Dodaj do ulubionych

Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów?

17.07.07, 21:57
Moja 9 –letnia córka jest zupelnie pozbawiona ambicji do uzyskania
jakichkolwiek sukcesów. Oczywiście chciałaby być w czymś najlepsza, ale nic
nie robi by to uczynić. Próbowałam zachęcić ją do rozwijania zainteresowań
już w wielu dziedzinach, jednak ona nie ma wytrwałości, nie chce włożyć
odrobiny wysiłku, odpuszcza, gdy tylko pojawi się jakaś trudność. Od małego
dziecka nie potrafi rywalizować, jak ktoś ją w czymś pokonuje nie stara się
wygrać, tylko rezygnuje.
Jest dobrą uczennicą, ale obawiam się, że bez takiej zdrowej chęci
rywalizacji daleko nie „zajedzie”. Nie chodzi mi tylko o szkołę, ale o każdą
dziedzinę życia.
Jak rozbudzić w niej chęć i upór do wygrywania i pokonywania trudności.
Obserwuj wątek
    • asidoo Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 17.07.07, 22:18
      Własnym przykładem daj wzór.
      • verdana Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 17.07.07, 22:35
        Daj dziecku spokój - chcesz odnosic sukcesy jej kosztem? To nie jest Twoje
        zycie, tylko jej - i ma prawo nie chcieć rywalizować. na razie robisz wszystko,
        aby Twoja corka miała się za nieudacznika, ktory nawet własnej matki nie
        potrafi zadowolić.
        A moze się zdarzyć i tak, ze zachęcisz - ale sukcesu i tak nie będzie. I co
        wtedy? Uznasz, ze z dziecka nic już nie wyrosnie? I czy "sukces" to tylko
        szkoła i bycie lepszym od innych? Innych nie dostrzegasz?
        To chore, chore i tyle.
        • koszalek_opalek1 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 13:10
          Jest na ten temat kilka ŚWIETNYCH ebooków. Ich lektura będzie ukojeniem dla
          Twojego rozkołatanego serca smile

          Poczytaj o nich więcej na: twojedziecko.zlotemysli.pl/thebestbooks.php
          • wypady1 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 20:56
            daj jej spokuj jak podrośnie to sama znajdzie sobie jakas dziedzine w ktorej sie
            bedzie rozwijac....

            pozdrawiam
            mm
            www.wypady.pl
            • kretynofil Niech ktos kopnie ta kretynke, co? 20.07.07, 09:10
              Mam kilku znajomych, ktorych rodzice chcieli sobie cos udowadniac kosztem
              swoich dzieci; naprawde szkoda mi tych ludzi... Caly czas maja problemy z
              akceptacja siebie, ich zwiazki to pasmo porazek, zawodowo wypalaja sie w
              ekspresowym tempie itd.

              Chcesz zeby Twoje dziecko odnosilo sukcesy? Sama zacznij je odnosic, stan sie
              wzorem dla corki! Uzywanie jej do udowadniania sobie wartosci swoich genow to
              zbrodnia i morde powinien Ci ktos przechlastac smile
              • kretynofil Re: Niech ktos kopnie ta kretynke, co? 20.07.07, 09:14
                I jeszcze jedno - tak jak napisal ktos powyzej - daj jej swiety spokoj, niech
                sama sobie znajdzie zajecie. Pamietaj tez, przy okazji, ze jesli Twoja pozycja
                w hierarchii spolecznej na osiedlu ucierpi w wyniku wypisania corki z
                niezmiernie modnej szkoly tanca to swiat sie nie zawali, naprawde!
              • kobieta_na_pasach biedne dziecko - chora matka 24.07.07, 17:39
                aha, i zeby nie bylo goloslownie, mam syna 17letniego bez ambicjismile
        • bszalacha Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 22.07.07, 20:14
          Takie osoby żyją w poczuciu odrzucenia,są albo chore somatycznie,albo
          psychicznie i w najlepszym przypadku większśc swojej młodości spędzają na
          psychoterapii/wczesniej na oddziałach
          sychiatrycznych,psychosomatycznych/.Rozwijaj MAMUSIU swoje ambicje OSOBIŚCIE!I
          daj dziecku święty spokój,zanim nie nastąpi pierwsza próba samobójcza,ew.zanim
          nie zacznie się ciąć.Jeżeli nie wierzysz-popytaj znajomych specjalistów jakich
          pacjentów mają najwięcej wśród schizofreników.
          DZIECKO NIE JEST OD NAPRAWIANIA TWOICH KOMPLEKSÓW.
        • lilith71 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 23.07.07, 08:18
          Chęć rozbudzenia w dziecku ambicji nie jest chora sama w sobie - to kwestia
          skali. Dziecko potrzebuje delikatnego pokierowania jego życiem, ale nie wolno
          na nic naciskać. Ja też próbuję własnym przykładem pokazać dziecku, co w życiu
          jest ważne i wiem, że ono to zrozumie, ale nie od razu - na to trzeba czasu.
    • nangaparbat3 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 17.07.07, 22:36
      a moze ma zdrowe podejscie do zycia?
      Pamietasz ten kawał: dlaczego wyscig szczurów jest zły? Bo nawet jak wygrasz,
      dalej bedziesz szczurem.
      To bardzo mądry kawał.
    • d.o.s.i.a Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 00:54
      Brak ambicji bierze sie przede wszystkim z niskiego poczucia wartosci. Po co sie
      starac, skoro i tak nie potrafie, a inni sa lepsi?
      I nie chodzi tu o chore albo przerosniete ambicje, ale raczej chec poznawania
      nowych rzeczy, probowania czegos czego wczesniej sie nie probowalo. Osoba
      niepewna siebie nie bedzie probowac, bo po co jej kolejna porazka, a w zasadzie
      przeciez wiadomo, ze to sie nigdy nie uda...
      Mysle, ze musisz zaczac budowac w corce poczucie wartosci. Motywowac ja
      pozytywnie. Podkreslac drobne sukcesy, nie skupiac sie na dalekosieznych
      planach. Nie pytac o plany. Chwalic przy ludziach, ale z umiarem - zamiast
      mowic, a moja corka plywa najlepiej w klasie, powiedz, ze Twoja corka pieknie
      plywa. Nie porownuj jej do rowiesnikow - corka musi budowac poczucie wartosci w
      sobie, a nie z porownania z rowiesnikami. Nie staraj sie zainteresowac jej czyms
      na sile. Po prostu stworz dobre warunki do rozwoju. Lubi plywac? Pochwal, ze
      pieknie plywa zabka. I to wszystko. Nie naciskaj, aby plywala jeszcze piekniej i
      szybciej. Daj duzy wachlarz zainteresowan, a corka cos z tego kiedys wybierze. W
      momencie, kiedy cos ja naprawde zainteresuje, sama bedzie starala sie to rozwinac.
      • khysiek Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 08:40
        Mądrze gada, słuchaj jej a nie tych idiotów powyżej.
        Trzeba wzbudzac w dziecku chęć rozwoju ale delikatnie. Jak iwdac inni widza
        tylko bezwład albo wyścig szczurów, a świat nie jest taki czarno biały.
        Żeby ją zachęcić musisz też zorientować sie kto jest dla niej najwiekszym
        autorytetem teraz (ty, ojciec, babcia, dziadek, jakiś bohater) i
        przedstawic/pokazać jego jako osobę która coś robi sama i ma sukcesy.
        • bszalacha Re: odnośnie "idiotów powyżej" 22.07.07, 20:52
          Zycie w rodzinie tym rózni się od życia poza nią,że tutaj człowiek ma istnieć
          bez względu na swoje sukcesy edukacyjne,zawodowe itp.To właśnie rodzina,dzieki
          temu,że kocha i chroni staje się bazą dla funkcjonowania w pozostałych
          obszarach.Gotowość do samodzielności jest wtedy /TYLKO/,gdy dostało się
          wystarczająco dużo poczucia bezpieczeństwa.Jeżeli nie-szuka się poza domem
          właśnie tego,czego on nie był w stanie dać.Tak więc,jeżeli dziecko w domu czuje
          się jak na rozmowie kwalifikacyjnej czy egzaminie,który w dodatku kiepsko zdaje-
          będzie w każdym zewnętrznym środowisku szukało DOMU/czyli akceptacji,miłosci
          itp/Raczej małe są szanse takiej zamiany więc będzie izolowana.Tutaj problem
          naprawdę dotyczy matki,która odrzuca dziecko,nie podejmuje roli opiekuńczej,do
          jakiej jest zobowiązana.Takie zachowanie jest PRZEMOCĄ/oile rozumiesz trochę
          zasad prawa rodzinneg/.
      • sol_bianca Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 24.07.07, 14:05
        > I nie chodzi tu o chore albo przerosniete ambicje, ale raczej chec poznawania
        > nowych rzeczy, probowania czegos czego wczesniej sie nie probowalo.

        poznawac nowe rzeczy mozna dla czystej przyjemnosci poznawania. bez parcia na
        sukces czy rywalizacji.
        rozwijac sie mozna we wlasnym tempie i wcale nie trzeba byc najlepszym. poza tym
        dzieciece sukcesy, ktre tak ciesza rodzicow (dobre stopnie, wyniki w sporcie,
        itp.) niekoniecznie pociagna za soba sukcesy w pozniejszym zyciu, nie mowiac juz
        o ogolnym poczuciu szczescia. znam sporo "cudownych dzieci", ktore wyrosly na
        zupelnie przecietnych doroslych, za to z przerostem ambicji, wiec sfrustrowanych
        kazdym niepowodzeniem.
    • brak.polskich.liter Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 02:04
      Moze kabelkiem i elektrowstrzasami? tongue_out

      A powaznie - daj corce spokoj. Gdyby mnie ciagle ktos "zachecal", "rozwijal" i
      "motywowal", jednoczesnie zalamujac rece nad moim brakiem ambicji i bezustannie
      porownujac mnie z innymi; prawdopodobnie usiadlabym na tylku przekonana, ze
      jestem zerem absolutnym i ze starac sie i tak nie warto.

      Jesli zzera Cie ambicja i masz parcie na sukces, to moze sama postaraj sie sama
      takowy osiagnac, a nie realizowac cos kosztem wlasnego dziecka?
    • echtom Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 10:07
      A dokąd konkretnie miałaby "zajechać" i dlaczego zakładasz, że rywalizacja sama
      w sobie jest zdrowa? Moim zdaniem często bywa neurotyczna. Zdrowa jest
      współpraca.
      • echtom Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 10:11
        Przypomniała mi się anegdota o pewnym greckim filozofie, który spotkał
        uszczęśliwionego mistrza olimpijskiego i zapytał, z czego tak się cieszy.
        - Jak to z czego? Wygrałem.
        - A ci, z którymi wygrałeś, byli lepsi czy gorsi od ciebie?
        - Gorsi, skoro to ja wygrałem.
        - To jaka satysfakcja wygrać z gorszymi od siebie?
    • bri Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 10:59
      IMHO rywalizacja dla samej rywalizacji nie ma sensu. Można się w czymś
      doskonalić jeśli Cię to interesuje czy sprawia przyjemność ale tylko po to,
      żeby wygrać z innymi - głupota.
      • tooz Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 07:41
        bri napisała:

        > IMHO rywalizacja dla samej rywalizacji nie ma sensu. Można się w czymś
        > doskonalić jeśli Cię to interesuje czy sprawia przyjemność ale tylko po to,
        > żeby wygrać z innymi - głupota.

        Jesli tylko po to zeby wygrac z innymi no to rzeczywiscie racja ale przyznajcie wszyscy, szczegolnie ci, ktorzy trenuja np. jakis sport: czy to nie przynosi jednak satysfakcji trenowac, stanac do rywalizacji i okazac sie najlepszym?Czy dla tego uczucia jednak troche nie rywalizujemy?
    • marysienka110 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 11:30
      A wy odnosicie sukcesy, i chcecie odnosic sukcesy?
      • kiti.m Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 20:27
        Chyba źle sformułowałam zapytanie.
        Nie mam chorych ambicji. Chodziło mi o formę zachęty do podejmowania
        trudniejszych (dla niej) zadań, co w konsekwencji dałoby sukces. W moim
        rozumieniu sukcesem jest to, że np. zagra w warcaby, a nie z góry odmówi, bo i
        tak przegra lub przebiegnie określony dystans na lekcji w-f, nie ostatnia,
        jeśli w ogóle przebiegnie, bo może, ma ku temu predyspozycje. Mimo, że nie
        podoba mi się to, nie komentuję przy niej tego zachowania. Szukam możliwości,
        aby temu zaradzić. Z takim podejściem stanie się nieudacznikiem, bo nie
        spróbuje wielu rzeczy, w których mogłaby być dobra. Nie przesadzam, nie
        wymyślam jej niestworzonych rzeczy, jednak pokazuję, bo takie chyba jest
        zadanie rodzica.Tak, więc może moje pytanie powinno brzmieć jak zachęcić
        dziecko do podejmowania wyzwań?
        Nie bardzo rozumiem waszą pogardę dla rywalizacji, a cóż w tym złego, że ktoś
        zapracował i odniósł sukces, był lepszy od innych. Gdyby nie było rywalizacji,
        czym byłyby wyczyny na przykład sportowców?
        • d.o.s.i.a Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 21:20
          Ja tam rozumiem o co Ci chodzi i wiem, ze nie masz na mysli chorej ambicji.
          Jak napisalam powyzej, mysle, ze Twoja corka ma bardzo obnizone poczucie wlasnej
          wartosci, stad niechetnie probuje czegos nowego, bo boi sie porazki.
          Niestety, ale nie zmusisz jej do przebojowosci i nie sprawisz, ze stanie sie
          ciekawa i ambitna, jesli nie zbudujesz w niej tego poczucia wartosci.
          Jak wyglada i wygladala u Was do tej pory kwestia pochwal i dopingowania? Czy
          mowisz jej, ze jest madra, ze dobrze cos zrobila?
          Jezeli jej w to nie zaopatrzycie, corka bedzie miala potwornie trudno w doroslym
          zyciu.
          • mama303 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 21:34
            d.o.s.i.a napisała:

            > Ja tam rozumiem o co Ci chodzi i wiem, ze nie masz na mysli chorej ambicji.
            > Jak napisalam powyzej, mysle, ze Twoja corka ma bardzo obnizone poczucie
            wlasne
            > j
            > wartosci, stad niechetnie probuje czegos nowego, bo boi sie porazki.

            Może też byc wręcz przeciwnie. Córka jest za bardzo ambitna i paradoksalnie boi
            sie podejmować jskiekolwiek wysiłki w obawie że a nóż widelec nie wyjdzie.
            Przesadna ambicja może ponadto także paralizować.
            W tym przypadku przesadne chwalenie odniesie zły skutek.
            Radziłabym wyluzowanie, ani nie zachęcanie, ani przesadne chwalenie ani /broń
            Boże/ krytykowanie.
            • verdana Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 18.07.07, 21:51
              A moim zdaniem, dzieci nie są głupie i wyczuwają nastawienie rodziców - nie da
              się udawac cale zycie, nawet jesli mama mowi jedno, to widać, ze mysli co
              innego. Dziecko zazwyczaj swietnie wie, co rodzice o nim sądza, a Ty na razie
              sadzisz, ze jest zadatkiem na nieudacznika. I corka moze unikać rywalizacji, bo
              boi się Twojej reakcji na kompletną przegraną - chocby na przybiegnięcie do
              mety jako ostatnia, czego jak widać nie przewidujesz w planach.
              • marysienka110 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 10:41
                Podswiadomie dzieci wyczuwaja nastawienie rodzicow, i jezeli oni boja sie wyzwan to dziecko tez. A
                nawet warcaby to wyzwanie.
              • moniowiec Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 13:23
                moja mam zawsze mnie porównywala do innych... przez to czułam się mniej doceniona niż zmotywowana. dzis, jako młoda kobieta, nadal mam poczucie niskiej wartości. nie umiem wykłócic sie o podwyżkę itp. a wiecie co najbardziej mnie swego czzasu cieszyło? gdy wychwalana pod niebiosa córka znajomych zaszła na studiach w ciążę i musiała z nich zrezygnowac - bo to oznaczało że nie była taka kryształowa. niedawno mama powiedziała mi, że uwazała ze nie skończę studiow, że zawalę, nie znajdę pracy i będę zwyczajnym nieudacznikiem i nie spodziewała się że wyjdą ze mnie ludzie... smutne słyszec to od własnych rodziców.. nie jest motywujące...
                • lucusia3 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 15:10
                  Przeczytaj "Grzeczne dziewczynki nie negocjują". Mnie to uzmysłowiło jakie błędy robię i co mi przeszkadza. Myślę, że Tobie też pomoże.
              • inkafinka Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 16:33
                Oczywiście, że dzieci dokładnie wyczuwają nastawienie rodziców!
                Mała ma niską samoocenę, bo mamuchna ją nisko ceni!!!
                Mądrze piszesz Verdana!!!

                PS. Przypominam sobie podobne sytuacje z mojego dzieciństwa. Moja mama zawsze
                oskarżała mnie o brak ambicji. Nigdy mi tego wprost nie mówiła, ale dokładnie
                czułam, że w jej oczach jestem zerem. Latami panicznie bałam się wszelkiej
                rywalizacji. Somatyzowałam (byłam chora) przed każdym sprawdzianem, potem
                egzaminem, choć jak teraz na to patrzę, to byłam przecież OK... - dobre oceny,
                na studiach stypendium naukowe itp.
                Wszystko przeszło jak odcięłam pępowinę i wyleczyłam się z toksycznego wpływu
                mojej mamy. Ale to trwało parę lat...
                • night_irbis Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 11:57
                  Miałam dokładnie to same - wieczne porównywanie, wieczne niezadowolenie. Rodzice
                  - szanowni i inteligentni dziennikarze chcący dla mnie oczywiście jak
                  najlepiej... Po moim 1 opublikowanym artykule w dziecięcej gazecie (w wieku 10
                  lat) zostałam tak rozkrytykowana, że do końca moich dni zniechęciło mnie to
                  pisywania gdziekolwiek.

                  Cały czas zarzucanie: "A syn tego to zrobil to, a córka tamtych osiagnęła tamto..."

                  Dopiero w wieku 30 lat, mając udaną ciekawą pracę, mieszkając od 10 lat za
                  granicą powiedziałam: "Dość. Jestem wartościową inteligentną kobietą. Wszystko
                  co osiągnęłam w swoim dorosłym życiu osiągnęłam dzięki sobie samej (i było to
                  właśnie tak - bo z absolutnego sprzeciwu przez całe życie od momentu wyjazdu za
                  granicę nie robiłam nic, co chciałby ode mnie ojciec)."

                  Nie życzę nikomu takich kompleksów niższości i takiej bezsensownej walki o
                  uznanie własnej wartości w swoich wlasnych oczach i oczach rodziców. Bo tak
                  naprawdę (i to jest najciekawsze) dopiero wtedy, gdy powiedziałam ojcu - DOŚĆ,
                  to zaczął mnie nie tylko kochać a i szanować.
              • iwucha Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 24.07.07, 14:53
                zgadzam się z verdaną. Prosty rachunek: nie podejmuje aktywności bo boi się
                zawieść matkę. Porażka i mamine emocje są skuteczną blokadą. Po co więc
                ryzykować? Dziecko się broni przed utrata poczucia własnej wartości - zawiodę
                mamę to mam poczucie winy, czyli jestem beznadziejna. A chce być taką, jaką
                jestem. Sobą - niewartościowaną i nieocenianą pozytywnie czy negatywnie,
                bezwarunkowo kochaną bez względu na to, jak mi pójdzie.
        • echtom Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 14:17
          Sport to fajna sprawa, ale nie każdy ma psychikę urodzonego zwycięzcy i to
          wcale nie znaczy, że nie znajdzie sobie miejsca w życiu. Chyba trochę tłamsisz
          córkę swoimi oczekiwaniami (choćby milczącymi). Może ona z góry rezygnuje, bo
          boi się Twojego niezadowolenia w razie porażki?
        • nie-spamerom Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 19:54
          kiti.m napisała:
          > Chyba źle sformułowałam zapytanie.
          > Nie mam chorych ambicji. Chodziło mi o formę zachęty do podejmowania
          > trudniejszych (dla niej) zadań, co w konsekwencji dałoby sukces. W moim
          > rozumieniu sukcesem jest to, że np. zagra w warcaby,

          Po pierwsze, powinna wiedzieć, że jak przegra to się nic nie stanie, nikt się
          nie będzie z niej śmiał, ani nie miał pretensji. Po drugie musi jednak widzieć
          szanse na wygraną.. Możesz np. dać jej raz czy dwa wygrać w te warcaby..
        • tooz Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 07:46
          Jak dla mnie to naprawde najlepsza rada jest dac jej spokoj... Ja tez tak mialem ale na jakiekolwiek proby moich rodzicow motywowania mnie w czymkolwiek reagowalem odwrotnie niz chcieli - moze dlatego zeby nie wiedzieli ze w czyms moze mi sie nie udac? Wkrotce inni ja zmotywuja - ile czasu mozna stac z boku i niczego nie probowac albo przegrywac? Sama zechce, mysle ze dzieci nie sa wcale takim prostym organizmem ze trzeba nimi w ten sposob kierowac...
    • pofur Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 13:22
      Jest kilka zasad:

      Po pierwsze - PROWOKUJ - nie w formie "no, zrób" ale raczej przez przekorę
      "założę się, że nie dasz rady".

      Po drugie - BĄDŹ CZYNNYM UCZESTNIKIEM - rywalizuj z dzieckiem i dawaj mu wygrać,
      ale też wygrywaj z nim, aby czuło gorycz porażki - wtedy motywuj do dalszej pracy.

      Po trzecie - NAGRADZAJ - i to nie lodem, ciastkiem czy czekoladą - ale
      odpowiednim słowem. Czy czujesz różnicę pomiędzy stwierdzeniem "no, udało ci
      się" a "fajnie, że to zrobiłaś". Jak jeszcze dodasz - "jestem z Ciebie dumna" -
      dziecko będzie wiedziało, że wysiłek się opłacił...

      Pozdrawiam i powodzenia!
      • wieczna-gosia Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 15:26
        > Po pierwsze - PROWOKUJ - nie w formie "no, zrób" ale raczej przez przekorę
        > "założę się, że nie dasz rady".

        o boze- co za koszmarna motywacja.....
        na wszystkich szkoleniach z soft skills tlucze mi sie w glowe ze motywacja musi
        byc pozytywna tzn- wierze w ciebie, mysle ze umiesz to swietnei zrobic. Co
        wiecej- mam zawodniczke w domu- motywowana glownie nie za pomoca rywalizjacji-
        tylko wewnetrznej motywacji. wygrana badz przekrana ma byc efektem ubocznym-
        najwazniejsze jest to bys ty wierzyla ze wygrasz, bys dala z siebie wszystko,
        bys postarala sie jak najbardzij umiesz. Uda sie= to super. nie uda- usiadziemy
        na spokojnie, pomyslimy co poprawic i sprobujemy jeszcze raz.

        techniki "zaloze sie ze nie umiesz" nie stosuje sie i chyba nigdy profesjonalnie
        sie nie stosowalo, mnie osobosce takie zdanie sklania do refleksji "jak tak
        uwazasz to niech tak bedzie i sie odwal".
      • nangaparbat3 pofur 19.07.07, 15:48
        ALE: PO JAKA CHOLERę???????????????
      • titta Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 18:09
        > Po pierwsze - PROWOKUJ - nie w formie "no, zrób" ale raczej przez przekorę
        > "założę się, że nie dasz rady".
        Tu uwaga, bo, taka prowokacja zadziala na osobe ambitna. Dziecko z tendecja do
        wycofania sie, o niskiej samoocenie uslyszy "nie dasz rady", pomysli "jestem
        beznadziejna" i juz na pewno nic nie zrobi.
        Moja mama mnie tak "motywowala". do dzisiaj sie zmagam z zalem, ze mnie nie
        doceniala (chociaz wiem, ze nie do konca tak bylo).
    • wj_2000 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 13:49
      kiti.m napisała:

      to co napisała, a właściwie zapytała o radę.

      Widzisz, gdyby była skuteczna metoda zrobienia z dziecka zwycięzcę rywalizacji
      z rówieśnikami, i gdyby wszyscy wygrali, to kto byłby ten drugi, trzeci,
      czwart,... przedostatni, ostatni.

      Dziecko trzeba przede wszystkim kochać, dawać dobry przykład, nie blokować
      aspiracji.
      Namolne podsuwanie pomysłów, namawianie - wyrządzi więcej szkody niż pożytku.
      A poza ty, sukces w stosunku do rywali (edukacyjny, zawodowy, seksualny,
      finansowy) ani nie jest warunkiem koniecznym, ani dostatecznym SZCZĘSCIA.
      Odpuść sobie!
      • lucusia3 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 15:19
        Bzdura. Życie to nie gra z suma zero- jedynkową.
        Jak ktoś odnosi sukces, to wcale nie znaczy, że ktoś musi stracić.
        Szczęsliwe małżenstwo to według mnie ogromny sukces, choc na tym wszyscy zyskują.
        Moje dziecko wystartowało do prestiżowej szkoły z wysokim poziomem i odniosło sukces - poczuło się dowartościowane, znalazło przyjaciół, wie na ile je stać. fakt uczyło sie wcześniej świetnie i nie miało problemów z nauką.
        Kolega z tej samej klasy - baardzo inteligentny, może nawet bardziej niż moje dziecko, miał też tam startować, ale rodzice uznali, że: za trudno, inne dzieci będa zarozumiałe, nie poradzi sobie. Oczywiście poszedł do najbliższej szkoły o dyskusyjnej reputacji - średnia z 5.7 zjechała do 3 coś, zaczęło się huligaństwo, podpijanie. Tu Państwo widzą różnicę metody.
        • kretynofil Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 09:22
          Gratulacje - oceniasz dokonania zyciowe na podstawie 16-latkow smile Deblilizm
          naprawde nie ma granic. Z moich znajomych rzeczy ciekawsze i bardziej
          wartosciowe robia wlasnie ci, ktory w ogolniaku popijali i cpali. Banda
          grzecznych i "mundrych" dzieciakow przerzuca papiery z kata w kat i umiera z
          nudow. A zeby uzyc argumentu, ktory do Ciebie przemowi - ja zarabiam dziennie
          tyle co moi "grzeczni" koledzy w miesiac, a cpun w swoim czasie byl ze mnie
          straszny smile
    • kawier Z córką nie dzieje sie nic nienormalnego. 19.07.07, 15:44
      Niewiele jest dzieci, które od najmłodszych lat przejawiają jakies zdolności,
      upodobania, czymś sie fascynują. Większość próbuje, sprawdza. Najwyraźniej córka
      jeszcze nie trafiła na dziedzinę, która by ją az tak pochłonęła. Nie ma co
      zachęcać, nie zmusisz jej, żeby się czymś zaczęła interesować. Ja w podstawówce
      zapisywałam się na kurs tańca, zajęcia z siatkówki, szkolnego chóru, na kółko
      matematyczne, szachowe i Bóg wie co jeszcze. Oczywiście na każdym byłam po 3
      razy. Piszesz, że córka ma dobre wyniki w szkole. Wydaje mi się, że na razie to
      wystarczy, to oznacza, że na tle średniej jest dobrze.
      • sol_bianca Re: Z córką nie dzieje sie nic nienormalnego. 24.07.07, 14:10
        > Niewiele jest dzieci, które od najmłodszych lat przejawiają jakies zdolności,
        > upodobania, czymś sie fascynują.

        wiekszosc doroslych tez nie przejawia wink
    • wieczna-gosia Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 15:48
      kiti.m,
      Oczywiście chciałaby być w czymś najlepsza, ale nic
      > nie robi by to uczynić.
      jak to okazuje? moze warto z nia przegadac temat przesuwajac ciezar z faktu
      bycia najlepszym na fakt jesli mozesz zrobic to lepiej niz teraz to w zasadzie
      dlaczego nie?

      Próbowałam zachęcić ją do rozwijania zainteresowań
      > już w wielu dziedzinach, jednak ona nie ma wytrwałości, nie chce włożyć
      > odrobiny wysiłku, odpuszcza, gdy tylko pojawi się jakaś trudność.
      i bardzo slusznie- ma 9 lat i poszukuje. ty wiesz prawdopodobnie w czym jest
      lepsza w czym gorsza- ale ona jeszcze tego nie wie. Zeby znalesc trzeba szukac.

      > Jest dobrą uczennicą, ale obawiam się, że bez takiej zdrowej chęci
      > rywalizacji daleko nie „zajedzie”. Nie chodzi mi tylko o szkołę, al
      > e o każdą dziedzine zycia

      zraz zaraz- jest dobra uczennica- czyli co- ma byc najlepsza uczennica?

      moim zdaniem powinnas zmienic spiewke- bo takie niejasne oczekiwania "masz
      potencjal, powinnas byc lepsza niz jestes bo ja tak uwazam a w zyciu bedzie ci
      ciezko" sa dla 9 latki strasznie abstrakcyjne.

      niestety budzenie w dzieciach ambicji to ciazka sprawa ale ja uwazam ze na
      przyszlosc dobrze im zrobi jak pragnienie wiedzy i doskonalenia sie uniezalezni
      od "bata nad glowa" typu lepsza ocena. Fajnie jest wiedziec. Fajnie jest cos
      zrobic popelniajac mniej bledow- nie dlatego ze ocenia bedzie lepsza tylko
      dlatego ze bledow bedzie mniej. bede sie cieszc z toba jesli bedziesz cosraz
      lepsza w czyms- ale nie bede cie ganic lesli lepsza nie bedziesz.

      Tak naprawde nigdy nic nie wiadomo- mysle ze dziecko obserwujace w miare zdrowy
      stosunek do ambicji, do rywalizacji predzej czy pozniej wyksztalci w sobie
      potrzebe rywalizacji taka jaka mu bedzie potrzebna i jaka bedzie kompromisem
      pomiedzy jego charakterem a wymaganiammi swiata wokol.
      • lucusia3 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 08:59
        Ja nie wiem czy Pąnstwo nie walczą z własnymi problemami ucieleśniając je w kiti.m. Ja odniosłam wrażenie, że ons sie martwi, bo jej dziecko za mało sobie samo ufa. Chiałaby, by córka mogła sobie wyobrazić odniesienie porażki bez dramatycznych efektów dla własnej samooceny. Matka sie martwi brakiem czegoś, co jest potrzebne w całym życiu i nie chodzi tu o chore ambicje, pokazanie komuś itp. To robienie czegoś dla innych jest okropne, czy jednak każdy z nas, z ręka na sercu, nie ma mniej czy więcej takich czynów na sumieniu? Czy każdemu z nas nie zdarzyło sie kiedys NIE zrobienie czegoś, bo inni: będa sie śmiać,skrytykują, uznaja za nieeleganckie, nie taktowne, obciachowe. Do wyboru. Wygląda na to, że córka kiti.m ma takiego obserwatora ciągle przy sobie i bardzo sie boi jego dezaprobaty. Myślę, że to jest problem.
        Według mnie jedynym wyjściem jest "psucie" mu roboty i zauważanie każdego sukcesu, opowiadanie o tym sukcesie dalej - tacie, babci, koleżance, żeby dziecko czuło, że jednak coś zrobiło ważnego, co "opłaca się" opowiedzieć, o czym warto mówić. To pewnie będzie trwało.
        Pierwszym krokiem jest docenienie, nawet czegos drobnego - ładnego posprzątania, ulożenia czegos, zwłaszcza "nadliczbowego". Potem czas na pierwsze wyzwania - takie ,w których trudno sie "podłożyć". Jak sport to prosty areobik, pływanie, badminton, może taniec czy grupa teatralna, taneczna przy jakim domu kultury. Chór jednak bym odradzała, bo tam staje się człowiek anonimowy a to chcemy zostawić. Jeśli sie dziecko dobrze uczy to kurs językowy czy jakieś kółko naukowe, poza szkołą, gdzie sie robi ciekawe,nietypowe rzeczy - wycieczki krajoznawcze, geologiczne, koło chemiczne. ważne jest, by była tam grupa dzieci, broń Boże samodzielne lekcje.
        Przy okazji wycieczka do modnego w Waszym środowisku sklepu z ciuchami (nie dziecinnego!) - nawet jak się niby tym nie interesuje to może warto jej coś modnego, nastolatkowego, kupić, każdy dzeciak lubi się czuć doroślej i "na miejscu".
        a potem leciutenko stopien wyzwania rośnie, a może już nie będzie trzeba - samo ruszy? Pozdrawiam.
        Potem
    • dantolinio Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 15:59
      Zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów??? A Ty jesteś rodzicem czy opiekunem
      tresowanej małpy??? Czyli w życiu najbardziej liczy sie umiejętność wygrywania,
      a nie na przykład wrażliwośc na krzywdę, empatia, trzymanie się zasady nie
      krzywdzenia innych? Jeżeli to jest Twój największy problem wychowawczy, to
      naprawdę ludzie powoli dochodzą do kresu człowieczeństwa. Ty chcesz wychować
      mądrego człowieka czy cyborga, którego sensem życia będzie rywalizacja z
      innymi. Człowiek nie przychodzi na świat po to by być gorszym lub lepszym od
      innych, tylko po to żeby żyć swoim życiem bez ciągłego porównywania się i
      oglądania się na innych.
    • titta Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 18:16
      A ja mysle, ze moze rozumiem. Znam osobe pozbawiana motywacji. Z gory
      odpuszcza, bo jakos to bedzie, a jest tyle ciekawszych rzeczy: gry komputerowe,
      ksiazki (glownie fantastyka). Tacy ludzie budza sie kolo 30 z reka w nocniku i
      z ogromnym zalem do wszystkich i wszystkiego... No chyba ze rzeczywiscie chodzi
      o taka chora rywalizacje, typu "musisz byc najlepsza", "stac cie na wiecej"
      itp. ktora sluzy zaspokojeniu ambicji (rodzicow glownie), a nie zostawia
      miejsca na radosc z zycia...
      Jak motywowac? Chwali, chwalic i...samemu zyc aktywnie.
      • olgafur Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 19:46
        Sądze, że przede wszystkim powinnaś w córcę budzić ciekawość świata, miast
        popychać ją ku rywalizacji jako celowi samemu w sobie. Jeśli uda Ci się
        spowodować, by córka zainteresowała się głębiej jakąś dziedziną nie czując
        zarazem na sobie Twojej presji, że musi być w niej najlepsza albo nawet bardzo
        dobra, to może z czasem to jej zainteresowanie przeobrazi się w zamiłowanie, a
        potem w autentyczną pasję, a wówczas, uwierz mi, będzie chciała się sama z
        siebie w swoim hobby doskonalić. Podtrzymuje też radę innych forumówiczów i
        forumowiczek, zachęcając Cię do chwalenia za drobne osiągnięcia i nie
        koncentrowania się na porażkach, bo to rzeczywiście tylko dziecko deprymuje i
        zniechęca do dalszego wysilku. Wiem to z doświadczenia, moja mama po dziś dzień
        nie nauczyła się, że jestem tylko człowiekiem i w związku z tym daleko mi do
        doskonałości i bynajmniej do niej nie dąże. Inna rzecz, że ja akurat zawsze
        skłonność do rywalizacji przejawiałam i nadal przejawiam, ale ponieważ twoja
        córka taka nie jest, więc radzę postawić raczej na pozytwne motywowanie,
        chwalenie i rozbudzanie zainteresowań, z których z czasem niejedno może
        przeksztalcić się w autentyczną pasję. Uwierz, nic tak nie motywuje do nauki,
        rozwoju i zgłebiana wiedzy, jak fascynacja.
    • nie-spamerom Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 19:41
      Po pierwsze: Nic na siłę! Nie każdy musi być ambitny. Są ludzie ambitni i są
      ludzie zadowoleni z życia (sam jestem baaardzo ambitny i musze ci powiedzieć, że
      przez to jestem wiecznie niezadowolony, bo nigdy nie zaspokoję w pełni swoich
      wygórowanych ambicji tongue_out)

      Po drugie: Może ona jest ambitna tylko nie w tych dziedzinach w jakiś ty byś
      chciała? Dla przykładu - może np. w wolnym czasie rysuje, pisze wiersze czy coś
      innego, i do tego ma predyspozycje, i motywacje do działania? (z tą poezją to
      dla przykładu... chodzi o to, że to NIE TY masz decydować za córkę, NIE TY ją
      znasz najlepiej... NIE TY ją masz zmieniać... tylko TWOJA CÓRKA najlepiej ZNA
      SIEBIE.. po prostu tak po ludzku spytaj się co lubi, co ją interesuje, co by
      chciała robić.. Ale nic na siłę..

      Po trzecie: Strzeż się od przelewania swoich własnych niespełnionych ambicji na
      córkę! Nie wiem czy to się ciebie tyczy, natomiast znam takie przypadki, w
      których rodzice sami niespełnieni pragną żeby przynajmniej dziecko coś osiągnęło...
      • nina_simone Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 20:18
        Dam tu przykład mojego syna. Zawsze były problemy z jego wiarą w siebie i
        własne możliwości. NIGDY nie mówiłam mu: MUSISZ, POWINIENEŚ, ale : "jestem
        pewna, że dasz sobie radę", "wiem, że jesteś mądry", "spróbuj- jeśli nie
        wyjdzie, nic się nie stanie". Dzięki systematycznej pracy, wspieraniu na każdym
        kroku, popieraniu jego własnych wyborów, chłopak zdał świetnie maturę i właśnie
        dostał się na elitarne, artystyczne( choć wolałabym, by wybrał bardziej
        praktyczne, ale to JEGO wybór) studia. Nawet teraz umniejsza swój sukces, jego
        wiara we własne możliwości tylko nieznacznie wzrosła, ale mam nadzieję, że
        będzie szczęśliwy z tym co robi, czym się zajmuje. Po prostu taki ma charakter.
        Zdążyłam go poznać i wiem jak mu pomagać: tak, by moja ingerencja nie naruszała
        jego prywatności i jednocześnie by wiedział, że niezależnie od wszystkiego
        zawsze może na mnie liczyć. Nic na siłę.

        Dodam tylko, że nie przelewam na niego swoich niespełnionych ambicji, ponieważ
        mam dobre wykształcenie, zawód, który lubię. Nie zrzędzę, nie narzekam, gdy coś
        nie wyjdzie. Tylko wspieram, akceptuję i bardzo kocham!
    • komnen3 Zostaw ją w spokoju 19.07.07, 21:14
      Nie ma nic gorszego niż rodzice na siłę próbujący zachęcić swoje dzieci do
      aktywności w różnych dziedzinach. Może dlatego się poddaje po porażkach, bo
      widzi jak bardzo ci zależy na jej sukcesie i wie, że jeśli nie będzie idealna,
      to i tak będziesz nieukontentowana.
    • ppo A co to jest sukces? 19.07.07, 21:26
      Czy według ciebie sukces to bycie lepszym od innych, ciągłe udowadnianie
      czegoś, wygrywanie, brak akceptacji porażki (ciężka, utrudniająca życie
      choroba!), wyścig szczurów? Myślę, że przydałby ci się mądry psycholog. Twoje
      poglądy na temat sukcesu są zdecydowanie nienormalne, choć powszechne-
      powszechność a normalność to jednak zupełnie co innego. W pewnych kręgach
      patologia jest powszechna, co nie znaczy, że przestaje być patologią. Popracuj
      najpierw nad sobą, a dziecku daj spokój.
      • anisr Re: A co to jest sukces? 19.07.07, 22:18
        Hmmm...ciekawa dyskusjasmileMyslę,że błądem jest po prostu utozsamianie jakiejś
        pasji z odnoszeniem sukcesu i rywalizacją.
        Moja córka jest np bardzo "głodna zycia", ciekawa świata.Staram się z nia dużo
        rozmawiać,pokazywać różne dziedziny (nie ukrywam,że głównie takie, które mnie
        też interesująwink)Chyba się ode mnie niektórymi "zaraziła", inne pasje wybrała
        sama.Koncentruje się głównie na samej dziedzinie - a nie wygrywaniu, i jakimś
        dziwnym trafem - najczęściej właśnie wygrywa( tzn osiąga świetne efekty
        itp)Zawsze jej powtarzam,że najważniejsze jest to co sama przeżyje, czego się
        nauczy a nie które miejsce zajmie.Wygląda na to,że przejęła ten sposób
        myśleniasmile, cieszy się oczywiście z sukcesów swoich - ale i innych, ale
        podejmuje działania ze względu na nie same a nie na spodziewany aplauz.
    • maloud Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 19.07.07, 23:11
      Ważniejsze, że córka będzie szczęśliwa, co nie zawsze jest równoznaczne z
      odnoszeniem sukcesów. Niektórzy po prostu spełniają się robiąc pierwszorzędną
      robotę w drugorzędnych wydawałoby się sprawach.
    • uzynska Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 08:21
      A ja myślę, że rodzice powinni dbać o kierunek rozwoju swojego dziecka i jeżeli
      są ambitni powinni zarażać tymi ambicjami swoje dzieci. Oczywiście bez przesady
      ale zawsze. Przede wszystkim trzeba ustalić z małą co ją interesuje - a na
      pewno coś i iść w tym kierunku tylko systematycznie. Nauczyć ją, że porażki są
      częścia życia a po pewnym czasie wszystko staje się łątwiejsze. Myślę, że jeśli
      faktycznie zależy Ci na jej rozwoju - poradzisz sobie z tym. Jedna zasada: upór
      i konsekwencja. Jeśli coś się zaczyna należy to skońcyzć nawet wtedy, gdy to
      męczące i gdy nie jest się najlepszym. Życzę sukcesów
      • ewung Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 11:36
        taaa moi rodzice dbali o mój rozwój w kierunku który mnie interesował - a była
        to sztuka - ciągle naciskali na więcej- rob wystawy, sprzedawaj się itp -
        zarażali mnie swoimi ambicjami no i powinno być co bo w kierunku który mnie
        interesował - efekt tego jest taki ze po skończeniu liceum plastycznego przez
        kilka lat nie wzięłam do ręki pędzla czy kredek zniechęcona, z poczuciem ze nie
        umiem, nie spełniam oczekiwań itp. teraz mam trzydzieści lat, odkryłam na nowo
        radość tworzenia a w kontakcie z rodzicami ciągle mam odczucie że ich zawiodłam
        i nie spełniłam oczekiwań.

        Kochaj swoją córkę - ma jeszcze mało lat i wszystko przed nią. Zachęcaj
        pozytywnie tak jak niektóre osoby bardzo mądrze pisały. I nigdy nie mów "DOBRZE,
        ALE....coś tam" bo to pozostawi z Twojej córce tylko poczucie tego że znowu
        zawiodła.
      • xsl Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 11:37
        A ja myślę, że wypowiadasz rady dobre dla dorosłych ludzi...
        Dzieci poszukują i ograniczanie się w tym momencie do pierwszej pasji jaką
        przejawi (bo należy kończyć nawet gdy to męczące) jest pomyłką.
        Nie mówimy tu o konkretnych działaniach typu zacząłeś się bawić to potem po
        sobie posprzątaj do końca. Mówimy chyba o czyms większym.
        Znudziły ci się skrzypce? Nieważne. Upór i konsekwencja. Marsz na lekcję.
        Gratuluję podejścia a dzieciom współczuję
    • kropek121 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 10:46
      jestem matką dwóch dorosłych już synów. Zawsze im mówiłam, że bardzo się cieszę
      jak przynieśli ze szkoły choćby czwórkę. Jak było gorzej, to mówiłam, żeby się
      nie martwili, że tak się zdarza. Dziecko ma mieć w domu poczucie
      bezpieczeństwa, a nie kontynuację wyścigu szczurów. Nie wysyłałam ich również
      na żadne dodatkowe zajęcia, żeby nie odbierać im dzieciństwa. Może nie zostali
      geniuszami,ale dostali się i skończyli dzienne studia (a to przecież konkurs).
    • a_lucka Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 11:01
      www.madrebogatedziecko.pl (a jak dorosnie: www.bogatyojciec.pl) jesli chodzi o
      sukces finansowy smile
      • femian Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 11:59
        Wiele mądrych porad tu już napisano, ja jeszcze powtórzę za wieczną gosią:
        techniki "zaloze sie ze nie umiesz" nie stosuje sie i chyba nigdy profesjonalnie
        sie nie stosowalo, mnie osobosce takie zdanie sklania do refleksji "jak tak
        uwazasz to niech tak bedzie i sie odwal". Na mnie dokładnie tak samo działał
        ten sposób "zachey". rodzice starali się mnie motywować w różny sposób do
        różnych celów, które oni uznawali za ważne, np do nauki, sprzątania, pracy.
        Niestety ten sposób, a bywało że dostawałam zwyczajny opie..działał na mnie
        bardzo zniechęcajaco. natomiast moje hobby, zainteresowania, które spotykały
        się z dezaprobatą rodziców były czymś co bardzo pragnęłam realizować. Mój upór
        potrafił być potężny przez jakiś czas, jednak nie wygrałam z władzą
        rodzicielska. Pewne moje pragnienia tak skutecznie starali się uniemożliwić mi
        realizować, że w końcu odpuściłam. ale potrafiłam być uparta, nadal jestem.
        Chociaż w swoim dorosłym życiu ma sporo problemów sama ze sobą.
        Jedna moja rada, jeśli coś twoją córkę zainteresuje a niekoniecznie będzie to
        dziedzina wymarzona przez Ciebie, to nie utrudniaj, tylko delikatnie zachęcaj
        do jej realizacji. Tylko nie gadaniem typu: "kochanie, ja ci pomogę realizowac
        się" i potem angażowaniem sie aż do przesady, tylko po prostu byciem przy niej,
        akceptacją i za wielkim nie wtrącaniem się.
    • koala_tralalala Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 12:07
      Twoje dziecko, jak kazde inne, urodzilo sie z pewna osobowoscia. Wiele cech
      zalezy od wychowania, ale tych najbardziej trwalych nie zmienisz, a mozesz
      tylko BARDZO zaszkodzic dziecku. Czy chcialbys miec dorosle dziecko, ktore
      zrobilo kariere, ale zeby uwolnic sie od napiecia potajemnie pije lub lyka
      antydepresanty?

      Ona ma prawo miec w zyciu inne cele niz ty, ma prawo pozostac przez cale zycie
      zwyklym czlowiekiem, bo np. jej system nerwowy nie wytrzymuje przeciazenia
      zwiazanego ze stresem, rywalizacja czy porazkami.

      Jesli bedziesz od niej wymagala (zachecala ja) wyslilku przekraczajacego jej
      mozliwosci, to wychowasz neurotyka o sklonnosciach do depresji i niskim
      poczuciu wlasnej wartosci albo anorektyczke (dziewczynki umierajace na
      anoreksje zwykle pochodza z rodzin, w ktorych musialy sie dostosowac do
      oczekiwan rodzicow). To oczywiscie czarna wizja i wierze, ze pozwolisz malej
      rozwijac sie zgodnie z jej osobowoscia, w jej rytmie a nie zgodnie z twoim
      ambicjami.

      Jedyne co mozesz robic, to pokazywac jej nowe mozliwosci, nowe ciekawe rzeczy.
      Moze cos ja zainteresuje. A jesli nawet nie, to tylko bezwzgledna akceptacja
      mozesz wzmocnic jej osobowosc i odpornosc na porazki. Ona naprawde nie
      musi "zajsc daleko", zeby byla szczesliwa, bo jej pragnienia moga byc zupelnie
      odmienne od twoich.
      • yavanna86 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 16:44
        Ona ma 9 lat!!!Nie musi mieć jeszcze pasji,a nawet sprecyzowanych
        zainteresowań!Jest na etapie poszukiwań!Może bać się porażek,może powinnaś z nią
        na ten temat mądrze pogadać i wspierać nawet kiedy coś jej nie pójdzie i
        powtarzać,że najważniejsze to próbować.
        A jeszcze może się okazać,że będzie autorką najwspanialszych pierogów w mieście
        albo rewelacyjną nauczycielką....tylko jeszcze nie macie obie o tym pojęciasmile
        Bo umówmy się,sukces to nie muszą być piątki w szkole i świetnie płatna praca
        zaraz potem,ok?
    • jasmina_tdi hm.... 20.07.07, 19:10
      Czytajac wszystkie wypowiedzi... Fajne rady, nie ma co. "Jakoś to będzie,
      przecież ma dopiero 9 lat, może sie ocknie" - to tak w skrócie. Matka
      sygnalizuje problem - zna swoje dziecko jak nikt inny. Posiadanie ambicji nie
      jest niczym ani grzesznym, ani tez ( w wieku 9 lat) - niespotykanym. Ambicja
      moze przejawiać sie roznorako, i to zdaje sie, autorka wątku pojmuje. Pojmuje
      tez, ze jej dziecko nie przejawia jakichkolwiek ambicji, choć o ile sie nie
      myle, dzieciak w tym wieku powinnien mieć niezly motorek do dzialania. Stara
      sie zrozumiec problem, i POKI JESZCZE PORA, zaradzic.

      A wy jej k... mac piszecie, zeby sobie darowala, bo dzieciak bedzie miec
      kompleksy? Ze zrobi z niego tresowana malpe? Ze samo mu przyjdzie? Z wiekiem? Z
      jakim wiekiem? Moze z czterdziestka na karku i zasilkiem przedemerytalnym? Nie
      wydaje wam sie, ze to rodzice sa od tego, aby nauczyc pewnych rzeczy i pokazac
      droge? Rany boskie, ten swiat stanął na głowie.
      • pgosia87 Re: hm.... 21.07.07, 17:31
        uważaj, bo zaraz będziesz następna do "tresury małp" i "przechlastania mordy"...
    • yavanna86 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 20:33
      ok
      nie wydaje mi się,żeby wola walki i błyszczenia była w wieku lat 9 niezbędna
      /nawiasem mówiąc, kiedyś czytałam w "Charakterach" teorię,że takowa rozwija się
      głównie podczas kontaktu i zabaw z ojcem/
      tzn.powiem Ci tyle-na pewno nie byłam szczególnie ambitna jako dzieciak,chciałam
      się po prostu dobrze bawić,a już w swoim życiu kilka rzeczy dość fajnych
      osiągnęłam i kiedy mi na czymś zależy,potrafię konsekwentnie zmierzać do
      celu,nierzadko z sukcesem.i nie jestem jedynym przykładem takiej osoby jaki
      znamwink raczej te "małe ambitne" co to musiały mieć ze wszystkiego piątki albo
      szły płakać do nauczycieli potem się na czymś zawiodły...

      wydaje mi się tylko,że albo autorka wątku myli ambicję z motywacją /rozwijanie i
      ugruntowywanie motywacji u dziecka to zupełnie co innego niż pobudzanie jakichś
      nie do końca sprecyzowanych ambicji...zawiedzione ambicje bolą bardzo i trudniej
      się wziąć za coś nowego,a motywacja wywołuje chęć robienia czegoś,bardziej
      stałą,nastawioną nie tylko na odnoszenie sukcesów,ale też wyciąganie
      inteligentnych wniosków z porażek/,albo jednak trochę przesadza i należy córkę
      raczej wspierać i zachęcać do rozwoju,niż do rywalizacji.
      • yavanna86 Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 20.07.07, 20:35
        p.s.bo kiedy człowiek czuje,że jest w czymś dobry-po jakimś okresie
        rozwoju-bardziej naturalnie chce się zmierzyć z innymi;ma jakieś pojęcie swoich
        sił,swoich możliwości itd
    • uhu_an Re: Jak zachęcić dziecko do odnoszenia sukcesów? 21.07.07, 11:08
      moze ma niskie poczucie wlasnej wartosci? moze nie naciskac, by cos
      zrobila,zwlaszcza nowego, a wzmacniac to co juz umie. powoli zachecajac ja do
      dalszego rozwijania. moze sie skupic na proces, a nie na efekt, bo mam
      wrazenie, ze to moze sie dziac z twoja corka. jest nastawiona na efekt. od razu
      mam byc osiagniety cel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka