Dodaj do ulubionych

porażka... proszę pomóżcie....

22.06.07, 13:05
Jestem koszmarnie załamana...co ja mam robić...mój 12 latek przyniósł
świadectwo... zachowanie nieodpowiednie, trzy dopuszczające...chodzi do
szkóly pąnstwowej zmieniłam mu szkołe żeby było bliżej... jest chłopcem z
poważnymi deficytami: dysgrafia, dyslekcja, dysortografia, z zaburzeniami si,
które na szczęscie się wyrównały po rocznych ćwiczeniach. Oprócz tego ma
nerwicę, jest wrażliwcem u którego problemy przejawiają się wymiotami. Iloraz
inteligencji miał badany 116, przy czym inteligencja werbalna 129. Wydawało
mi się że mam dobry kontakt z wychowawcą?! chodziłam regularnie na
wywiadówki, ostatnio byłam u niej w połowie maja, ostatnio umowa była taka,
że wszelkie uwagi będą zgłaszane telefonicznie, po czym okazała się że
dostałam uwagę w zeszycie do polskiego, Andrzej zachorował, był chory przez
tydzień i bał się o tej uwadze mi powiedzieć, po tygodniu dowiedziałam się
przez przypadek że jest ta uwaga... co ja mam robić? jestem taką beznadziejną
matką?... mam z nim odrabiać lekcje...? pomóżcie proszę... wiem musimy razem
ustalić program naprawczy... on jest dzieckiem nadpobudliwym, cięzko mu się
skoncentrować na lekcji... ale te oceny są koszmarne... jak mu pomóc?
Obserwuj wątek
    • ejka.pe Re: porażka... proszę pomóżcie.... 22.06.07, 13:13
      Cięzko mi coś mądrego Ci doradzic, ale rozumiem Twoje rozgoryczenie... Wydaje
      mi się, że najlepsze, co możesz zrobic, to okazac synowi swoje zrozumienie, nie
      potępiac, nie krzyczec, zacząc współdziałac. Postanówcie może razem, że od
      przyszłego roku zaczniecie pracowac we dwoje - jeśli będzie widział, że może na
      Ciebie liczyc, na pewno będzie mu łatwiej i ... lżej. Ja pewnie tak bym
      postąpiła.
    • verdana Re: porażka... proszę pomóżcie.... 22.06.07, 13:16
      Powinien być pod opieka psychologa - to raz.
      Dwa - dziecko z takimi deficytami, w dodatku pechowo - inteligentne, nie miesci
      się w stysstemie szkolnym i szkolnych standartach.
      Trzy. O ile masz możlwosci fianansowe, sprobowalabym przenisść dziecko do
      szkoly prywatnej. Nie jestem szalona zwolenniczka szkół prywatnych, ale tam
      klasy są mniejsze, komunikacja z rodzicami lepsza, dziecko lepiej dopilnowane.
      Na pociechę. Mój syn z bardzo podobnymi problemami, tyle że na szczęscie bez
      dysleksji, nie miał duzo lepszych ocen. Z trzema dwójami i nieodpowiednim z
      zachowania (cholera wie za co? Za brak zeszytów?) odebrałam go po pierwszym
      semestrze z LO i przeniosłam do prywatnego liceum zawodowego.
      We wrześniu broni pracy magisterskiej. Na b. dobrej uczelni. W planie doktorat.
    • amba4 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 22.06.07, 16:01
      Dzięki..
      Sęk w tym że na szkołe prywatną mnie nie stać, oprócz niego mam jeszcze dwójkę
      dzieci, jest pod opieką psychologa, wybieram sie po 2 lipca na rozmowę, ale
      zastanawiam się jak uzbroić se w przyszłym roku? Przecież nie będę latać co
      tydzień do szkoły? Może wybrać się do pedagog? może kroki skierować do
      dyrekcji?
      • verdana Re: porażka... proszę pomóżcie.... 22.06.07, 17:19
        Mogę Cię zmartwić?
        Nic nie pomoze. Odpuść sobie, sprawdzaj co umie, a nie jakie ma stopnie.
        • lolinka2 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 24.06.07, 12:57
          A dlaczego nie będziesz latać co tydzień do szkoły?? To twoje dziecko i jaki pan
          taki kram, jeśli jest ci tam pod górę, to nie dziw się efektom. Mając TAKIE
          (wiem, co piszę, bo mam pieciolatkę z ChAD) lata się codziennie nawet. Dla dobra
          dziecka i wykazania personelowi tego, co ty już dobrze wiesz - że twoje dziecko
          jest chore a nie nieziemsko rozpuszczone, co generalnie na pierwszy rzut oka
          czasem ciężko rozróżnić.
          • sally30 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 27.06.07, 12:08
            mam pytanie do lolinka2 jak stwierdzono ze twoja corka ma adhd i czy stosujecie
            jakas terapie moj syn ma 6 lat i podobny problem na wizyte u psychologa
            jestesmy umowieniu ale za miesiac i od razu mi pani psycholog powiedziala ze
            ona nie bedzie mogla nic stwierdzic tylko mi poradzic jak postepowac z
            dzieckiem a orzeka psychiatra odpowiesz?
            • zara11 wypowiem sie w imieniu lolinki2 10.07.07, 11:54
              czerwcowej kolezankismile
              jej 5ciolatka ma zdiagnozowany ChAD, a nie ADHD.

              lolinko, mam nadzieje, ze nie masz mi za zlesmile
    • mika_p 3xmama 22.06.07, 16:15 22.06.07, 17:48
      Chyba nic nie możesz na razie zrobić. Też mam w domu dzieci z ADHAD (12 i 9
      lat). Kontroluj sama zeszyty, skoro mały nic Ci nie pokazuje. Mój tez ma
      nieodpowiednie zachowanie na świadectwie, poza tym średnia 4,2. Marzył o
      czerwonym paskuwink, ale oczywiście ciągle się wplątuje w jakis dziwne historie.
      Nie załamuj sie tylko odpocznij w czasie wakacji od szkoły, wyciągnij wnioski z
      tego co napisałaś a od września być może będzie lepiej. I chyba żaden program
      naprawczy nie wejdzie w grę, bo wyskoczy jakas niespodzianka i program szlag
      trafi. Ja sama ręce załamuje nad świadectwem syna, a Tobie doradzamwink A może
      daj mu wiecej swobody? Nie znaczy, że ma brykac jak mu sie podoba, ale żeby
      poczuł, że mu ufasz i traktujesz powaznie. Na mojego Pawła to działa, mysli, że
      bez jego pomocy nie dam sobie rady. Czuje sie wtedy bardzo dowartościowany.
      Głupoty i tak robi, ale to chyba każdy chłopak w tym wieku ma pstro w głowie.
    • mika_p magdajeden 22.06.07, 17:36 22.06.07, 17:50

      te oceny nie są koszmarne. myslę, ze histeryzujesz. przede wszystkim niech ci
      nie przyjdzie do głowy karać syna za świadectwo - to najgłupsza rzecz jaką mozna
      zrobić.
      bo drugie może przyłóż sie bardziej do kontroli i ewentualnej pomocy w przyszłym
      roku. i na koniec - spokojnie, to taki wiek, moja 12letnia córka tez ma dwie
      oceny dopuszczające. i co z tego? ja wiem, ze jest inteligentna a te oceny są
      wynikiem jej kompletnego, totalnego, absolutnego olewania przez cały rok
      niektórych przedmiotów. myślę, ze w nastepnym roku bedzie duzo lepiej. i mysle,
      ze z twoim synem jest podobnie - 12 lat to trudny wiek, szczególnie do nauki.
      bedzie lepiej, tylko bez takiej histerii wink

      _____________________________________________________________

      Ambo - od siebie dodam - nie dubluj wątków na kilku forach, to sprzeczne z
      regulaminem. Niniejszym usuwam twój post ze STarszego Dziecka, odpowiedzi
      wkleiłam tutaj.

      Mika_P, mnoderator Starszego dziecka
    • aleka33 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 22.06.07, 20:14
      Jejku oceny to nie wszystko.
    • nangaparbat3 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 22.06.07, 20:35
      Nie bardzo rozumiem, na czym polega porażka. Pare dopuszczajacych na
      swiadectwie dwunastoletniego chłopca to nie jest problem, chyba ze sie to
      rozdmucha, tak by problemem sie stało.
      Bardziej martwiłyby mnie wymioty - uwazam, ze tu potrzebny psycholog, jakas
      stala wspolpraca.
      Skoro jest bardzo wrażliwy, nie naciskaj na oceny, nie dawaj poznac, że to dla
      Ciebie takie ważne (a najlepiej zmień sobie troche system wartości - naprawdę
      OCENY o niczym nie swiadczą - jestem nauczycielka ze sporym stazem, wiem co
      mowie).
      Skoro ma dysfunkcje, powinien byc pod stałą opieka poradni pedagogiczno-
      psychologicznej i szkolnego pedagoga/psychologa. To oni powinni zadbac o to, by
      nauczyciele pomagali mu radzic sobie z dysfunkcjami i wrazliwościa. Sprobuj
      przyjrzeć sie tym ludziom - w kazdej szkole/poradni znajdzie sie ktos w miarę
      przytomny, empatyczny i gotowy - a takze umiejacy - pomóc. Zwróć sie do niego.
    • kalendarzowa_wiosna Re: porażka... proszę pomóżcie.... 23.06.07, 23:19
      Też myślę, że takie swiadectwo to żadna porażka. Zdał? Zdał smile Olej oceny, nie
      są najważniejsze.
      Skup się na tym, żeby go dowartościować. Wrażliwiec widząc Twoje rozczarowanie
      będzie czuł się jeszcze większym nieudacznikiem. Zadbaj by nie stracił
      motywacji do nauki, żeby nie zanikły chęci poznawcze. W czym jest dobry? Który
      przedmiot lubi? Czym się interesuje? Bazuj na tych przedmiotach gdzie możliwy
      jest dobry wynik. Doceniaj każdy, nawet najmniejszy postęp, każdy wysiłek
      choćby nie miał wymiernych korzyści w postaci ocen. Sukces rodzi sukces. Reszta
      przedmiotów - aby zdać. Tłumacz, że nie musi być ze wszystkiego dobry, że dla
      Ciebie ważne jest, że się stara i pracuje. Szkoła może tego nie docenić ale
      chłopak musi widzieć, że doceniasz Ty.
      I oczywiście, jak już wcześniej napisano opieka psychologa i pedagoga.

      Tak sobie jeszcze myślę, może jakiś korepetytor by mu się przydał, pomoc przy
      odrabianiu lekcji?
    • kalendarzowa_wiosna Re: porażka... proszę pomóżcie.... 23.06.07, 23:22
      I jeszcze mnie zastanowiło: widać, że świadectwo Cię zaskoczyło. Nie wiedziałaś
      jakie oceny na koniec roku zamierzają wystawić nauczyciele Twojemu synowi? Nie
      dostałaś takiej informacji?
      • czarodziejka76 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 27.06.07, 14:57
        Witaj!
        Nie piszesz nic o roli ojca w życiu chłopca. Odnosze wrazenie, ze borykasz sie
        z problemem sama. Na początek powinnaś odpowiedziec sobie na pytanie czy
        akceptujesz syna takim jaki jest, czy w relacjach z nim kierujesz sie
        negatywami, czy pozytywami. Pisząc o synu nie wspomniałaś o żadnej pozytywnej
        rzeczy pod jego adresem. Moze chłopiec przyjął postawe "do niczego sie nie
        nadaję", "mama i tak nie będzie ze mnie dumna". Czy syn jest Twoja życiowa
        porażką??? Nie wpadaj w poczucie winy. Wybierz sie do psychologa. Dowiesz sie
        jak pomóc sobie i synowi.
        Powodzenia i pozdrawiam
    • jola66 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 29.06.07, 11:43
      Zajrzyj tu:
      portal.adhd.org.pl/phpbb/
    • amba4 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 05.07.07, 15:07
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi... mam z synem dobry kontakt, mąż też na tyle na
      ile mu pozwala praca...z psychologiem jestem w stałym kontakcie, A. ma silną
      nerwicę przejawiającą się wymiotami w trakcie nasilenia stresu... on nie jest
      moją porażką, to wspaniały chłopiec, wrażliwy, chętny do pomocy, pięknie
      zajmuje się swoim młodszym bratem, otwarty, mający poczucie humoru oj mogłabym
      tak wymieniać i wymieniać... no ale:
      Byłam dzisiaj w szkole... rozmawiałam dość burzliwie z dyrktorką, wygląda na to
      że jest otwarta na problem, obiecała spotkanie u siebie w gabinecie pedagog,
      wychowawczyni dyrekcja i ja na początku roku w celu opracowania strategii... a
      i jeszcze jedno czytałam uzasadnienie oceny nieodpowiedniej... żenująca...
    • amba4 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 05.07.07, 15:08
      a i jeszcze jedno A nie ma ADHD, badaliśmy go w CBT w Warszawie
    • aglod2 Re: porażka... proszę pomóżcie.... 11.07.07, 16:24
      Moim zdaniem chyba coś zawiodło w relacjach szkoła-dom. Z postu wynika, że byłaś zaskoczona jego ocenami z przedmiotów i zachowania. Jeżeli sumiennie kontaktujesz się ze szkoła to nauczyciel ma obowiązek przekazać Ci wszystkie oceny i problemy jakie ma Twoje dziecko. Jeżeli idziesz do dyr na rozmowę to teraz raczej rzeczowo zastanówce się co możecie zrobić by syn miał szanse zebrać lepsze oceny w przyszłym roku. Jeżeli ma opinię z poradni o stwierdzonej dysleksji i kłopotach emocjonalnych to trzeba na to zwrócić uwagę wychowawcy i nauczycieli innych przedmiotów.
      Skup się teraz na jego psychice i nie pokazuj,że tak strasznie przejełaś się jego ocenami, to go pewnie jescze bardziej zdołowało, że Was zawiódł. Pomoc psychologa jak najbardziej wskazana, tak jak radziły dziewczyny. Wiem, że z dziećmi z kłopotami jest ciężko i czasmi szukamy winy w sobie za to,że są takie a nie inne. Nie ma się jednak co oskarżać. Pojawiaj się częściej w szkole, a może załużcie zeszyt w którym wych będzie zapisywał raz w tyg czy ma jakieś zastrzeżenia i oceny jakie syn uzyskał. Dla takiego szczególnego ucznia chyba będzie mógł to zrobić.
      Trzymaj się!!! I nie pokazuj synowi, że to takie dla Ciebie ważne, wspieraj go i podtrzymuj dobrym słowem.
      Pozdrawiam
    • nangaparbat3 amba 11.07.07, 20:07
      Są wakacje. Odpuść. Odpocznij od szkoły i daj Twojemu synkowi odpocząć.
      Niech te parę tygodni słuzy zabawie, kontaktowi, wyluzowaniu na maksa. Zamiast
      zamartwiac sie ocenami - powygłupiaj sie z synem. Co go cieszy? Czym sie
      interesuje? To jest wazne, a nie stopnie w szkole.
      Co do oceny z zachowania - naprawdę z reguły są one niesprawiedliwe, bo nie
      wiadomo, co tak naprawde podlega ocenie. Pilność? Zdyscyplinowanie? Kultura
      osobista? Empatia i zyczliwość dla innych? Podporządkowanie? Lizusostwo?
      Zazwyczaj wszystkiego po troche i własciwie nic.
      • cyborgus Re: amba 12.07.07, 21:52
        nangaparbat3 - masz madra sygnaturke, bardzo mi sie podoba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka