Dodaj do ulubionych

do rodzicow

15.04.07, 18:15
Mam pytanie do rodzicow. Jestem 19letnia dziewczyna, jeden powie, ze juz
dorosla, inny, ze jeszcze mloda i glupia. Od 4 lat spotykam sie z chlopakiem,
wszystko jest naprewde dobrze i nie zmienilabym tego nigdy. Tylko... no
wlasnie moi rodzice Go nie lubia. Nawet nie wiem dlaczego, niby przy nim jest
wszystko ok, ale zawsze kiedy zostaje sama oni maja jakies ale co do Niego.
Kiedy pytam co z Nim jest nie tak, matka stwierdza, ze jest brzydki, za chudy
i w ogole pieklo z Nim bede miala, chociaz prawie nic o Nim nie wie. Na
studia najchetnie wyslaliby mnie na drugi koniec Polski, zeby tylko jak
najdalej od Niego. Zupelnie nie rozumiem, tego a trulaczenie, ze jest brzydki
czy chudy wcale mi nie wystarcza, bo to zaden powod, zeby kogos nie lubic.
Dzis uslyszalam od matki, bardzo mile slowa, ze jesli za Niego wyjde moge isc
sobie i w ogole nie wracac. Jestem zalamanasad jak mozna powiedziec cos
takiego do wlasnego dziecka!!! Moi rodzice nie rozumieja tego, ze ja naprawde
Go kocham i na co oni licza, ze Go zostawie, bo to ich widzi mi sie!!! Nie
rozumiem niektorych rodzicow, pamietajcie, ze dziecko trzeba wspierac, bo
mowie na wlasnym przykladzie, jesli zaczniecie zabraniac jej/mu spotykac sie
z kims to w koncu odwroci sie ale od Was...
Obserwuj wątek
    • wiga1968 Re: do rodzicow 15.04.07, 19:33
      Nie wiem, czy potrafię odpowiedzieć Ci na Twoje pytanie, ale może spróbuję. Mam
      syna w Twoim wieku.
      Rodzice na Twojego chłopaka, na Waszą miłośc patrzą trochę z boku. Oni nie są
      zakochani, więc być może ich krytyczne spojrzenie nie jest bezpodstawne. Może
      nie potrafią dokładnie stwierdzić, co im się nie podoba w Twoim chłopaku, ale
      faktem jest, że jednak nie przypadł im do gustu. Na pewno trudno przyjąć Ci do
      wiadomości, że Twój chłpoak ma jakieś wady, w końcu przecież jesteś w nim
      zakochana, więc jesteś bardzo subiektywna. Miłość patrzy przez różowe okulary,
      nie zapominaj tego. Odrobina krytycznego spojrzenia , obiektywizmu z Twojej
      strony byłaby bardzo wskazana.
      A Twoi rodzice? Oni na pewno chcą dla Ciebie jak najlepiej, choc może nie
      zawsze potrafią to wyrazić.
      Moi rodzice nie zabraniali mojej siostrze wyjść za mąż za całkowicie
      nieodpowiedzialnego człowieka. Mówili jej, tłumaczyli, ale skoro nie
      przynosiło to efektu, zorganizowali wesele. Siostra już dwa tygodnie po ślubie
      stwierdziła, że rodzice mieli rację, ale nie odważyła się do tego przyznać.
      Wytrzymała z nim naprawdę długo, bo 20 lat. Od miesiąca dopiero są rozwiedzeni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka