Dodaj do ulubionych

drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci???????

17.01.07, 18:02
Co sadzicie na temat kupowania drogich zabawek???? Moim zdaniem dziecku jest
wszystko jedno czy ma zabawkę FISHER PRICE czy zwykłą, jak ma zepsuc i tak
zepsuje. Co do bardzo drogich zabawek DISNEYA uważam że są kiczowate i dzieci
chcą je mieć ze zwykłej chęci posiadania, a nie do zabawy.
Uważam, że dzieci, które mają to co chcą stają się samolubne, nie potrafią
się bawić z innymi dziećmi i rosną na małych egoistów.
Obserwuj wątek
    • olera24 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 18:04
      kupuję te ktore w moim mniemaniu sa bezpieczne, czasem wolę cos markowego ale
      solidnego niz badziewie bez atestu, co nie znaczy, że nie kupie czegoś "no name"
      jesli uznam, ze warto
    • agnieszkaela Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 18:20
      Prowokujesz do klotni? Jasne, dzieci ktore dostaja wszystko co chca moga sie
      stac samolubne. Ale chyba niemowlak-a na takim forum piszesz-albo dziecko NIECO
      tylko starsze, nie wybiera sobie swiadomie zabawki sugerujac sie cena i marka?
    • denay Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 18:24
      wolę bezpieczną zabawkę z atestem (nawet używaną)
      za większe pieniądze
      z myślą o kolejnym jeszcze dziecku
      niż jakiś badziew.


      Nie sądzę, żeby 3miesięczne dziecko wrzeszczało
      że chcę matę Tiny Love za 300zeta, bo mu się Canpol za 100zl
      nie podoba
    • ameraa Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 18:44
      Dołączam się do moich poprzedniczek- uważam, że niemowlę nie orientuje się jaka
      jest materialna wartośc jego zabawek. Mój tak samo bawi się firmowymi kostkami
      Fisher Price jak grzechotką z hipermarketu za 5 zł, a i tak jego największym
      obiektem westchnień jest pilot od tv. Co do starszych dzieci uważam, że również
      nie ma powodu przesadzac w żadną ze stron. Nie sądze, że dziecko, które nigdy
      nie dostanie wymarzonej zabawki będzie super ułożone. Wprost przeciwnie, może
      wywołac to w nim pewien bunt (dlaczego inne dzieci mogą miec wszystko, a ja
      nawet jednej małej zabawki nie mogę??) Kluczem jest odpowiednia rozmowa z
      dzieckiem. Moja mama np. zawsze mówiła, że ma określoną kwotę, którą może na
      mnie wydac i proponowała, żebym sama wybrała sobie czy chcę jedna rzecz, ale
      droższą czy tez może dwie tańsze. Zakładam oczywiście, że rozmawiamy tylkoi
      wyłącznie o zabawkach bezpiecznych....
      • phantomka Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 18:54
        FP i tego typu zabawki sa dla leniwych rodzicow, ktorym nie chce sie poszukac
        alternatywy dla drogiej zabawki. Podobnie z zabawkami typu klocki Lego, ktorych
        polskie odpowiediki sa o polowe tansze.
        • olimpia_b81 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 18:59
