Dodaj do ulubionych

dobre kary

16.01.07, 21:05
Czesto czytam o tym czego nie należy robić, i jak nie należy karać, a nie
widziałam chyba jeszcze artykułu (w "Dziecku") o tym jakie są metody/techniki
"dobrego" karania dzieci. Chodzi mi o konkretne przykłady, bo ogólniki znam.
(Przykładem przykładu jest "karny jeż" z "Super Niani") Ciekawi mnie jakich
metod używacie - zwłaszcza w stosunku do małych dzieci (1-3 lat)
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: dobre kary 16.01.07, 22:46
      > (Przykładem przykładu jest "karny jeż" z "Super Niani")
      czy ja moę prosic o opis przykładu tego jeża?
      • triss_merigold6 Re: dobre kary 16.01.07, 23:26
        Zwierzątko z IKEI tj. pluszakopoduszka na której dziecko ma za karę posiedzieć
        kilka minut. Jak zwiewa to jest odprowadzane/zanoszone na miejsce do skutku
        czyli tak długo aż nie posiedzi tam chwilę spokojnie.
        Nie stosuję.
        Wobec dwulatka, konkretnie 2 lata i 2 miesiące następujące restrykcje (nie
        kary) są grane:
        - zabranie przedmiotu sporu (nóż, nożyczki)
        - ściągnięcie z miejsca w którym przebywać nie powinien
        - podniesiony głos
        - mocno podniesiony głos
        - ochrzan z krótkim uzasadnieniem
        - groźba klapsa
        - RAZ rzeczywiście dałam klapsa, solidnie i od serca jak mały miał
        półtoragodzinny atak histerii bez żadnego racjonalnego powodu. Przeszło jak
        ręką odjął i się nie powtórzyło. Odpukać.
        - inne tj. wylałeś - wytrzyj, rzucasz zabawką - zabieramy zabawkę.
        Kar typu: wyjdź do drugiego pokoju, zero dobranocki, karne zwierzę etc. nie
        stosuję.
    • tidut Re: dobre kary 17.01.07, 00:55
      a ja jestem starej daty choć dziecię mam młodej daty (ja 40 lat, mała 19 m-cy)
      i wciąż uważam ( a pamiętam że tak też myślałam jako dziecko) dobre kary to te,
      wymierzane z miłością i konsekwencją ( by nie rzec z czyłością). Zawsze
      brzydziłam się karami wymierzanymi "na zimno" (bo wszak pokazanie dziecku
      emocji /zlości/ jest "be"). A ja pokazuję Tidutowi (to dziewczynka - ma na imię
      Ida) że jestem zła, wściekła! Robię miny. I to działa. Wie smarkata jedna kiedy
      się wygłupiam a kiedy "przegięła". Wiecie co wtedy robi? Biegnie się do mnie
      przytulić. Wyrzucanie rzeczy z szufla opanowała (tzn. ich nie wyrzycanie bo nie
      wolno) w 2 dni! Inna rzecz że łatwo mi mówić bo jestem z nią 24 godz na dobę.
      Ale jedno jest pewne: dziecko (jak każdy dorosły) przede wszystkim potrzebuje
      akceptacji. Zabierzcie mu ją (ale konsekwentnie) bodaj na chwilę - będzie
      chodzić jak w zegarku...... /?/
      • scher Re: dobre kary 17.01.07, 08:24
        tidut napisała:

        > Ale jedno jest pewne: dziecko (jak każdy dorosły) przede wszystkim potrzebuje
        > akceptacji. Zabierzcie mu ją (ale konsekwentnie) bodaj na chwilę - będzie
        > chodzić jak w zegarku...... /?/

        Byle nie na sposób: mama cię już nie kocha...

        Sz.
        • tidut Re: dobre kary 17.01.07, 14:42
          to oczywiste smile
    • justi54 Re: dobre kary 17.01.07, 09:06
      Ja nie stosuję kar a jedynie dziecko ponosi konsekwencje swoich czynów np złe
      zachowanie na placu zabaw natychmiast wracamy do domu, nie sprząta zabawek
      przed dobranocką nie ogląda jej, nie chce włożyć czapki zimą nie wychodzi na
      sanki (po 2 dniach siedzenia w domu skapitulował.
      • street_pop Re: dobre kary 17.01.07, 12:58
        justi54 - najlepsza metoda! Konsekwencja. Nikt chyba nic lepszego nie wymyslił.
        Trzymaj tak! Pozdrówka!
        • bri Re: dobre kary 17.01.07, 13:38
          Ja też tak robię. Ale np. za bicie, szczypanie, gryzienie jest odstawiana do
          swojego pokoju na dwie minuty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka