Dodaj do ulubionych

leworęczność

IP: *.* 17.09.01, 09:01
leworęcznośćRODZICE mam 20-to miesięczną córeczkę,która wszystkie czynności wykonuje lewą ręką.ardzo dobrze sobie radzi.Nie zabraniam jej tego i Wy róbcie to samo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gośka K. Re: leworęczność IP: *.* 20.11.02, 10:08
      LeworęcznośćMam 3-letniego syna. Gdy miał 4 miesiące zauważyłam, że chętniej sięga po zabawki lewą ręką. Nie ingerowałam w to, teraz jest leworęczny. Artykuł uzmysłowił mi jakie czekają nas problemy. Miałam nadzieję, że problem "mańkutów" w przedszkolu i szkole należy do przeszłości, ale cóż będziemy z tym sobie radzić.
      • berdebul Re: leworęczność 05.02.04, 18:07
        z własnego doświadczenia (jestem leworęczna) wiem że czekają Cię spore problemy-
        zwłaszcza jeżeli Twoje dziecko będzie miało "wspaniałego" nauczyciela który
        leworęcznośc traktuje jak ułomność a brzydkie pisanie błedy ortograficzne
        przestawianie liter itp. (u leworęcznych często występuje dyslekcja i
        dysgrafia) pomimo zaświadczenia piętnuje-obniża oceny wyśmiewa przy klasie itp.
        Niektóre rzeczy napewno lepiej żeby dziecko robiło prawą ręką np. obsługa
        myszko komputerowej-w pracowni informatycznej nie trzeba wszystkiego
        przestawiać. Ale w klasie moze siedziec gdzie chce (chodzi mi o rząd) i z
        której strony chce - po pewnym czasie siedzenia z osoba praworęczną można się
        przyzwyczaić to swojego tempa pisania i niebędą się stukac łokciami.
      • kozlorf Re: leworęczność 05.02.04, 23:50
        Mój kilkuletni Karolek też robi to lewą ręką. Próbowałam go tego oduczyć
        metodami Carleya-Davidsa (lekka perswazja połączona z selekcją nagród i kar
        adekwatną do wieku), niestety, bezskutecznie. Całe szczęście, że nie ma
        problemów w przedszkolu - stara się, aby inni koledzy nie zauważyli.

        Ania K.
        • yaena Re: leworęczność 14.02.04, 22:52
          Gratuluje fachowej wiedzy pedegogicznej .
          Proponuje popracować tą samą metodą nad sobą i nie wyszukiwać problemów tam
          gdzie ich nie ma.Moja córka jest leworęczna tak samo jak jej kuzyn , który
          chodzi do klasy specjalnej ... dla dzieci ze średnią ocen powyżej 5,0.
    • Gość: Karolina Re: leworęczność IP: *.* 22.11.02, 21:48
      oburęcznoscUrodziłam się leworęczna, jednak rodzicom się to bardzo nie podobało. Nawracali mnie jak tylko mogli, ale do końca im się nie udało- w samotności wszystko robiłam lewą ręką. Obecnie jestem w zasadzie oburęczna. Rok temu urodziłam córeczkę, która, jak się okazuje, jest leworęczna. I nie mam zamiaru jej tego zabraniać.
      • klaryma Re: leworęczność 06.02.04, 09:10
        Zabawne, zaledwie kilkanaście dni temu na podforum emamam był ten sam wątek, w
        jednak wnioski zupełnie inne. Proszę nikogo nie straszyc, nie denmonizujcie
        sprawy leworecznosci!!! To naprawdę nie jest żaden problem. Te mamy, które się
        martwią, niech zajrzą do tamtego wątku....
    • ewa_zaor Re: leworęczność 06.02.04, 10:02
      Moje 21 m-czne dziecko tez chetnie korzysta z lewej raczki. Od babc i cioc
      slysze, ze nie reagowalam wczesniej i nie przekladalam mu wszystkiego do prawej
      reki. Co prawda robilam to (moze nie z wielka determinacja)i choc sama bardzo
      nie chcialabym by byl leworeczny to chyba podswiadomie czulam/czuje, ze to
      wbrew naturze.
      Czy na tym etapie moze mu sie jeszcze cos zmienic (nie ma jeszcze 2 latek)?
      Ewa
      • elwlos Re: leworęczność 22.03.04, 22:22
        Co to za bzdury. Czy znasz kogoś, kto jest leworęczny? Widocznie nic nie wiesz
        na ten temat. Leworęcznośc nie jest "złą innością". Ludzie leworęczni są
        zazwyczj bardziej uzdolnieni od praworęcznych w kierunku malowania, rysowania,
        szycia itp.Sama jestem leworęczna i nigdy nie miałam problemów z pisaniem,
        czytaniem, wogóle z nauką. A nawet piszę bardzo szybko i ładnie.Prawdą jest
        tylko to, że ludzie "starej daty" uważają leworęcznych za dziwaków, a w sumie
        pewnie zazdroszczą im tej "odmienności". Leworęczność napewno nie jest wbrew
        naturze. Wbrew naturze jest to, że ludzie Twojego pokroju krytykują innych za
        to, że nie są tacy jak oni. Brrrrrrrrr, obrzydliwe.
        • ledum Re: leworęczność 27.03.04, 23:35
          Całkowicie popieram (jako leworęczna). W I klasie też próbowano mnie
          przestawiać, bez skutku zresztą. Ale potem to tylko same przyjemności.
          Lubię swoją leworęczność, jej wyjątkowość. Nigdy nie spotkałam się
          z dezaprobatą - wręcz przeciwnie. Leworęczność budzi sympatię, bo zawsze
          jest to jakaś "inność". Nie oddałabym jej zażadne skarby świata!
          NIE ZNOSZĘ OKREŚLENIA "MAŃKUT"!!!
    • kicia_edziecko Re: leworęczność 06.02.04, 10:22
      Nie mogę zrozumieć bo co pisać głupstwa w stylu: dziecko idąć do szkoły
      napotyka całą masę trudności (przez to, że jest leworęczne), będzie pisąc
      wolniej i brzydziej od równieśników... Myślę, że dziecko idąc do szkoły
      faktycznie staje przed ogromnym wyzwaniem, "ręczność" jest pewnie najmniej
      ważna z jego wszystkich składowych. Naprawdę można odnieść wrażenie, że
      leworęczność niesie za sobą całą masę utrudnień w życiu.
      Jestem leworęczna, znam leworęcznych i nie wiem w czym taki problem. Sama piszę
      sprawnie i charakter pisma mam b. ładny.
      Pozdrawiam
      • asia.su Re: leworęczność 06.02.04, 13:52
        Paweł jest leworęczny, ma 8 lat. Od zawsze robił wszystko lewą ręką. W
        przedszkolu nikt nie robił z tego problemu , były jeszcze inne leworęczne
        dzieci. Koledzy chcieli nawet naśladować leworęczność syna.
        Myślę, że problem wyśmiewania nie ma wiele wspólnego z leworęcznością- po
        prostu jeżeli się kogos nie lubi to zawsze można znaleźć coś z czego można się
        pośmiać.
        Od września syn chodzi do szkoły - pisze lewą ręką i nikt nie robi z tego
        problemu. Miał trochę problemów z pismem lustrzanym, najdłużej mylił 3 z E -
        pisane są idealnym "lustrzanym odbiciem" - jednak teraz po 6 miesiącach nauki
        zadarza się to sporadycznie. Uczy sie bardzo dobrze - pisze i czyta bez
        specjalnych problemów.
        Nauczyciele także zmienili opinię na temat leworęczności, teraz jedynie bada
        się lateralizację (chyba tak się to nazywa) dziecka - oko, rękę i nogę. Mojego
        syna nikt, podczas prawie 5 lat pobytu w przedszkolu, nie przestawiał na prawą
        rękę.
        Kupiłam mu nozyczki dla leworęcznych - bo wycinanie moze być problemem a te
        nozyczki są "na odwrót".
        Myszką komputera posługuje się lewą ręką - nie przestawiliśmy jej jednak na
        myszkę "dla leworęcznych" - bo usłyszałam kiedyś uwagę pana informatyka, że tak
        jest lepiej- jeżeli komputera uzywa więcej osób to trzeba by ciągle zmieniać
        ustawienia co jest niewykonalne.

        Obserwując mojego syna nie widzę, żeby on wogóle zauważał swoją leworęczność -
        jest po prostu zwykłym chłopcem.
        Cała rodzina bez żadnych uwag od samego początku zaakceptowała jego
        leworęczność i to myślę, jest kluczem do sukcesu.

        • kicia_edziecko Re: leworęczność 06.02.04, 14:11
          Jest dokładnie tak jak piszesz. Leworęczność jest naturalna dla leworęcznych
          zaś niektórz dorośli, szczególnie Ci praworęczni widzą w tym problem =
          zaczynają to traktować jako problem. Tymczasem problemu nie ma, wręcz
          przeciwniesmile Pozdrawiam
    • ewa.analityk1 Re: leworęczność 06.02.04, 22:23
      Asia odkąd pamiętam chwytała wszystko lewą ręką. Teraz ma 2 lata skończone i
      wiem, że jest leworęczna. Pierwsze co zrobiłam to zaczęłam szukać dobrego
      przeszkola. To do którego chcę zapisać dziecko bada latelaryzację dziecka więc
      odpada problem upartych nauczycielek.
      Zastanawia mnie skąd ta leworęczność? Asia jest 4 tygodniowym wcześniakiem, ale
      bardzo szybko rozwijała się fizycznie choć nie chce za bardzo mówić i jak każda
      mama wcześniaka zastanawiam się czy to nie stąd ta leworęczność
    • mamakarolka Re: leworęczność 06.02.04, 23:04
      Witam. Ja i mój syn jesteśmy leworęczni. Leworęczność to, żadna ułomność ani
      wada. Ja przeszlam małe piekło jako lewajda: próby przestawiania na prawą ręką,
      nikt w szkole nie podpowiedział mi jak ułożyć zeszyt żeby nie zamazywać pisma
      więc zawsze miałam nieestetycznie prowadzone zeszyty(zdaniem mądrej
      nauczycielki), nikt nie powiedział, z której strony ławki siedzieć żeby nie
      szturchać koleżanki, itp. Cieszę się, że mogę ułatwić to mojemu synowi i z
      pewnością w odpowiednim czasie będę przekazywała mu te niezbędne wiadomości.
      Jedna z mam pisze, że kupiła dziecku nożyczki dla leworęcznych. Ja osobiście
      tego nie popieram, gdyż w swoim życiu leworęczne dziecko nie zawsze będzie miało
      przy sobie swoje nożyczki. I co wtedy? Ja używam normalnych nożyczek, nauczyłam
      się wycinać prawą ręką i tak uczę swojego syna.
    • sylviakia Re: leworęczność 09.02.04, 09:42
      a tak był sama go rozpoczęłam by przekonac inne mamy że leworęczność to nie
      koniec świata... mój synek jest kochanym chłopcem a że używa innej reki ? u
      nas w domu to normalne. jesli ktoś jest ciekaay opinii z równoległego wątku
      zapraszam tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=10399413&v=2&s=0
      Sylwia
    • kajami1 Re: leworęczność 09.02.04, 13:50
      Sama jestem leworęczna(lewostronna). Wszystko co robię zaczynam od lewej. Dziwi
      mnie wyszukiwanie problemów i sposoby "ułatwiania" życia leworęcznym dzieciom.
      Czy nożyczki dla leworęcznych są dobre? Oczywiście, pod warunkiem, że do końca
      życia nosi się je w kieszeni bo przecież nigdy nie wiadomo kiedy będą
      potrzebne. Korzystania z nożyczek prawą ręką "lewus" musi się długo uczyć, ale
      można to zrobić więc poco wydziwiać?
      Żyjemy w Swiecie praworęcznych i nic tego nie zmieni, ja wolę się do tego
      dostosować a nie walczyć z wiatrakami.
      Zgadzam się tylko z czynnościami oczywistymi takimi jak przestawienie lampki na
      biurku.
      Zabraniać leworęczności też można jeśli się chce mieć z dzieckiem problemy np.
      lustrzane pismo itp.
      Pozdrawiam. Mańkut.
    • jagazdu77 Re: leworęczność 10.02.04, 22:51
      mam 2,5 letniego synka, też jest leworęczny. najlepiej sprawdzić, czy u
      dziecka dominuje również lewe oko, noga. jak tak to ok. jak nie to czasem
      warto zachęcać do prawej ręki. oczywiście leworęcznośc jest w porządku i nie
      można na siłę tego zmieniać ( mózg tego nie lubi.)
    • moniaser Re: leworęczność 14.02.04, 23:34
      Droga Moniko smile podejrzewam że tak masz na imię , ja też jestem Moniką stąd
      znam skrót - strasznie mi sie podoba smile) mój syn do 5,5 roku zycia używał
      głównie lewej ręki rzadziej prawej martwiłam sie jak ja nauczę dziecko pisać...
      nawet w przedszkolu został zdefiniowany jako leworęczny przez opiekunki,potem
      psycholog stwierdziła że dziecko manualnie ma rozwiniętą jedną i drugą rękę
      niemalże w takim samym stopniu i trzeba poczekać aż się określi a niedawno z
      własnej nieprzymuszonej woli mój synek zaczął robić wszystko prawą ręką, tak
      wiec jak widzisz do 6 roku życia wszystko może się zmienić
    • sillke Re: leworęczność 15.02.04, 20:56
      Ja też jestem leworęczna. Moi rodzice w pierwszej klasie zaprowadzili mnie do
      psychologa i po stosownym orzeczeniu nigdy nikt nie próbował mnie przestawiać.
      Mój leworęczny mąż na siłę przestawiony w dzieciństwie pisze prawą, ale
      wszystko inne robi lewą ręką. Mamy 2 praworęcznych dzieci.Mając pewne
      doświadczenia mogę poradzić, żeby osoba praworęczna ustawiła leworęcznemu
      dziecku(np. na biurku) wszystko "pod siebie", a potem należy przestawić wszystko
      na odwrót. Biurko musi mieć szafkę z lewej strony(większość ma tylko z prawej i
      jest za mało miejsca na lewy łokieć), ale są już różne typy biurek.Nożyczki dla
      leworęcznych to ułatwienie, choć warto umieć obsługiwać i zwykłe.Nie warto
      uczyć posługiwania się "przestawioną myszką",bo dzieciak będzie miał problemy
      na informatyce w szkole.Ja trzymam myszkę dla praworęcznych w lewej ręce i jest
      ok.(Nie przestawiałam przycisków).Nie uczcie grać na gitarze na odwróconych
      strunach.Na imprezach nie zawsze się ma własny instrument.Obieraczki do
      ziemniaków są już na dwie strony.Szafki też mają na dwie strony montowane drzwi.
      Najgorzej jest z otwieraczami do konserw. Nie spotkałam dla leworęcznych.
      Naprawdę trudno otwiera się prawą ręką, ale to jest do zrobienia.Moim
      największym problemem w szkole było nauczenie się robić na drutach.Mądra
      nauczycielka kazała mi patrzyć w lusterko. Teraz robię swetry lewą ręką.
      Małe dzieci często są oburęczne. Same wybierają sobie rękę. Ja jednak
      pamiętałam, aby moim dzieciom kredki kłaść po prawej stronie.Najważniejsza
      zasada to "nic na siłę".
      Pozdrawiam. Sillke.
      • berdebul Re: leworęczność 14.01.05, 14:07
        ja "opanowałam" otwieracz do konserw dal praworecznych lewą ręką-podobno wyglda
        ciekawie jak otwierambig_grin i jak cos kroje to cała rodzinka boi sie ze sie potnewink
        leworecznosc nie jest problemem-dla mnie to cos normalnego w koncu "od zawsze"
        robie wszystko lewa ręką choc i prawą umiem sporobig_grin nozyczki dla praworecznych-
        dla mnie makabra nie umiem i nie bede umiała sie nimi posługiwac-nawet jak nie
        mam swoich to wiekszosc sprzedawanych nzyczek jest na obydwie rece-iec problemu
        brak, mysz komputerowa obsługuje rawa reka-lewa nie umiembig_grin
    • adria1977 Re: leworęczność 17.02.04, 04:09
      U moich Rodzicow w domu jest otwieracz do konserw dla leworecznych! wink A
      wszyscy sa praworeczni, dlatego ciagle narzekaja, ze taki dobry, ale jakis dziwny...
      wink)) Zauwazylam natomiast, ze moja coreczka chetniej uzywa lewej raczki. I zdziwila
      mnie bardzo reakcja mojej kuzynki, ktora jest logopeda, bo stwierdzila, ze
      zdecydowanie powinismy przestawiac Ptysie, i to jak najszybciej, bo gdy bedzie
      wiekszam bedzie na to za pozno... Jej zdaniem (byc moze opartym na naukowych
      publikacjach) dla dziecka jest lepiej, gdy posluguje sie prawa raczka... Niestety
      kloci sie to z moim instynktem macierzynskim, ktory zdecydowanie mowi mi, ze
      najlpiej posluchac natury i nie zmieniac nic na sile. I tego glosu zamierzam
      posluchac, bez wzgledu na to, co mysli o tym rodzina. Pozdrawiam cieplutko smile.
      • lapaz Re: leworęczność 18.02.04, 10:21
        Dołaczę do dyskusji, gdyż mój 9 - letni syn także "wybrał" lewa rączkę. I co? I
        nic! W życiu do głowy by mi nie przyszło aby coś z tym robić! Bo właśnie chęć
        odwrócenia tego jest najprostszą drogą do wrobienia małego w kompleksy.
        W tej chwili chodzi do 2 klasy, pisze bardzo starannie, ortografia nie sprawia
        mu żadnych problemów, a przynajmniej nie większych, niż "praworęcznym".
        Dla mnie problem w ogóle nie istnieje, dla niego tym bardziej. I nie
        spotkaliśmy się z jakąkolwiek dyskryminacją ze strony kolegów lub nauczycieli.
        To chyba już nie te czasy.... smile))
    • gusialek1 Re: leworęczność 18.02.04, 22:47
      MOJA CORECZKA W TYM ROKU IDZIE DO PIERWSZEJ KLASY TEZ JEST LEWORECZNA OSOBKA
      TROSZECZKE WIECEJ PRACY MOSI POSWIECIC PISANIU ALE PRZYZNAM SIE ZE NIEZLE JEJ
      TO IDZIE .NAPEWNO POLECAM ABY ZGLOSIC TO NAUCZYCIELCESZCZEGOLNIE JUZ W ZEROWCE
      KORZYSTNIEJ DLA DZIECKA GDYZ TROSZECZKE INACZEJ WYGLADA NAUKA PISANIA .ALE
      OGOLNIE JEST OKI.
      • verdana Re: leworęczność 15.01.05, 20:46
        mój syn ma 10 lat i dopiero teraz ktoś mi mówi, ze leworeczność to w ogóle
        jakiś problem. Mąż też jest leworęczny. Ja w ogóle nie zwracałam uwagi na to,
        którą ręka się posługuje, dla mnie to jak kolor włosów - cecha osobnicza. Ale
        problem? Sztuczny.
        Zresztą byłam nauczycielką, jestem wykładowcą i w klasie na dwadześcia parę
        osób jest zawsze minimum trzech-czterech leworęcznych. Bezproblemowych.
        • anetta75 Re: leworęczność 15.01.05, 21:18
          Jestem całkowice leworęczna. Nigdy nikt nie próbował mnie przestawiać, ani nie
          spotkałam się z objawami dyskryminacji. Przeciwnie - wielu traktuje to jako
          interesującą ciekawostkę, która ma świadczyć o ponad przeciętnej inteligencji.
          Co do tego ostatniego, to nie wydaje mi się by istniał taki związek.
          Jednak prawdą jest, iż moja leworęcznośc miała wpływ na moją samoocenę i wysoki
          stopień niepewności co do swoich umiejęności w wieku szkolnym. Nikt nie
          uświadomił mi, że to, iż nie potrafię sprawnie ruysować szlaczków, wycinać i
          okropnie piszę, rozmazując atrament to efekt leworęczności i nieprzystosowania
          otoczenia do niej. Bez wdawania się w szczególy, pierwszre lata edukacji
          wspomniam b. niedobrze.
          Moja córcia jest praworęczna i cieszę się z tego. Chociaż jestem pewna, zę
          nigdy nie próbowałabym jej przestawiać gdyby było inaczej.
          • bacha33 Re: leworęczność 15.01.05, 21:56
            Witam! Mój syn jest leworęczny i dwóch braci także nikomu to nie przeszkadza
            aczkolwiek nie odzwyczajałabym dziecka bo to tylko szkodzi-tak mi sie wydaje.
            Poza tym podobno ludzie leworęczni są inteligentniejsi tak słyszałam. Ja jestem
            oburęczna a mój ąż praworeczny podobno to przechodzi w genach. Ważne że dobrze
            sie uczy i mu to nie przeszkadza.
            Pozdrawiam Bacha i MMM
    • minerwamcg Re: leworęczność 15.01.05, 23:18
      Moja kuzynka, już w tej chwili osoba po trzydziestce, też jest leworęczna.
      Rodzice początkowo próbowali ją "przestawiać" potem na szczęście dali spokój.
      Nie popuściła jednak babcia i zawsze powtarzała, że to ich wina, że "nie
      przypilnowali". Fakt faktem, że w jej czasach z leworęcznością były poważne
      kłopoty - można było być nie przyjętym na architekturę (słyszałam o takim
      przypadku) bo tam do prawej ręki były przystosowane wszystkie przyrządy.
      Osobiście znam leworęczną scenografkę i takąż rzeźbiarkę - na ASP radziły sobie
      doskonale.
    • dusi.ani.ma Re: leworęczność 17.01.05, 18:10
      Ale to przecie nic strsznego!!!
      Moje kochane Dusi sa leworeczne w wieku lat 3 i pol i wcale mnie to nie martwi!
      To tak jakbym przezywala fakt, ye dziecko ma brazowe oczy, doprawdy...
      Dominacja polkul mozgowych jest tylez przypadkowa co nic nie znaczaca w rozwoju
      intelektualnzm, pszchicznym i jakim chcecie!...
      Bardziej mnie martwi, ze nie lubi spacerow ...
      Pozdrawiam,
      A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka