Dodaj do ulubionych

spanie z dziećmi

IP: *.* 26.03.01, 22:40
Nasze dzieci przyzwyczajone są do spania z nami w jednym łóżku. Łóżko jest wprawdzie bardzo duże, więc jest nam bardzo wygodnie, ale dzieci mają już 2 lata i mąż uważa, że powinny już spać oddzielnie. Szczerze mówiąc bardzo lubię z nimi spać, są takie słodkie jak się budzą i ponad to dosyć często budzą się w nocy i wtedy trzeba je troszkę pogłaskać i dać butelkę z piciem, aby znów usnęły. Gdy śpimy z nimi w jednym łóżku, nie jest to takie uciążliwe, ale może już powinny spać same?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 26.03.01, 23:29
      Pewnie powinny........dla wygody rodziców. Osobiście nie mam takiego problemu, bo mój jedynak miał awersję do spania gdziekolwiek poza swoim łóżeczkiem od urodzenia (ma 16 miesięcy i do dzisiaj potrafi tańczyć do białego rana podczas sporadycznych wizyt np. u teściowej-horror, i nie jest to związane ze zmianą miejsca, bo któregoś dnia wykręcił się bolec i łóżeczko się "zapadło", a taty nie było w domu i o spaniu ze mną też nie było mowy!). Ja za to bardzo chętnie przytuliłabym takiego śpiącego niemowlaka i nie mogę. Dzieci wcześniej czy później zaczną spać same, jeszcze pewnie za tym zatęsknisz. Małe będą krótko, więc korzystaj i ciesz się ich bliskością. Osobiście trochę zazdroszczę, mimo, że sama naprawdę się starałam nauczyć synka spać ze mną, a przynajmniej zasypiać w naszym łóżku. Wiem, że dla zmęczonych nawet nocną obecnością zabrzmiało to dziwnie, ale tak jest. A może spróbujcie wynosić dzieci po zaśnięciu do ich łóżeczek? W każdym razie wszystkiego naj
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 27.03.01, 07:59
      A ja mam inne doświadczenia. Mój synek spał zawsze w swoim łóżeczku, nawet wtedy kiedy trzeba było wstawać do niego w nocy. Ale nie robiłam z tego kardynalnej zasady. Do dzisiaj, a ma już 4 lata przychodzi czasami rano do naszego, dużego łóżka i rozkosznie się przytula. \nAle moi bliscy znajomi do dzisiaj śpią w jednym łóżku ze swoim 6 letnim synkiem. I już dzisiaj nie są z tego tak zadowoleni, jak kiedyś, kiedy Staś był maleńki. A w nikim nie ma dość siły, żeby w końcu przeżyć tę pierwszą awanturę, ale przyzwyczaić Stasia do spania osobno. \nMyślę, że im prędzej zaczniecie przyzwyczajać dzieci do własnego łożeczka, tym lepiej i dla nich i dla was. \nZyczę powodzienia\nIwona
      • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 12.06.01, 23:21
        Iwona napisała/ł:> Myślę, że im prędzej zaczniecie przyzwyczajać dzieci do własnego łożeczka, tym lepiej i dla nich i dla was. Owszem, ale nic na siłę. Ja chłopaka wyekspediowałemdo własnego łóżeczka, jak miał niecałe półtora roku.Awantury były, a jakże. Do dzisiaj (ma 5 lat) sikaw łóżko. Obawiam się, że jedno z drugim może miećzwiązek...Mam też dziewczynkę (2 lata) i do dzisiaj w zasadziespi z nami. Kombinuję, jak to zrobić, żeby CHCIAŁAspać sama. Mam o tyle łatwiej, że można jej pokazaćbrata ("A Andrzej ma własne łóżeczko!")...Potworny Rysiek
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 27.03.01, 08:11
      Ufff... Zrobiło mi się lepiej... Jestem mamą 1,5 rocznego Filipa, który także śpi z nami. Uwielbiam to, ale ciągle słyszę, że to źle, niepedagogicznie itd... Filip śpi w naszym łóżku już od 9 miesiąca życia. Zaczęło się bardzo niewinnie. Sypiając w dzień zasypiał ze mną lub z mężem w naszym łóżku, bo tak było wygodniej (dla nas), no i się przyzwyczaił... Teraz nie ma mowy o spaniu w łóżeczku, zostało złożone i schowane (czeka na drugiego dzidziusia), ponieważ, jak twierdzi mój mąż, było zbędnym rekwizytem w naszej sypialni.Po przeczytaniu waszych listów, straciłam resztkę wyrzutów sumienia.\nNie ma nic przyjemniejszego jak przytulenie się do ciepłego, śpiącego maluszka lub zobaczyć uśmiechnięty pyszczek zaraz po przebudzeniu!!!\nPozdrawiam wszystkich, a w szczególności rodziców śpiących ze swoimi maleństwami - Ewa mama Filipa.
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 27.03.01, 09:42
      Mój synek ma 7 miesięcy i śpi sam w swoim pokoju. Jego noc trwa od 20.00 do 7.00 więc byłoby niewygodnie z nim cały ten czas być. Czasami się w nocy budzi, więc do niego chodzę. Ale jestem zadowolona z tego stanu rzeczy, ja również mam znajomych, których ośmioletni syn chce spać tylko w łóżku rodziców.
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 27.03.01, 10:29
      Moja córka miała straszną awersję do łóżeczka, tak samo jak do kojca. Krzyczała o ratunek, kiedy tylko znalazła sie za "kratkami", a nawet sama rozpaczliwie próbowała się wydostać. Więc kiedy skończyła 8 czy 9 miesięcy łóżeczko na dobre wynieśliśmy, ale zamiast tego urządziliśmy jej kącik do spania z materacem koło naszego łóżka. Można tam do niej zejść i położyć się przy niej, tam też zasypia. Na początku często w nocy przychodziła do nas, usypiała przy piersi i jeśli chciało mi się ruszyć, to odkładałam ją na miejsce. Teraz śpi tam prawie całą noc, nad ranem wskakuje sie przytulić. Bardzo sobie chwalę to rozwiązanie.
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 27.03.01, 13:05
      Witam \nMoj 7 miesięczny synek od początku spał w swoim łóżeczku. Teraz juz wie, że kiedy wieczorem kłade go do łóżeczka nadszedł czas spania. Kładzie sie sam na boczek i zasypia. Natomiast co do spania z nami w łóżku to oczywiście zaśnie ale tylko pod warunkiem że będzie go jedno z nas głaskało po pleckach(w innym wypadku o spaniu nie ma mowy gdyż Kuba chce sie bawić). Bardzo sie ciesze że synek spi sam w łóżeczku i szczerze mowiąc bałabym się, że mu coś zrobie (np. uderzę ręką)kiedy by spał z nami.\nKassia
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 27.03.01, 18:35
      Mój (obecnie prawie 3 letni) synek bardzo często lądował w naszym łóżku. W nocy było słychać tupot małych nóżek, i często przychodził do naszej sypialni wcześniej niż my. Rozkładał się wzdłuż i w poprzek zostawiając nam puste jedynie obrzeża łóżka. Gdy spałam z nim sama było miło, ale we trójkę nie mogliśmy się wyspać. Próbowałam kilka razy przekonać Kubę by spał całą noc u siebie, udało mi się dopiero gdy miał trochę ponad 2 lata. Wytłumaczyłam mu że jest duży i że razem jest nam ciasno. Pierwszą noc - płakał godzinę, drugą - 10 minut potem nie było już problemu. Teraz przychodzi do mnie gdy tata wstanie (ok. 6.30) i możemy sobie pospać razem.\nRenata
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 27.03.01, 18:52
      Kassia, Twoje dziecko ma dopiero 7 miesiecy, wiec wszystko przed toba hihihihihihihihihihihihihi
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 28.03.01, 13:44
      Dzięki Katarzynasmile))\nWczoraj wieczorem wzięłam mojego brzdąca do lóżka żeby się trochę do niego przytulać. Oczywiście były męczarnie i trochę płaczu. Łóżko rodziców mu nie pasuje. Zobaczymy co będzie w przyszłości \npozdrawiam smile))\n\nKassia
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 29.03.01, 09:09
      Mamy,\nwy tu gadu-gadu o spaniu z dziecmi...\nJa od urodzenia mojego synka(14 miesiecy temu) caly czas jestem\nzasypywana pytaniami "Maly spi w swoim lozeczku"?\nJuz Wam tlumacze...\nMieszkam we Francji i tutaj to prawdziwa "zbrodnia" brac dziecko do lozka rodzicow!!! JAki to ma szkodliwy wplym na zwiazek malzenski! Dziecko ma byc samodzielne! \nNa poczatku zastanawialam sie nad tymi argumentami a teraz to sobie mysle, ze mi szkoda tych wszystkich mam tutaj, ktore nie wiedza jakimm szczesciem moze byc taki okruszek cieplutki tuz obok!\nTwardo trzymajac swego spalismy wiec z malym, do momentu kiedy\nkarmilam(do roku). Wielka to byla radosc dla nas i malego(mam nadzieje!)Teraz usypiamy go tylko w naszym lozku a potem smyk,\ndo swojego lozeczka. Ze wzgledow praktycznych, maly zbyt duzo bierze miejsca, spi teraz sam. Poza ty szykuje sie rodzensto, a w 4 w jednym lozku to bysmy sie nie zmiescili!\nSPANIE Z DZIECMI! Frajda i szczescie!\nPozdrowienia, Kamila\nPS. Mamy z obczyzny macie podobne doswiadczenia jak ja?
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 29.03.01, 09:58
      Cześćsmile\nMoja Ala ma 9 miesięcy i Spi ze mną. Na razie mąż został delegowany na kanapę do dużego pokoju, na szczęscie nie protestuje. Do 6 m-ca mała spała sama w swoim lóżeczku, ale odkąd wróciłam do pracy,(nadal karmię piersią) wstawanie do niej w nocy, żeby ja wziąć do karmienia, kończyło się tym, że rano miałam pod oczami worki jak chomik, z niewyspania.\nWięc teraz, dla wygody chyba , śpię razem z nią i karmię ja przez sen, budzę się w miarę wyspana ( choć do normalnego wsypania to jeszcze daleko). Postanowiłam sobie, że zaczne przyzwyczajać Alicję do łóżeczka, jak przestanę karmić piersią. Co prawda, już się tego boję, ale co zrobić... A tak poza tym, ja uwielbiam spac obok malusieńkiego ciałka mojej córeczki.\nWięc może byc tak, że mi tego będzie bardzij brakowało, niż jej\n\nPozdrowienia\n\nwioletta
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 29.03.01, 13:22
      Nasza Ania śpi z nami od mojego pójścia do pracy - nie miałam juz sil na nocne bieganie między sypialnia a jej pokojem, zresztą jest spokojniejsza, gdy wtuli się we mnie lub męża. Ale nie uważam za dobre rozwianie spanie tylko z dzieckim, a mąż gdzie indziej - przeciez jesteście małżeństwem i też potrzebujecie bliskości. może dobrym rozwiązaniem będie dostawienie LOZeczka, materacyka kolo Waszego łóżka. Uważam, że nie można dopuścić do sytuacji - mąż wyekediowany gdzie indziej. A co Wy sądzicie?
      • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 13.06.01, 00:01
        Ula napisała:> Uważam, że nie można dopuścić do sytuacji - mąż wyekediowany gdzie indziej. A co Wy sądzicie?My, jako mąż, sądzimy, że masz rację.Absolutnie nie można do tego dopuscić.Mężom od tego tylko różne głupotydo łba strzelają...Rysiek
        • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 20.06.01, 09:03
          Eeee, tam, jak mają strzelić to strzelą nawet na łozu z baladachimem, hehe.Ciekawa jestem, czy taki mąż kochany, wstanie do łóżeczka kilka razy w nocy, aby utlulić, lub tez nakarmić piersią płaczące niemowlę???? A o godz, 5.30 musi wstać do pracusi zarobić na chlebek z masełkiem i pampersy?? Ojj, chyba rzadko który. Mój nie wstaje. Skoro więc nie wstaje, ja śpię z dzieckiem (tamten post podpisany wioletta był mój), a szanowny małżonek samotnie - w drugim pokoju. Nie szczycę sie tym , jasne że wolałabym mieć większe łóżko, żebyśmy się zmieścili troje, ale tez nie robię tragedii - on zresztą też nie. A jeśli chodzi o głupie myśli - to seks uprawia się nie tylko w łóżku, przepraszam za bezpośredniość.Zresztą gdybym mogła o tym decydować w ogóle mielibyśmy osobne sypialnie, może jestem jakaś dziwna, ale lubie spać sama ( nie licząc Alki oczywiście).no to cześćignis
          • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 25.06.01, 23:17
            ignis napisała/ł:> Eeee, tam, jak mają strzelić to strzelą nawet na łozu z baladachimem, hehe.Co Ty wiesz o pomysłach... >:->> Ciekawa jestem, czy taki mąż kochany, wstanie do łóżeczka kilka razy w nocy, aby utlulić, lub tez nakarmić piersią płaczące niemowlę???? A o godz, 5.30 musi wstać do pracusi zarobić na chlebek z masełkiem i pampersy?? Ojj, chyba rzadko który. Mój nie wstaje.Ja też ne wstawałem. Ale miecilimy się we trójkęna łóżku 200x180. Ja mam prawie dwa metry, żona też nie ułomek, a Kasia ma zwyczaj spać w poprzek...Wspominam bez nostalgii jako :-)> Skoro więc nie wstaje, ja śpię z dzieckiem (tamten post podpisany wioletta był mój), a szanowny małżonek samotnie - w drugim pokoju. Ha! W drugim pokoju!W drugim pokoju, to Andrzejek spał...> Nie szczycę sie tym , jasne że wolałabym mieć większe łóżko, żebyśmy się zmieścili troje, ale tez nie robię tragedii - on zresztą też nie. A jeśli chodzi o głupie myśli - to seks uprawia się nie tylko w łóżku, przepraszam za bezpośredniość.Dobra, nie będe wnikać w temat :-)> Rysiek
            • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 26.06.01, 06:15
              No widzisz Rysiu...:-)I wszyscy są zadowoleni. ignis
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 29.03.01, 14:30
      Kamila, słyszałam, że rodowite Francuzki niechętnie karmią piersią, czy to prawda czy plotka?\nMaterac koło łóżka jest po prostu niezastąpiony: kiedy robi się ciasno, a córka akurat odmawia samotnego snu, jedno z nas robi sssmyk pięterko niżej i chrapiemy dalej.
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 29.03.01, 19:35
      Witam smile\n\nHubert ma 6,5 miesiąca i spi z nami. Własciwie nie pamiętam od kiedy. Po prostu, pewnej noocy zasnęłam podczas karmienia i tak już zostało. To bardzo wygodne i przyjemne.Czasem tylko trochę ciasno ... \nA tak poza tym w poniedziałek wybieram się do pracy i zastanawiam się jak to będzie. Już teraz jest mi smutno, że nie będę oglądać mojego Maleństwa przez częsć dnia. Czy ktos ma podobne doswiadczenia? Poradżcie jak sobie dać radę i nie marudzić?\nPozdrawiam\nBasia
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 30.03.01, 08:22
      Prawda, prawda Anko! W ogole te rodowite Francuzki (moim skromnym zdaniem, w wiekszosci)to takie mamy bez macierzynskiego instynktu. \nWychowanie wedlug ksiazek-hitow i duzo takich dziwnych zasad\ni przekonan! Ale to temat na osobna dyskusje.\nBrawo Matki-Polki, na serio jestescie lepsze!
