Dodaj do ulubionych

Chłopiec i lalki?

IP: *.* 16.09.02, 21:25
Mój synek ma 22 miesiące. Jak na chłopaka przystało większość jego zabawek to samochody i klocki. Ale Piotruś ma też dwie lalki, które potrafi przytulić, pocałować, nakarmić (wyrywać nogi też potrafi). I dlatego chciałam się Was zapytać, czy to, że ma lalki może wpłynąć negatywnie na jego rozwój? Tak przynajmniej twierdzi moja teściowa. Ja nie widzę w tym nic złego, jeśli chłopiec bawi się lalkami a dziewczynka samochodami. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?Basia
Obserwuj wątek
    • Gość: as Re: Chłopiec i lalki? IP: *.* 17.09.02, 11:05
      Przypomniała mi się wieczna wojna w mojej rodzinie. Moja siostra ma równolatka mojej Jusi i jak dzieci były małe (poszły już do szkoły) to mój siostrzeniec uwielbiał przytulać lale, bawił się nimi tak jak moja córcia. Ku oburzeniu jego ojca. Kiedyś babcia, która opiekowała się tą parą oddała im do dyspozycji swoje skarby, czyli wszystkie swoje korale, kolczyki, klipsy, broszki (te mniej wartościowe) oboje się poobwieszali jak choinki na Boże Narodzenie. Mieli tyle zabawy... ale przyszedł tata mojego siostrzeńca i zrobił synowi karczemną awanturę ze słowami w stylu "wyglądasz jak baba" "wstrętne, fu, zdejmuj to". Zdumienie dzieci było ogromne, moja Jusia wystraszyła się nie na żarty, jej brat też miał duże okrągłe oczy... No i tu się przebrała miarka. Nawrzeszczałam na mojego szwagra. Stwierdziłam, że jak nie zareaguję to dzieci otrzymają tylko przekaz "babskie-wstrętne". Wiele razy zdarzało mi się np. z okazji dnia dziecka kupować siostrzeńcowi lalę a Jusi wielki plastikowy samochód. Nikomu to nie zaszkodziło, jak dotąd. Dopiero od niedawna - od 6 roku życia nasze dzieci wolą różne zabawy, same wybierają np. bardziej kobiece i bardziej męskie ubrania. Nie ma nic w tym złego, że małe dzieci bawią się "jednakowo". Nie chcę nikogo obrazić, ale zauważyłam, że często to kobiety są antyfeministkami i myślą schematami. Nie poddawajmy się im. PozdrawiamAS
      • Gość: Betucha Re: Chłopiec i lalki? IP: *.* 18.09.02, 09:29
        Mój synek ,ma pare lalek a nawet jedna z nich jest czarna i nie uwazam aby to było złe że je posiada był taki okres że bardzo chciał miec wózek, pozyczyłamwiec od kolezanki i jezdził nim na spacery i okrywał czule i całował na dobranoc oczywiscie sa porozbierane ubranka gdzies sie zapodziały i teraz sidza na półce obok wielu wielu misi i pajacyków , ma oprócz tego mnustwo samochodów i innych typowo chłopiecych zabawek i nie widze aby cos spaczało jego umysł a wrecz przeciwieie niech od malenkosci sie przyzwyczaja ze "dziecko" trzeba wziąsc na rece pobujac na hustawce i pozajmowac sie nim moze zaowocuje to w przyszłosci pozdrawiam
    • Gość: JolaEP Re: Chłopiec i lalki? IP: *.* 17.09.02, 14:12
      Piotruś (3 l) bawi się lalkami razem ze starszą siostrą. Wciela się w rolę tatusia. Przemawia czule, przytula, kołysze, przygotowuje śniadanie, nie pozwala nosić lalki za nogę... Uważam to za bardzo męskie zajęcie - no, chyba, że uważamy, że dziećmi mogą się zajmować tylko mamy, a ojcowie są wyłącznie od przynoszenia pieniędzy. Uwielbia też samochody, pociągi, jazdę na rowerku i inne "męskie" zabawy - w przeciwieństwie do swojej siostry. On jest po prostu inny - jest mężczyzną i nie sądzę, aby lalki miały na ten stan jakiś wpływ :)PozdrawiamJola
    • Gość: Gruszka Re: Chłopiec i lalki? IP: *.* 17.09.02, 20:33
      Mój cioteczny brat jeszcze na początku szkoły podstawowej nie rozstawał się z ukochaną lalką Zosią. A samochody,które dostawał w prezencie od dziadków, podprowadzała mu namiętnie młodsza siostra. Nikt z tego problemu nie robił i wcale im to nie zaszkodziło-oboje wyrośli na fantastycznych ludzi. Ja tez miałam w dzieciństwie rozmaite zabawki: lalki i samochody,wolałam zresztą te drugie. Raczej na tzw. babochłopa nie wyrosłam, no może gwoździe wbijam lepiej od męża :) Ale to zasługa mojego taty, któremu od najmłodszych lat pomagałam w majsterkowaniu. A rozdzielanie zabawek na "męskie" i"żeńskie" moim zdaniem tylko bez potrzeby utwala stereotypy tego, co której płci przystoi. Ja z rozmysłem kupuję córce rozmaite zabawki. Mój mąż kupuje jej tylko auta, bo jak twierdzi na lalkach się nie zna :).
