Dodaj do ulubionych

moj nastolatek - moj smutek

30.08.06, 23:11
Jestem mama 16-latka. Chcialam sie podzielic moim smutkiem. Od zawsze bylam
bardzo zzyta z moim synem, byl dla mnie jedynym przyjacielem, osoba, ktorej
ufalam bezgranicznie, jedynym moim celem, moim motorem wszelkich dzialan.
Niestety wszystko w czasie przeszlym...teraz wszystko runelo. Czuje sie
jakbym stracila syna. Czuje niewyobrazalny smutek. Pomimo tego, ze moj syn
jest obok. Gdzie sie podzialo to cudowne dziecko? Gdzie jest moj przyjaciel?
Czasami mam wrazenie, ze za bardzo obarczalam mojego syna. Nieudane
malzenstwo, brak kontaktu z mezem spowodowaly calkowite poswiecenie sie
synowi. A teraz czuje sie pusta, nie moge sobie znalezc miejsca. Czy to
normalne, ze dzieci potrafia czasami byc tak okrutne?
Obserwuj wątek
    • llidkao Re: moj nastolatek - moj smutek 31.08.06, 15:53
      Trudno cokolwiek omówić, doradzić czy stwierdzić, kiedy właściwie nie wiadomo,
      co się dzieje? Można się tylko domyślać trudności z dogadaniem się z synem, ale
      coś więcej?
      • f.l.y Re: moj nastolatek - moj smutek 01.09.06, 13:48
        mój też ma teraz 16 lat...narazie odpukać tfu..tfu...mam z nim kontakt...

        może spróbuj zmienić relacje rodzicielsko-matczyne na przyjacielskie,
        kumpelskie?
        ciężko tak wypowiadać się, jak się nie zna Ciebie, jego - Waszej codzienności..

        przede wszystkim nie zmuszac do rozmów, nie wymuszać bycia razem czy robienia
        czegoś wspólnie....

        dużo używac słów dziękuję, proszę, cieszę się że mi pomogłeś, podoba mi się to
        co robisz itp....

        może przechodzi bunt...może zakochanie, a może problem z rówieśnikami? musisz
        być cichą, acz bystrą obserwatorką...

        i przede wszystkim nie możesz zwątpić w to, że Wasza przyjaźn nie wróci....
        ona jest, a Twoj syn pewnie na swój sposób teraz 'dorosleje' i odsuwa Ciebie
        matkę na trochę dalszy plan....

        też się chwilowo zasmuciłam teraz...mnie też to lada moment czeka....

        może wtedy spotkamy się na kawie i pogadamy o naszych smuteczkach? smile
        pozdrawiam ciepło...
    • nangaparbat3 Re: moj nastolatek - moj smutek 03.09.06, 18:51
      Milena, swietnie Cie rozumiem, moja córka ma 15, zmiana z dnia na dzień, po
      prostu jak od uprzykrzonej muchy sie ode mnie odgania, zamkneła się we własnym
      swiecie i koniec.
      Humor wraca jej tylko wtedy, gdy jest wśród rowiesników. Dzisiaj na przykład
      nie pozwala mi nawet zajrzeć do swego pokoju, przypuszczam, ze maluje obraz na
      scianie, kolejny.
      Ja po prostu nie biorę tego, co sie dzieje, do siebie, bo tez nie ma powodu,
      ona po prostu sie przepoczwarza, po raz kolejny zresztą, to jej jest cieżko, a
      mój problem polega głównie na tym, że musze nadązyć za tym, jak ona się
      zmienia - a tego nigdy nie umialam. To, co sie dzieje, polega chyba na tym, ze
      ona wyznacza nowe granice, które sa konieczne, zeby dorosła, i robi to czasem
      wręcz brutalnie, dość nieumiejetnie, czasami na skróty, czasami ustawia je
      dalej, nizby sama chciała - ale to wszystko nie jest przeciwko mnie.
      Ja za to mam wiecej swobody i czasu dla siebie, wiecekj pracuję, częściej
      spotykam sie z przyjaciółmi, po raz pierwszy od 7 lat (wtedy rozstalismy sie z
      mężem ) spotykam sie z mężczyzną i bardzo mi sie to podoba.
    • megxx Re: moj nastolatek - moj smutek 25.10.06, 22:28
      Nie układaj sobie życia z synem-zostaw jego życie jemu sammeu..a Ty zajmij się swoim.
      Mój pieszczoch, przylepek..gdy miał ok 14-15 lat nagle odsunał się ode mnie na 1 metrsmileTak musi być. To świadczy o tym z edałaś mu podstawy, nasyciłas miłością, teraz koledzy, grupa, będa ważniejsi od Ciebie, potem zacznie przyglądać się sobie..to naturalne.
      A Ty? gdzie Twoje życie?
      Poświęcajmy się dzieciom rozumnie.( ja przestałam się poświęcać i jest lepiej, choć też myśl leciała by zaspokoić brak bliskości pogawędką, czy matczynym pogłaskaniem po buzi syna...ale wiem, że to nie w tym rzecz.)
    • miwda Re:do mileny 08.02.07, 06:27
      Jestem w podobnej sytuacji jak TY,,,moj syn ma 15 lat,,tez zycie kreci się wokoł
      niego...ojciec sie nie interesuje.Moj syn ostatnio stal sie taki bezczelny do
      mnie,,nic nie udaje mu sie przetłumaczyc...tez nie daje rady...wiec wiem jak
      mozesz się czuc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka