kasiek222
09.11.06, 21:54
moj 20 miesieczny synek stal sie nie do zniesienia.ciagle czyms rzuca,wylewa
picie,a nawet bije czym popodnie.nie wiem co robic!powtarzam mu ,ze robi
zle,tlumacze , wtedy patrzy z wielkim zalem i zaczyna plakac po czym zaczyna
mnie bic.probuje juz wszystkiego.przylulam go,czasem wkladam do lozeczka zeby
sie uspokoil(podobno to dziala,ale nie w przypadku mojedo dziecka).niestety
na chwile sie uspokaja,a potem to samo.robi tak za kazdym razem, gdy cos nie
jest po jego mysli.na spacerze tez jest problem,bo wszedzie mi ucieka.POMOCY
moze macie jakies pomysly.mysle o pojsciu do psycholga dzieciecego,bo
pediatra uwaza,ze to normalne i mu przejdzie.moze i ma racje ale ja jestem
juz u kresu wytrzmalosci.pozdrawiam