Dodaj do ulubionych

Śpi z rodzicami w łózku

17.10.06, 11:59
Drogie mamy. Jak zwykle prosze o porade, 1,5 roczny Dominik zawsze ładnie sam
usypiał w swoim łóżeczku i spał cała noc, ale od 2 tyg zaczął sie nasz
koszmar, budzi się regularnie ok 1 w nocy i dostaje napadu płaczu, nie chce
pić, nie jest mu ani za ciepło, ani za zimno... Poprzytulam go, chwilkę
ponosze, spi, ale gdy włożę do łóżeczka znowu ryczy niemiłosiernie, dopiero
usypia gdy go weźmiemy do naszego łóżka, i tak co noc........ W nocy nikt nie
jest wyspany, bo mały się przemieszcza na wszystkie strony, kopie nas po
głowie, szczypie po rękach. Jestem na 100% że to jego nocne pobódki to
wymuszanie na nas żebyśmy go brali do łózka. Jak znowu powrócić do
przespanych nocy i do tego żeby każdy sam spał w swoim łózku.
Obserwuj wątek
    • iwkabieniek Nie brac! 17.10.06, 12:10
      Jedyna rada to nie brac go do siebie. Jest to najtrudniejsze wyjscie ale i
      najlepsze. Przemeczycie sie pare dni..moze tydzien. Najlepiej zeby maz wstawal
      do malego, moze sprobujcie klasc go z jakims misiem. Na pewno nie kladzcie go
      do siebie bo stanie sie to dla niego normą.
    • spurs1 Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 12:13
      Prosisz o radę "drogie mamy" ale co tam. Napiszę.
      Po pierwsze nie bardzo rozumiem skąd wiesz na 100% że ten pobudki to wymuszanie
      na was brania go do łóżka. Powody takiego stanu rzeczy mogą być przeróżne.
      To tylko małe dziecko.
      Poza tym piszesz że trwa to 2 tygodnie. W sumie nic wielkiego. Moi synowi też
      przeszli przez takie "fazy". Kiesy byli mali nie bardzo można było rozpoznac
      dlaczego tak się dzieje. A to po pewnym czasie mijało.
      Mój młodszy ma 4 lata i jeszcze mu się zdarza noc czasami dwie pod rząd w
      miesiacu gdy prosi: Tata jak chce iśc do was spać. I co? I nic. Po prostu ma
      taką potrzebe emocjonalną i nie rozumiem dlaczego mam mu tego odmówić.
      Twojemu synkowi tez pewnie to przejdzie. I to niedługo. Najważniejsze nie
      denerwowac się , zrozumieć dziecko i przeczekać.
      Ja zawsze sobie mawiam: Dziecko z wszystkiego wyrośnie.
    • bri Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 12:13
      Jak zaczyna płakać wejść do niego do pokoju i bez słowa poczekać aż przestanie
      płakać. Zazwyczaj po około 5-8 minutach przestaje. Moja córeczka tak czasem ma -
      co bym nie robiła atak płaczu trwa tyle samo. Wydaje się jakby ona w ogóle
      płakała przez sen. Potem na chwilę jakby przytomnieje i bez słowa kładzie się i
      śpi dalej.
    • ewalip Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 12:19
      A ja mam ten sam problem. I narazie nic nie pomaga. Jak zabieram Kubę do nas to
      dopiero jest spokój. I też się nie wysypiamy sad Trudno. Próbowałam stać koło
      niego, głaskać, i róznych takich sposobów ale nic nie działa. Ja chyba
      muszę "przeczekać". Skoro potrzebuje byc blisko nas to niech ma smile
      • mamadominika1 Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 12:30

        Aha zapomniałam dodać, że jak śpi u dziadków ( a ma tam swoje łóżeczko) to się
        nigdy nie budzi i śpi dłużej.
        • iwkabieniek Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 13:44
          Nie budzi sie bo Was tam nie ma. Wie,ze placz w niczym nie pomoze bo go i tak
          do siebie nie wezmiecie(madry,inteligentny chlopczyk). Przyczyna jest
          wymuszenie brania do łózka -skora tak sie tylko uspokaja. Radze duzo
          cierpliwosci i konsekwencji, chyba ze Wam to nie przeszkadza(spanie z
          dzieckiem).
          • wiola_cc Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 13:56
            mam 12 miesięczną córkę, która zasypia w swoim łóżeczku, a jak się przebudzi w
            nocy to zabieramy ją do siebie. przez pierwszych kilka miesiecy spała całe noce
            w swoim pokoju. potem była chora chcieliśmy ja miec "na oku" i tak to się
            zaczęło. jak mam wstawać wolę ją mieć w swoim łóżku, jest nadal karmiona w nocy
            piersią,więc się budzi na cycusia. powtarzam sobie wtedy:kiedy jak nie teraz
            potrzebowac będzie w nocy zapachu mamy i taty, przytulenia i łyczka ciepłego
            mleczka. a że mąż ma skopane "klejnoty rodzinne", a ja plecy, cóż, kocha się i
            daje się kopać dalejsmile jeszcze będziemy z nutką żalu wspominać nasze dzieciątka
            śpiące z nami, gdy będą wolały spać w chłodzie i głodzie ze swoją paczką pod
            namiotem! smile
          • a-maleskiewicz Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 14:04
            Moja córeczka, Julka ma 2,5 roku i śpi z nami już dość długo. Próbowaliśmy ją
            tego oduczyć ale mam wrażenie, że każde dziecko ma taki etap w swoim zyciu,
            który my rodzice po prostu musimy przetrwać. I nie pomaga ani zmuszanie, ani
            przekładanie do łózeczka po zaśnięciu, ani misie i lalki. Myślę, ze duży wpływ
            na to ma też fakt, że dzieciaki po prostu tęsknią za nami, gdy idziemy do pracy
            i chcą się nami nacieszyć. My zmężem to mówimy sobie, że jeszcze ten czas tak
            szybko minie, że ani się obejrzymy a to my będziemy chcieli, zeby nas
            przytuliła i połozyła się z nami do snu.
            • aleksandra245 Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 14:25
              Synek 3,5 roku od zawsze spał w swoim pokoju. Ostatnio budzi sie i chce spać z
              nami, lub żeby ktoś spał z nim w jego pokoju, wymyślajac sobie ze tu sa duchy,
              straszydła itp. Czasami zapalam mu swiatełko i zasnie ale czasmi dostaje takiej
              histerii w nocy ze ulegam i kłade sie z nim. No własnie - spać z dzieckiem jak
              tego chce czy nie bo sie przyzwyczai?
              • a-maleskiewicz Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 14:34
                aleksandra, ja myślę ,że on po prostu z tego wyrośnie. Dzieciaki w tym wieku
                bardzo intensywnie wszystko przeżywają, a te strachy i duchy to pewnie wynik
                jakichś bajek lub ukradkiem ogladanych filmów. Chce być z Tobą , bo chce czuć
                się bezpiecznie. Czasami myślę, że może należałoby malucha po prostu
                przetrzymać aż w końcu nie będzie miało wyjścia i zaśnie samo, ale czy jesteś
                na tyle silna, zeby to wytrzymać. My z mężem kiedyś próbowaliśmy ale płacz
                Julki był zbyt przejmujący i i nie daliśmy rady.
                • iwkabieniek Mam pytanie? 17.10.06, 14:59
                  A może to Wy chcecie z nia spac, a nie ona z Wami?Dziecko tez to czuje i
                  wykorzystuje bo jest to dla niej przyjemne. Tylko zastanówcie sie ile dacie
                  rade lat spac w trójke a jk drugie dziecko to w czwórke.
    • stypkaa Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 15:03
      Przyłączam się. Też mamy od jakiegoś czasu podobny problem. Mały ma rok i 8 m-
      cy, od ponad pól roku bardzo ładnie zasypia sam, w swoim łóżeczku, od 4 m-cy w
      swoim pokoiku.
      Ale mimo tego, że zasypia sam (ja po przeczytaniu bajki i włączeniu kołysanek
      wychodzę) to budzi się czasami w nocy i chce do nas. Akceptuje nie wzięcie go
      do nas, ale wtedy ja muszę siedzieć przy jego łóżeczku, a nawet jak mi się
      wydaje , że już śpi, to usłyszy że wychodze i ryczy, i znów od początku.
      Poddałam się, bo pracuję i do tego jestem w 5 m-cu ciązy i chciałabym chociaż
      kilka godzin w nocy się przespać (nie mam siły siedzieć z nim 20, 30,60 min i
      czekać aż zaśnie kamiennym snem). Także jak sie obudzi to bierzemy go w nocy do
      nas i śpi do rany z nami.
      Ale zdarzają się też często noce, że prześpi w swoim łóżeczku do 7-8 rano.
      Nie mam pojęcia od czego to zależy smile
    • cynta Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 15:04
      Ludzie! 1,5 roczne dziecko wymusza cos na rodzicach?, szantarzuje? manipuluje?
      nawet 3-letnie nie posiada tych wspanialych cech ktorych sie tak okropnie
      obawiamy, a nuz dziecko postawi na swoim, tragedia..., strace twarz, pozwolilem
      (lam) zrobic dziecku to co chcialo..... Kupcie wieksze lozko to was kopac nie
      bedzie, mysmy tak zrobili.. :o))
      • iwkabieniek Do cynta 17.10.06, 15:17
        Dzieci sa bardzo inteligentne a im starsze tym bardziej niestety "szantazuja"
        rodziców. Trzeba byc od poczatku konsekwentnym i nie czekac ze zmianani na
        ostatni dzwonek (np. dzieci 4-5 letnie ze smoczkami w buzi,zgroza!!!).
        Mam do Ciebie pytanie. Kiedy Twoim zdaniem jest ten magiczny moment kiedy
        dziecko rozumie? Ja nie twierdze,ze trzeba wszystkiego zabraniac i martwic sie
        ze "strace twarz" ale dziecko jest sprytne i jak raz pozwolisz to potem bedzie
        trudno cokolwiek zabronic.
        • cynta Re: Do cynta 18.10.06, 01:33
          Z tego co piszesz wynika ze dzieci od najmlodszych lat czy nawet miesiecy zycia
          staraja sie nas przechytrzyc a my staramy sie im nie dac. Konsekwencja zas
          nazywamy dumnie fakt ze jestesmy wieksi i czesto wygrywamy w tej bitwie. Ja nie
          podchodze tak do moich dzieci. Tak okolo 3 lat dziecko zaczyna rozumiec
          zaleznosci, akcje-reakcje itp. i wtedy ja tlumacze: musimy posprzatac bo jest
          brudno (nie dlatego ze jak kaze i nie dlatego ze zawsze wieczorem sprzatamy),
          jemy bo jestesmy glodni, idziemy do przedszkola zeby sie czegos nauczyc. Mala
          przetransferowuje sie do naszego lozka bo po prostu lubi z nami spac a my z nia.
          A dlaczego nie dac dziecku tego co ono lubi, czyz sami nie podazamu ku temu
          samemu kazdego dnia? Nie mylic tego ze spelnianiem kazdej zachcianki dziecka:
          zabawki nie kupie bo nie mam pieniedzy, cukierkow bo jej sie popsuja zabki itp.
          Dodam moze ze takie podejscie wyrabia sie z biegiem czasu kiedy starsze dzieci
          podrastaja a ty zaczynasz zalowac ze nie dosc je zwyczajnie w swiecie kochalas a
          za duzo wychowywalas. Ciesze sie ze mam jeszcze w zyciu okazje "naprawic" ten
          blad. Jezeli jestes mloda poczatkujaca mama, wez moje zdanie pod uwage...
          Powodzenia
          • iwkabieniek Re: Do cynta 18.10.06, 10:49
            Dziekuje za Twoja wypowiedz. Uważam ,ze masz 100 % racji odnosnie tłumaczenia
            dziecku przyczyny swojego działania. Uważam równiez ,ze dziecko od poczatku
            mysli po "swojemu". Ja nie pozwalam dziecku spac z nami w łozku od tego ma swój
            pokoik i swoje lozeczko. Jest to jedna z zasad w domu a uważam ,ze dziecko
            powinno miec ograniczenie i zasady, których sie nie łamie i nie sadze ,ze jest
            to okazywanie mniejszej miłosci a wrecz przeciwnie jest to dla mnie "madre
            kochanie".
            Takie jest moje zdanie ale szanuje Twoje i innych rodziców. Wychowałam juz
            jedno dziecko w tej chwili ma 4 lata na takich samych zasadach i widze,ze
            procentuje.
            Pozdrawiam.
            • cynta Re: Od cynty 18.10.06, 12:25
              Alez oczywiscie, wychowanie dzieci jest wypadkowa naszej genetyki, naszego
              wychowania i oczywiscie ich genetyki... Ja nie potrafie byc konsekwentna wiec
              nie przywiazuje duzej wagi do tego elementu ale staram sie zachowac jakas logike
              i mysle ze daje to dobre wyniki. Moim celem jest wychowanie ludzi z charakterem,
              wlasna opinia, myslacych. Sadzac po moich nastolatkach daje to dobre wyniki.
              Anegtota dotyczaca spania: M: dzisiaj bede spala juz sama w moim pokoju, Ja: o
              super fajnie, bo juz jestes duza dziewczynka tak?, M wieczorem znow pokuje sie
              do naszego lozka, Ja: a mialas spac juz sama dzisiaj?, M: A.., zartowalam....
    • ela_tuptus Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 16:19
      Mój syn (6lat i 1 miesiac)co prawda nie wył ale od kiedy potrafił sam wyjśc z
      łóżeczka w nocy przychodził do nas i zasypiał nie budząc nas.
      Efekt, w koncu któreś z rodziców wstawało i wędrowało do jego łóżka. ciasno tak
      w 3kę.

      Tak było do kwietnia tego roku. od tego czasu przesypial cała noc.
      wakacje spędzili poza domem (pełne 2 miesiące)
      po powrocie przerabiamy to znowu.
      myślę, ze mu to przejdzie tak jak przeszło starszemu smile)
      komu to przeszkadza?
      można też przecież usnąc w jego pokoju
      ela
      • bri Re: Śpi z rodzicami w łózku 17.10.06, 16:41
        Mi np. bardzo przeszkadza spanie z moją córeczką. Pewnie, że słodko jest
        patrzeć na jej śliczną buźkę jak zasypia ale spanie z nami w łóżku sprawia, że
        ona się częściej budzi a my to już w ogóle prawie nie możemy spać bo kręci się
        jak wskazówki zegarka i przy tym nieźle kopie.

        Poza tym małżeńskie łóżko nie służy tylko do spania wink
        • ela_tuptus Re: Śpi z rodzicami w łózku 18.10.06, 09:39
          mały przychodzi nad ranem. nie ma problemów z małżeńskim łożem wink
          mały nie jest co prawda jak wskazówka zegarka ale też się wierci.
          z tego powodu czasami jedno z nas wędruje do jego łóżka i tak dosypiamy do rana.
          uważam, że nie ma o co kruszyć kopii. przeczekać i tyle smile))
          zupełnie inaczej jest jak dzieciak nie chce wogóle sam spać.
          ela
          • bri Re: Śpi z rodzicami w łózku 18.10.06, 11:48
            Jeśli Ci to nie przeszkadza można przeczekać. Z moim bratem w łóżku moi rodzice
            przeczekali 7 lat.
    • daaar0 Re: Śpi z rodzicami w łózku 18.10.06, 07:20
      Ufff. To widzę,że moja Pysia (2 latka) nie odbiega specjalnie od "normy".
      Zawsze zasypiała źle. Odkąd się urodziła nie przespałem całej nocy. Jak wstaję
      do niej 2-3 razy to jest to względnie spokojna noc. Zauważyłem, że okresy
      szczególnie niespokojne wiążą się z dość gwałtownym rozwojem fizycznym. Są
      miesiące, że nie rośnie w ogóle, a są takie, że urośnie 2-3cm i to właśnie
      wtedy sypia najgorzej. Z tego co ludzie piszą wynika jedno: trzeba przeczekać.
      • spurs1 Re: Śpi z rodzicami w łózku 18.10.06, 10:03
        Brawa dla Cynty i nie tylko.
        Nie dajmy się zwariować. Wychowywanie dzieci to nie gra "Kto-kogo". Tu nie może
        być zwyciężców i pokonanych.
        Ja sam w wychowywaniu dzieci jestem bardzo konskwentny- aż do "bólu". Dzięki
        temu nie ma problemów z dyscypliną chłpców, ich samodzielnością itd - ale jesli
        w nocy któremuś zdarzy się przyjść do nas aby spać to czemu nie.
        Uważam że to nie problem. Moi chłopcy jak byli młodsi przechodzili kilka razy
        takie fazy gdy sypiali z nami. I nic sie nie stało. Nie przyzywczaili się, nie
        wypaczył sie ich charakter a nam KORONA z głowy nie spadła.
        Teraz też się to zdarza ale zawykle po dłuższym rozstaniu (gdy wyjeżdzają z
        dziadkami albo któreś z nas wyjeżdza).Nie robimy z tego problemu i wszyscy sa
        happy.
        Tym którzy uważają że ABSOLUTNIE NIE WOLNO SPAĆ Z DZIEĆMI- powiem tak: czasy
        się zmieniły i jest troche inaczej niż pisaż w pseudo-naukowych ksiażkach i niż
        kiedyś bywało.
        Po prostu obecnie dzieci w nocy mają więcej spraw do przeżywania i byc moze tak
        odreagowują.
        po pierwsze: Obecnie rodzice w wiekszosci mają mniej czasu dla dzieci (praca,
        obowiązki itd)i na pewno ma to wpływ na odczucia dzieci (TĘSKNOTA)
        Po drugie: nakarmieni teorią, książkami i telewizją rodzice są bardzo nerwowi i
        zestresowani podczas wychowywania dzieci -co mam na nich też duży wpływ.
        Po trzecie dzieci doświadczają codziennie ogromnej porcji rónych bodżców:
        hałas, telewizja, wizyty w supermarketach, elektroniczne zabawki itp. Niech mi
        nikt nie powie że to nie ma wpływu na rozwój i psychike dzieci.

        Jak się to wszystko zbierze do "kupy" to ja sie nie dziwię że dzieci mają leki
        nocne, łakną kontaktu fizycznego z rodzicami, wybudzają się z płaczem itd.
        Pomyślmy tak chwilę zamiast oskarżać dzieci o szantaż na rodzicach.

        Na koniec fajny cytat z mojego młodszego synka.
        Kiedyś gdy był chory przez tydzień spał z nami w łóżku. Powiedziałem mu że już
        wyzdrowiał i że teraz będzie znowu spał sam. On na to: ale ja nie chce spać sam.
        Ja na to : synku jesteś już duży i powinieneś spać sam. A ON skubaniec na to:
        Tato ty tez jesteś już duży a spisz a mamą. Wymiękłem
    • aniald1 Re: Śpi z rodzicami w łózku 18.10.06, 10:02
      I nas było podobnie. Młoda zasypiała sama w swoim pokoju i swoim łóżku. Ok. 1-2
      w nocy przychodziła do nas do sypialni. Na poczatku ambitnie Ją odprowadzałam,
      usnięcie zajmowalo duuuuuuuuuuuuuuużo czasu a ja byłam ledwo żywa. Dałam więc
      spokój. Julka spała jakiś czas z nami (od. 1-2 w nocy do rana). Po jakimś czasie
      sama stwierdziła, że jest duża i bedzie spała u siebie. Z dnia na dzień jak ręką
      odjął.Teraz czsem zdaża sie Jej , że przebudzi sie i przyjdzie sie do mie
      przytulić ale potem sama wraca do siebie (tym mnie najbardziej zaskakuje).
      Życze cierpliwości
      • martens8 Re: Śpi z rodzicami w łózku 18.10.06, 17:08
        Nasza Sara za miesiąc skończy 2 latka i też od jakiegoś miesiąca budzi się nad
        ranem (czasami w nocy) wołając mamę, kiedy do niej podchodzę siedzi już w
        pełnej gotowości z lalą pod jedną pachą i pieskiem pod drugą gotowa iść "tam"
        (czytaj: łóżko rodziców). Przytula się i zasypia z nami w 5 sekund. W dzień,
        kiedy jest z nianią zasypia w łóżeczku. Dodam, że taka sytuacja ma miejsce
        tylko w tygodniu, kiedy następnego dnia idziemy do pracy. Myśle, że malutka po
        prostu bardzo tęskni, a mi nie przeszkadza, że zasypia wtulona we mnie, bo
        wiem, że za jakiś czas nie będzie nawet chciała dac mamie buziaka "gdy
        koleżanki patrzą".
    • mag_kak Re: Śpi z rodzicami w łózku 18.10.06, 21:04
      A mnie to wcale nie przeszkadza, że mała śpi ze mną!!! Wręcz odwrotnie:
      cieszymy sie swohja bliskościa, wzajemnym ciepłem. To cudowne przeciez jest!!!
      Niedługo dorośnie i z pewnościa pójdzie do własnego łóżka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka