Dodaj do ulubionych

spacer za rękę

09.05.07, 12:56
Mój synek ma 16 miesięcy i od jakiegoś czasu staram się nauczyć go spacerować ze mną za rękę lub
przynajmniej podążania w określonym przeze mnie kierunku. Nie wiem czy na to jest jeszcze za
wcześnie ale mały za nic na świecie nie chce iść za rękę i oczywiście chce iśc w odwrotnym kierunku
niż ja. Kiedy próbuję go prowadzić za rączkę szarpie się i wyrywa po czym siada na ziemi.
Próbowałam iść przed siebie i nie zwracac na niego uwagi z nadzieją, że pójdzie za mną ale on wtedy
zajmuje się zbieraniem śmieci z ziemi smile
Tak wogóle to synek jest pogodny, grzeczny i raczej nie urządza scen, histerii itd. tylko po prostu
wyszarpuje się i siada marudzac coś pod nosem. Jak bardzo nalegam to dopiero zaczyna płakać ale
jak tylko daję mu spokój to z cudnym uśmiechem biegnie na wcześniej upatrzoną pozycję smile
Czasami chciałabym wyjśc z nim po chleb nie targając ze sobą wózka ale nie wychodzi mi nauka
chodzenia za rączkę. Może macie jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • mama007 Re: spacer za rękę 09.05.07, 13:02
      pimpusia77 napisała:


      > Czasami chciałabym wyjśc z nim po chleb nie targając ze sobą wózka ale nie wych
      > odzi mi nauka
      > chodzenia za rączkę. Może macie jakieś rady?

      przygotowac sie, ze spacer po chleb zajmie 2 godziny i niech maly idzie gdzie
      chce. stoj jak slup soli i reaguj tlyko jak bedzie biegl do psa, pod samochod
      itp. o ile oczywiscie okolica w miare bezpieczna, bez jezdni ruchliwej, itp.
      moze praktykuj przy okazji kupowanie drobnostki jak dojdziecie do tego celu
      wyznaczonego przez Ciebie? wafelek, lizak, cukierek, cokolwiek - cos malutkiego,
      ale zeby zrozumial zaleznosc przyczyono -skutkowa, czyli 'jesli ide tam gdzie
      mama to jest calkiem ok'
    • asinek68 Re: spacer za rękę 09.05.07, 13:06
      chyba rady na to nie ma. Jak poczują, że mogą same to nie zatrzymasz smile) Moja
      dokładnie tak robi jak Twój synek a ma 14 m-cy. Nie raz mi się udaje ją zagadać
      typu: choć zobaczymy gdzie jest piesek (bardzo lubi), choć zobaczymy czy tata
      przyjechał (to po południu), choć biegniemy i tupię obok niej. W ostateczności
      biorę na ręce i sama biegnę (czyt. drepczę) albo wsadzam do wózka z hasłami j.w.
    • evchen.ol Re: spacer za rękę 09.05.07, 14:48
      Mój synek robił tak samo jak był w tym wieku. Kiedy wychodziłam z nim na spacer
      to po prostu planowałam 2 godziny minimum na trasę ok. 1km. Czasem jak musiałam
      gdzieś pójść szybciej np. do przychodni lub do sklepu to tłumaczyłam dlaczego
      muszę zapiąć do wózka, trochę marudził ale po jakimś czasie zrozumiał. Tak małe
      dziecko dopiero odkrywa świat i dlatego warto uzbroić się w cierpliwość.
      > Próbowałam iść przed siebie i nie zwracac na niego uwagi z nadzieją, że
      pójdzie za mną
      U mojego maluszka również nie działało za to teraz mając 2,5 roku
      przechodzi "mamofazę" i jak tylko się oddalam biegnie za mnąsmile)
      • gosika78 Re: spacer za rękę 09.05.07, 20:31
        Mój kuzyn na swoją 15-miesięczną córeczkę znalazł sposób.
        Bierze ze sobą taki wózek dla lalek, ustawia go w odpowiednim kierunku i młoda pomyka tam, gdzie chcą smile
        Może jakiś samochód - pchacz dla synka?
        • verdana Re: spacer za rękę 09.05.07, 20:38
          Mój najstarszy syn poszedł ze mną za rękę raz w zyciu gdy odbierałam go po
          dwutygodniowych wakacjach z dziadkami. Nigdy więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka