Dodaj do ulubionych

Dwulatek a empatia

IP: *.* 11.09.02, 07:33
Kochani, może ktoś oświeci mnie w następujacej kwestii:Czy dwuletnie dziecko jest w stanie zrozumieć, że nie może teraz iść do babci, bo babcia pracuje na komputerze, albo że nie może iść do młodszego kuzyna, bo śpi? A jeśli nie rozumie, to jak wytłumaczyć?Moje dziecko najwyraźniej jeszcze nie czuje tego, że czasem jej obecność może być niepożądana, i sama nie wiem - czy jest rozpuszczona, czy po prostu za dużo od niej wymagam?Jak myślicie?Pozdrawiam Agnieszka
Obserwuj wątek
    • Gość: AlinaD Re: Dwulatek a empatia IP: *.* 11.09.02, 10:52
      HejZa dużo wymagasz. Mówię to z perspektywy ponad 6 lat doświadczenia z moim synem. Jeszcze teraz mu się zdarza chęć bycia pępkiem świata i uważam to za naturalne. A takiego malucha jak Twój po prostu zajmij innym tematem - w tym wieku wystarczy. Tłumacz krótko i zrozumiale i miej pokłady cierpliwości (łatwo się mówi...).PowodzeniaAlinka
    • Gość: 220571 Re: Dwulatek a empatia IP: *.* 11.09.02, 21:16
      Ja co prawda tylko z 4-letnim doświadczenim ;).Też uważam, że za dużo wymagasz. Taki maluch nie rozumie jeszcze takich rzeczy. Nie ma poczucia czasu i w ogóle inaczej patrzy na świat. Dziecku trzeba mówić co jest dobre, a co złe. Co wolno, a czego nie wolno. Trzeba tak powtarzać w kółko tysiące razy i kiedy już stracisz nadzieję, że kiedyś dotrze ;) ono nagle Cię zaskoczy. Tak jak mnie dzisiaj Kasia. Biegła szybko i potrąciła Gabrysię. Kilka razy jej mówiłam, że powinna ją przeprosić i przytulić (i robiłam ja to co mówiłam) i właśnie już straciłam nadzieję, a tu dzisiaj słyszę "Pseprasam Gabrysiu" i widzę siostry w objęciach. Dzieci są dobre i wrażliwe. Tylko czasem nie wiedzą jak zachowac się w danej sytuacji. A czasem to rodzice niestety zabijają tę wrażliwość i dobroć (tu myślę o tzw. "niegrzecznych dzieciach", które przeklinają i biją innych).Pozdrawiam :hello:
      • Gość: ruda Re: Dwulatek a empatia IP: *.* 12.09.02, 10:56
        Ja akurat uważam, że dwulatek może zrozumieć, że czegoś mu w danej chwili nie wolno. Inna sprawa, że będzie się wściekał (tylko dziwnie mój dwulatek rzadziej przy Norbercie, częsciej przy mnie ;))) )Dzisiaj rano Baśka zobaczyła, że Norbnert je czekoladkę, a sama była przed sniadaniem, on oczywiście jej nie dał, a ona w ryk. Wytłumaczyłam jej, że jak zje kaszkę, to dostanie czekoladkę, akurat była wyspana więc kontaktowa, zgodziła się, ale jeszcze przerwała jedzenie żeby mi dać buzi, potem przytulić mnie, a jak dostała czekoladkę, pogłaskała mnie po głowie.Co do chodzenia do babci (u nas piętro niżej): często mówię: babcia jest w pracy albo babcia jeszcze spi i ona to rozumie ... Może przeceniam? Ale w każdym razie mówi wtedy: bbcia śpi, dziadzia śpi, uła (wujek) śpi i czeka aż się obudzą.kasia
    • Gość: mada_w Re: Dwulatek a empatia IP: *.* 12.09.02, 14:38
      No właśnie też mam z tym problem. Czasem wydaje mi się że Mikołaj to rozumie, a czasem jednak nie za bardzo. Skłaniam się jednak, że cześciej rozumie, że nie może iść do babci bo śpi czy do cioci, bo ma randkę (w tym drugim przypadku jest znacznie bardziej wyrozumiały :lol:)Mój Mikołaj ma już przeszło 2,5 roku i często specjalnie robi coś czego mówię, że nie wolno, żeby się przekonać jaka będzie moja reakcja.Generalnie robię tak - tłumaczę, że babcia śpi i zajmuję go czymś, żeby odciągnąć uwagę. Jak pozostawię go tylko z info że babcia śpi to poleci tam na 99%.A tak w ogóle to wciąż się zastanawiam co tam w tych dwuletnich główkach siedzi i ile te maluszki rozumieją z otaczającego je świata.Magda mama Mikołajka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka