Dodaj do ulubionych

Sposoby na dwulatka

17.03.07, 17:15
Witam,
mój dwulatek przerasta sam siebie momentami. Teraz mam jeszcze drugiego
malucha i jest mi ciężko czasem zapanować nad tym starszym.
Mam pytanie jak dyscyplinujecie swoich dwulatków?
Przykładowe sytuacje z jakimi mamy do czynienia na codzień:
- nałogowe wręcz zrzucanie wszystkiego - mimo naszej konsekwencji w
podnoszeniu potem tego co zrzuci. Zrzuca np. swoje książeczki ze stołu,
zrzuca kartki, kredki, gazety, poduszki, koce etc. Czyli wszystko co da się
zrzucić ze stołu czy z łóżka np. Musi potem to podnieść i tu czasem jest ból.
Np. jak jestem sama z nimi oboma to trudno jest mi przypilnować starszego,
żeby podniósł to co zrzucił. Zresztą nawet jak nie jestem sama to czasem jest
trudno go "zmusić" do podniesienia. Przemocy nie stosujemy, tzn. nie
bezpośredniej, bo pewnie część z Was uzna, że to, że nie pozwalam mu wyjść
np. z kuchni dopóki nie podniesie czegoś co zrzucił też jest formą przemocy wink
- sprzątanie - kolejny problem - jak go zmobilizować do posprzątania np.
klocków. Zwyczaj sprzątania wieczorem wprowadziliśmy już parę m-cy temu.
Konsekwentnie robiliśmy to nawet jak byłam w zaawansowanej ciąży. Teraz jest
mi czasem ciężko to kontynuować ze względu na małego. Odpuszczam mu tylko
wtedy kiedy jest chory - wtedy nie musi sprzątać.
- bicie - generalnie nie jest to jakiś duży problem - rzadko mu się to
zdarza, chociaż ostatnio częściej - ale może to jest efekt zazdrości
spowodowanej pojawieniem się brata. Zawsze mówimy mu stanowczo że tak nie
wolno, przytrzymujemy rękę. Choć czasami jest szybszy. Dziś np. zadrapał
dzidzię. Powiedziałam mu, że nie wolno tak robić, że jego to boli, że bardzo
brzydko się zachował. Ale nie wiem czy takie tłumaczenie da jakiś efekt. Czy
trzeba go karać za bicie młodszego dziecka? Wolałabym tego nie robić, bo boję
się, że to spowoduje niechęć do brata, a tego za wszelką cene chcemy uniknąć.

Podzielcie się swoimi doświadczeniami, radami. Z góry dziękuję. Jeśli moja
wypowiedź jest nieco chaotyczna to przepraszam, ale piszę to i słucham czy
mały się nie obudził smile

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bogna303 Re: Sposoby na dwulatka 17.03.07, 17:34
      konsekwencja, konsekwencja i jeszcze trochę więcej czasu dla dwulatka
    • ik_ecc Re: Sposoby na dwulatka 17.03.07, 18:01
      - Zrzucanie - dlaczego to robi? Jesli jest to taka forma zabawy, dalabym mu
      zrzucac rozne rzeczy z roznych wysokosci na rozne powierzchnie, obserwowac jak
      sie zachowuja (np ze pilka podskakuje, a klusek sie przylepia wink ). Zrobilabym
      z tego zabawe z wyraznym poczatkiem i koncem. Sporo sie mozna nauczyc
      obserwujac jak co spada.
      Jesli to robi dla zwrocenia na siebie uwagi - dalabym mu wiecej uwagi poczas
      gdy robi rzeczy ktore uwazasz za godne poparcia.
      Jesli robi to dlatego ze np. lubi poduszki na podlodze bo moze po nich wtedy
      skakac czy sie wspinac, zrobilabym mu tez "tor przeszkod" w domu z poduszek,
      kocow, pudel, zawiesilabym przescieradla nad 2 krzeslami zeby mogl wchodzic pod
      to, itd. Moze po prostu ma niezaspokojone potrzeby poznawcze.
      - Sprzatanie... - nic nie poradze, sama nie wymagam tego jakos bardzo
      religijnie. Robie z tego albo zabawe, albo prosze o zaniesienie jednej zabawki
      na miejsce jesli chce sie bawic inna. Ale generalnie nie robie z tego czegos
      iwelkiego. Mamy w pokoju tylko kilka zabawek na raz (reszta showana w pudlach i
      wymieniana raz na tydzien) i nigdy nie robi sie z tego jakis koszmarny balagan.
      - Bicie - zalezy tak na prawde co robi. Jesli jest to wyraznie z premedytacja,
      zamierzenie sie i przywalenie - odizolowalabym ich natychmiast. Jesli jest to
      przypadkowe, staralabym mu sie pokazac jak MA brata dotykac zamiast mu mowic ze
      tego i tego ma nie robic. Staralabym sie go tez wciagnac w pomoc przy bracie,
      za co duzo bym go chwalila - generalnie, dac mu produktywne zajecie zeby sobie
      nie wymyslal sam formy interackji. Ale, tak generalnie, takie male dziecko
      zniesie wiecej niz sie wydaje. W wielu kulturach juz 2-3-latki zajmuja sie
      noworodkami. Na pewno nie sa przy tym superdelikatne, a wszystko jest ok.
      • ik_ecc Re: Sposoby na dwulatka 17.03.07, 18:03
        ik_ecc napisała:

        > iwelkiego. Mamy w pokoju tylko kilka zabawek na raz (reszta showana w pudlach

        Ummm... wielkiego oraz schowana wink

      • stypkaa Re: Sposoby na dwulatka 19.03.07, 18:09
        Wielkie dzięki za odpowiedzi dla wszystkich.
        Jeśli chodzi o zrzucanie to czasami robi to ze złości, jak nie dostanie czegoś
        co chce. Czasami chyba z nudów po prostu. A czasami to nie wiem dlaczego. Może
        chce zwrócić na siebie uwagę.
        Ale uwierzcie mi - ja naprawdę zwracam na niego dużo uwagę. Tyle, że normalne
        jest to, że kiedy nie było małego tej uwagi było o wiele więcej. Teraz jednak
        muszę swój czas podzielić jakoś. Ale jak tylko nie muszę się zajmować
        niemowlakiem, czytaj nie karmię, nie przewijam, nie ryczy - to poświęcam czas
        dla starszego. Jak karmię to też bardzo często starszy siedzi obok mnie i
        czytamy książeczki.
        Co do zwracania uwagi jak robi dobre rzeczy to też wcielam to w życie już od
        dawna - jak się bawi sam w pokoju, to co jakąś chwilę chodzę do niego, pytam co
        robi, mówię, że super się bawi czy chwalę jaką piękną wieżę zbudował.
        Zresztą to zrzucanie było już o wiele wcześniej niż pojawił się w domu
        konkurent wink Więc nie sądzę, żeby on (czy brak uwagi) był bezpośrednią
        przyczyną. Powiedziałabym wręcz, że mały może nawet jest za bardzo
        przyzwyczajony do czyjejś uwagi, bo praktycznie cały czas ktoś z nim jest -
        albo ja, albo tata, albo babcia, albo niania. Potafi się też czasami pobawić
        sam, ale to trwa co najwyżej kilkanaście minut.

        Sprzątanie - też nie robię z tego czegoś wielkiego, ale jak w jego pokoiku
        (niedużym) na samym środku leży pełno klocków i nie da się przejść to
        chciałabym jednak żeby je pochował, skoro się nie bawi. Albo żeby na wieczór
        poukładać zabawki na swoje miejsce.

        Bicie - niestety jest to z premedytacją. Podleci i np. chce uderzyć w głowę,
        albo łapie za nóżkę i szczypie.
        Na czym miałabym polegać odizolowanie? Nie bardzo sobie to wyobrażam jak jestem
        z nimi sama.
        Staram się go wciągać w pomoc. I czasami mi się to udaje, bo np. podaje
        pampersa do przewinięcia, czy wyjmuje chusteczki do pupy, albo przyniesie kocyk
        czy pieluszkę do karmienia. Natomiast czasami nie podoba mu sie, że karmie
        małego i np. próbuje go uderzyć czy uszczypać, bo on w tym czasie chciałby
        żebym robiła coś innego z nim.
        I uwierzcie - chwalimy go naprawdę bardzo dużo. Za każde dobre zachowanie.
        Do tej pory generalnie nie był karany, poza ponoszeniem naturalnych
        konsekwencji swojego zachowania - czyli np. jak zrzuca jedzenie to jest koniec
        jedzenia, jak coś pozrzuca to musi podnieśc, jak wyleje to musi zetrzeć etc.
        Więc zastanawiam się czy jeśli chodzi o to bicie to nie powinien jednak jakiejś
        kary ponosić - tylko jakiej???
    • jacksparrow1 Re: Sposoby na dwulatka 19.03.07, 00:01
      Tyle ile jest dwulatkow tyle jest sposobow na nich.
      Sluszna uwaga - jak synek zrzuca w celach poznawczych to zrobic z tego zabawe,
      jak z premedytacja to zapowiedziec ze sie pozbawi danej zabwki i wykonac i nie
      oddac do konca dnia.Moze to brzmi strasznie i ktos tu zaraz powie ze znecanie
      sie nad dzieckiem, ale u mnie to zadzialalo - zastosowalam to raz z tym ze do
      rzuconej zabawki.Dzieciaki wiedza ze w domu sie nie rzuca niczym, a zabawkami
      zwlaszcza.Zlamanie tej zasady powoduje utrate danej zabawki do konca dnia.To
      samo jezeli chodzi o sprzatanie.Kiedys moj 2.5 latek ( w okresie kiedy to sie
      dzialo bo teraz to juz dorosly prawie 6latek) postanowil ze on nie bedzie sie
      trudzil i nie ruszy palcem przy sprzataniu - zostalo mu zapowiedziane ze jak
      nie pomoze tutaj w skladaniu zabawek to ja to posprzatam, ale zabawek jutro
      miec nie bedzie.Chyba nie uwierzyl bo zajmowal sie zgola czyms innym.Drugiego
      razu nie bylo, bo sobie zapamietal ze nastepnego dnia nie mogl sie bawic swoja
      ulubiona kolejka.
      Co do bicia i szturchancow to nalezy tlumaczyc, nie karac.Syn jest za maly
      jeszcze na to by pokazac mu na jego wlasnej skorze ze to boli.Choc mozesz go
      poprosic zeby sie tak samo uderzyl jak zrobil to bratu, albo zadrapal.Z
      pewnoscia go zaboli i mozecie tlumaczyc.
      No i jak ty jestes zajeta - pros meza zeby poswiecil synowi troche czasu.On
      tego potrzebuje.Ja tak zrobilam.Ja sie zajmowalam synem wtedy byl czas meza i
      corki.
      Uszy do gory bedzie dobrze.Juz nie dlugo bedziesz miala w domu dwoch
      najwiekszych kumpli.Zobaczysz.
      • stypkaa Re: Sposoby na dwulatka 19.03.07, 18:15
        Postrasznie go że zabiorę mu coś czego nie chce posprzątać czasami działa. Ale
        niestety nie zawsze - czasem mi sam przynosi coś żebym schowała smile)
        Kiedyś z jakiegoś powodu zabrałam mu rowerek i zapowiedziałam, ze dziś już na
        nim nie bedzie jeździł to przyniósł mi tez jeszcze jeździk, żeby go też
        schować smile)

        > No i jak ty jestes zajeta - pros meza zeby poswiecil synowi troche czasu.On
        > tego potrzebuje.Ja tak zrobilam.Ja sie zajmowalam synem wtedy byl czas meza i
        > corki.
        No tak, tylko że mój mąż jeszcze pracuje wink Jak jest w domu to poświęca czas
        starszemu, nawet kosztem młodszego. W ogóle młodszym zajmujemy się tyle ile
        musimy, czyli karmienie, przewijanie, jak płacze to noszenie etc. Ale jak jest
        spokojny to sobie po prostu leży na leżaczku albo śpi na tarasie, albo w
        łóżeczku, a ja poświęcam czas starszemu.


        > Uszy do gory bedzie dobrze.Juz nie dlugo bedziesz miala w domu dwoch
        > najwiekszych kumpli.Zobaczysz
        Taką mam nadzieję smile) I wiem że muszę wytrwać trochę, teraz jest najciężej.
        Wielkie dzieki za rady i dodanie otuchy smile
    • mama303 Re: Sposoby na dwulatka 19.03.07, 21:18
      ja doradzam wyluzowanie. To tylko dwulatek! Mnie czasem trudno wyegzekwować
      sprzątanie u 4-latki a wiem z opowieści rodziców, że i 5 i 6 latki mają z tym
      problemy chociaz juz takie dzieciaki wiele rozumieją.
      Czasem za dużo wymagamy od naszych maluchów i potem mamy stres.
      • stypkaa Re: Sposoby na dwulatka 21.03.07, 17:41
        No tak, trochę masz racji - to tylko dwulatek. Dlatego nie wymagam od niego,
        żeby sprzątał jak tylko nabałagani etc.
        Ale z drugiej strony wiem, że "czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie bedzie
        umiał" smile Moja siostra ma 13 lat i też ją trudno nagonić do sprzątania wink A
        rozumie już bardzo dużo.
        Na razie chodzi mi bardziej o to, żeby wyrobić w nim ten dobry nawyk smile
    • aga1000 Re: Sposoby na dwulatka 19.03.07, 21:52
      Witam,

      bardzo fajny wątek i fajne rady. jakbym czytała o własnym 2 letnim synku smile))
      Ja mogę sie tylko wypowiedzieć co do bicia młodszego rodzeństwa. u nas też
      problem sie pojawił na szczęscie na chwilę. My poradzilismy sobie tak, że
      tłumaczylismy ze młodszej siostrzyczki bić nie wolno, ale przyjelismy generalnie
      sposób "motywacji pozytywnej" smile))bardzo chwalimy wszelkie miłe zachowanie do
      siostry, przynoszenie zabawek, rozmawianie z siostrą, dawanie jej buziaków itp,
      mówimy ze jest wspaniałym braciszkiem bijemy brawo (oj to brawo to on baaardzo
      lubi). Wiecie, ze podziałało...Tyle, ze teraz musimy miec oczy wokól głowy, bo
      teraz przynosi jej zabawki (dzis o mało nie dostałam zawału jak wrzucił jej
      swoja ukochaną piłke do kojca), okrywa ją kocykiem, a ostatnio chciał sie z nia
      podzielic swoją bułką i soczkiem.
      Tak sobie myślę, ze to chyba taki wiek. Tylko czy kiedyś nasze dzieci bedą w
      takim wieku, ze bedzie zupełnie spoko? smile
      Dziewczyny, a napiszcie jak sobie radzicie z napadami złosci, ciskaniem
      przedmiotami? Lekcewazyć? reagować? Bo ja juz sama nie wiem... Nie jest to jakiś
      wielki problem, ale jak się mój mały czasem rozedrze bo czegos mu nie dałam to
      słowo daje, ze muszę policzyć do dziesieciu...
      • stypkaa Re: Sposoby na dwulatka 21.03.07, 17:46
        My poradzilismy sobie tak, że
        > tłumaczylismy ze młodszej siostrzyczki bić nie wolno, ale przyjelismy
        generalni
        > e
        > sposób "motywacji pozytywnej" smile))bardzo chwalimy wszelkie miłe zachowanie do
        > siostry, przynoszenie zabawek, rozmawianie z siostrą, dawanie jej buziaków
        itp,
        > mówimy ze jest wspaniałym braciszkiem bijemy brawo (oj to brawo to on baaardzo
        > lubi). Wiecie, ze podziałało...Tyle, ze teraz musimy miec oczy wokól głowy, bo
        > teraz przynosi jej zabawki (dzis o mało nie dostałam zawału jak wrzucił jej
        > swoja ukochaną piłke do kojca), okrywa ją kocykiem, a ostatnio chciał sie z
        nia
        > podzielic swoją bułką i soczkiem.

        Właśnie to samo wcielam w życie. Teraz starszy uwielbia podawać małemu smoczek,
        czasami szybciej niż ja zauważy,że wypadł i już leci żeby mu włożyć do buzi. Ja
        musze biec biegiem, żeby nie dotknął tej części którą się wkłada do buzi,
        chociaż już trochę zakumal za co ma łapać smoczek smile
        Poza tym też podaje pieluszki, krem, kocyk etc. I też go baaaardzo za to chwalę
        za każdym razem. Brawo to nawet już sam sobie bije jak coś dobrze zrobi smile)

        Z napadami złości ja radzę sobie tak, że nie reaguję tzn. on już wie, że jeśli
        powiem nie to nie - i już rzadko urządza sceny, ale jeszcze się zdarza. Biorę
        go do jego pokoju, żamykam drzwi i czekam aż się uspokoi (ja oczywiście jestem
        tam z nim, drzwi zamykam,żeby niemowlę miało spokój. Mówię mu, że możemy
        porozmawiać dopiero jak się uspokoi. I jak to nastąpi to mu tłumaczę dlaczego
        czegoś nie może dostać czy zrobić.
        Z rzucaniem to sama nie wiem jak sobie poradzić, bo mój namiętnie wszystko
        zrzuca smile
        Ale dziewczyny wyżej trochę rad dały.
    • magdulichaa Re: Sposoby na dwulatka 24.03.07, 17:31
      cześć,mam na imię Magda i mam dwoje dzieci, starsza córka w maju będzie miała 2
      lata, a syn skończył 4 miesiące, w domu istny mexyk, ale jakoś powoli to się
      normuje, z córką miewam podobne kłopoty, jest uparta jak osioł zanim posprząta
      za sobą zabawki (czego nie robinigdy sama) jest uprzedzana o tym, że zabawa
      zaraz się skońcxzy i trzeba będzie posprzątać, kilkakrotnie jej o tym
      przypominam, z regułynie ma z tym problemu, ale czsem uprze się, wtedy mówię
      jej, że jeżeli nie zrobi z mamusią porządków, to nie będzie oglądać np
      teletubisiów, i zawsze dotrzymuję słowa, kikla razy już tak się zdarzyło i
      teraz wie że bajki nie będzie,
      • stypkaa Re: Sposoby na dwulatka 24.03.07, 23:11
        Hej,
        zakaz oglądania bajki rzeczywiście może poskutować. Tyle, że mój i tak nie
        ogląda tv bo my nie mamy nawet telewizora. Ostatnio czasem zdarzy mu się
        obejrzeć bajkę na komputerze, ale to tylko wtedy jak widzi któreś z nas tam i
        domaga się bajki.
        Sami z siebie mu nie włączamy. Wiec i za bardzo straszyć go zabronieniem nie
        mam co.

        A czy Twoja córeczka bije brata? Bo mój niestety próbuje, kilka razy z
        powodzeniem, bo nie wykazałam sie dostatecznym refleksem, a z drugiej strony
        nie chcę też zabraniać mu zbliżać się do brata, bo to jeszcze gorszy efekt
        przyniesie.
    • magdulichaa Re: Sposoby na dwulatka 25.03.07, 09:46
      cześć, moja mała próbowała kilkakrotnie "trzepnąć" małego np, w nóżkę jak go
      karmiłam, albo przy przebieraniu(zawsze mi asystuje) ale z uporem maniaka
      powtarzałam jej, że to jej braciszek i, że jej malutki i bardzo ją kocha, że
      będą się rzaem bawić i w ogóle bardzo angażowałam ją do pomocy np. proszę cię
      kochanie podaj mi krem itd, początkowo nie chciała, ale z czasem robi to o co
      proszę, nawet podchodzi do niego głaszcze po glówce, całuje tuli się do niego,
      tak, że poskutkowało, choć czasem jej o niego zazdrosna, że hej
      • molla7 Re: Sposoby na dwulatka 25.03.07, 12:41
        to nie jest tylko dwulatek. Taki człowieczek swietnie sobie znanymi metodami stara się osiągnąć to co mu się w glowie urodziło. Takie maleńkie dziecie swietnie umie manipulowac rodzicamismile wiec w druga strone ,nie pozostaje nic innego jak delikatnie pomanipulowac nim, by nie wpedzic sie w niepotrzebny stres i frustracje zwiazana z tym słynnym mitem buntu 2-latka.
        zapowiedzenie, ze za niedozwolone zachowanie np zrzucanie przedmiotów, zostanie mu odebrane to ito uczy dziecko godzenia sie z konsekwencjami swoich czynów: ty tak to ja tak i nie ma na to bata. drugi raz nie zaryzykuje straty.
        wykorzystanie przekory tez swietnie słuzy takim "niesubordynacjom" nie chce! nie to nie, ja to zrobie i pojde zrobić coś atrakcyjnego, a ty tu zostan skoro nie chcesz tego zrobić. dziala błyskawicznie!
        • mama303 Re: Sposoby na dwulatka 26.03.07, 16:15
          molla7 napisała:

          > Takie maleńkie dziecie swietni
          > e umie manipulowac rodzicamismile
          Grubo przesadziłaś. Manipulowac innymi to nawet mało dorosłych potrafi bo do
          tego to duzo sprytu potrzeba a co dopiero dwulatek. Dwulatek jedynie bada
          reakcje otoczenia na swoje zachowanie - to jedna z metod poznawiania bardzo
          trudnego dla dwulatka świata
    • mamapiotra Re: Sposoby na dwulatka 25.03.07, 22:23
      Ja bałam sie karać mojego małego za jego wybryki ale ostatnio zastosowałam metodę idż do kąta. I ustało rozlewanie picia, rozrzucanie jedzenia, ustają piski i wrzaski, i inne uciążliwe zachowania małego. Mówię mu, że jak np. rozleje picie specjalnie, to pójdzie do kąta. Mały rozlewa picie i idzie do kąta na dwie minuty (ja mu mówię kiedy może z kąta wyjść). Jescze raz rozlewa, jeszcze raz idzie do kąta. No i skutkuje. bez przemocy i bicia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka