maugosia1 11.10.05, 20:52 Czy zabrac dziecko na pogrzeb ukochanej babci? Czy nie bedzie to zbyt traumatyczne przezycie dla swiadomego i bardzo wrazliwego dziecka? Czy macie jakies doswiadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
july.29 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 11.10.05, 21:20 maugosiu, tu masz wątek nt. Wprawdzie pytanie jest o dużo młodsze dziecko, ale z tego co pamiętam, potem dyskusja była już bardziej "uniwersalna" wiekowo. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=25458142&v=2&s=0 ps. ja bym zabrała, ale decyzja oczywiście należy do Ciebie. pozdrawiam, j. Odpowiedz Link Zgłoś
kasper68 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 11.10.05, 22:19 Wydaje mi się że spokojnie możesz wziąć. Przecież tak duże dziecko chyba wie, że nie żyje się wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka73 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 11.10.05, 22:27 Bardziej traumatycznie będzie, jesli go nie weźmiesz - nie będzie miał szansy na pożegnanie z bliska Osobą. Oszczędź tylko widoku Babci w trumnie, lepiej niech zapamięta Ja żywą, na zdjęciach. Rozmawiaj z nim o tym, ze mu smutno, że czuje żal, ze jest zły, bo nie rozumie, dlaczego tak się stało. Nie wstydź się płakac przy nim - to normalne, ze przezywamy żałobę, choć tak mało się o tym mówi. Jesli bedzie chciał, wyjdzie z taka inicjatywą, zeby Babci cos dac od siebie, do trumny - jak najbardziej; list, zabawka itp. Rodzimy się i umieramy - taka kolej życia Odpowiedz Link Zgłoś
renata28 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 01:49 Ja byłam na pogrzebie babci kiedy miałam 8 lat. Nie wspominam tego jako traumatyczne przeżycie, a cieszę się, że byłam. Trzy lata temu w mojej rodzinie zdarzyła się straszna tragedia. Zginęła moja kuzynka, która samotnie wychowywała wówczas ok. 5 letnią córeczkę. Jej dziadkowie mieli podobny dylemat. Byli z tym u psychologa, który poradził, żeby zabrać dziecko, bo w ten sposób być może kiedyś w przyszłości łatwiej zrozumie, że mamy nie ma, a pogrzeb to pożegnanie, które mała pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 05:05 Ja mialam 10 lat gdy zmarl moj tata i mama zabrala mnie na pogrzeb ale teraz z perspektywy czasu mysle,ze zabranie mnie nawet do kostnicy nie bylo madrym posunieciem.Dzis mam 31 lat i wciaz pamietam ojca w trumnie[a wolalabym tej sceny nie pamietac].Zrobisz jak uwazasz ale ja do kostnicy bym nie zabrala dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi1 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 05:31 Mam podobne odczucia. W wieku 9 lat pryeżyłam śmierć i pogrzeb mamy. Trauma. Widok mamy w trumnie to dramat, który co jakiś do powraca. Nie sądzę, aby filozofowanie na temat życia, śmierci i przemijania coś tu mogło zmienić. Odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi1 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 05:36 Zapomniałabym. Pamiętam też pogrzeb kilkuletniego syna sąsiadów (modlitwy, kostnicę, cmentarz - zatem szczegóły). Dodam, że miałam wśwczas około 4 lat. Dzisiaj mam 36. Raz jeszcze odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 07:32 Ja jako dziecko bywalam-moze nie czesto, ale pare razy- na pogrzebach bliskich czlonkow rodziny. Pierwszy raz jako chyba 6-latka. Nie przypominam sobie, zeby spowodowalo to jakikolwiek uraz w mojej psychice, bylo to dosc naturalne. Trumna stala w domu, nie w kostnicy, przychodzili rozni ludzie sie pozegnac, ja tez zagladalam do srodka otwartej trumny. Bylo to jakos zupelnie naturalne, bo smierc jest naturalnym skladnikiem rzeczywistosci.Nie pamietam, zeby nas jakos rodzice specjalnie przygotowywali psychicznie do pogrzebu. IMHO jesli to ma byc pogrzeb kogos bliskiego, to lepiej dziecko zabrac, ale niekoniecznie zachecac do wchodzenia do kostnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 13:58 Sama chodziłam na pogrzeby - nie tylko rodziny, jako siedmio-ośmio letnia dziewczynka chodziłam z koleżanką na wszystkie pogrzeby (na wsi to było, więc zwłoki wyprowadzano z domu, a trumnę zamykano już przy księdzu - ale jakoś traumy po naoglądaniu się nieboszczyków nie mam...) - czego to dziecko z nudów nie zrobi. Moje dzieci też chodzą na pogrzeby - dalszej rodziny, ale także dwóch dziadków - i również nie przyszłoby mi do głowy, aby mogło im to zaszkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
karen74 Do musia2002 12.10.05, 14:16 Przepraszam bardzo, że ja zupełnie nie na temat, ale kiedy przeczytałam Twój post, to przypomnialo mi się coś bardzo ważnego, związanego z bardzo bliską mi osobą. W związku z tym mam bardzo osobiste pytanie( jeżeli nie chcesz to oczywiście nie odpowiadaj). Czy uczyłaś sie w Poznaniu w PSB? Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: Do musia2002 12.10.05, 21:27 Nie.W Poznaniu bylam tylko raz w zyciu przejazdem.Jestem ze slaska. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 14:08 Powiem to, co dziewczyny powyżej: zabierz. Może faktycznie niekoniecznie musi oglądać babcię w trumnie, ale sam fakt pożegnania jest ważny - w końcu po to na tę okoliczność ludzkość ma rytuały (różne w różnych kulturach) - żeby przez to przejść bez traumy, mieć możliwość przeżycia zrozumiałego żalu, poczucie, że się było do końca, żeby się pożegnać... Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 14:20 Mając 9 lat byłam na pogrzebie dziadka i nie była to dla mnie jakaś trauma - wielkie przeżycie owszem, ale nie trauma. Było bardzo smutno, ale było to dla mnie jakies naturalne zamknięcie pewnego etapu (najpierw choroba dziadka, potem wiadomość o jego śmierci). Myślę, że było mi potrzebne to wszystko, co się działo tamtego dnia - najpierw pogrzeb i płacz, a potem stypa, gdzie ludzie zaczynali się śmiać i stawało się oczywiste, że życie wróci do normy, chociaż już bez dziadka... Według mnie dziewięciolatek jest na tyle dużym dzieckiem, że potrzebuje jakiejś formy pożegnania i nie jest wcale za mały na pogrzeb. Natomiast zdecydowanie, jaki kilka osób tutaj, odradzam zabieranie dziecka do kostnicy i pokazywanie mu zwłok. To jest straszne przeżycie nawet dla osoby dorosłej - sądzę, że szok może być zbyt wielki, a dziecku to przecież do niczego niepotrzebne. Pozdrawiam i życzę trafnej decyzji gemma Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 14:50 Bylam jako 5-latek na pogrzebie babci a jako 9-latka na pogrzebie dziadka. Rozumialam czym jest smierc, ale potraktowano dziecko jako czesc rodziny i tak sie czulam. Gorzej by mi w tym dniu bylo zastanawiac sie co robia rodzice i przede wszystkim byc bez nich. Uwazam ze dziecko w tym dniu potrzebuje wsparcia rodzicow przy czym zwiekszona opieke powinien sprawowac w czasie pogrzebu rodzic ktorego rodzic nie jest tym ktory umarl (koszmarne zdanie, sorry). Magda Odpowiedz Link Zgłoś
asientos Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 14:58 Miałam siedem lat, gdy zmarła moja ukochana babcia. Któregoś dnia ze świetlicy odebrała mnie druga babcia, a mama stała zapłakana na korytarzu. Nikt nie mówił, że babcia wyjechała, tylko że umarła i nic ją nie boli. Przyjęłam takie wytłumaczenie. W pogrzebie i mszy uczestniczyłam. Pamiętam do dziś, że stałam z drugimi dziadkami, ale im uciekłam do rodziców. Uważałam (mając siedem lat),że babcię trzeba pożegnać. Nie płakałam, ale żal mi było mamy. Nie było to dla mnie traumatyczne doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
asientos Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 15:01 aha, nie zaglądałam do trumny i nigdy tego nie robię. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 15:18 Byłam na pogrzebie gdzie był chłopiec około 8 lat, który większość czasu siedział z babcią, i powiem że było to ciężkie przeżycie, nie płakał, ale po pogrzebie nie chciał wyjść z cmentarza, musieliśmy z nim tam posiedzieć z pół godziny, poopowiadać, ale nie rzeczy w stylu babcia poszła do nieba i siedzi z aniołkami, bo to już duży chłopak i rozmawialiśmy jak z dorosłym. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka73 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 22:10 Kiedy moja babcia umarła miałam 10 lat. Ale wczesniej długo chorowała, miała raka wątroby. Pamiętam, ze na początku modliłam się, zeby wyzdrowiała, a potem, jkabym zrozumiała, zaczęłam się modlić, żeby spokojnie i bez bólu umarła. Wiedziałam, ze tak będzie dla niej lepiej. No i najbardziej było mi żal mamy, ale tego, jak to jest, gdy mama umiera nie umiałam sobie wyobrazić. Na pogrzebie było mi głupio, bo jakoś nie chciało mi się płakać i czułam się przez to winna. Kiedy już poleciały łzy poczułam ulgę. Odpowiedz Link Zgłoś
jabw Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 12.10.05, 22:04 Miałam 11 lat, gdy zmarła moja mama. Na pogrzebie trumna była otwarta, a Mama wyglądała okropnie- trupio-blado-sina. Kazano mi pogładzić jej dłoń na pożegnanie i to była trauma. Długo się potem modliłam, żeby zapomnieć ten widok. Na szczęście z czasem zapomniełam i potem we snach Mamę widziałam żywą. Nadal jednak wracały koszmary z motywem różnych zwłok. Dziś mam 29 lat i panicznie boję się zwłok. Z kolei mój brat w wieku 10 lat był na pogrzebie Dziadka i nic go nie ruszyło. No ale z Dziadkiem był bardzo słabo związany Myślę, że dziewięciolatka po prostu możesz spytać, czy chce iść na pogrzeb (mnie musiano wyciągać zza pieca, żebym poszła zobaczyć stojącą w drugim pokoju trumnę). I uszanuj jego decyzję. Pozostaw mu też wolną rękę w kwestii zbliżania się do trumny- równie dobrze może pożegnać zmarłego z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 13.10.05, 00:52 Ja bylam na pogrzebie swojej prababci kiedy mialam 4 lata. Doskonale pamietam caly pogrzeb, z pewnoscia zrobilo to na mnie wrazenie ale nie bylo to traumatyczne przezycie. Mysle, ze nie chodzi tu o wiek ale jesli odchodzi ktos bardzo bliski to sama sytuacja jest tragedia i traumatycznym przezyciem. Bez wyjatku czy ma sie dwa lata czy dwadziescia i czy sie na pogrzeb poszlo czy siedzialo w domu. Ja nie zdarzylam sie zzyc az tak bardzo z prababcia choc ja doskonale pamietam. Wiec jesli rozpacza ogromne z powodu odejscia babci to chyba nie do konca ma to znaczenie czy pojdzie czy nie. Bol i tak pozostanie. Najlepiej sama go o to zapytaj. Czy chce pojsc na pogrzeb. A moze ma wewnatrzna potrzebe? I co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
dorotakatarzyna Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 13.10.05, 08:21 Ja zawsze zabieram moje dzieci na pogrzeby, ale nie podchodzimy do trumny. Na ostatnim -wujka - dzieci miały 2, 8 i 9 lat. Praktycznie żadnej reakcji. Niech się przyzwyczajają od małego, że to normalne, że trzeba się pożegnac. Takie jest życie... Odpowiedz Link Zgłoś
oluncia Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 13.10.05, 10:14 Wiesz to chyba jednak bardzo indywidualna sprawa. ja w wieku 7 lat bylam na pogrzebie ukochanego dziadka. Pamietam wszystko bardzo dokladnie.Przez nastepne klka miesiecy budzilam sie z placzem w nocy, krzyczalam, snil mi sie dziadek w trumnie praktycznie co noc. Koszmar... Mama po wyczerpaniu wszelkich sposobow ( zaczela spac ze mna, rozmawiala, tulila itp.,) zaczela nawet dawac na msze co by mnie dziadzius zostawil juz... Zaznaczam, ze kobieta wyksztalcona, psycholog i raczej ateistka. Boli mnie wspomnienie tamtego czasu bardzo a mam prawie 30 lat. Bylam tez rok wczesniej ( mialam ok 6 lat) na pogrzebie kolezanki mamy. Otrula sie w bardzo zaawanowanej ciazy, pochowali ja razem z tym dzieciatkiem. Pamietam z tego okresu te rozmowy na pogrzebie, pelne jadu i zlosci, plotki. Tez mi bardzo zapadlo w pamiec i przezywalam a niby taki maluch byl ze mnie wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
76kitka Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 13.10.05, 13:27 Wytłumacz jak wyglada taki pogrzeb i zapytaj czy chce pójść. Jeśli sie zdecyduje nie zabierajcie Go ze sobą do kaplicy, gdzie leży ciało, albo niech tylko uczestniczy we mszy. Ja jako dziecko byłam na pogrzebie swoich dziadków, byłam na mszy, a potem na cmentarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 13.10.05, 14:12 Zabierz! pogrzeb to naturalny etap życia i nie ma co udawać, że jest inaczej. ja pochodzę z dość długowiecznej rodzinki i nie zapomnę widoku swoich 20 letnich kuzynów, którzy bali się wejść do pokoju w którym spoczywało ciało mojego dziadka a ich pradziadka. Ten widok był żałosny po prostu, dorośli ludzie a siedzieli skuleni, a to przecież ich pradziadek był. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 13.10.05, 15:19 volta2 napisała: nie zapomnę widoku swoich 20 > letnich kuzynów, którzy bali się wejść do pokoju w którym spoczywało ciało > mojego dziadka a ich pradziadka. Ten widok był żałosny po prostu, dorośli > ludzie a siedzieli skuleni, a to przecież ich pradziadek był. Przypomniałomi się coś... Wprawdzie nie na temat, ale... Dawno , dawno temu, jak jeszcze pracowałam, na sąsiednim oddziale (ginekologia) zmarła kobieta. Dyżurująca położna cały dyżur przesiedziała u nas, bo się bała być sama ze zmarłą (owszem jako personel była sama, ale było mnóstwo pacjentek, w większości w niezłym stanie). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonesik Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 13.10.05, 20:39 Mój 9,5 letni synek był we wrześniu na pogrzebie mojej babci, czyli jego prababci. Na pewno nie był z nią tak bardzo zżyty. Na mszy zrobiło mu sie strasznie przykro, że juz nigdy jej nie zobaczy i trochę popłkał się. NA samym pogrzebie był spokojny. Dzieci w tym wieku wszystko doskonale rozumią. Oczywiście Twój syn będzie przeżywał pogrzeb bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
radowinkaala Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 14.10.05, 11:39 Ja jako dziecko 8-letnie byłam na pogrzebie ukochanego wujka. Szczerze mówiąc mogli mi tego zaoszczędzić ... Pamiętam wszystko z najdrobniejszymi szczegółami - a było to ponad 18 lat temu. Przeżycie było ciężkie, zwłaszcza, że nie rozumiałam tak do końca co się stało - więc jak już osiągnełam pełna świadomość stanu śmierci wszystko wróciło ze zdwojoną mocą ( Odpowiedz Link Zgłoś
maugosia1 Re: Pogrzeb i dziewiecioletnie dziecko 15.10.05, 19:52 Dziekuje bardzo za wszystkie rady. Odpowiedz Link Zgłoś