Dodaj do ulubionych

Dwójka dzieci

IP: *.* 19.07.01, 10:13
Chciałabym zapytać Mamy dwójki szkrabów: jak Wam się udaje panować nad żywiołem, który szaleje w starszym dziecku? Mój synek, chociaż kochany, jest tak żywy, że nie daje sie poskromić nikomu (muszę przyznać, że i tak najbardziej słucha mnie), a ostatnio zaczął pyskować, również do obcych. Wcześniej reagowałam na jego zachowanie nerwowo, ale to przecież nie ma sensu, więc teraz pracuję nad sobą i chyba bardziej staram się pracować nad własnym charakterem niż nad jego. Pewne rezultaty są. Ale z wieloma sprawami poradzić sobie nie umiem. Jak reagować, gdy on po raz trzeci czy czwarty budzi małą, która z wielkim trudem przed chwilą zasnęła? Wczoraj tak huknął nad jej głową, gdy spała, że do wieczora nie mogła się uspokoić i chlipała, a na jego widok reagowała nerwowo. Albo jego piski. Piszczy przeraźliwie i zupełnie bez powodu, obserwując moją reakcję. Zaraz po napsoceniu wdrapuje się na kolana: Mama, już będę grzeczny. Wycałujemy się, po czym odchodzi i broi dalej. Przytulam go często i staram się dopieszczać, by nie czuł się odrzucony, dziadkowie go hołubią, wszystko jakby na nic.Czasem czuję się bezsilna i zmęczona. Czy znacie sposób na wyciszenie się i uspokojenie? Jakie skuteczne leki można przyjmować przy karmieniu piersią?Oddanie dzieci w opiekę tatusia nie wchodzi w grę, bo jest wtedy jeden wielki ryk na dwa głosy (trzeci tatusia), a o relaksie wtedy mogę zapomnieć.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Dwójka dzieci IP: *.* 19.07.01, 10:40
      Twoj synek jest normalnym zywym dzieckiem, a maszeneria zycia w wiecej osob wymaga czasu. On sie musi nauczyc ze siostra jest i trzeba cZasem dac jej pozyc, ty sie musisz nauczyc, twoj maz...Mam dzieci o prawie dwoje wiecej niz ty :) ale caly czas sie ucze jak nie zostac zjedzonym przez te szrancze.... Podziele sie z toba moimi sposobami, bo co ci szkodzi....Sproboj sobie odpowiedziec na pytanie co dla ciebie jest najwazniejsze teraz. Zeby twoj synek zrozumial?- Nie wiem w jakim jest wieku, ale nie im starszy do pewnego momentu, tym dluzej byl sam czyli wiecej czasu bedzie potrzebowal na zaakceptowanie nowej sytuacji. Poza tym pamietaj, ze on sie moze nie czuc odrzucony, ale moze sie obawiac o to, moze stad potrzeba angazowania ciebie jak najwiecej, a jak najlatwiej mame miec przez chwile tylko dla siebie? Zrzucajac szklanke...:)Sprobuj robic tylko rzeczy niezbedne i znalesc rozwiazania zespolowe. Coreczka usypia z trudem? Moze po prostu nie chialo jej sie spac? Moja czesto usypia w pol drogi, miedzy stolem a lozkiem, ale zaleta takiego snu jest fakt, ze wyjaca obok pozostala dwojka nie jest w staie jej wybudzic, a poza tym wiekszosc snu zalatwioa w nocy.. Obcymi nie przejmuj sie w ogole, to nie na twoje zszarpanie nerwy. Najwazniejsza jestes ty i twoja rodzina. Jesli dzieci wyczuwaja, ze obawiasz sie reakcji otoczenia, bardzo szybko moga zaczac manipulowac tym strachem, dzieci niestety sa bystre. Jali sens ma rzucanie sie w sklepie na podloge, jesli ty i tak nie kupisz przedmiotu porzadania, nie ugniesz sie pod milczaca presja szanownych kientow.... Staraj sie gasic takie sytuacje w zarodku, jesli to mozliwe. Sypie piaskiem wychodzimy z piaskownicy, konwulsji dostaje w sklepie, wychodzimy ze sklepu, czasem warto nawet zrezygnowac z waznej sprawy w Bardzo Wazym Urzedzie. I bez przesady. Masz dwoje dzieci, jestes tylko czlowiekiem. Lataja- trudno, idz bez kolejki, ludzie jak zobacza pewnie cie puszcza, a pani urzedniczka szypciej zacznie pisac na maszynie. Czasem warto nawet odegrac nierozgarnieta, aby osiagnac el. Na moj urzad skarbowy dziala- dzieci zbudowaly piramidke z krzesel, a ja wyznalan\\\\m zdegustowanej pani "niech buduja, przynajmniej nie wrzeszcza". Okazalo sie ze sprawe mozna zalatwic w 15 minut...Przy karmieniu piersa mozesz pic melise na przyklad, ale przede wszystkim pozwuj sobie na relaks. Z synkiem probowalas piszczec? czasem zaskoczenie jest najlepsza bronia. Za kilka lat smiac sie bedziesz z tego.... Trzymam kciuki az palce mi bieleja.
      • Gość: guest Re: Dwójka dzieci IP: *.* 19.07.01, 20:31
        Gosiu pozwól, że i ja skorzystam z Twoich doświadczeń! Alcia nieraz też dostaje małpiego rozumu i ...ręce opadają. Budzi Zunię, próbuje siadać na nią gdy ta raczkuje, ozdabia ściany wampirami, karmi ją kranówką i....długo by pisać.Staram sie na spokojnie wszystko tłumaczyc, ale dobija mnie jedno:gdy chcę z nią porozmawiać, Ona drze sie jakby ją odzierano ze skóry, nie da sobie nic powiedzieć. Kończy się tak ze ja daję sobie spokój a Ala sie drze... I co moze na to jest lekarstwo?
        • Gość: guest Re: Dwójka dzieci IP: *.* 19.07.01, 20:39
          Niestey Beatko, chyba zalezy od dziecka, ale moje tez dlugo terroryzowaly sie nawzajem. Bedziesz zdumiona widzac, ze podczas gdy twoje dziecko starsze uczylo sie wielu pokojowych rzeczy najpierw, mlodsze najpierw nauczy sie jak przezyc i jak walnac siostre ugryzc lub uszczypnac. Trzeba byc konsekwentnym, tlumaczyc jak to robisz do tej pory, warto starsze trzymac w osobnym pokoju przed spaniem, ale moj maz na przyklad czesto wyjezdza wiec nie bylo to realne. Docieranie sie zajelo nam ladnych kilka misiecy za to teraz- wlasne sprawy. wlasne sekrety, dwie bliskie sobie osoby, ktore bija sie wylacznie dlatego, ze ciagle wlaza sobie w droge bo zupelnie nie chca sie rozstawac..... Zyczy duzo cierpliwosci. Zachowanie twojej coreczki jest jak najbardziej normalne, ja nawet chyba mialam latwiej bo rok po roku mialam dzieci wiec ta starsza chyba jeszcze nie do konca uswiadomila sobie ze jest bytem niezaleznym ktoremu sie wszystko nalezy, twoja coreczka zas poznala smak jedynactwa i musi troche powalczyc. Sprawdza cie wytrzymaj. A od kranowki nikt nie umarl, jak ktos zna sposob zeby w ogole sie dzieci czyms nawzajem nie karmily, to niech napisze....
    • Gość: guest Re: Dwójka dzieci IP: *.* 19.07.01, 12:15
      Matki dwójki i więcej dzieci ! Absolutnie Was podziwiam i chylę czoła. Matka jednego ( a właściwie jednej hi hi)
    • Gość: Isia Re: Dwójka dzieci IP: *.* 21.07.01, 00:08
      Doskonale rozumiem Beatę. Te codzienne horrorki, przyprawiające o palpitacje serca. Chociaż dziewczynki są i tak grzeczniejsze od chłopców - z pewnymi wyjątkami. Co zrobić, jeśli starsze trzęsie wózkiem z niemowlakiem w środku (mała ma teraz siniaka nad okiem), wali malucha ciężką zabawką, naciska brzuch... Jak wyjść do łazienki czy pod prysznic, przecież nie zamknę starszego na klucz, a wszędzie za mną pójdzie. Uparł się i nie chce się bawić samodzielnie. No ale gwoli sprawiedliwości muszę napisać, że przez większość czasu jest dla młodszej siostrzyczki najczulszym i najbardziej kochającym braciszkiem. Opiekuje się, próbował nawet jej zmieniać pieluchę. Tylko jest nieprzewidywalny. Trzeba mieć oczy i uszy dookoła głowy. No ale mam teraz w domu dwie dzidzie. :) 6-miesięczną i trzyletnią. Dzidzia-Michałek kładzie się, kopie nóżkami, marudzi, żąda cycusia (na niby), mówi bababa, itd. i tylko o pampersie nie chce słuchać. I dobrze. Przynajmniej się nie nudzę.
    • Gość: guest Re: Dwójka dzieci IP: *.* 21.07.01, 22:08
      Wiele zachowań można przeczekać, ale co zrobić jak starsze z dzieci może młodszemu zrobić krzywdę, tłumaczenie nie pomaga, nie wiem co mam robić? Slyszałam już parę razy, że moja córeczka jest nie wychowana, ponieważ jej nie biję (dlatego dokucza małemu,bo jej pozwalam), ale czy klaps to jest metoda.
    • Gość: Isia Re: Dwójka dzieci IP: *.* 22.07.01, 23:59
      Dziewczyny, przeczytałam coś, co mnie bardzo poruszyło. W rodzinie pojawia się drugie dziecko, a to pierwsze MA się z tego cieszyć, w najgorszym razie zaakceptować tę wiadomość. A tymczasem... Jeśli macie cierpliwość, przeczytajcie:"Ty i twój małżonek jesteście wspaniałą parą. Świata poza sobą nie widzicie. Od kilku lat jesteście sobie tak bliscy, że nosisz w sercu przekonanie, iż będzie tak do końca twoich dni. Pewnego dnia twój mąż przychodzi do domu.- Kochanie - krzyczy - mam cudowną wiadomość!- Jaką? - pytasz z radością. I myślisz gorączkowo: "Czyżby kupił bilety do Acapulco? Miesiąc na Hawajach? Romantyczne randez-vous w Paryżu?" Niecierpliwie czekasz na odpowiedź. Wiesz, że musi to być coś wyjątkowego, bo mąż jest tak podekscytowany. Nie widziałaś go takim od dnia waszego ślubu. Cóż to może być?- Tak, kochanie - mówi - to wspaniała wiadomość! Przyprowadziłem do domu nową żonę! Podczas gdy ty próbujesz dojść do siebie, twój mąż mówi dalej:- Ponoeważ ona jest tu nowa, będzie potrzebować wiele troski i uwagi. Zamieszka więc w naszej sypialni, a ty możesz spać w pracowni. Nie mogę się doczekać, kiedy ją zobaczysz. Jest taka młoda, słodka i bezradna, na pewno ci się spodoba. Ponieważ niewiele jeszcze potrafi, będę musiał dużo się nią zajmować, ale wiem, że ci to nie przeszkadza, jesteś przecież taką dojrzałą, samodzielną osobą, już mnie tak bardzo nie potrzebujesz. I z pewnością zechcesz się nią zaopiekować, podzielisz się z nią swoimi ubraniami, kosmetykami, przedstawisz ją swoim przyjaciołom. Na pewno będziesz nią zachwycona! Czyż się nie cieszysz, kochanie? Kochanie? Kocha...?- Auuuuu!Wystarczy?"Nie wiem jak Wy, ale mną to porządnie wstrząsnęło.Aha, źródło: Doris Bret: Opowiadania dla Twojego dziecka cz.1
      • Gość: guest Re: Dwójka dzieci IP: *.* 23.07.01, 11:20
        Doskonałe!!!! Nigdy nie popatrzyłam na ten problem z takiego punktu widzenia. Może to mi pomoże zrozumieć zachowanie chłopców gdy pojawi im się braciszek lub siostrzyczka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka