epreis
21.12.07, 21:51
nie chcę tu rozpoczynać znów długiej dyskusji kto ma rację, mam
swoje zdanie na temat bicia- nie popieram lecz jestem w stanie
zrozumieć..no właśnie, myślałam, że nadludzie żyli tylko za czasów
hitlera a widzę tu pełno fanatyczek...owszem - bicie jest złe. ale-
za każdym razem piszecie, że dziecko trzeba zrozumieć w każdej
sytuacji i w każdej sytuacji mieć w głowie coś alternatywnego nawet
dla najbardziej zaskakującej sytuacji w KAŻDYM momencie..ale hm..ja
rozumiem, że bycie rodzicem to też praca- najcięższa. ale rodzice to
TYLKO ludzie, i tak jak dzieci to dorośli też mają gorsze
dni...trzeba być aniołem by być idealnym, nie człowiekiem.a właśnie
dlatego że jesteśmy rodzicami i to ciężka praca mamy prawo czasem
mieć dość i mają prawo ponieść nas emocje...nie będę wymieniać ale
te z was które tak się zarzekają- ja nigdy i tak kategorycznie
potępiają każde wykroczenie hm uważam,że to nie wporządku- najpierw
oceńcie siebie i swoje błędy-łatwo oceniać innych a przez palce
patrzeć na siebie...ja też "przez palce" patrząc na to jak wychowuję
syna mogę uznać,że jestem matką idealną i moje dziecko jest idealne
ale zaróno jemu zdarza się czasem wybryk, tak i mi zdarza się
stracić cierpliwość...no chyba, że żyjecie w szklanych kulach z dala
od problemów codzienności - wtedy łatwo jest być nieskazitelnym, bo
ja gdy się mi wszystko wali na głowę nie mam sił na bycie ideałem
matki, żony czy choćby człowieka...