Dodaj do ulubionych

ale mnie milo mąż zaskoczył:)

04.06.07, 22:40
może pamiętacie mój popst w którym pisałam, że mam dolinke bo nie wiem czy
jeszcze kiedykolwiek będę tulic malenstwo a tu...idziemy z mężem i nasza
dwójeczka na sobotni spacerek a on do mnie, że jak będzie nam się dobrze
powodzic to zrobimy sobie dzidzie za jakies 5latsmile))))))))bo on bardzo kocha
nasze dzieci i są suuuper!!!hurrra!mam nadzieje , że mu sie nie odmienismile
Obserwuj wątek
    • natalia433 Re: ale mnie milo mąż zaskoczył:) 05.06.07, 09:02
      to super!!! mojemu też się odmieniło i powiedział mi to samo co twój, z tym że
      my nie chcemy czekac tak długo i jak bym chciała zajść w ciąze w przyszłym
      roku, ale zobaczymy.
    • rene41 Re: ale mnie milo mąż zaskoczył:) 05.06.07, 09:03
      No to pogratulowac decyzji i dbaj zeby sie niezmieniła smile

      ps.ja juz ze 2 miesiace bede miała swoja kruszynke a czasem wydaje mi sie ze jeszcze wieki musze czekac
    • mamuletka Re: ale mnie milo mąż zaskoczył:) 05.06.07, 13:07
      ale fajnie ja obecnie czekam aż mi tak mąż powie, co pewno nie nastąpi, ja
      dziecka teraz bym nie chciała ale za kilka lat kto wie?? ale mój m. obsolutnie
      nie chce...
    • krzemyczka Re:mnie też mąż zaskoczył:) 05.06.07, 15:55
      Tylko nie wiem czy miło!?
      Chciałby czwarte, bo boi się, że Staś może zostać mamisynkiem. A jeszcze tak
      niedawno mówił - już koniec!
      Teraz to ja nie wiem czy mam siłę na kolejne dziecko, bo to przecież nie on
      siedzi z nimi w domu.
      • malabru Re:mnie też mąż zaskoczył:) 05.06.07, 20:52
        A ja sama rozważam (czysto teoretycznie) 4, choć zawsze chciałam mieć tylko 3.
        Wynika to z faktu, że zanosi się na dłuższą przerwę między tą dwójką a kolejnym
        dzieckiem, więc jeśli już się w końcu zdecyduję na trzecie dziecko to potem i na
        czwarte, żeby to trzecie miało towarzystwo. Ktoś mi kiedyś powiedział, że
        nieparzysta liczba dzieci to nie jest najszęśliwszy układ, bo któreś zawsze
        zostaje na boku. Takie sygnały mam od przynajmniej 3 osób z rodzin nieparzyście
        wielodzietnych, a czy to jest prawdą dla wszystkich tego typu rodzin to nie wiem.
        • krzemyczka Malabru 07.06.07, 02:52
          Ja też myślałam albo dwoje albo czworo, tylko Staś urodził się trochę za
          wcześnie na to czworo wink
          A na poważnie to też uważam, że jak ma być dłuższa przerwa to lepiej od razu
          dwoje. I kompan do zabawy jest(bo ci starsi to tylko przeganiają), i dziecko
          nie jest tak rozpuszczone (no chyba że komuś to nie przeszkadza, bo mnie
          tak).Po dłuższej przerwie to ostatnie to prawie jak jedynak.

          Ja jestem ostatnia i już teraz wiem co się biedna moja siostra ze mną
          nacierpiała. Rozpieszczona byłam okrutnie (nawet mój mąż jedynak ze mną się nie
          równał smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka