Dodaj do ulubionych

ksiazeczki dla 2,5-latka

IP: *.* 19.06.01, 21:48
hallo, wreszcie spedzilam troche czasu (bez dzieci!) w ksiegarni ogladajac bajki, ksiazki, wierszyki etc. Mnostwo pozycji, kolorow, wersji, tu Tuwim, tu Brzechwa i inna znana klasyka dziecieca tego typu...Ale znalezienie krotkich, latwych (3-4 lata)przygodowych historyjek (ze o krotkich sluchowiskach nie wspomne) okazalo sie niemozliwe. (taka wlasnie lekture preferuje moje dwujezycznie dorastajace (przynajmmniej w zalozeniu(;-) dziecko i zal mi ze jakos po polsku brak mi takich pozycji. A moze nie umiem znalezc? (Propozycje "Dziecka" sprawdzam skwapliwiesmile) Co czytacie Waszym dzieciom, czego one chetnie sluchaja, co chetnie ogladaja, co lubia? Co mozecie polecic? Pozdrawiamm.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: ksiazeczki dla 2,5-latka IP: *.* 20.06.01, 08:49
      Moniko, jest bardzo dużo pozycji w naszych księgarniach. Musisz tylko zastosować "filtr" - nie możesz wybierać książek, które Tobie spodobałyby się. Mój Filip (obecnie 2,10 lat) kocha książki, których bym o to nie podejrzewała. Przede wszystkim z serii "Kubuś i Tosia..." - 4 książeczki z krótkimi tekstami. Największym hitem jest jesnak od kilku miesięcy książka bardzo obficie ilustrowana "Ja i mój świat" - z opisem zwyczajnych sytuacji życiowych : "U lekarza", "Podróż samolotem", "U dentysty" itd. - wszystko w jednej książce. Dzięki temu mój synek kojarzy sobie przedstawione (krótko i wdzięcznie) sytuacje w życiu i widzę, że czuje się z tym raźniej. Zreszrtą jego 5 letnia kuzynka też KOCHA tę książkę (?). Są też baśnie największych pisarzy polskich (chyba taki jest też tytuł), które mój synek uwielbia (szczególnie jeśli są pioseneczki 1-dno zwrotkowe w treści i ja wymyślam melodię). Wierszyki "klasyczne" Tuwima, Brzechwy to moim zdaniem najlepsza metoda nauki wymowy - Filip zna już wszystkie na pamięć a jeszce pół roku temu nie chciał mówić. Słuchowisko "Czerwony kapturek" w wykonaniu Cezarego Pazury hipnotyzuje dzieci w mojej rodzinie - jest rewelacyjne! EWA
    • Gość: guest Re: ksiazeczki dla 2,5-latka IP: *.* 20.06.01, 11:27
      Moj synek (2lata, 8 miesiecy) uwielbia wierszyki, zwlaszcza z klasyki, na ktorej my sie wychowalismy: tylu "Rzepka", "Lokomotywa", "Gdyby kozka nie skakala..." i cala masa innych wierszykow, ktorych wiele zna na pamiec. Czesto znajduja sie albo w zbiorczych tomach z cyklu Polscy poeci dzieciom, albo w malych, pojedynczych ksiazeczkach. Zbiorcze tomy maja to do siebie, ze oprocz klasyki na poziomie, znajduja sie straszliwe knoty, ktore, o dziwo, moj synek uwielbia, natomiast zalamuje mnie poziom ilustracji w tych ksiazkach: beznadziejne bohomazy. Czy naprawde tak trudno o plastyka, ktory wykonalby proste, estetyczne ilustracje do ksiazek dla dzieci? Bo nie pamietam, zebym ostatnio spotkala estetyczna ksiazke,a przeciez to tez jest istotne.Pozdrawiam!
    • Gość: guest Re: ksiazeczki dla 2,5-latka IP: *.* 20.06.01, 13:21
      Wlasnie, Kasiu, te ilustracje! Tez mam zbior wierszy (wspomniana klasyka) z koszmarnymi, seksistowskimi ilustracjami. Az strach, ze maly wyrosnie na zatwardzialego macho (;-). Czesciej siegamy wiec po pojedyncze ksiazeczki (Tuwim, Brzechwa). Hitem jest tez kaseta z "czerwonym kapturkiem" - stara wersja, jeszcze czyt. przez Kwiatkowska (fala nostalgii - moje dzieciece wspomnienia), ale tych pare bajek na kasecie to nasze jedyne "sluchowiska", szkoda. Ciesze sie juz na Puchatka w rewelacyjnym starym przekladzie Ireny Tuwim (ale to dopiero za jakis czas, podobnie jak Bajki Andersena z rysunkami Szancera). Narazie kupiony m.inn. "mis Paddington" (slicznie ilustrowany - poczatek opowiesci) budzi uznanie, jakkolwiek jest jeszcze za trudny dla malucha. Z kartonowego "Krecika pomagajacego znalezc zajaczkowi mame" juz "wyrosl", ale to TEN typ opowiastki z krotka fabula. Ewo, dzieki za sugestie, postaram sie zobaczyc gdzies te ksiazki. Gust dziecka i mnie zaskakuje: bajki z naklejkami (wielokrotnego uzytku´) o cyrku i safari. Bede wdzieczna za kolejne pomysly "zaczytanych" rodzicow i pociech!monika
    • Gość: guest Re: ksiazeczki dla 2,5-latka IP: *.* 20.06.01, 14:25
      Moj Dawid ma 2 lata i 8 m-cy i rowniez interesuja go ksiazki, a staramy sie duzo mu czytac, bo do tej pory nie mowi. Uwielbia ksiazki z wydawnictwa Disneya (do nabycia poczta z "Klubu Disneya"). Ostatnio udalo mi sie kupic na aukcji w internecie 2 czesci "Zlotej Encyklopedii Bajek" - slicznie ilustrowane, rozne bajki te klasyczne i mniej znane. Z checia nabylabym ich wiecej, ale w ksiegarni sie nie spotkalam. No i oczywiscie uwielbia wieresze Tuwima bardziej, Brzechwe nieco mniej (nie wiem skad takie jego upodobanie). Nie polecam natomiast ksiazek wydawnictwa Jarmolkiewicz. Sa bardzo ladnie ilustrowane, to trzeba przyznac, ale przez bzdurne teksty nie mozna przebrnac. Postaram sie zacytowac "Na litosc boska, po cos ty kupil tego starego konia, obie nas do czysta a nie bedzie z niego zadnego pozytku". To mowi gospodyni, a chwile pozniej jej maz odpowaiada "Nie przejmuj sie ona troche pogdera i przestanie". Moze nie cytuje tego dokladnie, ale sens i slownictwo jest wlasnie takie. Diabli mnie biora kiedy moje dziecko domaga sie aby mu to czytac.
    • Gość: guest Re: ksiazeczki dla 2,5-latka IP: *.* 28.06.01, 17:56
      hej, polecalabym Ci juz w "dziecku" wymienione cieniutkie bajeczki ("historyjkowate" wlasnie) o Misiu Remisiu!Ala
      • Gość: guest Re: ksiazeczki dla 2,5-latka IP: *.* 01.07.01, 20:57
        Hej,Moja Kaja nie ma jeszcze dwóch latek (21 mies.) ale ja za punkt honoru postanowiłam sobie stworzenie jej atrakcyjnej biblioteczki. Zresztą ona już od dawna uwielbia książki, i co najdziwniejsze, bardzo je szanuje, nie niszcząc nawet tych na miękkim papierze, tak więc wszystkie ma poukładane w skrzynkach plastikowych w zasięgu łapek, i codziennie "czyta" sama, albo z nami. Z nostalgią wspominam swoje książki z dzieciństwa, dużo wykopałam w piwnicy u mamy, posklejałam, oddałam do oprawy itd. Polecam ci księgarnię internetową Merlin i Empik (tu tylko oglądam, a kupuję tak i tak w Merlinie, bo jest o kilka złotych tańszy i tańsza jest wysyłka). Kupiłam tam Brzechwę z rysunkami Szancera, serię wierszy poetów polskich (o mamie i tacie, o misiach i lalach, o psach i kotach) - pięknie wydana, polecana przez "Dziecko", zbiór "Powiastek Beatrix Potter" w przekładzie M. Musierowicz (piękne, staroangielskie ilustracje, choć treść miejscami "Jachowiczowska" tzn. kot zjada mysz i oblizuje się ze smakiem itd.) Ostatnio kupiłam też pięknie ilustrowaną i ładnie napisaną książeczkę "Wakacje w Niedżwiadkowie" o rodzinie misiów w ludzkich ubraniach, o śmiesznych imionach, i planuję zdobyć drugą część o Bożym Narodzeniu w Niedżwiadkowie na zimę.Zgadzam się z Waszą opinią, że w wielu książkach ilustracje są żenujące (komputerowe, jaskrawe, nieestetyczne) a i tekst pozostawia dużo do życzenia. pozdrawiamania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka