lexus24
16.02.07, 22:14
Moja 18 letnia córka, skadinąd fajna i bardzo dobrze się ucząca dziewczyna,
zaczeła się odchudzać miesiac temu/. Nigdy nie była gruba ale teraz wygląda
trgicznie. Policzki zapadnięte, wystające kości i waga 47kg. przy wzroście
160 cm. Żywi się tylko sałtkami. Je góra 2, 3 razy dziennie i to znikome
ilości, żadnego mięsa, serów itd. Jak mam z nią rozmawiać. Każda rozmowa
wywołuje agresję z jej strony. Ona nie widzi problemu i uważa, że jest ok.
Boję się, że popadnie w anoreksję. Poradźcie coś.Proszę