joanna129
01.09.06, 13:37
Mały uwielbia jeść. Je to co "należy mu się", zgodnie z harmonogramem
posilków, ale chętnie też kosztuje to co my . Właściwie to w ogóle nie
powinnyśmy jeść przy nim, zauważa natychmiast, że mamy coć na talerzu i też
chce próbować a przecież w większości nie powinnien tego jeść- smażone,
pikantne potrawy. Oczywiście próbujemy go "oszukać" czymś innym, czasami się
udaje, ale w sumie smutne jest to, że on nie czuje limitu... a potrafi się
głośno awanturować! Może jest na to rada?