marta.m2
16.06.06, 14:02
Mój 3,5 letni syn od jakiegoś tygodnia ciągle się myje. Wystarczy, że dotknie
czegoś w jego mniemaniu brudnego (buta, firanki, stołu, kota, itp.) od razu
musi się umyć. I nie pomagają żadne tłumaczenia, że to czego dotknął wcale
nie było brudne, że ma rączki/nóżki/włosy czyste.... Kiedy pytam go dlaczego
się myje, to odpowiada, że ten brud go gryzie. Miałam nadzieję, że to minie,
ale mam wrażenie że jest coraz gorzej. Już nie wiem co robić - pozwalać mu na
te mycie, czy zabraniać? Iść do psychologa, czy poczekać jeszcze trochę -
może samo przejdzie. Proszę o pomoc osoby, które przechodziły coś podobnego z
dziećmi.