Dodaj do ulubionych

Cos wam powiem!!!!!

14.10.05, 09:29
Witam
Witam chciałabym wam opowiedzieć o czymś dla mnie nie zrozumiałabym. Mam
synka ma 18 miesięcy ostatnimi czasy często przebywa w towarzystwie dziadków
i swego kuzyna Kubuś wazy 11500 jego kuzyn mając dwa latka i dwa miesiące cos
koło 20 kilo ja wina stoi po stronie dziadków, co mały chce dostaje, bo on
nie umieją mu odmówić a dziecko na początek dostaje kopa od życia otyłość dla
mnie jest czymś zrozumiałabym, bo sama mam nadwagę z winy rodziców i teraz
własnej Może i dla tego jestem wrażliwa pod tym względem. Inny przypadek
kuzyn biegł za moim synkiem ten kiepsko chodzi, bo zaczął całkiem nie dawno
no i mały upadł na tył główki a Babcia ani słowem drugiemu wnukowi nic nie
powiedziała a dziadek na ten fakt odparł MA PECHA. Wczoraj synek poszedł za
dziadkiem i do dzieci w piach brudny w buzi zabawka od błota ręce czarne a
dziadek no niech się bawi przewiesz on jest czysty. Potem się dziwią, czemu
go z wózka nie wypuszczam mały jest ciekawy świata, ale nie można pozwolić ze
on będzie chciał a ja mu na to pozwolę i tak jest wychowywany drugi jego
wnuczek.
Powiem wam tak najgorzej jak dziadkowie maja swoje zdanie i wcale nie jest
one słuszne
Obserwuj wątek
    • asientos Re: Cos wam powiem!!!!! 14.10.05, 09:51
      a czy synek płacze, jak idzie do dziadków?
      • andaba Re: Cos wam powiem!!!!! 14.10.05, 09:55
        Zważywszy na ilość piasku zjedzoną prez moje dzieci zapewniam że jest
        nieszkodliwy smile
        A jak synek jest ciekawy świata, to po co go trzymasz w wózku.
    • antonina_74 Re: Cos wam powiem!!!!! 14.10.05, 10:05
      Rozumiem troskę o nadwagę, rozumiem że złości Cię że babcia nie skarciła
      starszego za popchnięcie synka... ale co do błota... no niech się bawi!!! Jak
      się ubrudzi to umyjesz smile
    • agagor2 Re: Cos wam powiem!!!!! 14.10.05, 11:32
      "do dzieci w piach brudny w buzi zabawka od błota ręce czarne" - moje dziecko
      (również 18 miesięcy) idzie do dzieci do piaskownicy, zdarza mu sie również
      włożyć zabawkę do buzi i ręce do błota - nawet czasem do buzi powędruje piasek
      albo błoto. Nie jestem z tego dumna, nie zawsze da się upilnować, ale trzymanie
      dziecka w wózku tylko z tego powodu, że może się pobrudzić uważam za karygodne.
      "Potem się dziwią, czemu
      > go z wózka nie wypuszczam" - szczerze to ja tez się dziwię (a nie jestem
      pokoleniem dziadków). Zgadzam się z tym że "nie można pozwalać na wszystko"
      czego chce dziecko, ale skoro nie pozwalasz bawić się mu w pisakownicy to chyba
      na niewiele mu pozwalasz. Napisałaś, że synek kiepsko chodzi - może przyczyną
      tego kiepskiego chodzenia jest to, że nie pozwalasz mu rozwinąć tej
      umiejętności, bo skoro nie wypuszczasz go z wózka to kiedy ma trenować?
      Jeżeli chodzi o jedzenie - to się zgadzam z Tobą smile
      • karolina_244 Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 10:03
        Ale to nie była piaskownicasmile tylko przy krawezniku piach czarny nie idzie
        tego potem doprac piasek pubiedy chodzi do piaskownicy i jakos znosze widok
        brudnego dziecka ale ile razy mam mowic ze do tych wysepek z piachem nie wolno
        ludzie tam wegiel składuja proponuje swoje dziecko tam wsadzic
        • antonina_74 Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 10:47
          No to nie pozostaje Ci nic innego jak porozmawiać z dziadkiem i powiedzieć
          wyraźnie że nie chcesz żeby mały się tam bawił - a jak nie zrozumie to po takim
          spacerku wręczyć dziadkowi brudne ciuchy i powiedzieć "skoro tata pozwala mu
          się bawić w węglu to niech tata to teraz upierze" smile
    • monita2 Re: Cos wam powiem!!!!! 14.10.05, 11:52
      a może dziadkowie mają trochę racji.
    • wiecznie_zdziwiona Prosta recepta 14.10.05, 11:53
      NIe oddawaj dziecka do dziadków, jeśli nie odpowiada Ci ich system wychowania.
      Sama wiesz najlepiej co szykujesz swojemu dziecku - to Twoi rodzice jak
      rozumiem. Albo rybki albo akwarium - albo dziecko oddajesz i akceptujesz te
      metody albo sama się nim zajmij i zrobisz to po swojemu.
      • verdana Re: Prosta recepta 14.10.05, 12:00
        Ja jestem po stronie dziadków - oprócz pasienia wnuków.
        Pomysł, zeby nie wypuszczać dziecka z wózka, bo się zabrudzi to po prostu nie
        do uwierzenia. A szczególnie, gdy dziecko jest ciekawe świata. To co - zabić tą
        ciekawość, zeby zostało czyste?
        A jak jedno moje dziecko przewracało drugie, to tez nie robiłam sprawy.
        kurat "Ma pecha" to to, co bym powiedziała pewnie. Jak dziecko bawi się z
        innymi to jest narazone na takie sytuacje. Jedyna rada - trzymać w wózku do
        pełnoletności.
        • corokia Re: Prosta recepta 14.10.05, 21:23
          masz racje!Mnie dziwia takie mamy
          co stroja dziecko i ida do piaskownicy
          a tam slysze:zostaw nie bierz piachu ,nie siadaj
          bo bedziesz brudny i tak dalej.....
          ja owszem lubie dziecko ladnie ubrac jak idziemy
          nawet do piaskownicy ale nie zabraniam jej niczego
          a niech sie kula w piachu co tam...,
          mozna przeciez wyprac!
      • karolina_244 Re: Prosta recepta 15.10.05, 10:05
        nie to są rodzicie ojca ziecka raczej nie oddaje bo ja w tym czasie jestem na
        podwurku i bawie sie z nim a dziadek zawsze go woła tam gdzie mi to nie
        odpowiada
    • inna57 Re: Cos wam powiem!!!!! 14.10.05, 12:43
      Przykro mi to mówić ale w tym wypadku to dziadkowie mają rację, masz może
      czyste dziecko ale z pewnoscią nie jest ono szczęśliwe. Dziecko aby się
      rozwijać musi mieć pełen wachlarz doznań. To że Twój synek słabo chodzi też
      pewnie jest Twoją "zasługą", no bo przecież może się przewrócić. Zadziwiające
      ale to co Ty poczytujesz za matczyną miłość jest bardzo niebezpiecznym dla
      przyszłości Twojej pociechy kloszem. Cieci czyste rzadko bywają szczęśliwe.
      Pomyśl o tym co napisały inne bardziej doświadczone mamy.
      • feliz3 Re: Cos wam powiem!!!!! 14.10.05, 14:26
        Ktoś mi kiedyś powiedział "dziecko brudne i rozrabiające, to dziecko
        szczęśliwe". Synek musi poznać świat - wszyscy zaczynamy od piaskownicysmile Jak
        się wybrudzi, to trzeba przebrać. Troszkę w piasku mu nie zaszkodzi.
      • karolina_244 Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 10:09
        inna57 Przykro mi ze stwierdzasz ze jest to moja zasługa mały chodzi gdzie
        kolwiek idziemy sam nie czymany za zadne smyczy kaptur czy reke zaczoł chodzic
        2 wrzesnia do piero miał problemy przy porodzie jak by cie to interesowało
        pozatym nie zmuszałam go do tego kazde dziecko ma swoj czas na to by chodzic.A
        co do czystosci powtarzam mozna dziecko wsadzic do piaskownycy i ok a n ie w
        pobliska powiedzmy wysuszona kałurze gdzie ludzie wegiel składuja i parkuja
        samochud
        • mama_kotula Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 13:33
          Boszzz, jak to ciężko się czyta, od byków aż w oczy kłuje... Moje dzieci
          babrały się w piachu/błocie/mokrej trawie od kiedy umiały siedzieć i nic im nie
          dolega, więc widzisz, że skoro dziecko nie chodzi, wcale nie trzeba go trzymać
          w wózku. A problemy przy porodzie też mieliśmy i 5 Apgaru. Nieco się dziwię
          Twojemu oburzeniu na dziadków.
          Przykro mi to stwierdzać, ale masz zadatki na toksyczną, nadopiekuńczą matkę.
          PS. Siadanie pod samochodami już przerabiałam z raczkującymi maluchami. Nie
          jest groźne.
          • mallard Mamo Kotula! 17.10.05, 00:32
            Generalnie na forum nie zwraca się uwagi na błędy "przy ludziach". Jeżeli,
            to "na priv" (brrrrr, ten netowy żargon!). Nie każdy przecież ma literackie
            zacięcie tak, jak np. Ty.
            Pozdrawiam.
            • mama_kotula Re: Mamo Kotula! 17.10.05, 00:52
              Generalnie - to zawsze będę zwracać uwagę na błędy, bo rażą mnie okrutnie, i
              nie tylko mnie, zobacz niżej np. magellan. Co do literackiego zacięcia, nie
              wyklucza ono popełniania błędów (vide: narzędzie sprawdzania pisowni w
              Wordzie). Zresztą w którymś z postów poniżej autorka sama przyznaje się do
              kłopotów z pisaniem, więc tym bardziej będę monitować o poprawność. Świadomość,
              że się robi coś źle, nie wystarczy, trzeba jeszcze popracować nad sobą.
              Zwłaszcza, że potem pojawiają się porównania typu "jeśli w wychowywaniu dziecka
              jesteś tak dobra jak w ortografii, to...".
              Pozdrawiam
              Marta
              • karolina_244 Re: Mamo Kotula! 17.10.05, 15:22
                Sama kobieto nad swoją psychika popracuj skoro psycholodzy nie rokuja u mnie
                poprawy to niby jak mam to robic jak sie spiesze nie wrzucam tego na worda bo
                takie osoby mało wychowane mnie strasznie irytuja i potem mowi sie ze dzieci są
                zle wychowane wytykając ludzi na ulicy skad sie to bierze od rodziców
                • mag.ellan Ech...... 17.10.05, 15:51
                  karolina_244 napisała:

                  > Sama kobieto nad swoją psychika popracuj skoro psycholodzy nie rokuja u mnie
                  > poprawy to niby jak mam to robic jak sie spiesze nie wrzucam tego na worda bo
                  > takie osoby mało wychowane mnie strasznie irytuja i potem mowi sie ze dzieci

                  >
                  > zle wychowane wytykając ludzi na ulicy skad sie to bierze od rodziców


                  ... powiało etykietą wink. No wzór... .
                • mama_kotula Re: Mamo Kotula! 17.10.05, 19:17
                  Karolino, nie mówilam, żebyś pracowała nad psychiką, tylko nad ortografią,
                  widzisz różnicę?
                • mama_kotula Re: Mamo Kotula! 17.10.05, 19:32
                  Sprowokowałaś mnie niestety... Jak psycholodzy nie rokują poprawy, może warto
                  się udać do psychiatry. I nie tobie oceniać mój poziom wychowania, bo twój
                  pozostawia wiele do życzenia.
                  • agagor2 Re: Mamo Kotula! 17.10.05, 22:07
                    Pieknie ujęte...
                    A swoja droga czytając takie "wypracowanie" w którym błąd goni błąd i znaków
                    interpunkcyjnych brak trudno jest zrozumieć sens...
                    Z niezrozumienia wynikają komentarze, które autorka postu uważa za niesłuszne
                    (swoja drogą, jezeli chce się być dobrze zrozumianym to należy od razu dokładnie
                    opisać cały kontekst, a nie dopiero później tłumaczyć, że piaskownica to w
                    zasadzie nie piaskownica wink). W odpowiedzi na nieprzychylne komentarze "głupawa"
                    obrona w postaci ataku, a odpowiedzia na atak jest atak i tak spadamy w dół na
                    samo dno, na którym kultury już brak. Smutne...
                    p.s. czy jest jakieś schorzenie (na dys...), które zwalnia z kultury dyskusji?
          • inna57 Re: Cos wam powiem!!!!! 17.10.05, 11:06
            Dzięki za poparcie. Błędy też mnie raziły ale już się do tego przyzwyczaiłam,
            chociaż sama dbam o bezbłędną pisownię. Co do toksyczności mamy to zgadzam się
            to już nie są tylko zadatki. Wolę patrzeć na mojego szczęśliwego wnuczka
            lepiącego pączki z błota niż widzieć jak męczy się uwięziony w wózku. Węgiel
            jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodził, znam dzieci które nawet próbowały go jadać
            i nic im si nie stało. Mój syn też był dzieckiem wysokiego ryzyka (wtedy
            jeszcze nie stosowano skali Apgar) a mimo to pozwoliliśmy mu naturalnie
            poznawać świat. Dziś jest szczęśliwym ojcem i swojemu synowi też pozwala na to
            aby sam przekonał się jak świat wygląda naprawdę a nie z dystansu spacerówki.
    • jakw Re: Cos wam powiem!!!!! 14.10.05, 18:34

      > kuzyn biegł za moim synkiem ten kiepsko chodzi, bo zaczął całkiem nie dawno
      > no i mały upadł na tył główki a Babcia ani słowem drugiemu wnukowi nic nie
      > powiedziała a dziadek na ten fakt odparł MA PECHA.
      hm, jeśli Twój mały upadł tylko dlatego, że kuzyn za nim biegł to raczej nie
      wina kuzyna? W końcu trudno wytłumaczyć 2-latkowi, że ma zachowywać bezpieczny
      odstęp. A mały niedługo nauczy się porządnie chodzić i będzie ok. Co do błota -
      dzieci są albo czyste, albo szczęśliwe. Co do pasienia - masz rację.
      • pinkee Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 11:16
        No nie uwierze, ze wszystkie pozwalacie dziecku na zabawe w jakims syfie!!Bez
        przesady! Karolina ma racje - co innego zabawa w piaskownicy, a co innego w
        jakiejs czarnej brei, brudnej od spalin, kurzu,pewnie pełnej ołowiu, kadmu i nie
        wiadomo czego jeszcze. Moj synek tez jest ciekawy swiata, ale w pewne miejsca go
        nie puszczam, bo sama sie ich brzydze- i nie uwazam tego za chora matczyna milosc.
        A mamusie, ktore nie wpuszczaja wystrojonego jak lala dziecka do piachu, bo sie
        wybrudzi, sa dla mnie po prostu z a l o s n e.
        Co do jedzenia - powiedz im, ze mieli czas, zeby tuczyc swoje dziecko, a od
        Twojego wara. I tyle!
        • karolina_244 Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 16:27
          Hej no widzę ze wreszcie ktoś mnie zrozumiał któraś z dziewczyn napisała ze mam
          tacie towiedziec..... Niestety ja na tato mamo z nimi nie jestemwinkMój synek
          chodzi a jak do piaskownicy PIASKOWNICY nie do wyschniętej kałuży gdzieś na
          boku. Nie byłam i nie mam zamiaru dziecku zabronić chodzić czy tez biegać, ale
          wyobrazicie sobie sytyłacje ze po boisku biegają dzieci w wieku od 2 w górę
          niezważające podczas zabawy ze taki maluch za nimi biega popchną go i Ida dalej
          nie zważając na to ze maluch leży na ziemi
          • mama_kotula Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 22:47
            karolina_244 napisała:
            > wyobrazicie sobie sytyłacje ze po boisku biegają dzieci w wieku od 2 w górę
            > niezważające podczas zabawy ze taki maluch za nimi biega popchną go i Ida
            dalej
            >
            > nie zważając na to ze maluch leży na ziemi

            Kto idzie, te dzieci, które popchnęły? A co, mają go podnosić? Od czego ty -
            jako matka - jesteś? Boszzz, jakbym ja tak miała, tobym do 12 roku życia dzieci
            w wózku woziła. Zdarza się, że ktoś popchnie moje dziecko, ale nie robię z tego
            tragedii, podniosę, zwrócę uwagę starszakowi (o ile jest w stanie ją zrozumieć,
            biegającymi dwu-, trzylatkami się nie przejmuję) i wracamy do zabawy.
            Kolejny raz potwierdziłaś moje przypuszczenia o twoich zadatkach na toksyczną i
            nadopiekuńczą matkę.
            • karolina_244 Re: Cos wam powiem!!!!! 16.10.05, 19:57

              Nie chce być nie miał, ale i tak zapewne będę opiekuńczość nazywasz dbanie o
              swoje pociechę Ok jestem nadopiekuńcza a to tylko dla tego ze za dużo przeżyłam
              żeby mały się urodził i po samym porodzie aż do teraz mały biega po podwórku
              chodzę za nim w znacznej odległości i myślisz ze człowiek jest wstanie zdarzyć
              przechwycić lecące dziecko ok pu biedy jak upadnie na kolanka czy na pupę, ale
              on uderzył Sie w tył głowy upadł po prostu cała swoja długością na główkę
              podniosłam przytuliłam nie leciałam z nim do szpitala mimo ze mały ma małe
              problemy Wiesz, co To jest Jama pokrwotoczna??? Zapewne nie lub poszerzone
              komory skąd byś to miał wiedzieć
              • mama_kotula Re: Cos wam powiem!!!!! 16.10.05, 20:53
                Jakby ci to powiedzieć... nie osądzaj stanu wiedzy innych, jak nie masz o nim
                pojęcia (akurat trafiłaś kochana na absolwentkę studium medycznego z lekarskiej
                rodziny), ale nie w tym rzecz.
                Rozumiem, że boisz się o swoje dziecko, bo każdy się boi, niezależnie od tego,
                czy dziecko jest zdrowe, czy nie. Chodzi jednak o to, aby nie przegiąć z tą,
                jak to nazywasz, dbałością. Dziecko nie może czuć się osaczone!
                Poza tym - kto ci każe dziecko w locie łapać...?
                Ps. Proponuję jednak korzystać ze słownika ortograficznego.
                • karolina_244 Re: Cos wam powiem!!!!! 17.10.05, 15:23
                  oj kobieto niechwal sie swoimi studiami wisi mi to co ty studiowałas ja tez
                  skonczyłam studia i jakoś sie z tym nie obnosze
                  • mama_kotula Re: Cos wam powiem!!!!! 17.10.05, 19:19
                    karolina_244 napisała:

                    > oj kobieto niechwal sie swoimi studiami wisi mi to co ty studiowałas ja tez
                    > skonczyłam studia i jakoś sie z tym nie obnosze


                    Czyżby polonistykę? wink
    • ewa4577g Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 11:56
      No to ja też coś Ci opowiem Karolinko. Na podwórku była duża piaskownica w
      której bawiły sie wszystkie dzieci z okolicznych kamienic. Pewnego razu
      odwiedził nas lekarz pediatra z małżonką (laryngolog) i dwójką dzieci
      czyściutko elegancko ubranych. Zobaczył piaskownicę i 11 dzieci w różnym wieku
      bawiących się czym się dało (to był rok 86 - zabwki to było to co sie dzieciom
      udało wynieść z domu). I ten pan lekarz powiedział do swoich dzieci :idzcie się
      bawić do piaskownicy. Po jakimś czasie poszedł zawołąć swoje pociechy do domu
      (już nie takie czyściutkie) i wskazał na najbardziej brudne dziecko (brudne nie
      tylko ubranie, ale rączki buzia nóżki) i powiedział - " to dziecko jest
      najzdrowsze bo najbrudniejsze, już sie tak uodporniło że żadne zarazki sie go
      nie czepią" - i tak jest z tym dzieckiem do dziś. Już się nie brudzi w
      paiskownicy - ale od dziecka zdrowe.
      • mamuska110 Re: Cos wam powiem!!!!! 21.10.05, 13:16
        jezeli chodzi o te najbrudniejsze dziecie to nie zawsze jest to regula ze sa
        najzdrowsze. moja corka odkad umiala sama siedziec siedziala na podlodze, jej
        zabawki walaly sie po wszystkich katach, zaznaczam ze podloge myje jakims
        plynem raz w tygodniu, na codzien przecieram mokra scierka wiec nie mozna mowic
        tu o sterylnosci. bardzo szybko zaczela raczkowac wiec wszedzie jej bylo pelno.
        chodzimy do piaskownicy, na hustawki i zawsze przychodzi brudna. nigdy jej nie
        zabraniam czegos w zabawie( oczywiscie w granicach zdrowego rozsadku) a mimo to
        juz dwa razy zlapala infekcje bakteryjna i lezala w szpitalu. prawdopodobnie
        jakis piesek lub kotek nasikal do piasku. wiec z ta odpornoscia bywa roznie.
        nadal chodzimy do piasku ale nie pozwalam jej brac zabawek do buzi i w trakcie
        zabawy nie daje jej jedzenia do raczki.
        jezeli chodzi o zabawy z innymi, starszymi dziecmi to nie ma co panikowac. moja
        julka ma kontakt tylko ze starszakami i nie raz wyladawala na ziemi i nic jej
        sie nie stalo.
    • adane99 Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 13:33
      Nasz maluch - 3 latka - też wraca z podwórka, spaceru taaaki czysty, że często
      się śmiejemy "Myjemy czy robimy nowe???" big_grin big_grin
      Pozdrawiam
      • mama_kotula Re: Cos wam powiem!!!!! 15.10.05, 13:36
        Ja co dwa dni muszę prać wyściółki z wózka... Jak wracam ze spaceru, to aż mi
        normalnie czasem wstyd, bo wiadomo co ludzie myślą na temat wysmarowanych
        błotem dzieci. Dodam, że często sama wyglądam podobnie do nich smile
    • mag.ellan Kup sobie słownik, 15.10.05, 22:03
      bo naprawdę, jeśli wychowujesz tak jak znasz się na ortografii, to można mieć
      obawy... .
      Biedni dziadkowie, ale im się synowa trafiła.
      • karolina_244 Re: Kup sobie słownik, 16.10.05, 19:59
        Kretynizm i Ty uważasz się za dorosła komentując, jak kto pisze mam z tym
        problemy, ale oznacza to żebyś mnie obrażała
        • mama_kotula Re: Kup sobie słownik, 16.10.05, 20:54
          Taaa... kiedyś się na to mówiło nieuk, a teraz dyslektyk.
          • inna57 Re: Kup sobie słownik, 17.10.05, 11:19
            coś w tym jest, ja jestem zdiagnozowanym po latach dysortografikiem, ale sobie
            radziłam, syn i mąż są dyslektykami i dysortografikami i też nie mieli i nie
            mają problemów z czytaniem (z odręcznym pisaniem bez słownika pod ręką jest
            fatalnie, ale od czego jest komputer). Chyba zbyt łatwo usprawiedliwiamy nasze
            dzieci, przecież trudności są po to żeby je pokonywać bo nie wszystkie i nie
            zawsze można ominąć.
          • tyska_edziecko Re: mama_kotula 17.10.05, 19:53
            > Taaa... kiedyś się na to mówiło nieuk, a teraz dyslektyk.<

            Uważaj co piszesz... Nie wiesz jakie będzie Twoje dziecko, kiedy dorośnie. Jaką
            masz pewność, że nie będzie np. dyslektykiem właśnie? Bardzo szybko można kogoś
            ocenić, zwłaszcza anonimowo w necie...
            Moje dziecko jest dyslektykiem. I wiem ile ma z tego powodu problemów.
            Pomimo b. wysokiej inteligencji...
            Pisząc coś takiego obrażasz mnie i nie wątpię, że innych dyslektyków również.
            Może bardziej zajmij się uzupełnianiem swoich braków w edukacji i poczytaj coś
            więcej na ten temat, zamiast pisać bzdury.
            • mama_kotula Re: mama_kotula 17.10.05, 20:08
              Nie chciałam obrazić dyslektyków. Chodziło mi o to, że dysleksja jest pojęciem
              bardzo modnym ostatnio i często nadużywanym.
              Znam osoby z dysleksją, które błędów nie robią. Owszem, pracują nad tym,
              korzystają ze słowników i innych pomocy.
              Ale znam i osoby, którym najłatwiej jest powiedzieć "robię błędy, bo jestem
              dyslektykiem", zamiast wziąć się za naukę.
        • mag.ellan ;)))))))))))))) 16.10.05, 22:19
          karolina_244 napisała:

          > Kretynizm i Ty uważasz się za dorosła komentując, jak kto pisze mam z tym
          > problemy, ale oznacza to żebyś mnie obrażała

          Nie tylko się uważam, ale i jestem dorosła wink.
          Możesz się obrażać do woli, co nie zmienia faktu, że błędy robisz karygodne i
          nawet się nie pofatygujesz, żeby drugi raz tekst przeczytać, nie mówiąc już o
          możliwości skorzystania z Worda i wklejenia tu poprawionego przez komputer.
          Nieuctwo do kwadratu. Bez względu na sytuację życiową, choroby i trudności -
          matolstwo zawsze matolstwem zostanie wink. Ech... ripostuj... czekam wink)).
          • mallard Magellanie stop! 17.10.05, 12:37
            Co się tak wstrętnie pastwisz?! Sprawia Ci to przyjemnosć, czy się
            dowartościowujesz?! To, że ma się rację, nie upoważnia jeszcze do podłości!
            Jeżeli chciałeś zwrócić uwagę i osiągnąć skutek, to trzeba było pisać
            na "priva", ale widać, że Tobie chodziło o to, żeby "przysmrodzić". Dziewczyna
            się odgryzła, a Ty dalej!
            Pasiesz się tym? To takie małe...
            • mag.ellan Mallard 17.10.05, 13:45
              mallard napisał:

              > Co się tak wstrętnie pastwisz?! Sprawia Ci to przyjemnosć, czy się
              > dowartościowujesz?! To, że ma się rację, nie upoważnia jeszcze do podłości!
              > Jeżeli chciałeś zwrócić uwagę i osiągnąć skutek, to trzeba było pisać
              > na "priva", ale widać, że Tobie chodziło o to, żeby "przysmrodzić".
              Dziewczyna
              > się odgryzła, a Ty dalej!
              > Pasiesz się tym? To takie małe...

              Załóż sobie forum prywatne, wtedy mnie tam nie będzie (100%) i będziesz sobie
              mogła stopować innych do woli. Tymczasem - cmok.
              • mama_kotula do Mag.ellan 17.10.05, 13:49
                Hm, autorka wątku też zbyt miła nie jest smile chodzi jej głównie o potwierdzenie
                jej wątpliwych racji, a wszelkie sugestie odmienne z jej zdaniem klasyfikuje
                jako kretynizm.
                Odpuść sobie, czasem warto ustąpić, do niektórych po prostu nie dociera.
                • mag.ellan Re: do Mag.ellan 17.10.05, 13:52
                  mama_kotula napisała:

                  > Hm, autorka wątku też zbyt miła nie jest smile chodzi jej głównie o
                  potwierdzenie
                  > jej wątpliwych racji, a wszelkie sugestie odmienne z jej zdaniem klasyfikuje
                  > jako kretynizm.
                  > Odpuść sobie, czasem warto ustąpić, do niektórych po prostu nie dociera.



                  Nie mam do tego jakiegoś osobistego stosunku, w dodatku bawi mnie
                  pieniactwo wink. Rzecz w tym, że jak ktoś nie zamierza nawet zadbać o formę
                  przekazu, to poniekąd startuje od razu ze spalonej pozycji. Odbiorcy w końcu
                  też się minimum estetyki należy wink.

                  pzdr
              • mallard Re: Mallard 17.10.05, 15:02
                Widzę koleś, żeś Magellen z magla i zero dyskusji z Tobą. Odsyłam Cię do
                Maximum - a. To jest godny Ciebie przeciwnik.

                Pa!

                Aha! Nie cmokaj mnie, bo jestem facet! Fuj! wink
                • mag.ellan Re: Mallard 17.10.05, 15:43
                  Za to ja jestem kobietą i nie cmokam Cę, bynajmniej. Po prostu zbywam takim oto
                  twierdzeniem (to szczegół, ale widzę przwykłeś wink).
                  I naprawdę, nie odsyłaj mnie nigdzie, bo jedyną osobą, o której możesz tu
                  decydować, jesteś Ty sam (mam nadzieję). Howgh.
                  • mallard Mag.ellanie! :) 18.10.05, 12:11
                    No, to wprowadziłaś małe zamieszanko, bo na forum logujesz się jako mężczyzna
                    (mag.ellan napisał: - tak podaje system) i ja się tym zasugerowałem, ale to
                    Twoja sprawa, -niczego Ci nie sugeruję, -żebyś znów nie powiedziała! smile.
                    Oczywiście, ze nie mogę niczego nikomu tutaj kazać, nie jestem moderatorem
                    przecież. "Magellanie stop!", itp., -to taka moja retoryka dla wyrażenia
                    sprzeciwu. Nie lubię po prostu, jak się kogoś tępi ot tak - po prostu, a już
                    jak zobaczyłem, że facet wyzłośliwia się nad kobietą, to gul mi skoczył do
                    końca. Wcześniej zdarzyło mi się już pare razy wtrącić się w dyskusję, kiedy
                    widziałem, że kogoś nie interesuje strona merytoryczna, a jedynie poprawna
                    pisownia. (na forum "przedszkola"). Natomiast nie wiem, czy zauważyłaś, ale w
                    moim pierwszym poście skierowanym do Ciebie, w gruncie rzeczy, między
                    wierszami, przyznałem Ci rację, bo rzeczywiscie, -tekst pozbawiony prawie
                    znaków przestankowych, gdzie nie wiadomo kiedy kończy się jedna myśl, a zaczyna
                    druga (o stylu i innych błędach nie wspominając), czyta się koszmarnie!
                    Jednakże, co wiesz pewnie dobrze, jeśli walniesz kogoś między oczy, to on
                    najczęściej skupi się na tym, że oberwał i zamiast dyskutować, odszczeknie się
                    i zaczyna się jatka. O to chodzi?
                    Pozdrawiam.

                    P.S. Howgh! smilesmilesmile
                    • mag.ellan Re: Mag.ellanie! :) 18.10.05, 12:22
                      No ok, ok. Masz sporo racji wink

                      pozdrawiam
    • antonina_74 Re: Cos wam powiem!!!!! 16.10.05, 01:06
      Problem nie jest w dziadkach tylko w komunikacji. Piszesz:
      "nie to są rodzicie ojca ziecka raczej nie oddaje bo ja w tym czasie jestem na
      podwurku i bawie sie z nim a dziadek zawsze go woła tam gdzie mi to nie
      odpowiada"
      Jak jesteś z dzieckiem na podwórku to możesz a) iść za nim i pilnować żeby się
      nie brudził jak uważasz że nie powinien b) nie pozwolić mu iść za dziadkiem c)
      zabrać go gdzieś na spacer gdzie nie jest brudno i mały może się wg Ciebie
      bawić.
      Możesz mieć dziwne poglądy na brudzenie się dziecka ale to Twoje prawo. Tylko
      że jak chcesz żeby dziecko było wychowywane po Twojemu to weźże coś zrób
      dziewczyno, pogadaj z dziadkiem, z babcią, z ojcem dziecka - to jego rodzice
      może on ma lepszy kontakt. A Ty siedzisz sobie spokojnie na podwórku, pozwalasz
      dziecku poleźć za dziadkiem w brudną kałużę chociaż Ci się to nie podoba a
      potem się wypłakujesz na forum. Przecież cię nie zamordują jak im powiesz od
      serca co Ci się nie podoba, najgorsze co mogą zrobić to przestaną pomagać bo
      się obrażą a wtedy będziesz miała spokój skoro i tak ich metody Ci nie pasują.
      • lidqa Re: Cos wam powiem!!!!! 16.10.05, 20:06
        Karolina... Moje dziecko ma wodniaki podtwardowkowe, chodzic zaczal jak mial
        rok i 8 miesiecy i nie panikuje. I tez jest wczesniakiem i mial bardzo duze
        problemy po urodzeniu (nota bene lezal w szpitalu gdzie panie pielegniarki
        oslawione pracowaly i je nawet rozpoznaje ze zdjec ale nie o tym mowa.)

        i jakos zyje, wywraca sie, pada, lazi, raczkuje, pada zresztą nagminnie bo ma
        duzą glowke i traci latwo rownowage. i zyjemy wszycscy.

        co ja mysle: jestes nadopiekuncza z tym ze nie wezmiesz tego do siebie i
        predzej przestaniesz czytac to forum niz przyznasz ze nie masz racji i to cos
        wiecej niz troska
        a po drugie to ja po to mam nianie (na ktora wogole mnie nie stac) a nie
        dziadkow zeby moc jej powiedziec czego sobie zycze. Bo to duzo prostszy uklad-
        ja place i moge wymagac. od dziadkow bym nie mogla, musialabym byc wdzieczna i
        znosic dokarmianie ciastkami. wole zaplacic i tego nie miec
        • karolina_244 Re: Cos wam powiem!!!!! 17.10.05, 15:27
          Nieznasz mnie i mnie nie bedziesz oceniac nastepna kwoka
          • mag.ellan Słuchaj, kurczaczku 17.10.05, 15:45
            karolina_244 napisała:

            > Nieznasz mnie i mnie nie bedziesz oceniac nastepna kwoka


            to po co poddajesz innych pod osąd na forum?
    • zebra12 Ja to inaczej widzę! 17.10.05, 06:27
      Rozumiem mamę, kotóra martwi sie upadkiem chorującego wczesniej naurologicznie
      dziecka! To zupełnie naturalna reakcja. Człowiek się po prostu boi, zwłaszcza
      dgy wyjeździł się sporo po lekarzach i po szpitalach. A co zaś do piasku:
      brudny piach jest źródłem wielu niebezpiecznych chorób! I to nie bajka czy
      kwestia uodpornienia tylko tak się bardzo często dzieje! Zwłaszcza dzieci
      osłabione z powodu choroby mogą łatwo złapać coś takiego. A tymi chorobami są
      np.: toxocaroza - może spowodować ślepotę lub śmierć! Toxoplazmoza - chyba
      wszyscy znacie. Często też zapalenie jamy ustnej - ci co przeszli dobrze wiedzą
      jaka to choroba bolesna dla dziecka. Oraz wiele innych!
      Oczywiście dziecko powinno się bawić w piasku, ale możliwie CZYSTYM. Rąk zawsze
      lepiej do buzi nie brać!
      Sama mam dzieci w wieku szkolnym i wiele chorób za nami...
      • judytak Re: Ja to inaczej widzę! 17.10.05, 11:48
        zebra12 napisała:

        > Rozumiem mamę, kotóra martwi sie upadkiem chorującego wczesniej
        naurologicznie
        > dziecka! To zupełnie naturalna reakcja.

        naturalna, ale szkodliwa
        szkodliwa dla rozwoju dziecka
        bo zdrowe dziecko nauczy się chodzić nawet jak się go całymi dniami nosi w
        chustce na plecach przez dwa lata :o)
        a właśnie takiemu z problemami, po przejściach, z opóźnieniem do rozwpju
        potrzebne są doświadczenia (ruchowe, dotykowe, upadanie też!), doświadczenia w
        nadmiarze, bo inaczej nigdy niczego się nie nauczy (dobrze, teraz przesadziłam,
        oczywiście, dla wyrazistości - pewnie, że się nauczy, ale wolno, z trudem, i
        mogą powstać takie "pozostałości", czego jednak nigdy już sie nie nauczy...)

        ja osobiście całymi latami główny wysiłek swój koncentrowałam na powściąganiu
        tej naturalnej reakcji :o)
        czyli na tym, żeby nie łapać, nawet nie mówić "nie wchodź tam, bo spadniesz"
        a miałam ścisk w żołądku, jak na niego patrzyłam na przykład na takich
        schodach...
        no i zdecydowanie wyrzuciłam wózek, jak tylko mi dziecko wreszcie zaczęło samo
        chodzić (miało powyżej 2 lat)
        efekty całkiem przyjemne :o)

        pozdrawiam
        Judyta
        • mama_kotula Re: Ja to inaczej widzę! 17.10.05, 13:02
          Właśnie. Mi ostatnio pani w żłobku zwróciła uwagę, że Szymek (28 miesięcy) nie
          potrafi chodzić, szybko się męczy, na spacerze musiała go nieść. I przyznam, że
          sama się do tego przyczyniłam, bo kiedy urodziła się jego młodsza siostra, miał
          wtedy 15 miesięcy, wygodniej było mi kupić podwójny wózek, niż wozić małą w
          pojedynczym, a synka ciągnąć za sobą.
          Teraz jak wychodzę na spacer, zabieram pojedynczy wózek z platformą do stania
          dla starszego dziecka.
      • karolina_244 Re: Ja to inaczej widzę! 17.10.05, 15:31
        Hej dzieki wink kazdy sie czepia tego ze czasami mały siedzi w wusku Ale czesto
        biega jest radosny nie marudzi jest grzecznym i kochanym dzieckiem Dzis
        siedział godzine w piaskownycy i jakos nie boleje nad tym ze był brudny frajde
        mu to sprawiało i mnie tez. Rodzinny spacerek po prostu sie udał bawił sie z
        Tatą i jakoś mi to nie przeszkadzało Wiesz jak sie tu cos napisze a ktorejs
        pani to nie odpowiada zaraz z człowieka meczenice robia

        • mag.ellan "wusek" mnie powalił ;DDDDDD n/txt 17.10.05, 15:47

          • andaba Re: "wusek" mnie powalił ;DDDDDD n/txt 17.10.05, 17:27
            Chwilę się zastanawiałam o co chodzi smile
          • mallard Bo trzeba było siedzieć, -tak jak ja! ;) 18.10.05, 12:25
            Kurcze blade i ja zaczynam ?!!!
    • mama_kotula Do autorki wątku 17.10.05, 13:53
      Przepraszam, ale zapytam: czy zakładałaś wątek, aby się poradzić w opisywanej
      przez ciebie kwestii, czy aby szukać potwierdzenia swoich racji?
      Bo jak dotąd, nie chcesz przyjąć do wiadomości żadnych opinii odmiennych od
      twoich. Naprawdę dużo osób chce ci doradzić, ale ty postanowiłaś się uprzeć
      przy swoim zdaniu. Po co więc występować z problemem na forum, skoro i tak nie
      dajesz sobie pomóc?
      Pozdrawiam ciepło
      Marta
      • wiecznie_zdziwiona Re: Do autorki wątku 2 17.10.05, 16:20
        Proponuję wziąć się do opieki nad własnym dzieckiem- wtedy dziadkowie przestaną
        Ci przeszkadzać. A w przerwach - jak mały śpi - poczytaj troszkę , bo masz czas
        na forum a na ortografię niekoniecznie ( i pewnie to tez wina dziadków)
        • karolina_244 Re: Do autorki wątku 2 17.10.05, 17:22
          bu haha ha zrywam boki
          • mag.ellan Pierwszy post bez byka! Wow!!! ;DDD 17.10.05, 17:50
            karolina_244 napisała:

            > bu haha ha zrywam boki
            • triss_merigold6 Re: Pierwszy post bez byka! Wow!!! ;DDD 17.10.05, 18:03
              Gratuluję koleżance. D
              • mama.ludzika Re: Dziewczyny... 17.10.05, 23:44
                Właśnie przeleciałam pobieżnie wszystkie posty i ...przykro czytać...
                Autorkę wątku rzeczywiście aż trudno zrozumieć, ale za przeproszeniem, to
                świństwo jej tak to bezceremonialnie wytykać. To nie jest istota rzeczy! Nikt
                nie ma obowiązku odpowiadać, jak nie chce, albo ma trudności ze zrozumieniem.
                Teraz wszyscy się zaperzyli, (pewnie i mnie się dostanie) Po co to wszystko?
                Napisała dziewczyna, że dziadkowie doprowadzają ją do szału, bo raz: pasienie
                jedzeniem, dwa: niebezpieczny upadek i reakcja doprawdy wk...ąca, trzy:
                prowadzenie dziecka w jakis podwórkowy syf. Zamiast zrozumienia i rozmowy
                znalazła przemądrzałe mamuśki i złośliwości. Ehhh...
                • mama_kotula Re: Dziewczyny... 17.10.05, 23:58
                  Powiem wprost, i to będzie mój ostatni post w tym wątku, bo czuję, że cofam się
                  w rozwoju. Rozmowa - przynajmniej wg mnie - polega na dialogu *dwóch* stron i
                  wymianie oraz weryfikacji poglądów. Niestety, w przypadku autorki wątku,
                  początkowe delikatne sugestie, że może jednak nie do końca ma rację, zostają
                  skwitowane w stylu "a co wy tam wiecie" i Karolina nie próbuje nawet
                  polemizować, wysuwając racjonalne argumenty, tylko wciąż stara się przeforsować
                  swoje racje. Na jej niekorzyść przemawia niestety jej styl pisania (brak znaków
                  przestankowych, błędy). Wypowiedzi odmienne ze zdaniem Autorki natrafiają na
                  betonową ścianę w postaci jej uporu na poziomie piętnastolatki. Dziwi mnie
                  więc, że Autorka w ogóle wątek założyła, skoro oczekiwała tylko potwierdzenia
                  swoich kontrowersyjnych skądinąd opinii, a nie rad czy wymiany poglądów.
                  Lektura wypowiedzi Autorki w innych wątkach niestety również potwierdza moje
                  negatywne zdanie o niej. Poza tym, nie lubię, jak ktoś mnie obraża.
                  Proponuję więc zakończyć jałową dyskusję, gdyż wątek zszedł na tory odbiegające
                  od tematu (czyli psychologiczne problemy Autorki).
                  Z poważaniem
                  Pozdrawiam
                  Marta
                • karolina_244 Re: Dziewczyny... 18.10.05, 09:22
                  Co sie dziwic brak kultury i obycia i to nie raz juz sie z tym spodkałam
                  • mag.ellan Naprawdę, miło było Cię tu "spodkać" ;DDD. 18.10.05, 11:50
                    Dobrze, że choć Ty tu wprowadzasz trochę salonowych manier.
    • buzzybeexxx Re: Cos wam powiem!!!!! 18.10.05, 13:10
      Może warto zakończyć te spory. Karolina potrzebuje fachowej pomocy psychologa,
      a nie koleżanek z forum.
      Po co te emocje, docinki i pyskówki?

      --
      Pozdrawiam
      Katarzyna, Jacek (6 lat) i Ktoś... (13 tc)
    • szella11 Re: Cos wam powiem!!!!! 19.10.05, 21:54
      Po co prosisz o pomoc skoro sama wszystko wiesz najlepiej. co ty myślalas że
      wszyscy będą pisać o tym jakich to masz wrednych teściów i jaka jestes biedna?
      ja mam dziecko z padaczka i wiem co to strach o dziecko. Tysiace razy serce mi
      sie sciskało jak na placu zabaw została potracona bo wiedziałam że każde
      uderzenie grozi atakiem ale nie chce robić z niej kukielki (zaczęła chodzić
      mając 9 miesięcy). Nie zachowuj sie jak matka-polka i nie obrażaj na wszystkich
      którzy mają inne zdanie. Daj dziecku luz. Niech rozwija w sobie ciekawość
      świata. To daje dobre rezultaty na przyszłość. widze to na przykładzie mojej
      drugiej, starszej córki. Ma tysiące pytań, mnóstwo zaiteresowań jest dobra
      uczennicą. Myslę że to dzięki temu że od najmłodszych lat pozwalalismy jej na
      włsnoręczne poznawanie swiata. Nie bądż taka zadufana w sobie, pewna swej
      nieomylności. Zgadzam sie z toba w kwesti tuczenia dzieci. To im może tylko
      zaszkodzić. Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka