Gość: basia_edyta
IP: *.*
16.09.02, 21:25
Mój synek ma 22 miesiące. Jak na chłopaka przystało większość jego zabawek to samochody i klocki. Ale Piotruś ma też dwie lalki, które potrafi przytulić, pocałować, nakarmić (wyrywać nogi też potrafi). I dlatego chciałam się Was zapytać, czy to, że ma lalki może wpłynąć negatywnie na jego rozwój? Tak przynajmniej twierdzi moja teściowa. Ja nie widzę w tym nic złego, jeśli chłopiec bawi się lalkami a dziewczynka samochodami. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?Basia