Gość: TOM
IP: *.*
12.12.01, 11:50
Witam wszystkich na forum. Mój 4-letni synek Michał ignoruje wszelkie próby nakłonienia go do posłuszeństwa. Nie pomagają ani prośby, ani groźby czy zakazy. Robi co chce i nikogo się nie boi. Szczególnie upodobał sobie dziwne zabawy, polegające na zdejmowaniu majtek i wypinaniu sie na ludzi (na szczęście tylko w domu).Gdy w koncu dostanie klapsa, bo puszczaja nam nerwy, reaguje histerycznym wrzaskiem, albo nawet trzaska ze złością drzwiami (nawet raz wybił w ten sposób szybę). Wiem,że odziedziczył pewne cechy po mnie, gdyz jestem jedynakiem i zostałem wychowany prawie bezstresowo przez nadopiekuńczą mamę (ojciec nigdy z nami nie mieszkał). Boję się, ze syn będzie boleśnie przeżywał zetknięcie się z otoczeniem w szkole, a potem w pracy. Oboje z zoną mamy wyższe wykształcenie i chcielibyśmy, aby Michałek pilnie się uczył aby do czegoś dojść w życiu, próbuję uczyć go angielskiego, ale niestety synka interesuja głównie nowe samochodziki, które szybko rozbija, albo rozbiera na części. Gdy pytamy dlaczego tak się zachowuje, mówi przekornie "Bo tak". Jedyna pociecha to to,że w przedszkolu jest raczej grzeczny. Proszę, pomóżcie, bo nie mamy już siły....Tomek z Łodzi