          to ja jestem leniwa bo wole kupic FP,Lamaze czy chicco zamiast 5 tanszych,gorzej wykonanych.Moze i mozna znalezc tansze alternatywy ale jakos dla mnie zawsze odbiegaja jakoscia.
        • pacsirta Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 13:41
          Ale na pewno nie tak starannie wykonane. Po ponad 20 latach bawi się nimi
          (Lego, Playmobil) moja córka i wszystkie klocki do siebie pasują, nie wypaczyły
          się, wszystko się trzyma. Czasem warto zapłacić za jakość. Na przykład teraz
          umówiliśmy się z 5-letnią córką, że na urodziny zrobimy zbiórkę wśród gości i
          kupimy jeden większy zestaw Playmobil (które to zabawki ona uwielbia i odkąd
          skończyła 2 lata bawi się nimi naprawdę codziennie) niż 8 różnych prezentów,
          które szybko lądują na dnie szafy. Lepsza jest jakość niż ilość.
          Chociaż w przypadku maty edukacyjnej czy grzechotek polskich i markowych nie ma
          to raczej takiego znaczenia. Swoją drogą sama zastanawiałam się, czy kupić
          niemowlęciu taką matę, ale nim się zastanowiłam, dziecko zrobiło się za duże na
          taką zabawkę, więc nie żałuję, że nie wydałam 300, a nawet 100 złotych.
          Natomiast wydanie takiej kwoty na zabawkę dla starszego dziecka, o której wiem,
          że posłuży jeszcze następnemu a może i dzieciom moich dzieci (tak jak wyżej
          wspomniane ponadczasowe Lego), jest w moim mniemaniu jak najbardziej
          uzasadnione.
    • spa746 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:08
      i tu się mylisz poniważ drogie zabawki mają atesty i są bezpieczne dla dziecka
      i wbrew pozorom raczej trudni je zapsuć w przeciwieństwie do tyc
      najzwyklejszych podrób, którymi dziecko może zrobić sobie krzywdę. Mam drugie
      dziecko i nigdy nie kupię byle jakiej zabawki, a mówię to z doświadzcenia.
      Kupienie kilku droższych zabawek nie oznacza rozpuszczania dziecka , równie
      dobrze można rozpuścić tymi tanimi chodzi o nauczenie, że nie może mieć
      wszystkiego na każde zawołanie. Wszystko nalezy robić z głową i umiarem
    • agusia19751 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:16
      chyba faktycznie nie da się rozpieścić niemowlaka drogimi zabawkami,ja kupuje Lamaze pluszaki a FP dostaje przeważnie od dziadków bo oni się nie znają i pani w sklepie może im wcisnąć droższą zabawkę,ale jest ona bardzo praktyczna i zawsze dostosowana do wieku mojego dziecka.A dzieci wychowanie wynoszą z domu nie trzeba ich rozpieszczać drogimi zabawkami,żeby były samolubne i egoistyczne.
    • oliwka26 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:26
      Nie chodziło mi o rozpuszczanie niemowlaków tylko większych dzieci, bo te
      malutki jak najbardziej trzeba rozpieszczac. Ja wole kupić więcej zabawek
      tanszych niż jedną FP i nie uważam aby te tańsze były niebezpieczne dla
      dziecka.
      • denay Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:31
        ale tak się złożyło
        że to forum nazywa się NIEMOWLĘ