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 08.04.01, 18:46
      Witam. Mój maluch ma 16 miesięcy, od maleńkości śpi sam. Nocne wstawanie do karmienia załatwiłam w następujący sposób. Miałam taką maleńką kołyskę, która stała koło łóżka, dosłownie na wyciągnięcie ręki. Gdy Michał zasypiał, wpatrywał się we mnie, ja w niego. Do karmienia nie musiałam wstawać, bo był tuż obok. W dzień kołyska wędrowała na drugi koniec pokoju /mam jeden pokój z tzw. przepierzeniem/ Po 5-ciu miesiącach kupiliśmy łóżeczko, które już było za duże na takie przenosiny, ale nadal było w tej samej części pokoju. Łożeczko przestawiłam za przepierzenie gdy Michał skończył 8 miesięcy...myślałam, że będzie rozpaczał, płakał...a on siedział cichutko i przestał sie odzywać. Odezwał się dopiero na drugi dzień, gdy ja właściwie już byłam skłonna zabrać go z powrotem. I śpi sam, do tej pory bez rzadnych problemów, nie muszę do niego w nocy wstawać, nie porzebuje picia, dokarmiania, etc.., ale faktem jest, że ze mną spać nie umie. Często go biorę do siebie, gdy już uśnie, wtedy go mogę przytulić, pogłaskać... A swoistym horrorem okazał sie nocleg poza domem....brak łożeczka.... W końcu znalazłam wyjście..tak jak jedna z Was już wspomniała...legowisko na podłodze. Bardzo dobry pomysł. Najpierw kładłam kołdrę i poduszkę na środku pokoju..świetna zabawa, można razem poszaleć, powywracać się. Teraz, gdy jesteśmy poza domem, robimy legowisko, pokazujemu mu, że może tam się kłaść, gdy się zmęczy, sam maszeruje na prowizoryczne posłanie i zasypia....ale jednak jest mi bardzo żal, że nie jest taką przylepką i nie potrafi zasnąć w moich objęciach...no coż, coś za coś.....Serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 18.04.01, 06:27
      Hej,Nasz syn długo spał z nami w jednym łóżku (nocne karmienie piersią). Gdy przyzwyczaił się do swojego łóżeczka (miał 14 mies.) zaczął spać spokojniej, nie budził się. Początkowo pierś zastąpiliśmy butelką z sokiem, ale w końcu i to wyeliminowaliśmy. Baliśmy się próchnicy i wizyt u dentysty we wczesnym wieku dziecka. Córka znajomych w wieku 2,5 musiała leczyć zaawansowaną próchnicę z powodu nocnego picia soczków. Mleczne zęby nie są wieczne, ale nie wyglądają efektownie gdy zżera je czarna próchnica. Obecnie przesypia całe noce co jest niewątpliwą ulgą dla nas.Uważam, że jest duży związek między samodzielnym spaniem dziecka, a częstotliwością nocnych pobudek. Myślę, że 2 lata to dobry czas na „usamodzielnienie” dzieci.Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 18.04.01, 14:35
      Pozwolę sobie dorzucić 3 grosze do tej dyskusji. Moja trzyletnia córka także śpi ze mną. Na początku spała w swoim łóżeczku, a ja ją brałam do karmienia, a później odkładałam, ale gdy mała miała ok 8 miesięcy zaczęła mnie bardzo często budzić w nocy. Wstawałam rano do pracy, podobnie jak Wiola, niewyspana. Więc zaczęła spać ze mną. Może to był jej sposób na to żeby być dłużej obok mnie (praca + dojazd zajmuje mi duzo czasu)? Na poczatku miałam wyrzuty sumienia z powodu "porażki" wychowawczej, ale potem moja koleżanka, matka 2 "dorosłych" córek (6 lat i 10) powiedziała mi, że jesli nie muszę "odstawiać" małej do łóżeczka, a spanie z nią sprawia mi przyjemność (a to rzeczywiscie prawda), to nie ma sensu walczyć z sobą, bo niedługo takie wspólne sypianie po prostu nie będzie możliwe i bedę żałować. I teraz najpierw razem czytamy książeczki przed snem, potem się przytulamy i wreszcie zasypiamy wtulone w siebie. I to jest tak cudowne, że nie zamieniłabym tego na żadną przyjemność.Aneta
      • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 18.04.01, 21:01
        Wczoraj rano postanowilam sobie, że koniec ze spaniem z dziećmi. Przemeblowalam pokój dzieci i mieliśmy się z mężem przenieść do swojej sypialni ( bo to my spimy u nich) ale... do wieczora mi przeszło. Śpimy dalej razem, przytulamy dzieci, gdy się w nocy budzą i miauczą. Śmiejemy się, że to nasze chłopaki w końcu nas wyrzucą ze swojego pokoju.Gosia
        • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 20.04.01, 21:27
          Hania od urodzenia spała z nami. Najpierw ja nie miałam siły by wstać do łóżeczka, a potem kiedy chciałam ją odkładać to mój mąż z błaganiem w oczach prosił by została z nami. Jeśli chciałam się wyspać to on odwracał się na drugi bok zabierał maluszka i razem spali, póki mała nie poczuła głodu. Teraz ma 7 miesięcy i tulenie jej oraz patrzenie na jej przebudzenie codziennie wywołuje nasze uśmiechy. Choćbym nie wiem jak była niewyspana - to ranny uśmiech mojej kruszynki ma cudowną energetyzującą mnie moc.Dobrze wiedzieć, że nie jesteśmy jedyni co śpią z dzieciaczkami! Wielkie dzięki wszystkim
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 28.05.01, 18:10
      Mam dwójkę dzieci,synek ma już 8 lat, córeczka 9 mies.Syn od początku spał osobno, córeczka śpi ze mną.Być może to przypadek, ale jest ona dużo spokojniejsza i pogodniejsza od brata.od 3-go mies.życia przesypia całe noce. Budzi się uśmiechnięta i radosna. Problem mamy ze spaniem w dzień bo mała przebudza się gdy tylko poczuje, że "usypiacz" się ulotnił.Pewnie będzie też problem z odzwyczajeniem ale narazie jesteśmy zadowolone. W przeciwieństwie do tatusia...
      • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 28.05.01, 21:24
        Dziś jestem okrutnie zmęczona swym córólaskiem, bowiem aktualnie moje dziecko na śpiąco raczkuje ! Potrafi w ten sposób zwiedzić całe nasze łóżko, budząc mnie przy każdym swoim ruchu! Ale co prawda pocieszny to widok jak maluch śpi i równocześnie siada - siedzi i bezwolnie pada gdzieś na mamę!Czy to mija?Budzi się roześmiana o 6 rano, no bo ona sie wyspała całą noc, a ja??????!!!!!!buuuuu
        • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 28.05.01, 21:35
          Nie liczyłabym na to, że tak łatwo minie...Masia ma prawie 3 lata. Udało się ją co prawda wyekspediować do jej łóżka, ale wciąż wraca do mnie jak bumerang. Pojawia się w środku nocy z poduszką pod pachą i słodko oznajmia: "Nie będę ciebie kopać". A guzik! Kopie i to jak! Ale czasem bywa zabawnie. Zwłaszcza gdy wślizgnie się do łóżka nikogo nie budząc. Otwieram oczy, a koło mnie tłumok składający się z pościeli, tłumu lalek i misiów. No i dziecka oczywiście. Kiedy tam wlazła?
        • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 26.06.01, 08:14
          Myślałam ,ze tylko moje dziecko potrafi usiąść we śnie. Ale czy twoje umie wstać na śpiąco? Bo mojemy i taka sztuka się prawie udała. Potem jak pijaczyna runął do łóżeczka. Boki zrywać.
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 13.06.01, 07:45
      Ja mam 13 miesiecznego dzidzie i spi ze mna ale powoli zaczynam go od tego odzwyczajac. Mnie sie wydaje ze trudno potem bedzie i m zrezygnowac ze spania z rodzicami. Mam wrazenie ze budza sie tak czesto bo czuja ze jestes. Tak bylo z moim synkiem. Czesto sie budzil i wiercil jak spal z nami a teraz jak ma swoje lozeczko jakby czul ze to tylko jego rewir i moze sobie spac. A przeciez butelke z piciem mozesz podac przez szczebelki lozeczka lub postawic lozko dla dziecka obok swojego na razie. Pozniej moga byc problemy z odzwyczajeniem ich od spania z wami.Mam wrazenie ze maz sie wscieka bo caly czas czuwa zeby nie zgniesc dzieciaczka( moj tak mowil) no i .... zwyczajnie podejrzewam brakuje mu tego luzu w lozku, spokojnego przytulenia sie do ciebie a nie skakania pomiedzy dziecmi...
      • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 13.06.01, 08:42
        My też śpimy z naszym dwuletnim skarbem. I straszliwie uśmiałam się z opisu Magdziejki o nocnym lądowaniu na mamie (lub tacie). Ja w zasadzie nigdy nie wiem, kiedy dostanę,najbardziej nie lubię jak mi nad ranem łepetyna na pełnym pęcherzu wyląduje, he he. Ale uwielbiam, jak synek z nami śpi, i uwielbiam, jak się razem budzimy (szkoda, że zazwyczaj jestem wtedy już w pracy...). Nasze spanie w trójkę też zaczęło się od mojego powrotu do pracy - nie miałam siły wstawać dwa razy w nocy i karmić maluszka, w sumie 1,5 godz! Koło roku zrezygnował z karmienia piersią, czasami dosypiał do rana, ale zwykle budził się i braliśmy go do nas, zeby nie wstawać w nocy. A od jakiś dwóch tygodni po godzinie wieczornego spania "u siebie" domaga się przełozenia na nasze lóżko. I to już stało sie troszkę męczącę, bo popłakuje co chwilę, jak śpi sam. Więc ktoś zwykle musi się z nim położyć, pomimo np. godz 21.30. Chyba zmienimy mu łóżeczko na "dorosłe" łóżko, może pomoże.
    • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 13.06.01, 12:40
      Moja Gaba "otrzymała" w zeszłym roku niewielki pokoik. Zasypia tam w swoim łóżeczku (trzymając mnie za rekę, żeby nie było nieporozumień). W nocy budzi się około 2-3 razy i żąda - pokazując na nasz pokój- tam! tam!. Na szczęście nie "odkryła" jeszcze, że może sama wstać i przyjść- w związku z czym przenoszę ją około 5 rano. Ma to swoje wady i zalety. Muszę wstać ze dwa razy - np. dać jej pić, ale przez parę godzin mogę się spokojnie wyciągnąć w łóżku. Uwielbiam się bowiem przytulać do moje córy, ale po godzinie spania nieruchomo na jednym boku budzę się absolutnie połamana. Myślę, więc, że każdy musi znaleźć sposób odowiedni dla siebie. Dodam, że kiedy nie chcę jej jeszcze przenosić mówię- córeczko, tam jest łóżko nie rozścielone a tatuś ogląda telewizor. Na razie działa.
      • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 26.06.01, 10:11
        My przezornie X lat temu kupilismy najwiekszy materac, jaki byl (200x210) spimy na nim w poprzek i chociaz nasze stare dzieci juz mocno dorosle, to sa takie momenty, ze bez mamy nie da rady. Uznalismy, ze w imie wygody dziecka nie wolno nam jest taty wyrzucic z ozka, bo w koncu on tez jest wazny. A mamy trojke wiec jak widac niczemu to nie przeszkadza. Tez kocham zapach malych dzieci i te rozkoszne lapki przytulone do brzucha..... mmmmm........
        • Gość: guest Re: spanie z dziećmi IP: *.* 27.06.01, 19:15
          Hankuś obudziła się jakoś w nocy. Usiadła i pac, leży i śpi.Siada i mówi: brum brum brum, a wcale nie cicho mówi... My z mężem przytuliliśmy się mówiĄc sobie: my śpimy, a ona niech robi co chce. Ona przypełza i wścisnęła się między Mamę i Tatę i już leżąc po cichutko : brum brum brum i zasnęła...!Litości...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka