fidonga
11.12.05, 23:40
Czytalam sobie wlasnie watek o klapsach...Ja uwazam, ze dzieci bic nie nalezy
i trudno nam doroslym twierdzic co dla dziecka jest "biciem" a co klapsem,
jak to niektorzy mowia na "otrzezwienie". Jednak jestem zdania, ze o wiele
gorsza moze byc inego rodzaju przemoc - na rzyklad slowna i psychiczna.
Klapsem zareaguje zapewne wielu rodzicow (nawet tych zdeklarowanych
przeciwnikow bicia) w sytuacji zagrozenia zycia lub zdrowia dziecka - jestem
w stanie to zrozumiec i nie uwazam za "bestie" rodzicow, ktorzy np. daja
klapsa zaraz po tym jak dziecko proboje sciagnac na siebie gar z wrzatkiem
czy wyskoczyc przez okno.Taka sytuacja podczas calego dziecinstwa pewnie
zdarzy sie tylko kilka razy albo i wcale.Co innego gdy zakladamy ze zlejemy
dziecko, jest to wpisane w nasz model wychowania.
Jak juz pisalam przemoc slwona i szantazowanie dziecka jest wedlug mnie duzo
gorsze, bo czesto nieswiadome. O klapsach sie mowi, o przemocy psychicznej
nie (bo trudno ja zbadac). A wiele mam i tatusiow mowi "zyly sobie dla ciebie
wyprowam", "jestes zla, niegrzeczna, brzydka, glupia", "zachowuj sie jak
czlowiek" etc. zrzedzi, marudzi i buduje niska samoocene dziecka...no i
zamyka w pokoju, nie daje kolacji, obrazony nie odzywa sie do dziecka...
ZAchecam do dyskusji i przemuslen na temat szeroko pojetej przemocy wobec
dzieci i innych czlonkow rodziny...Przemoc nie jedno ma imie...