isiak33
23.10.05, 00:46
Hej! Mam problem ze swoją jedynaczką. Przeszła z przedszkola do szkoły i
przestała się bawić z dziećmi. W przedszkolu było wszystko ok, była lubiana,
zapraszana na urodziny. Teraz przerwy spędza jedząc lub bawiąc się zabawką
którą wzięła ze sobą do szkoły. W klasie są z nią dzieci z dawnej grupy
przedszkolnej, ale z nimi tez się nie bawi. Ona jednyna spośród nich nie
chodzi na świetlicę i widzę że z nimi też straciła "wspólny język". Nie jest
dzieckiem nieśmiałym, nikt jej nie dokucza, ale niepokoi mnie ten stan
odsunięcia się od grupy. Rozmawiałyśmy na ten temat dlaczego nie bawi się z
innymi dziećmi. Twierdzi, że mają głupie zabawy. Faktem jest, że jako
jedynaczka ma kontakt raczej z dorosłymi ale w przedszkolu jakoś to jej nie
przeszkadzało w nawiązywaniu kontaktów z dziećmi. Teraz jest inaczej. W domu
też odmawia zabawy z innymi dziećmi na podwórku chociaż podejmowała takie
próby argumentując podobnie że głupio się bawią. Nie wiem dlaczego tak jest?
Nie wiem co z tym robić? Nie wiem jak jej pomóc bo jednak przyznaje, że trochę
jej smutno kiedy nie bawi się z innymi dziećmi. A z drugiej strony wiem, że
wiecznie nie będę jej prowadziła za rączkę i przyjdzie taki moment, kiedy
będzie musiała poradzić sobie sama. Ufff, jak to mówią małe dziecko mały
problem, większe dziecko większy problem. Możecie coś poradzić? Bedę bardzo
wdzięczna Pozdrawiam Isiak