Ciekawa jestem jak wasze dzieci przezywały wiek ok 4,5.lat
Wydawało mi się zawsze,że "najtrudniejszy" czas u dziecka to 2,3 lata.Tyle
przecież mówi się o buncie dwulatka...
Mój pierwszy syn w wieku ok pięciu lat zrobił się nieznośny,strasznie
głośny,zachowywał się jak dziecko nadpobudliwe.Do tego przychodził z
przedszkola ,kładł się na podłodze i ryczał bez powodu.Załamka.Normalnie jest
grzecznym,wrażliwym dzieckiem.Trwało to ok 2 miesiące...i minęło.
Teraz drugi syn jest w tym wieku-(ma <4 lata 8 m-cy)- z nim nigdy nie było
problemów-typ spokojnego,uśmiechniętego Misia.Przechodzi też jakiś trudny
czas-chwilami ręce opadają.Jęczy bez powodu,grymasi,wszystko mu śmierdzi.
Nie wiem czy to moje dzieci jakoś nietypowo wzrastają czy u WAS było podobnie?
Mam jeszcze milutkiego dwulatka-więc trzecia seria przede mną

)Pozdrawiam
mamy i tatusiów