No wlasnie : byliscie tz. trudnym dzieckiem ( obojetnie co by to mialo znaczyc
), rodzice sie z Wami "meczyli" nieziemsko, nauczyciele rwali wlosy z glowy
nie wiedzac, co poczac ??? A teraz sa z Was ludzie ???

Podzielcie sie doswiadczeniem i madroscia zyciowa. Ku pokrzepieniu serc
strapionych i przemeczonych matek

))