        co do taniości zabawek
        Można trafić na fajne np. by Tesco
        ale można i na wietnamskie buble
        które mogą zaszkodzić dziecku
        • phantomka Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:48
          A ja z doswiadczenia wiem, ze rodzicom sie nie chce chwile popatrzec na
          zabawke, zastanowic sie, czy ten tryskajacy kolorami FP rzeczywiscie jest
          lepszy niz o polowe tansza zabawka, ktora rowniez posiada atest i jest
          bezpieczna.
          Takie firmy wlasnie na takiej renomie robia kapuche, a przeciez dziecku jest
          wszystko jedno, czy zabawka ma 5 kolorow czy tylko trzy.
          Co do dlugotrwalosci zabawek, to akurat nie wiem, czy jest to ich zaleta wg
          dziecismile
          • mw144 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 08:51
            Akkurat to, czy zabawka ma 5 kolorów czy trzy ma dla dziecka bardzo duże
            znaczenie. Dlatego zabawki dla dzieci są kolorowe.
            • phantomka Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 13:54
              No to radze sie jednak bardziej zorientowac w temacie: akurat zarowno nadmiar
              kolorow, jak i dzwiekow czy dodatkow przy zabawkach, nie jest wcale dla dziecka
              pozytywne, bo rozprasza skupienie, ktore u maluchow nie jest zbyt dlugotrwale -
              dziecku nalezy dozowac wszystko.
              • moreno500 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 22:18
                w moim przypadku akurat te tańsze lądują zazwyczaj w koszu zakazanym - ze
                względu np. na ostre kanty, odpadającą głowę itp. jedna tańsza zabawka jest
                super hitem, za to łyka baterie tak, że chyba jej koszt już się potroił. a
                jeśli chodzi o to, że mi się nie chce wyszukiwać zabawek tanszych, a z
                atestami, to święta prawda - mój czas liczy się dla mnie bardziej niż te
                pieniądze, które mogłabym zaoszczędzić.
    • hipopotamama Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:53
      Mnie tam śmiać się chce jak widzę zabawki typu "garnuszek na klocuszek".
      Niedługo okaże się, że jak zabawka niemowlęca nie robi co rano jajecznicy to
      już jest do niczego. A prawda jest okrutna, dzieciaki i tak prędzej czy później
      wybierają najprostsze przedmioty codziennego użytku i glęboko gdzieś mają
      wszyskich mądrych nadawaczy atestów. Mogę mojemu dziecku kupić drogi wózek,
      dorzucić kasy na lepszą szczepionkę, najlepsze mleko ale zabawki wybieram
      przede wszystkim interesujące dla niej i NAPRAWDĘ rozwojowe (wolę drewniane
      klocki, które mogą być wszystkim co sobie tylko wymyśli niż "edukacyjną"
      zabawkę, której po odśpiewaniu alfabetu kończy się repertuar rozrywkowy).
      A tak na koniec...Większosc z was pisze, że niemowlęciu można kupować drogie
      zabawki bo i tak jeszcze nic nie pojmuje. Możecie mi więc przybliżyć date do
      której w/g was MOŻNA rozpieszczać dziecko bo później to już się popsuje?
      • spa746 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 11:51
        Moja wypowiedź była skierowana do Hipopotamamy, która atakowała mnie w innym
        wątku, rozliczając mnie ze stanu mojego konta. Tutaj też czepiała się shady 27,
        która napisała, że kupuje drogie rzeczy z czego wnioskuję, że Hipopotamam ma z
        tym jakiś problem, a pisanie, że zamiast drogiej zabawki woli kupić drogi wózek
        świadzcy tym bardziej o snobiźmie, bo zabawki nikt nie zobaczy a super wózkiem
        można przejechać się przez całe miasto, a co niech innym oczy wyskoczą z
        zazdrości...........
        Jeszcze jedno. Nie napisałam, że nie będę czytać Twoich głupich wypowiedzi. Nie
        zwracam się tak do nikogo. Napisałam, że nie będę zaglądać do tego wątku.
        Pozdrawiam i życzę lepszego humoru i nastawienia do ludzi
        • hipopotamama Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 14:27
          1. Podaj jedno zdanie, w którym twoim niechybnie słusznym zdaniem czepiam się
          shady27. Bo z wątku wynika coś zupełnie przeciwnego. Przeczytaj dwa razy zanim
          palniesz jakąś głupotę.
          2.Pisałam również o szczepieniach i mleku ale twoje sokole oko wypatrzyło to co
          mu najbardziej pasowało...cóżuncertain
          3.Kompleksy naprawdę można leczyc z wielkim powodzeniem więc polecam...
    • bomba001 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:56
      a ja nie myślę, ze dzieci chcą zabawki fp, tylko rodzice chcą, zeby wszysscy
      widzieli co ich dziecko masmile))
      dziecion gantz egal, nie znają sie na firmowkach
    • shady27 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:56
      oliwka26 napisał:

      >
      > Uważam, że dzieci, które mają to co chcą stają się samolubne, nie potrafią
      > się bawić z innymi dziećmi i rosną na małych egoistów.

      ciekawa teoria szkoda ,ze nieprawdziwa. Ja mialam drogie zabawki, markowe ciuchy a jakos nigdy samolubem nie bylam i nie jestem
      • hipopotamama Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:58
        O tym to chyba powinno zdecydować otoczenie a nie Ty samasmile (bez urazy)
        • shady27 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 19:59
          powtarzam opinie otoczenia smile spytalam kiedys przy okazji rozmow o jedynakach.
    • shady27 a tak wogole 17.01.07, 20:02
      ja uwazam, ze skoro mnie stac to kupuje, nie stac nie kupuje. I nie ma to zwiazku z ewentualnym egoizmem. Wszystko zalezy od wychowania a nie od statusu materialnego.
      • hipopotamama Re: a tak wogole 17.01.07, 20:06
        Dokładnie! I zaraz wywiąże się dyskusja czyje metody wychowawcze są słuszne.
        Czuję pyskówkę w powietrzusmile
        • shady27 Re: a tak wogole 17.01.07, 20:08
          ano wlasnie. Ja tez sie obawiam, ze bedzie dym, a przeciez chodzi nam o dobro dzieci a nie o licytowanie sie czy cos ma byc markowe czy nie.

          A tak przy okazji nie wiem czy pamietacie watek o firmach ciuszkowych. Wiele osob chwali sobie firme "KEEP AWAY FROM FIRE", podaruje sobie komentarz smile)))))
    • spa746 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 20:19
      myślę, że niektóre mamy , których nie stać na drogie zabawki celowo atakują
      tych, którzy je kupują, bo przecież każdy chciałby nieba przychylić swojemu
      dziecku, a kupowanie dobrych zabawek nie jest pokazywaniem na co nas stać, bo
      ja przynajmniej zabawki trzymam w domu w koszu, więc jakoś specjalnie się nimi
      nie afiszujemy, potem dajemy je młodszemu pokoleniu.
      Pierwszemu dziecku kupiłam kiedyś piramidkę z kółek, taką zwykłą i córcia
      rozcięła sobie na tym paskudztwie paluszek. Nigdy więcej nie kupię zabawki bez
      atestu.
      Natomiast widzę,że Hipopotamama lubi atakować ludzi tylko za to, że stać ich na
      to na co ją nie. Znamy się z innego wątku .
      • phantomka Re: Spa 17.01.07, 21:11
        Wydaje mi sie, ze chyba zabrnelas krok za daleko ze swoja teoria: wydaje Ci
        sie, ze krytyka wyplywa li tylko z mojej biedy jak sugerujesz? Stac mnie na
        drogie zabawki, ale oprocz konta w banku mam tez rozum i umiem sie nim sprawnie
        poslugiwac. Jak masz taki nadmiar kasy, to chetnie pomoge Ci je ulokowac w
        potrzebujacych dzieciach - widze, ze jestes z Trojmiasta, tu duzo
        potrzebujacych dzieci, ktore uciesza nawet te nieatestowane zabawki.
        • olimpia_b81 Re: Spa 17.01.07, 21:30
          hmmm,Spa pisala do hipopotamama z tego co umiem czytac i uzywac moj rozum.Chyba ze ktos ma 2 nicki...
          • phantomka Re: Spa 17.01.07, 21:41
            Spa pisala do tych, ktore krytykuja drogie zabawki o ile ja umiem czytac. A te
            dwa nicki to z autopsji znasz?
            • olimpia_b81 Re: Spa 17.01.07, 21:44
              wow,coz za ciety jezyk.Tak z autopsji,jestem panem Jankiem na forum Po 40tce i Lubie ogolone.
              • phantomka Re: Spa 17.01.07, 21:51
                uu a co bol zadki sciska, ze ktos sie smial do szanownej pani odniesc?
                Przyzwyczaj sie, jestes wsrod ludzi.
                • olimpia_b81 Re: Spa 17.01.07, 21:58
                  nie mam zadka -tytulem wstepu,
                  tak,zauwazylam ludzi i ludziow zreszta tez.
                  Ja tylko grzecznie chcialam zwrocic uwage,ze nikt imiennie nikogo nie wywolal,ze zaluje czy nie ma pieniedzy.Bo takie rzeczy nie powinny nikogo obchodzic.Zreszta spa napisala,ze_niektore_mamy.
                  Ale jak to mowia:uderz w stol a nozyce sie odezwa.
                  • phantomka Re: Spa 17.01.07, 22:04
                    Ty jestes stol czy nozyce?
                    Jak sie zyje bez zadka?
                    Itd. itd mozemy toczyc glupie wywody i rozkladac post Spa na czynniki pierwsze -
                    tylko po co? Ja dyskutuje na forum i odpowiadam na posty mnie interesujace, a
                    wszelkie dorabianie do tego ideologii jest zbyteczne.
                    • hipopotamama Re: Spa 17.01.07, 22:06
                      zwłaszcza że pośrednio dyskutujecie na mój tematsmile
                      • phantomka Re: Hipopotamamo 17.01.07, 22:14
                        nie wiem, czy wiesz, ale jestesmy jedna i ta sama osoba, wiec nie dyskutuj ze
                        mnabig_grin
                    • olimpia_b81 Re: Spa 17.01.07, 22:07
                      pathetic.
                      zycze milych dyskusji.
      • hipopotamama Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 21:53
        A na jakiej podstawie szacujesz stan mojego konta? Bo jak dobrze sobie
        przypominam z "wątku z którego się znamy" było ci szkoda paru złotych na
        ubranie do chrztu.
        Zdaje mi się też, że mówilas coś o nieczytaniu moich "głupich wypowiedzi".
        Czyżby były tak interesujące, że nie mogłas sie powstrzymać?
    • figrut Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 17.01.07, 20:21
      >>Nie chodziło mi o rozpuszczanie niemowlaków tylko większych dzieci, bo te
      malutki jak najbardziej trzeba rozpieszczac. Ja wole kupić więcej zabawek
      tanszych niż jedną FP i nie uważam aby te tańsze były niebezpieczne dla
      dziecka.<<
      To właśnie jest rozpuszczanie dzieci - kupowanie masy zabawek bo
      dziecko akurat chce samochodzik, lalkę, garnuszki i nie ma tu znaczenia, czy
      lalka będzie za 3 zł. , czy też za 300 zł.. Kupowanie drogich zabawek nie jest
      rozpuszczaniem dzieci, o ile jest to ta wymarzona i wyczekana zabawka. Na moje,
      to może ona kosztować i całą wypłatę rodziców jeśli jest tego warta. Kupowanie
      bardzo drogich zabawek o ile bez problemu można dostać równie ładne, wytrzymałe,
      bezpieczne i dużo tańsze odpowiedniki droższych jest często przejawem snobizmu
      osób je kupujących [a często też nie snobizmem, a wiarą w to, że droższe ZAWSZE
      = lepsze].
    • kate7631 AMERAA 17.01.07, 20:33
      "Nie sądze, że dziecko, które nigdy
      nie dostanie wymarzonej zabawki będzie super ułożone"
      UKŁADA SIĘ PSY NIE DZIECI, SZLAK MNIE TRAFIA JAK COS TAKEIGO SŁYSZĘ
      • shady27 Re: AMERAA 17.01.07, 20:34
        kate7631 napisała:


        > UKŁADA SIĘ PSY NIE DZIECI, SZLAK MNIE TRAFIA JAK COS TAKEIGO SŁYSZĘ

        a mnie jak widze mega bledy ortograficzne - szlag a nie szlak
        • kate7631 Re: AMERAA 17.01.07, 20:41
          "mega bledy ortograficzne" - A TO BŁĄD STYLISTYCZNY. Mega, super, ekstra, hiper
          itd. A to zwyczajny bład malutki.
          Ale to chyba forum o dzieciach....
          • ameraa Kate7631 17.01.07, 21:16
            Podążając Twoim tokiem myślenia, układa się puzzle (a nie psa), rozpuszczony
            jest cukier w herbacie itp, itd. Wydaje mi się, że dyskusja toczy się na
            ważniejszy temat niż odpowiedni/nieodpowiedni dobór słów, więc po co się
            czepiasz. A poza tym jeśli nie możesz tego słuchac, to zwyczajnie czytaj w
            myślach....
            • oliwka26 a tak na koniec.... 17.01.07, 21:45
              Dostaliśmy zabawkę FP od babci na gwiadkę i szczerze mówiąc to śmiać mi się
              chce ile ona kosztowała. Uważam, ze takie małe dziecko lepiej aby miało więcej
              tych tanich niż jedną drogą zabawkę. Nasze dzieci przecież przez zabawki
              poznają świat, uczą się i rozwijają. Dziecko potzrebuje przecież cały czas
              nowych bodźców i szybko się wszystkim nudzi. Dziś odkryliśmy jaką super rzeczą
              może być puszka po herbatce, turla się, jest kolorowa i grzecocze jak zostawimy
              w niej odrobinę herbatki na dnie.
              A tak naprawdę to nie jest ważne jakie zabawki ma taki niemowlaczek, ważne
              abyśmy poświecali mu dużo czasu i uczyli go jak się bawić, i nie jest ważne czy
              będzie to zabawka za 100 zł czy zwykła pucha po herbacie.
              • ameraa Re: a tak na koniec.... 17.01.07, 21:51
                Heh to ciekawe, że piszesz o puszcze po herbacie bo wyobraź sobie, że wczoraj
                wieczorem pokazywałam mojemu synkowi, jaki to cudowny wynalazek. No i cóż
                wysypaliśmy całą jej zawartośc na podłogę... Nastepnym razem przy wymyślaniu
                jakichś nowatorskich zabawek, muszę chyba pamiętac, żeby przedtem opróznic ich
                głębokie wnętrzesmile
    • mw144 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 08:58
      U mnie dzieciaki same sobie wybierają zabawki (jedno półroczne, drugie 6-
      letnie) i jakoś nie zauważyłam, żeby któreś zwracało uwagę na markę lub cenę.
      Wybierają to, co im się podoba. Raz będzie to FP za 260 zł, a innym razem kubeł
      z narzędziami do piaskownicy za 16,50.
      • anek130 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 15:50
        ja chciałam zapytać w jaki sposób Twoje półroczne dziecko wybiera sobie
        zabawki?

        ania
    • kate7631 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 09:52
      Jest mi wszystko jedno ile zabawka kosztuje, ważne żeby była atrakcyjna dla
      dziecka a nie dla mnie. A wydaje mi się że gadżeciarstwo szerzy sie wśród
      rodziców. No ale jak chce się mieć w domu wszystko na miejscu to lepiej
      rzeczywiście nie pokazywac dziecku że puszka, wałek, łyżka może służyć do
      zabawy. Niech zostanie przyswoich zabawkach ileby tam one nie kosztowały. Tylko
      nie oczekujmy ze dziecko będzie w przyszłości kreatywne i twórcze. Uff
      • denay Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 10:02
        btw łyżką też dziecko może sobie krzywdę zrobić

        i nie uważam, że krzywdzę swoje dziecko
        jesli kupię mu zabawkę FP czy TL

        nie popadajmy w paranoje
      • ameraa Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 20:48
        Moim zdaniem fakt, że dziecko zamiast zabawkami bawi się przedmiotami kuchennymi
        niekoniecznie bezpiecznymi (łyżka?? O zgrozo!!!!) nie stanowi o tym, że w
        przyszłości będzie bardziej kreatywne. Nie zapominaj, że obok wielu innych
        funkcji rodzice mają obowiązek właśnie stymulowac dziecko i dbac o rozwój jego
        kreatywności. Pokazywanie małemu szkrabowi jakie ciekawe budowle można stworzyc
        z klocuszków (również tych drogich), czytanie mu książek i opowiadanie o
        obrazkach znajdujących się w owych książkach, jak również dawanie dziecku
        możliwości wyjścia z opresji samemu, a nie wyręczaniu go przy każdej okazji- to
        moim zdaniem przyczynia się do rozwoju jego osobowości...
    • monikzy czemu nie .... 18.01.07, 10:03
      Dlaczego nie kupic dziecku zabawki jaką ono chce, czy tylko dlatego żeby nie
      wyrosło na egoistę. Jesli nas na to stać. Tak samo jest z ciuchami itd.
      Przecież dzieci nie chcą zabawek tylko dla szpanu. Szczególnie niemowlaki. Mój
      Kubuś namiętnie bawi się zabawką za 4 zł. Tamburynek i dwie pałki, które
      wypełnione są w środku małymi kuleczkami. Uderza sobie i sie cieszy. Ale ma też
      zabawke za 30 zł którą tez lubi nie mniej, jest to kierownica, świecąca,
      wydająca odgłosy itd. Uważam, że przy wyborze zabawek powinnismy raczej
      kierować się tym czy naszemu dziecku spodoba sie zabawka czy nie. Oczywiście w
      granicach naszego budżetu.
    • gosika78 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 14:17
      Moja córka ma sporo firmowych zabawek (prezenty lub kupione po przecenach bądź używane) i interesuje się nimi w identycznym stopniu co zabawkami no-name lub zabawkami mojej roboty. Czyli po wstępnym szale rzuca w kąt i tyle.
      Sama w życiu bym nie wydała kasy na jakiegoś śmiesznego szczeniaczka uczniaczka, garnuszek na klocuszek czy inny supercud "fiszerprajsa".
      A co do bezpieczeństwa - córka przycięła sobie palec na macie FP właśnie, która to mata mimo atestu się złożyła uncertain
    • deela to zalezy czym sie kierujesz 18.01.07, 15:28
      malym dzieciakom to obojetnie czym sie bawia
      drogie zabawki... roznie bywa czesto sa lepsze jakkosciowo a czasami jest tak ze to dla satysfakcji rodzicow taka popisowka
      ja kupilam mate dla dzieciaka tiny love za 200 zl wiem ze byly tansze ale to nie bylo to czrego szukalam wymyslilam sobie jaka ma byc szukalam i znalazlam chociaz gdyby byla o 50 zl drozsza to juz bym sobie odpuscila....
    • sara2103 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 17:46
      niemowlak na szczęście nie rozróżnia ani firm ani cen. Niestety te fajniejsze i
      solidniej wykonane zabawki są drogie. A charakter nie zależy od tego jakimi
      zabawkami się dziecko bawi, tylko jak i z kim to robi. Niestety w wieku
      przedszkolnym zaczynają się tematy typu kto co ma i kto jest fajnym kolegą a kto
      nie. I tujest rola rodziców, żeby dziecko nie stało się egoistą.
      • paulaada Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 20:46
        usmiałam sie po pachy szczególnie z niektórych postów "Pan Janek po 40-tce..."
        był rewelacyjny lecz niestety oburzył niektóre mamy hipopotama czy jak jej
        tam...swoją drogą z niektórych wątków wynika że ta Pani jest
        strasznieeeeeeeeeee drętwa, co za różnica kto co za ile kupuje, jak ma kase to
        niech kupuje jak nie ma to nie kupuje, a dziecka nie rozpuszczasz jakością bo
        jakosc jest dla bezpieczenstwa tylko iloscią i spełnieniem zachcianek, Ja
        miałam drogie zabawki, jestem jedynaczką jako jedna z nilicznych na studiach
        pedagogicznych nie chadząłm w dzierganych na drutach swetrach i nawet wiecie co
        utrzymuje kontakt z tymi kolokwialnie mówiąc lamami i nasze dzieci sie razem
        bawią notabene garnuszkiem na klocuszeksmilei jest boskosmile
        pozdrawiam mamy chyba zazdroszczace droższych zabawek i wymyslające torie z
        palca wysnute o rozpuszczaniu dzieci....głupota na maxa
        i chciałam sie zapyatc shady27 chyba skąd jest bo odpowiedzi ma boskie...smilesmile
        • shady27 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 21:35
          paulaada napisała:


          > i chciałam sie zapyatc shady27 chyba skąd jest bo odpowiedzi ma boskie...smilesmile

          ja? z Warszawy smile
          pozdrawiam i popieram w calej rozciaglosci reszte Twojej wypowiedzi
    • kathia_25 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 20:53
      a moje dziecko ma kilka firmowych zabawek między innymi wyśmiewany przez jedną z
      mam tutaj garnuszek na klocuszek i jest bardzo z tego zadowolony;dla mnie nie ma
      znaczenia czy są firmowe czy nie,choć te firmowe są bardziej wytrzymałe
    • kanaviosta Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 21:12
      oliwka26 napisała:
      > Uważam, że dzieci, które mają to co chcą stają się samolubne, nie potrafią
      > się bawić z innymi dziećmi i rosną na małych egoistów.
      nie zgadzam się z Tobą. jeżeli rodzice uczą dziecko szacunku do tego co ma i stawiają mądre granice w wychowaniu, nie dzieje się tak. nie widze związku pomiędzy tym, że dziecko może dostać każda zabawkę jakiej zapragnie i zachowaniami samolubnymi u dzieci. moim zdaniem związek istnieje raczej wtedy, gdy mówimy o rodzicach zabawkami płacących dzieku za samotny czas, który spędza w domu bez ich obecności i bez rówieśników. nie zalezy to jednak zupełnie od tego na jakie zabawki ich stać. a poza tym.. jeżeli kogoś stać na FP i ma ochotę je kupować, to niby co w tym złego? nie rozumiem..
      • spa746 do kanaviosty 18.01.07, 21:17
        Bardzo trafne uwagi, zresztą wypowiedź poprzedniczki też mi się spodobała.
      • kanaviosta Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 21:23
        nieprzyjemnie czyta się równiez komentarze osób, których pogląd na temat drugiego rodzica zalezy od stopnia jego majętności, a raczej od ceny i rodzaju zabawek jakie kupuje dziecom. może być to objaw pewnego ograniczenia myśli i ciasnoty poglądów, a przede wszytskim ukrytej zawiści..
        • hipopotamama Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 21:27
          jeżeli był to post skierowany do mnie to chciałbym zauważyc, że Pani spa
          osądziła mnie iż strasznie jej zazdroszczę bo mnie napewno niestać i niestety
          przerosło ją wyobrażenie, że ktoś może mieć poprostu inny pogląd na
          wychowywanie dzieci niż ona. Próbowałam się dowiedzieć na jakiej podstawie
          szacuje więc mój stan konta i cóż...odpowiedzi nie uzyskałam.
          • kanaviosta Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 21:49
            mój post wyrażał po prostu opinię, że niezrozumiały pozostaje dla mnie akt pewnego rodzaju agresji skierowanej do osób kupujących dzieciom drogie zabawki. kazdy ma prawo mieć na koncie tyle pieniędzy ile chce, może je równiez wydawać na co chce i nikomu nic do tego. wszystkie nasze zakupy to po prostu rzecz gustu i nasz prywatny wybór. dlatego nie krytykujmy osób o odmiennych niz my poglądach i szanujmy je. przeciez kazdy rodzic niezależnie od tego ile kasy ma w portfelu, może byc dobrym rodzicem.
            • hipopotamama Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 21:54
              Wybacz ale to raczej ja się poczulam zaatakowana tylko z tego powodu, że mam
              inne zdanie. Spa ubzurała sobie, że zazdroszczę jej żekomego majątku (litości,
              ile ja mam lat?)zrobiła burdel w drzewku i wyszło jak wyszło.
        • shady27 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 21:37
          zgadzam sie. Kiedys modne powiedzenie "nie szata zdobi czlowieka" powinno przemianowac sie na "nie portfel zdobi czlowieka"
    • agusia19751 Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 21:56
      nie mi jest dane osądzać osoby których nie znam ale czytając niektóre zgryźliwe wypowiedzi mam myślę że to nie drogie zabawki,ani drogie ciuchy,ani spełnianie zachcianek dzieci, tylko one same mając taki podejście do sprawy i cel aby przypiąć złośliwą uwagę wychowają swoje dzieci na egoistów.Pozdrawiam
      • sebaga Ale jadka :-) 18.01.07, 22:25
        Matki, ujadacie jak nie wiem co? I po kiego....

        Co do zabawek, to raczej problem rozpuszczania dzieci raczej nie leży w cenie
        zabawki..tylko w wychowaniu malucha.

        pozdr.
        • spa746 Re: Ale jadka :-) 19.01.07, 11:52
          Jak jedna z forumowiczek bardzo słusznie zauważyła to nie cena zabawki decyduje
          o tym jak wychowamy nasze dzieci, a co do Hipopotamamy to widzę, że zagląda tu
          chyba po to aby wyładować sowją złośc i agresję. Proszę nie atakuj mnie więcej,
          bo nic ci nie zrobiłam. Nie znasz mnie i praktycznie nic o mnie nie wiesz. Dla
          mnie nie ma kompletnie znaczenia ile kto ma kasy, ale jakim jest człowiekiem .
          Trzeba szanować innych bez względu na ich poglądy więc proszę odpuść sobie bo
          zaczyna to być niesmaczne.
          • iskierka40 spa746 19.01.07, 12:22
            masz racje i miedzy innymi o ta pania mi chodziło co wymieniłas jest bardzo
            uboga w swoich wypowiedziach bardzooooooo
    • kraplakowa Re: drogie zabawki-rozpuszczanie dzieci??????? 18.01.07, 23:05
      Jasne. Niemowlak wie czy zabawka jest droga czy tania.
      Dorabiasz sobie ideologię, tam gdzie jej nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka