moja 16 mies córka nie uczy sie mówic słów pojedynczo. nie mówi "mama",
"baba", "bu", ani nawet "am" w adekwatnych sytuacjach.
z wyjatkiem "dziadziuuuu"
mówi natomiast wszystkie głoski świata - ma swój jezyk, którego oczywiscie
nikt nie rozumie. trenuje tak od dawna.
i nagle zaczela mówic całe zdania. proste oczywiscie. brzmi to tak ze nam
wydaje sie zesmy sie przesłyszeli. ona odwzorowuje jakby ze słuchu całe zdania. np
zrób mi mleko
włacz mi maję
haniu chodź tu
dziadka oko.
dziwne to wszystko. od końca sie uczy. nikt tutaj z czyms takim sie nie
spotkał jeszcze. u waszych dzieci tez tak było?