Dodaj do ulubionych

natręctwa u nastolatka

11.12.07, 02:36
Chłopak ma 16 lat i zachowuje się dosyć śmiesznie, ale dla rodziców, zwłaszcza
mamy jego, jest to bardzo kłopotliwe, a oto parę przykładów:
1/ śpi tylko pod jedną ulubioną pościelą i na jednym prześcieradle ( jak się
prześcieradło podarło ze starości- to prosił żeby pocerować, jak pościel
została zmieniona- to w nocy wstał, zdjął ją z kołdry sam owinął się kocem i
dopiero potem przykrył kołdrą bez poszewki),
2/ ściąga podkoszulki zawsze w taki sposób, że wszystkie ma podarte pod
pachami ( pokazywanie mu, że można rozebrać się inaczej nie skutkuje, nadal
rozbiera się tak, że zaraz podkoszulki się na szwach rozrywają),
3/ opracował sobie schemat żywieniowy i jada co 3 godzinny i ściśle się go
trzyma nie zważając na okoliczności: np jest z rodzicami u babci wszyscy jedzą
obiad- on nie-bo jeszcze nie pora, kiedy naczynia są zebrana i umyte- on prosi
o podanie obiadu bo już minęło przepisowe 3 godziny przerwy,
4/ ma jedną ulubioną bluzę, którą sam prasuje przez 2 godziny- pod włos, z
włosem, czesze ją szczotą i taki cały rytuał jest przy tym prasowaniu,
3/ podkoszulki muszą być uprasowane przez mamę na dwie strony ale przed
założeniem ich...on je dokładnie mnie w rękach, ale uprasowane muszą być bo
nie założy wcale....
To niektóre z zachowań tego nastolatka. Brzmi to pewnie śmiesznie, ale
niestety jego mamy to nie śmieszy. Poza tymi dziwactwami chłopak jest
ponadprzeciętnie inteligenty. Z psychologów się śmieje ( raz dał się namówić
na wizytę i nabijał się z tego psychologa potem parę tygodni... Wydaje mi się
że te jego zachowanie mają charakter natręctw ...nie znam się na tym, ale tak
mi się wydaje, i co w takim przypadku radzicie?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 09:01
      Leczyć. Mam wrażenie, ze chłopak ma nerwicę natręctw - może mu minąć, ale może
      sie nasilić tak, ze uniemożliwi normalne życie , kontakty z kolegami i założenie
      rodziny.
      Co chłopak robi np. na wakacjach z pościelą? Z jedzeniem?
      Dla mnie to nie brzmi śmiesznie - brzmi niezwykle niepokojąco.
      • naatka Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 10:57
        >Co chłopak robi np. na wakacjach z pościelą? Z jedzeniem? <
        Na wakacje od paru lat już nie jeździ,nocuje tylko w domu( np u babci już nie
        nocował parę lat)Rodzice proponują mu wspólne wyjazdy na wczasy...no ale on już
        nie ma ochoty na wakacje z rodzicami. Jak go namówić na leczenie, bo przecież
        nie wezmą go rodzice na siłę do psychologa czy psychiatry, jeśli nie będzie
        chciał. Wydaje mi się że to się nasila, bo gdy był mały nie miał takich
        zwyczajów dziwacznych. Jemu to chyba na razie nie przeszkadza, a opiniami innych
        ludzi nie przejmuje się ( zawsze był indywidualistą i to co inni o nim myślą czy
        mówią, nie obchodziło go).
        • marina2 Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 11:49
          wykluczyłabym Aspergera choć jeśli jao dziecko nie miał żadnycj
          objawów to raczej odpada.bez pomocy psychologa raczej się nie
          obędzie.
          • verdana Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 12:27
            A gdyby odmawiał pójścia do lekarza mając zapalenie płuc? Tez rodzice by
            "odpuścili"?
            On po prostu musi znaleźć się u psychiatry lub psychologa, bo czarno to widzę.
            • harrypotter Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 12:52
              ciezka sprawa wymaga leczenia, chlopak pojdze ja to zacznie mu utrudniaz zycie,
              jednym ze sposobow leczenia takich natrectw jest nie uleganie im (mowie o
              otoczeniu) ignorownie ich, tak zaleci psycholog
              czyli wyzuceni starej poszewki
              nie kupowanie nowych koszulek skoro cigle je niszczy
              nie podawac objadu bo on chce, niech sie dostosuje do innych
              nie prasowc jego ubran tak jak on chce
              musi sobie uswiadomi ze to co robi to glupota
              • croyance Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 12:57
                'Lamanie natrectw' nie przyniesie skutku; ktyje sie za nimi jakis
                lek, ktory chlopak probuje 'odczarowac'. Musialby sie nauczyc radzic
                z nim w inny sposob, natrectwa to tylko objawy.
              • agatka_s Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 13:03
                oj harry potter, zajmuj ty sie lepiej juz magia...

                Tak jak proponujesz, to nerwicy natrectw sie nie leczy, napewno nie
                zadnymi drastycznymi metodami , takimi jak wyrzucenie poszewki, i
                naprawde nie mowieniem ze to co robi to glupota. To jest totalnie
                wbrew wszelkim zaleceniom.

                Zawsze pierwszym krokiem jest uswiadomienie choremu i otoczeniu ze
                to jest choroba. NIE GLUPOTA !!!! odwrotnie ze jest to powazna
                sprawa, ale ze jest to choroba, ktora nalezy leczyc.

                Podobnie leczy sie i inne takie choroby jak anoreksja,
                uzaleznienia. Powiedz anorektyczce ze to co robi to glupota, chcesz
                miec kogos na sumieniu ?

                Z chlopcem nalezy koniecznie pojsc do psychiatry. Zaleci terapie,
                moze tez jakies leczenie farmakologiczne. Psycholog to pewnie juz
                po psychiatrze juz jako terapia. To nie jest proste i szybkie
                leczenie i chyba tak do konca nigdy tego sie nie da wyleczyc, ale
                daje sie tak opanowac fobie i nerwice ze jakos w miare normalnie
                udaje sie zyc.
                • harrypotter Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 13:18
                  dla mnie to wszytsko sa choroby bogatego swiata, widzialas anorektyka w jakims
                  biednym kraju gdzie ludzie gloduja?
                  wydaje mi sie ze wiekszosc chorob psychicznych dopada rozwiniete bogate kraje
                  nadmiar dobrobytu
                  nie jestem psychogiem, widzialam tylko film dok. na planete o natrectwach i tam
                  lekrze kazali nie ulegc osobom cierpicym na ta meczaca chorobe
                  pozatym mialam taki przypadek w rodzinie i bylo podobnie, osoba odprawiala
                  rutualy ale nie dalo sie znalezc przyczyny, lekarz tez zlecil nieuleganie i
                  udalo sie
                  • agatka_s Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 13:29
                    www.resmedica.pl/zdart9007.html

                    Prosze mi wierzyc ze jest to powazna choroba. Nie da sie jej
                    wyleczyc nie pozwalaniem choremu na jego "glupoty".

                    A co do wplywu cywilizacji: takl z tym sie zgadzam. Kiedys ludzie
                    zyli krocej umierali na prozaiczne choroby takie jak grypa czy
                    zapalanie pluc, dzis zyja dluzej ale za to wiecej jest chorob
                    cywilizacyjnych (choc akurat nerwica natrectw jak wiele chorob
                    psychicznych, to czysta chemia, nie jest to choroba wywolana stresem
                    i przezyciami itp).
                    • harrypotter Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 13:36
                      no ale zeby go zmusic do wizyty u psychologa moze potrzeby jest podstep?
                      oddamy kocyk jak pojdzesz do lekarza
                      • agatka_s Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 13:41
                        ale osoby cierpiace na nerwice natrectw (tak jak wiekszosc osob
                        cierpiacych na choroby psychiczne), nie sa uposledzone umyslowo.
                        Nie trzeba z nimi rozmawiac w ten sposob.

                        Czesto wystarczy takiej osobie uswiadomic ze to co przezywa jest
                        poprostu choroba, ktora da sie "zaleczyc" (bo w psychiatrii raczej
                        uzywa sie takiego terminu). Czasem juz sama taka informacja stanowi
                        olbrzymia ulge dla takiej osoby. Osoby chore na nerwice natrectw,
                        raczej chetnie poddaja sie leczeniu, bo te nerwice sa dla nich
                        samych bardzo utrudniajace normalne zycie.

        • scher Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 20:21
          naatka napisała:

          > nie wezmą go rodzice na siłę do psychologa czy psychiatry, jeśli
          > nie będzie chciał.

          A dlaczegóż to niby nie? Ta ich bezradność jest porażająca.
          • naatka Re: natręctwa u nastolatka 11.12.07, 23:02
            scher napisał:

            > naatka napisała:
            >
            > > nie wezmą go rodzice na siłę do psychologa czy psychiatry, jeśli
            > > nie będzie chciał.
            >
            > A dlaczegóż to niby nie? Ta ich bezradność jest porażająca.<<

            No niestety w tej rodzinie chyba, on ma najsilniejszy charakter i rodzice mu
            ulegają. Przeszkadza im to jego dziwaczne zachowanie, ale raczej nie traktują
            tego jako chorobę. Poza tymi dziwactwami, nie mają z nim problemów: bardzo
            dobrze się uczy, z zapałem uprawia sport, więc nie pali i nie pije, nie
            łobuzuje- wszystko byłoby ok...gdyby nie te jego rytuały domowesad
    • kawad Re: natręctwa u nastolatka 17.12.07, 17:56
      rodzice powinni zabrać go do psychologa czy psychiatry dopóki moga
      bo gdy chłopak skończy 18 lat to wtedy będzie za późno sam bedzie
      decydować. Teraz mogą mu jeszcze pomóc.
    • d.o.s.i.a Re: natręctwa u nastolatka 17.12.07, 18:29
      > 1/ śpi tylko pod jedną ulubioną pościelą i na jednym prześcieradle
      ( jak się
      > prześcieradło podarło ze starości- to prosił żeby pocerować, jak
      pościel
      > została zmieniona- to w nocy wstał, zdjął ją z kołdry sam owinął
      się kocem i
      > dopiero potem przykrył kołdrą bez poszewki),


      Moze cos odpowiada mu w fakturze i trudno mu znalezc podobna
      fakture? Sa ludzie, ktorzy lubia posciel bawelniana, inni z satyny.
      Ja uwielbiam np. posciel szorstka i wykrochmalona i tez lubie spac
      pod "znajoma" posciela.

      > 2/ ściąga podkoszulki zawsze w taki sposób, że wszystkie ma
      podarte pod
      > pachami ( pokazywanie mu, że można rozebrać się inaczej nie
      skutkuje, nadal


      A to juz kwestia czego innego, a nie nerwicy. Po prostu tak sciaga i
      juz. Kazdy ma swoja metode. Mozna ciagnac od dolu, mozna od gory -
      kazdy lubi inaczej.

      > rozbiera się tak, że zaraz podkoszulki się na szwach rozrywają),
      > 3/ opracował sobie schemat żywieniowy i jada co 3 godzinny i
      ściśle się go
      > trzyma nie zważając na okoliczności: np jest z rodzicami u babci
      wszyscy jedzą
      > obiad- on nie-bo jeszcze nie pora, kiedy naczynia są zebrana i
      umyte- on prosi
      > o podanie obiadu bo już minęło przepisowe 3 godziny przerwy,

      Moze chodzi na silownie i dba o przyrost masy miesniowej -
      kulturysci i sportowcy przed zawodami czesto stosuja takie diety.
      Zreszta jedzenie co 3 godziny jest akurat bardzo zdrowe. Nie
      doszukiwalabym sie tu nerwicy, a jedynie lekkiego braku wychowania
      raczej. Co to znaczy "podac mu obiad wtedy kiedy on chce"?

      > 4/ ma jedną ulubioną bluzę, którą sam prasuje przez 2 godziny- pod
      włos, z
      > włosem, czesze ją szczotą i taki cały rytuał jest przy tym
      prasowaniu,

      Moze ma tylko jedna bluze, ktora jest modna, ladna? A reszta ciuchow
      byle jaka? Ja tez mialam kiedys jedyne ulubione dzinsy, bo tylko te
      jedne byly modne.


      > 3/ podkoszulki muszą być uprasowane przez mamę na dwie strony ale
      przed
      > założeniem ich...on je dokładnie mnie w rękach, ale uprasowane
      muszą być bo
      > nie założy wcale....

      Rozumiem doskonale. Czym innym jest koszulka niewyprasowana prosto z
      pralki, czym innymi fachowo pogniecona. Inna sprawa, ze chlopak
      powinien prasowac sam, a nie mamusia...

      Czy to nerwica? Watpie. Raczej rozpieszczenie. Albo wychowanie w
      stylu jedynaka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka