - hit dnia wczorajszego, wymyślany spontanicznie smile
        śpiewamy piosenkę i się wczuwamy w rolę; zrobiłam im opaski na głowę z uszami
        pieskowymi, na podłodze rzeczkę z dużego, niebieskiego ręcznika, do tego
        kładeczka z szalika, pluszowa biedronka i buda z suszarki do bielizny
        przykrytej prześcieradłem smile) zabawa na 2 godziny, i ja też miałam niezły ubaw
        2. stempelki z ziemniaków + plakatówka, odbijane na papierze pakowym (parę na
        ścianie i na stoliku)
        3. na podwórku - układanki z kulek śniegowych (+ konsumpcja tychże, nie umiem z
        tym walczyć, Młoda żre śnieg garściami i się chicholi ze mnie, jak się
        wkurzam), łowienie wędką z patyka i sznurka w kałużach - łowimy na niby i
        opowiadamy, co złowiliśmy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka