Dodaj do ulubionych

książki dziecięce o rodzeństwie i problemach

22.01.07, 22:32
Warto się w naszych codziennych zmaganiach wesprzeć książeczkami, zwłaszcza
gdy trudno coś starszakowi wytłumaczyć smile Może się komuś przyda:

Babette Cole "Milutek" - książeczka jest przeznaczona raczej dla młodszych
dzieci (1,5 roku mniej więcej). Tekstu jest niewiele (właściwie
mikroskopijnie smile za to piękne rysunki. Jest to historia pieska, który czuje
się odtrącony i zaniedbany przez swoich właścicieli po pojawieniu sie na
świecie dziecka. Koniec z happy endem. Gorąco polecam, bo pomoże zdefiniować
uczucia małego dziecka, które nagle z jedynaka staje się starszakiem

Franklin czeka na siostrzyczkę, Franklin wybacza siostrzyczce, Franklin jest
starszym bratem - przyznam, że nie przepadam za tą serią książeczek z powodu
kiepskiego tłumaczenia ale moje dziecko je kocha. Wszystko wyłożone jest kawa
na ławę, bez domysłów i owijania w bawełnę. Chyba warto, zwłaszcza jak to
ulubiony bohater naszego dziecka

Ze swej strony moge polecić jeszcze gazetkę "Miś" (chodzi o tę wydawaną od 50-
ciu już lat, a nie te nowoczesne wynalazki). Od 22 numeru z zeszłego roku
publikowane jest opowiadanie "Zosia, Ernest i ktoś jeszcze". Bohaterami jest
rodzeństwo: czteroletnia Zosia, mniej więcej dwu-dwuipółletni Ernest i Jaś -
dopiero co urodzony malutki braciszek. W poprzednim numerze mały Jaś
przyjechał ze szpitala do domu, teraz dzieci dawały maluszkowi swoje zabawki.
Opowiadanie jest rewelacyjne, bardzo zachęcam.
Obserwuj wątek
    • monika_oli Re: książki dziecięce o rodzeństwie i problemach 23.01.07, 08:51
      Wielkie dzieki za przypmnienie o 'Misiu', którego będąc dzieckiem naprawdę
      bardzo lubiłamsmile
      Jeśli chodzi po pozostałe pozycje, to mamy 'Milutka', ale mojej starsze córci
      jakoś nie bardzo przypadł on do gustu - może była już za duża kiedu kupiliśmy tą
      książkę?
      • jessia Re: książki dziecięce o rodzeństwie i problemach 23.01.07, 09:10
        Wtórujemy opinie o Franklinie - tzn ja Twoją a córeczka Twojego dziecka wink)
        Są jescze Kamyczek - oryginał francuski, serie dla ok. roczniaków wzwyż.
        Mamy również Lucy Cousins (tej od myszki Maisy) - Zaza (zebra) ma małego
        braciszka czy cos w tym rodzaju.
        No i jakaś angielska, nie wiem, czy jest polskie tłumaczenie ale podaję na
        wszelki wypadek: Hello says Olly Bear (Olly ma nową siostrzyczkę).
        I taką bardziej encyklopedyczną (ale to pomaga widzieć wszystkie zagadnienia
        związane z nowym rodzeństwem w perspektywie): z serii Pytania dla 3-6
        latków "Narodziny" (coś z tymi Francuzami jest - prawie wszystkie
        dobre "edukacyjne książki wydaja sie być francuskimi w oryginale).
    • gopio1 Re: książki dziecięce o rodzeństwie i problemach 23.01.07, 11:51
      andziulindzia napisała:
      > Warto się w naszych codziennych zmaganiach wesprzeć książeczkami

      Oj, warto, warto.
      My się ciągle wspieramy wink

      Franklin nam jakoś szczególnie nie przypadł do gustu, ale podobało się to:
      Krzyś jest starszym bratem
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/393288;jsessionid=5516F5BF1422197DC08CF19EC7E18434

      Teraz króluje Astrid Lindgren:
      Emil ze Smalandii (Emil ma 5 lat, jego siostra Ida 3) - ale tu o relacjach brat-siostra niewiele.
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/428290
      Dzieci z ulicy Awanturników (Jonas 8, Mia-Maria 6, Lotta 4) - tu o relacjach bardzo dużo, ale głównie o
      tym jaka to Lotta głupitka i uparta, jak Jonas i Mia Maria robią sobie z niej czasem żarty - choć Lotta
      wcale a wcale się nie daje. Pełna humoru, z każdej stony wieje optymizmem.
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/446158
      • andziulindzia Re: książki dziecięce o rodzeństwie i problemach 23.01.07, 23:23
        Gopio a twoja wypowiedź przypomniała mi kalsyk Astrid Lindgren czyli "Dzieci z
        Bullerbyn" a tam przecież relacji między dziećmi jest cała masa smile i to dzieci
        rok po roku wraz z przyjaciółmi i rodziną. Ale to dla starszych nieco
        dzieciaków bo bohaterowie mają od siedmiu do dziewięciu lat smile
    • nelles Re: książki dziecięce o rodzeństwie i problemach 23.01.07, 16:07
      U nas z Franklinem tak samo - mnie się średnio podoba ale mały jest nim zachwycony.
      O rodzeństwie chyba nie mamy więcej książeczek. Jeśli chodzi o inne problemy to
      u nas przebojem są serie "Kamyczek" i "Kamilka". Obydwa tłumaczone z
      francuskiego ale różni autorzy i wydawnictwa.
      Bałam się konkretnej bajeczki: "Kamyczek mówi nie", obawiałam się że problem się
      pogłębi. O dziwo jest super. W psychologii to się chyba nazywa "przeniesienie".
      Mati się wścieka: "nie, nie chcę", wtedy mu się przypomina i mówi: "Kamyczek
      mówił nie tatusiu, nie chcę, ja się bawię". I po sprawie, wszystko rozchodzi się
      po kościach.
    • t.nina1 Re: książki dziecięce o rodzeństwie i problemach 01.02.07, 18:55
      U nas podstawowym hiciorem jest ta pozycja:

      www.merlin.com.pl/frontend/towar/380655;jsessionid=A83A86A1630AC2841ACD2F21B0420A12
    • andziulindzia nocnikowanie 15.02.07, 22:23
      to może teraz o różnych problemach podsuniemy sobie lektury?

      Na początek nocnikowanie:

      baaaardzo pomógł nam "Nocnik nad nocnikami" Alony Frankel. Moje dziecię
      potraktowało tę książeczkę jak instrukcję obsługi. Czytaliśmy po kilka-
      kilkanaście razy dziennie smile

      Starsza córcia cierpiała też niestety na nawykowe zaparcia. Naprawdę ciężko
      sobie z tym problemem poradzić. Przypadkiem całkiem odkryliśmy książeczkę "O
      małym krecie, który chciał wiedzieć kto mu narobił na głowę" Holzwartha
      Wernera. Książeczka nie każdemu może się spodobać, ale jak dla mnie rewelacja.
      Sprawiła że moje dziecko z ciekawością zaczęło się załatwiać i śmiać z kupy smile
      • gopio1 Re: nocnikowanie 16.02.07, 08:45
        O kupie to ja z całego serca polecam "Kupę"
        www.wydawnictwodwiesiostry.pl/opis_ksiazki.php?id_ks=9
        Pisałam kiedyś o niej na Książkach, ale z chęcią powtórzę:
        Ma w sobie coś z encyklopedii, coś z komiksu, pisana troche żartem, ale zdecydowanie poważnie
        traktuje problem. Zawiera wiele ciekawostek - które nie ukrywam i mnie zaskoczyły. Opisuje system
        trawienny i preferencje dietetyczne różnych stworzeń. Wyjaśnia po co właściwie jest kupa,
        skąd się bierze i dlaczego. Nie omija żadnego krępującego pytania z tej dziedziny. Można sie
        dowiedzieć komu i do czego przydajej się jej zapach, komu służy za budulec, a komu za obiad wink
        Dla mnie rewelacja. Choć znam takich, których na pewno wprowadziłaby w zakłopotanie.

        Moje dzieci (2,5 i 4) zakwalifikowały ją do książek ulubionych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka