agulisia
20.04.06, 12:31
Mój syn ma 11 lat i notorycznie kłamie,jak był młodszy potrafiłm te kłamstwa
wyłapać ,w tej chwili jest to niemożliwe.Najczestsze problemy ma w szkole,
bez przerwy dostaje uwagi o których ja dowiaduje sie oczywiscie ostatnia i
robie wielkie oczy przed nauczycielka.Opisze moze sytuacje wczorajsza:gdy
dowiedział sie, ze wybieram sie do szkoly przyznał sie do wszystkich swoich
grzeszków,po czym zaczął płakac ,ze inni go przezywaja i dlatego wszystkie te
jego uwagi z zachowania, postawił się w charakterze ofiary.Ja nie potrafie mu
wierzyc bo nie wiem kiedy mówi prawde,to bardzo zdolne dziecko ale tez bardzo
przemadrzałe ,nie umiem do niego dotrzec.CO ROBIC