Dodaj do ulubionych

mam w domu dwuletnie echo

IP: *.* 12.09.02, 01:27
jest doslownie tak jak napisalam w tytule, Julia powtarza po mnie niemalze kazde slowo,zdanie.Rozmawiam przez telefon - mam echo, ja glosniej ona glosniej.Ja rozumiem ze corcia uczy sie mowic, w sumie mowi bardzo duzo jak na swoj wiek,ale to sie staje dla mnie nie do zniesienia czasami. Nawija non stop, jesli ja nic nie mowie to powtarza w kolko moje ostatnie zdanie, to nie na moje nerwy.Ja nie licze na porade, porostu mam nadzieje ze nie tylko ja mam taka gadule w domu, albo moze ktos z Was tak mial i wie ze to mija...Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: SANI Re: mam w domu dwuletnie echo IP: *.* 12.09.02, 09:14
      Witam!!!!!!!!!To echo to mieszka również i w moim domu.....Madzia ma 2,5 roku i powtarza dosłownie wszystko i po wszystkich....najlepiej jej to wychodzi jak ktoś do nas przyjdzie...ale ja to traktuje z uśmiechem...przecież to takie miłe.Fakt buzinka sie jej nie zamyka..ale ja sie ciesze.....Przynajmniej wiem ,ze mam mał madralińska w domku....Pozdrawiam Sani z mała gadulińska Madzia 2,5 latką......
      • Gość: franciszek Re: mam w domu dwuletnie echo IP: *.* 16.09.02, 00:09
        Ja doceniam zdolnosci mojego dziecka, tylko ze nie jestem w stanie im sprostac. Mam bardzo napieta sytuacje w domu, jestem zdana tylko na siebie, maz wraca tak pozno jakby go nie bylo, wiec ta jej slodka paplanina dziala mi w koncu na nerwy, ale to nie chodzi chyba o Julke, poprostu ja jestem nerwowa i tak reaguje, a ze spedzamy razem caly dzien, to na niej mojej biedulce sie to skrupia. To dla niej trudne, braciszek ma dopiero 8 tygodni, a ona to bardzo przezyla. A ja ja jeszcze krytykuje...musze opanowac te swoje niewydarzone nerwy, dzieki za delikatne slowa krytyki, przydalo sie :)Kasia
    • Gość: AniaSK Re: mam w domu dwuletnie echo IP: *.* 12.09.02, 09:34
      Mój mały niedawno skończył 2 latka i zachowuje się tak samo, chodzi i ciagle powtarza za mną (nawet jak dyktuję mężowi numer telefonu, to on za mną "... siedem dwa....", do tego wieczorem, przed zaśnięciem powtarza sam do siebie zasłyszane w ciągu dnia słówka i słyszę: "ciocia ciesi bajdzio" "hoga (noga) aua" itp i ......... sprawia mi to niewypowiedzianą radość, naprawdę! A dlaczego? Bo mój mały do prawie 2 latek był zupełną niemową, mówił tak niewiele... Myślę, że to przejdzie... w etap pytań "dlaczego?" ;-))Pozdrówka, Ania
    • Gość: BAJBUS Re: mam w domu dwuletnie echo IP: *.* 15.09.02, 21:24
      :))Pozdrawiam bajbus równie rozgadanej Gabi
      • Gość: franciszek Re: mam w domu dwuletnie echo IP: *.* 16.09.02, 00:11
        Julia nie pyta dlaczego? Ona chce wiedziec co t i jak to robi...A jak robi np motyl?Albo pajak?Kasia
    • Gość: H Re: mam w domu dwuletnie echo IP: *.* 23.09.02, 11:44
      Moja 2,5 latka nie dość, że powtarza, to jeszcze okropnie plącze osoby, tzn. o osobie mówi, tak jak my mówimy do niej, np. "Chcesz jeść, chcesz mnie zaprowadzić" – czytaj: chcę jeść, chcę cię zaprowadzić. Ostatnio na placu zabaw doprowadziła do białej gorączki sporo starszego chłopca, z którym próbowała się bawić (a raczej bawić się jego zabawkami). Chłopiec zabrał jej zabawkę, mówiąc: to są moje zabawki. A moje dziecko na to słowo w słowo: to są moje zabawki. Chłopak próbuje jej tłumaczyć: Ty jesteś dziewczyną, a dziewczyny nie bawią się samochodami. A moje echo na to: " Ty jesteś dziewczyną...". Chłopaka zatkało, a ja zwijałam się ze śmiechu. Co ciekawe, inne dzieci nie mają problemu ze zrozumieniem o co jej chodzi.Spróbuj spojrzeć na to trochę z humorem, nieraz prześmiesznie brzmią nasze słowa w ustach takiego brzdąca, a nieraz skłaniają do zastanowienia: kurcze, czy to ja tak mówiłam?! Zresztą wydaje mi się, że dzięki temu dziecko rzeczywiście łatwiej przyswaja nowe zwroty i nawet jeśli początkowo powtarza, wydawało by się, bez zrozumienia, to w pewnym momencie zaskoczy dobrze zastosowanym słowem. Hania
    • Gość: Yoanka Re: mam w domu dwuletnie echo IP: *.* 23.09.02, 23:03
      Kasiu, przypuszczam, że Twoje nastawienie do Julii wynika ze zwykłego przemęczenia, niewyspania, może nadmiaru obowiązków. W końcu dwójka takich maluchów, to napewno nielada wyzwanie.Ale postaraj się zdystansować do całego "problemu". :benetton:Mnie takie sytuacje zwykle śmieszą i są wykorzystywane jako rodzinne anegdoty. Twoja Julia, jak to dzieci w tym wieku, uwielbia naśladownictwo, a Ty jesteś dla niej doskonałym obiektem do naśladownictwa i niedoścignionym wzorem.POzdrawiam,Joanka :hello:
      • Gość: franciszek Re: mam w domu dwuletnie echo IP: *.* 25.09.02, 02:05
        Joanka!Trafilas w samo sedno!Ja jestem na skraju wyczerpania, nie umiem sie cieszyc moim skarbem, staram sie ale to takie trudne jesli sie jest ciagle sam na sam z dwoma maluchami. Zaden normalny czlowiek nie wytrzyma chocby najslodszego trajkotania non stop, a teraz jeszcze cos mi sie zanosi na rezygnacje z popoludniowej drzemki...kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka