cytrusowa
11.12.07, 08:56
tak w jednym slowie opisze dzisiejsza noc.
dla wtajemniczonyhc mam bliznieta, wiiec wyglada to inaczej niy przy jednym
dziecku, prawda szem?
no wiec najpierw Jasia sie przebudzila z placzem, wyciem i trudno ja bylo
uspokoic. na tyle skutecznie to zrobila, ze obudzila Lale.
no i sie jazda konkretna zaczela, bo Lala nie spala cala noc, tylko po chwili
odpoczynku zazcynala koncert. to nie byl placz, to bylo wycie.
Boze, 1 raz w jej zyciu tak wyla i zawodzila.
opcje glodu wykluczylam (nie jedza w nocy, probowlama dac pic, tez nie),
choroba - juz przechodzi, zeby - sie uspokoilo.
takze wyla jakby jej krzywde robili
mowie wam, porazka.
teraz Jasia spi, a maly diabel nie - wariuje w lozeczku.
a ja szukam zapalek by podtrzymac opadajace powieki, poza tym czegos,, co mnie
wyleczy (nie mam glosu i meczy mnie suchy kaszel)
zaraz padne.
prosze o wsparcie.-)