Dodaj do ulubionych

chłopcy 4-5 letni

16.12.06, 16:46
Ciekawa jestem jak wasze dzieci przezywały wiek ok 4,5.lat
Wydawało mi się zawsze,że "najtrudniejszy" czas u dziecka to 2,3 lata.Tyle
przecież mówi się o buncie dwulatka...
Mój pierwszy syn w wieku ok pięciu lat zrobił się nieznośny,strasznie
głośny,zachowywał się jak dziecko nadpobudliwe.Do tego przychodził z
przedszkola ,kładł się na podłodze i ryczał bez powodu.Załamka.Normalnie jest
grzecznym,wrażliwym dzieckiem.Trwało to ok 2 miesiące...i minęło.
Teraz drugi syn jest w tym wieku-(ma <4 lata 8 m-cy)- z nim nigdy nie było
problemów-typ spokojnego,uśmiechniętego Misia.Przechodzi też jakiś trudny
czas-chwilami ręce opadają.Jęczy bez powodu,grymasi,wszystko mu śmierdzi.
Nie wiem czy to moje dzieci jakoś nietypowo wzrastają czy u WAS było podobnie?
Mam jeszcze milutkiego dwulatka-więc trzecia seria przede mnąsmile)Pozdrawiam
mamy i tatusiówsmile
Obserwuj wątek
    • liberata Re: chłopcy 4-5 letni 16.12.06, 19:17
      Nie tylko chłopcy. Ja mam czterolatkę i mam to samo - nagły płacz z byle
      powodu, kiedy jest zmęczona, upór itp.
      Wydaje mi się, że bunt czterolatka jest trudniejszy dla rodziców, bo
      czterolatek potrafi już odpyskować, jest na tyle ciężki, że nie można go po
      prostu wziąć pod pachę i targać przez pół miasta, gdy nie chce iść, zły humor
      nie przechodzi mu łatwo i bez śladu jak dwulatkowi, który już po chwili nie
      pamięta o co ten raban.
    • fasolka99 Re: chłopcy 4-5 letni 16.12.06, 20:12
      Ano, ano... smile U mnie to samo, mam trojeczke, odstepy trzyletnie, najstarsza ma
      teraz 7.5 roku. Jako 4-5 latke wspominam ja najgorzej (o ile wogole zle mozna
      wspominac dziecko smile), moze nie tyle ja co ten jej wiek. Awantury, histerie
      polgodzinne, same fajnosci. Przeszlo zupelnie, oczywiscie potrafi stroic fochy,
      ale jest rozsadna, kochana, pomocna dziewczynka, potrafiaca wiele zrozumiec,
      nawet wybaczyc i ustapic mlodszym braciom. Jest bardzo oki. Mlodszy byl
      przeslodki od poczatku, zadnego buntu dwulatka, wszystko z nim dalo sie
      zalatwic rozmowa i tlumaczeniem, bardzo samodzielny, no wogole super. Az
      skonczyl magiczne 4 lata smile Wakacje mieslismy pod znakiem "ja chce zabawke!!!"
      + polgodzinny ryk. Tak codziennnie przez pare tygodni, czasem obiekt pozadania
      sie zmienial. A ze nie ulegamy takim presjom, to sie darl. Teraz ma 4.5 i
      awanturuje sie z rzadka, ale jeszcze pozostalosci sa. Ale juz przechodzi.
      Najmlodszy ma 17 m-cy i jest superasny smile, strasznie kochany, tez samodzielny,
      da sie z nim "dogadac" smile No i zobaczymy, co bedzie dalej. Nauczona
      doswiadczeniem wiem, ze taki okresik trzeba przeczekac, nie dac sie zwariowac i
      bedzie dobrze. Czekam na to z tzw. stoickim spokojem smile Pozdrawiam wszystkie
      mamuski czterolatkow-czupurkow!
    • aluc Re: chłopcy 4-5 letni 16.12.06, 21:54
      tak otóż jest i kropka smile) dwa lata temu też nie byłam w stanie w to uwierzyć,
      teraz przerabiam w praktyce
      w dodatku poziom jego wrażliwości w pewnych kwestiach zdecydowanie przerasta
      moją wrażliwość, empatię, a nawet intelektualne możliwości wyobrażenia sobie
      różnych rzeczy smile

      ciężko jest, prawdę mówiąc
      • chalsia Re: chłopcy 4-5 letni 16.12.06, 22:54
        to klasyczne "zachwianie" rozwojowe. Mija smile
        Bunt kole-pęciolatka jest gorszy niż dwulatka z podanych już wyżej powodów, ale
        jakoś mniej się o tym mówi/pisze - może dlatego, że bunt dwulatka jest po
        prostu pierwszy dla rodziców, którzy do tego momentu mieli cacuśnego maluszka.
        No i szok smile
        A potem jednak dziecko rosnąc co jakiś czas potrafi pokazać różki. Aż dochodzi
        do około 5 lat i z co jakiś czas robi się co najmniej często.

        Polecam książkę "rozwój psychiczny (albo emocjonalny?) dzieci do 10 roku
        życia" - tam opisane są te "zachwiania" równowagi dla poszczególnych lat życia.
        DO 10 roku życia od pięciolatka (o ile pamietam) to jeszcze ze dwa są.
        Warto przeczytać, bo się można przygotować i podejść do tego na jakim takim
        luzie
        Chalsia
    • iwpal Re: chłopcy 4-5 letni 16.12.06, 23:30
      "Najtrudniejszy okres" pojawia sie u dziecka cyklicznie co ok. pół roku - gdy
      wydaje nam sie,ze mamy aniołka "do rany przyłóz" nagle zaczyna zachowywać
      sie "strasznie". Przechodzi to zwykle tak szybko jak sie pojawiło i to
      fizjologia związana z dojzrewaniem ukłądu nerwowego oraz prztstosowywaniem sie
      do nowych warunków wychowawczych (rosnące wymagania ze strony rodziców,
      przedszkola itp.)
      • steffa Re: chłopcy 4-5 letni 17.12.06, 02:20
        Och, prawda to.
        Mój 4 latek jest 'nie do życia'! NIE to standardowa odpowiedź na wszystko i na
        wszelki wypadek, 'nadpobudliwy', nieznośny, kłótliwy. Ech, kolejny bunt po prostu.
        • grzalka Re: chłopcy 4-5 letni 17.12.06, 07:30
          dziewczynki też tak mają, to tzw. norma rozwojowa, niestety.....
    • asia889 Re: chłopcy 4-5 letni 17.12.06, 09:36
      Mój syn w wieku 2,5 tak mi dał w kość, że teraz siwieję na myśl, że w wieku 4 lat ma być gorzej. Już widzę, że wchodzi w ten okres, bo zrobił się pewny siebie i "nie do opanowania".
      • abnet 3,5 też wielki bunt ;( 17.12.06, 14:32
        Odkąd poszedł do przedszkola zmienił sie na niekorzyść. Wszystko próbuje wymusić
        rykiem, prowokuje wymioty (narazie bezskutecznie) i strasznie mnie tłucze. Nie
        mam już siły ale trzymam się twadro i nie ulegam mu. Ale jak długo to jeszcze
        potrwa crying
        • barbamama3 Re: 3,5 też wielki bunt ;( 17.12.06, 15:33
          Uff odetchnęłam,od 4-tych urodzin jakby diabeł w niego
          wstąpił,wrzeszczy,krzyczy,pyskuje,przedrzeżnia,wygania z pokoju,macha rękami.No
          i te odzywki(to już przedszkolni koledzy go wyedukowalismileNo ale tak jak
          wspomniałam na poczatku odsapnęłam,że nie jest wyjątkiem,i jest szansa że to
          miniesmile
          • grzalka Re: 3,5 też wielki bunt ;( 17.12.06, 21:24
            nie minie, tylko ucichnie na moment, zeby przejść w kolejną fazę
    • mamamadzia761 Re: chłopcy 4-5 letni 18.12.06, 12:18
      U nas to samo...
      Teraz mamy fazę względnego (...)spokoju (26.X skończył 4 lata)i
      czekam co będzie...
      Spokój czy NIE!
    • weronikarb Re: chłopcy 4-5 letni 18.12.06, 12:20
      ja mam bunt chyba non stop u mojego synka od dnia jego narodzin smile

      Mam wrazenie ze wiecznie sie buntuje, jednak jest to polaczone z chwilami
      odpoczynku dla mnei i regeneracji sil smile

      Jeszcze niedawno byl bunt 2 latka teraz jestem na etapie 3 latka, ktory am taki
      zasob slow, ze najczesciej jest to proba negocjacji ustnej - jak ta nie daje
      pozytku nastepuje fizyczna (rzucanie sie ryk, wrzaski i marudzenie) jednak tak
      ejst slabsza jak jestem z nim sama - bo wie ze nastepuje u mnie opadanie bielma
      na oczy i zatyczek na uszy i nie widze i nie slysze mojego dziecka dopoki nei
      przestanie i nei przyjdzie przeprosic smile

      I jakos tak juz funkcjoujemy przez 3 lata smile
    • noregrets1 Re: chłopcy 4-5 letni 18.12.06, 12:32
      Kiedyś była świadkiem takiej sceny w przedszkolu.
      Tatuś przyprowadził córcię 4 latkę do przedszkola:
      T - Zdejmij butki córciu (tatuś spokojnie)
      C - nie (bardzo spokojnie)
      T - zdejmij butki (tatuś podenerwowany)
      C - nie ( bardzo spokojnie)
      T - zdejmij buty !
      C - nie
      T - Dawaj te buty, zdejme Ci !
      C - nie (spokojnie)
      Wszyscy dorośli w tej szatni ryknęliśmy takim śmiechem. Wiem, że to
      niewychowawczo i okropnie ale nie mogliśmy się powstrzymać. Scena była
      przekomiczna. Nawet Tata się roześmiał. Nie wiem jak to się skończyło bo
      musiałam wyjść ale taki bunt to chyba normalka . Wszystko jest do przeżycia.
      Trzymam za was kciuki. Nasze maleństwa potrafią dopiec ale i tak je kochamy
      ponad życie smile)
    • zofia40 Re: chłopcy 4-5 letni 26.12.06, 00:06
      A ja już sama nie wiem co sądzić o swoim czterolatku..sad czy to wyjątkowo
      ciężki bunt tego wieku czy coś poważniejszego?? Miałam ostatnio rozmowę z Panią
      Dyrektor przedszkola, do którego chodzi mój syncio i wyszłam załamana... Pani
      Dyrektor twierdzi, że mój syn jest najgorszy z całego przedszkola, zarzuty:
      1. nie reaguje na polecenia
      2. często buntuje się i nie uczestniczy w zajęciach, zabawach
      3. jest niecierpliwy, nie potrafi się na dłużej skupić na jednej czynności
      4. zdarza mu się bić, popychać inne dzieci
      5. ogólnie jest głośny
      6. robi "głupie" miny
      7. jego zabawy polegają na uderzaniu o siebie samochodami, przez co niszczy je
      8. na leżakowaniu kiedy nie śpi, przeszkadza, jest "głośny"
      Ponieważ nie mieszkamy w rejonie tego przedszkola zostałam poinformowana, że
      jeśli zachowanie mojego syna nie zmieni się, będziemy musieli się
      pożegnać...Owszem, Mały nigdy nie należał do tych spokojnych dzieci,
      rzeczywiście ostatnio jest nie do wytrzymania, ale żeby od razu tak radykalnie?
      Bez ostrzeżenia? Bez zaoferowania jekiejkolwiek pomocy? Powiedzcie co o tym
      sądzicie?
      • chalsia Re: chłopcy 4-5 letni 27.12.06, 16:35
        jeśli w przedszkolu jest psycholog na etacie - poprosić by się przyjrzał
        dziecku fachowym okiem (między innymi po to by np. wykluczyć/potwierdzić ADHD).
        Faktem jest, że sposób podejścia dyrektorki przedszkola jest poniżej poziomu.
        Chalsia
        • grzanka23 Re: chłopcy 4-5 letni 27.12.06, 19:23
          Czytam Was i mam sie czym cieszyc.
          Otoz moja 4,3 latka nie wrzeszczy,nie buntuje sie,nie ryczy,
          Jest spokojna,wesola,towarzyska,lubi sobie zartowac.
          Nie lubi sama zasypiac wieczorem-jedynie tu sa placze i od czasu do czasu
          wrzask z jej strony.
          • syrena2005 Re: chłopcy 4-5 letni 27.12.06, 22:08
            wlasnie sie wczytalam w te wszytskie posty i stwierdzam, ze moj 4,3 latek jest
            znacznie grzeczniejszy niz byl, biorac pod uwage fakt, ze bunt wczesniejszy
            zostawil chyba pietno na mojej psychice wink. co pradwa przynosil paskudne teksty
            z przedszkola ale jest tempiony skutecznie i dajemy rade,jakos. w listopadzie
            dostalam do przecytania ankiete, na podstawie ktorej, pani wychowawczyni
            oceniala swoich podopiecznych. myslalam ze zawalu dostane ja zaczelam czytac...
            - nie reaguje na polecenia
            - niegrzecznym zachowaniem proboje imponowac innym
            - glosno sie zachowuje
            - nie potrafli skleic sam zdania !!!( myslalam ze padne )
            ....i takie rozne
            zabolalo mnie to dlatego, ze nie bylo zaznaczone: ze pieknie spiewa, ma dobra
            pamiec do wierszykow i piosenek, rysuje, maluje, bierze udzial we wszystkich
            zajeciach grupowych
            widac panie oceniala niegatywne cechy dzieciakow, a nie wziela pod uwage tych
            dobrych.
            pewenie, 4 latek nie moze byc idealny. spiecia w domu tez sa, zlosc, neryw i
            marudzenie. jednak kazdy z nas ma czasem lepszy i gorszy dzien...
            stwierdzam jednak, ze moj niespelna 4,5 latek jest znacznie grzeczniejszy niz
            byl.pomaga w zajeciach domowych,sprzata po sobie i przedewszystkiem mozna sie
            z nim dogadac i isc na rozsadny kompromis bez klotni... chyba, ze wkroczy tata.
            tata nie posiadl zdolnosci, ktora zwa cierpliwoscia...
            mam nadzieje, ze teraz to juz bedzie tylko lepiej.
            pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka