41marzena1
13.12.05, 11:35
Moja 18 letnia córka nigdy nie była tytanem nauki do szkoły chodziła jakoś
się uczyła i tak szło , ale teraz od kilku miesięcy zaczęły sie problemy.
Poznała chłopaka który wtedy miał przerwę między ogólniakiem a studjami ale
jeszcze wtedy jakoś było ale ostatnio ona przestała chodzić do szkoły t.z.
rano wychodzi do szkoły a trafia do niego i całymi dniami oglądają filmy. On
zaczął studia ale tez chodzi w kratkę. Z tego co mówi moja córka - świata
poza soba nie widzą, ale jej zostało tylko kilka miesięcy nauki i bałgam ja
by skończyła szkołę ale ona jak jest ze mna to mówi że będzie dobrze że
skończy szkołe ale tylko się spotkaja moje argunenty staja się niczym dla
niej. Przestała dbać o siebie chodzi prawie brudna a pokój jej szkoda gadać
jeden syf - przepraszam. Narkotyków nie złapałam.
Mam ochote pokazac jej drzwi bo juz mam tego serdecznie dosyć. Jak postąpić
nie wiem czuje sie jak zamknieta bez wyjścia. Biore juz leki antydepresyjne.