Ciągle się myje

16.06.06, 14:02
Mój 3,5 letni syn od jakiegoś tygodnia ciągle się myje. Wystarczy, że dotknie
czegoś w jego mniemaniu brudnego (buta, firanki, stołu, kota, itp.) od razu
musi się umyć. I nie pomagają żadne tłumaczenia, że to czego dotknął wcale
nie było brudne, że ma rączki/nóżki/włosy czyste.... Kiedy pytam go dlaczego
się myje, to odpowiada, że ten brud go gryzie. Miałam nadzieję, że to minie,
ale mam wrażenie że jest coraz gorzej. Już nie wiem co robić - pozwalać mu na
te mycie, czy zabraniać? Iść do psychologa, czy poczekać jeszcze trochę -
może samo przejdzie. Proszę o pomoc osoby, które przechodziły coś podobnego z
dziećmi.
    • 0golone_jajka Re: Ciągle się myje 16.06.06, 14:11
      Nic Ci tu nie poradzę, ale mam pytanie:
      czy jak synek był mały i jak go uczyłaś myć rączki to mówiłaś mu, że cośtam jest brudne i że ten brud/bakterie/zarazki go pogryzą?
      • marta.m2 Re: Ciągle się myje 16.06.06, 14:20
        Nie. Uczyłam go, że ręce myjemy przed jedzeniem i po wyjściu z ubikacji. A
        wieczorem od zawsze była kąpiel. W tym temacie synek nie stawiał zadnego oporu,
        więc nie było nawet powodu, aby zagłębiać się w temat. Pytałam też wszystkie
        osoby dorosłe, z którymi się syn styka na co dzień, czy czegoś takiego mu nie
        opowiadali, ale wszyscy zaprzeczyli.
        • owocoskala Re: Ciągle się myje 16.06.06, 15:32
          O tak smile Przerabialiśmy to ale w wieku chyba 5 lat. To było rzeczywiście tak,
          że byliśmy w zoo i corka wzięła na palec bnitą śmietanę, która spadła na blat
          przy barku no i wylizała i ja dość histrycznie zaczęłam jej opowiadać o
          zarazkach. To była moja wina. Nawet ręce trzymała w górze. Trwało to z miesiąc
          może dwa. Staraliśmy sie ją na spokojnie przekonywać że nic jej nie grozi.
          > więc nie było nawet powodu, aby zagłębiać się w temat. Pytałam też wszystkie
          > osoby dorosłe, z którymi się syn styka na co dzień, czy czegoś takiego mu nie
          > opowiadali, ale wszyscy zaprzeczyli.
          Jednak ktoś musiał syna uświadomić....
          • verdana Re: Ciągle się myje 16.06.06, 21:31
            Ja w tym wieku dostałam histerii, bo zjadłam ciasteczko, które spadło na
            podłogę, a mama powtarzała, że z podlogi jeść nie wolno.
            Matka potem wzięła kolejne ciasteczko, połozyła na podłodze i kazała mi zjeść
            mówiąc - nic Ci się nie stanie, zaręczam. Przeszło.
            Poczekaj trochę. Jesli mycie się nie minie, trzeba bedzie jednak odwiedzic
            psychologa, albo i psychiatrę. Takie mycie może szybko przejść, a może być
            objawem np. nerwicy natręctw.
Pełna wersja