Dodaj do ulubionych

starsze dzieci

09.11.06, 11:57
co robić, kiedy 13-latek, w czasie niepowodzeń w szkole zaczyna mówić, że
lepiej byłoby nieżyć? Rzuca to jakby w formie żartu, ale mnie to później
dręczy i boję się o jego myśli. Wiem, że to trudny wiek i chcę mu pomagać, ale
boję się wymagać za dużo (szczególnie po tych ostatnich wydarzeniach z
samobójstwami).
Dochodzę do wniosku, że wcale nie jest dobre nagłaśnianie takich przypadków,
bo dzieciaki zaczynają wierzyć, że to też jest jakieś rozwiązanie problemów.
Apel do mediów - nie zasypujcie dzieci takimi "możliwościami" - być może
niektórym wogóle nie przyszłoby to do głowy, gdyby nie usłyszeli o takich
(wielu) przypadkach. Natomiast rozmawiajmy o tym w domach i szkołach.
Obserwuj wątek
    • olusia19 Re: starsze dzieci 09.11.06, 13:29
      Witam
      Niestety trzeba niektóre dzieci ciągle pilnować. Mam swoje, obserwuję cudze
      i ... to chyba zależy od cech osobniczych. Z tego samego domu, sposobu
      wychowania dzieci się różnią. Z dzieckiem, które jest po prostu leniwe lub
      łatwo się poddaje trzeba ciągle pracować, ciągle nie dopuszczać do sytuacji, w
      których źle wypadnie w szkole, bo to obniża słaby próg wytrzymałości. I
      dochodzi do paradoksu, najpierw nie chce pracować, potem zmuszone, czy
      zachęcone, czy kontrolowane - po sukcesie cały owoc przypisze sobie. I ćwierka,
      jakby Amerykę odkryło. No i ciagle rozmawiać, rozmawiać... Z niektórymi
      trzeba "walczyć" prawie do dwudziestu kilku lat, szczególnie z chłopcami,
      którzy umysłowo często znacznie później dojrzewają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka