ukradła zabawke

31.07.06, 14:18
córka poszła z kolezanka do samu i ukradła zabawke z gazetki. mówi ze nie wie
czemu. poszłysmy z mama kolezanki i nimi do sklepu-tam oddały zabawke i
przeprosiły.
nie rozumiem dlaczego ona to zrobiła??ma duzo zabawek(kolezanka tez)-wie ze
trzeba byc uczciwym, ze nie wolno krasc. córka ma 6lat
jestem wsciekła i zawiedziona
    • a.nancy Re: ukradła zabawke 31.07.06, 15:15
      > córka poszła z kolezanka do samu i ukradła zabawke z gazetki. mówi ze nie wie
      > czemu.

      może nie wie. dzieci "testują" różne zachowania społeczne - i aspołeczne wink -
      nie zawsze racjonalnie, nie zawsze zgodnie z wychowaniem. nie usprawiedliwiam,
      ale jeśli

      > poszłysmy z mama kolezanki i nimi do sklepu-tam oddały zabawke i
      > przeprosiły.

      to prawdopodobne, że więcej tego nie zrobi. przekonała się na własnej skórze że
      nie warto, najadła się wstydu. może jej się zakoduje.
      • ibulka Re: ukradła zabawke 31.07.06, 16:49
        A może marzyła o takiej zabawce, a wiedziała, że gazetki jej nie kupisz?
        Albo koleżanka ją do tego namówiła?
        A może po prostu chciała wypróbować 'co się stanie, kiedy wezmę?'

        Raz - to nic strasznego! Oddała, zawstydziła się i powinno pomóc. Jeśli to się
        będzie dalej zdarzało - rozmowa i psycholog dziecięcy. 6 lat to już nie
        maleństwo, które nie rozumie, że tak nie wolno.

        Myślę jednak, że wszystko będzie dobrze smile Ja jakiś rok temu ukradłam z Lidla
        2 paczki gumy do żucia, ale niechcąco, bo wzięłam je do ręki a potem poleciałam
        za córeczką. I gumy odruchowo schowałam do kieszeni tongue_out
        Miałam potem olbrzymie wyrzuty sumienia i oddałam 4 zł tongue_out

        P.S. A może twoja córcia ma mało zabawek, albo dawno nie dostała jakiegoś
        upominku?
        • guderianka Re: ukradła zabawke 31.07.06, 23:13
          sęk w tym że zabawek ma duż-upominki dostaje co jakis czas-chocby w niedziele
          segregator witch bo zbiera karteczki. a ta zabawka to było g......-szmelc
          zwykły-nic fajnego. kolezanka ją namówiła by wejsc do sklepu a potem wyrwała
          zabawke i wyszła ze sklepu a jak zobaczyła ze ja idę to schowała zabawke pod
          cudza klatką (czyli była świadoma ze zrobiła coś źle)
          u psychologa bylismy -z innej okazji-wszystko ok jesli chodzie o emocje i
          rozwój psychiczny,
          wierze ze byl to jednorazowy wybryk-ale czułam sie podle
          • martaglowacka Re: ukradła zabawke 01.08.06, 09:05
            Wiesz, to chyba taki okres, na szczęście "przejściowy". Ja jako dziecko
            praktycznie dostawałam prawie wszystko, co mi się zamarzyło. Miałam też jednak
            taki "kradzieżowy" wybryk, przyłapana nie zostałam, ale był to jeden raz i
            nigdy więcej się nie powtórzył. Dodam, że ukradłam razem z koleżanką z klasy
            (miałam 7 lat) Coca Colę w szklanej butelce. Taki wybryk, chyba nic poważnego,
            ale dla świętego spokoju miej oko.
    • vivyan Re: ukradła zabawke 01.08.06, 10:21
      Może po prostu chciała sprawdzić "co się stanie" albo popłynęła z prądem
      koleżanki smile. Sama miałam podobny incydent w wieku około 8 lat - koleżanka
      ukradła pieniądze babci, przyszła do mnie z kasą i powiedziała "idziemy po
      zabawki". Nakupiłyśmy mnóstwo zabawek, kiedy wróciłyśmy do domu czekały już
      obydwie babcie - jej i moja. Och, tego wstydu nie zapomne nigdy chociaż to nie
      ja wyjęłam pieniądze z portmonetki babci. Musiałyśmy iść do sklepu, oddać
      wszystko, powiedzieć dlaczego i przeprosić. To była jedna z największych
      nauczek w moim życiu. Myślę, że twoja córka też na dłuuuuugo zapamięta to, co
      się stało i nie będzie tak już robić.
      • guderianka Re: ukradła zabawke 01.08.06, 10:42
        dziwczyny dzieki za odpowiedzismile
    • lolinka2 Re: ukradła zabawke 01.08.06, 20:25
      i po sprawie, zrobiłyscie to co było trzeba....pewnie drugi raz nie spróbuja...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja