Niestety opieka nad Panem Piotrem, a takze przeziebiony maz latajacy z maska
chirurgiczna na twarzy po domu, a takze wlasne szwy, piersi i zapalony pecherz
sprawiaja, ze nie moge wam poki co odpisywac tak, jakbym chciala.
Dziekujemy za wszystkie gratulacje, maly jest przecudny, ale tak mowi kazda
matka o swoim dziecku
Porod do wody ekstra, chociaz co mnie wymeczyli i poprzeganiali po tej sali to
moje. Bo to poza tym byl takze porod aktywny

Opisze wszystko zainteresowanym, lecz jesli pozwolicie, z niejakim
opoznieniem. Niech mi w koncu bedzie dane normalnie usiasc na tylku
Co do wyjscia ze szpitala.. Sam porod jak pisalam - super, do niczego nie
mozna sie przyczepic. Natomiast potem.. Poki co w skrocie opisze, ze doszlam
do wniosku, ze w domu moj synek bedzie mial duzo lepsza opieke. Domyslam sie,
ze to brzmi nieco dziwnie, wyjasnie moze tez nieco pozniej
Generalnie poki co wszystko ok, po malu adaptujemy nasza rzeczywistosc do
potrzeb malego.
Pozdrawiam was cieplo,
Surita.