    • Gość: DorotaO. Re: Chłopiec i lalki? IP: *.* 18.09.02, 16:32
      Ja sądzę, że chłopiec powinien czasami pobawić się lalkami. W ten sposób przygotuje się do roli starszego brata czy ojca. Mój syn ma 6 lat, a córka 5. Kiedy jej nie ma w domu, on czasami bawi się w tatusia. Karmi, wozi w wózeczku, "chodzi po zakupy". I bardzo mi się to podoba. Bo kiedy w rodzinie pojawiło się niemowlę, Michałek okazał się bardzo czuły i troskliwy. Zagaduje malucha, podaje grzechotki, chętnie pomaga. Wkrótce znów zostanie starszym bratem, i liczę na jego pomoc. To wszystko nie zmienia faktu, że jest normalnym chłopcem, lubi pistolety i samochody, i podobają mu się dziewczyny!
    • Gość: basia_edyta Re: Chłopiec i lalki? IP: *.* 18.09.02, 21:04
      Cieszę się, że Wy też nie widzicie w tym nic złego. A teściowa jak to teściowa ma przedpotopowe poglądy,hi hi,hi!
    • Gość: 34579 Re: Chłopiec i lalki? IP: *.* 23.09.02, 01:00
      Hej hej Babo droga!Czym Ty się przejmujesz? Mój Kuba ma 1,5 roku. Pokój pełen samochodów, wywrotek, itp.- zresztą, co ja Ci będę mówić- sama wiesz, jak to jest. Na początku toczyłam prawdziwą wojnę z rodziną o te samochody- jak to tak? Chłopak potyka się o "męskie " zabawki, a lale gdzie? No i zaczęli kupować lale. Teraz Kubuś je usypia, głaszcze i ... wozi samochodami. Żyjemy w świecie stereotypów- córeczka mojej koleżanki na pierwsze urodziny dostała kuchenkę, mój synek dostał jeepa. A kto właściwie powiedział, że tak musi być? Dlaczego chłopiec nie może bawić się lalkami? Węszę w tym podejrzliwość o tożsamość seksualną- tak jakby bawienie się samochodami przez dziewczynę miało z niej zrobić "babochłopa", a chłopiec z lalką to już tylko gej. A tak naprawdę chodzi o to, żeby dzieci się fajnie rozwijały. Żeby chłopiec wiedział, że kuchenka, pralka i prasowalnica to nie są tylko "damskie" zabawki- z pewnością jego przyszła żona będzie nam za to wdzięcznawink)) No i żeby dzieciaki wiedziały, jak to miło wymieniać się zabawkami i żyć w świecie, w którym nie ma podziałów na zabawki "dziewczyńskie" i "chłopięce".
      • Gość: Yoanka Re: Chłopiec i lalki? IP: *.* 23.09.02, 23:11
        Mój synek (21 mies) nie bawi się wprawdzie lalą (chciaż ma i lalę), ale ma swoją ulubioną maskotkę - wiewiórkę, nazywaną przez niegp pieszczotlowie "Basią". Jeśt to naprawdę rozkoszny widok, gdy widzę jak Mateusz układa ją do snu, głaszcze po główce, przytula, karmi obiadkiem, poi herbatką... itp. :lol: Basia towarzyszy mu we wszystkich czynnościach domowych. Według mnie zabawa lalką czy pluszakiem, uczy nasze dzieci tylko samych pozytywnych zachowań. W końcu to zabawa w "prawdziwe" życie.Pozdrawiam, :hello:Joanka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka