Dumna może to za duże słowa ale zadowolona jestem z tego jak sie zachował
To będzie trochę apropo jednego dawnego wątku gdzie jedna forumka dość
stanowczo wypowiadała sie o ustępowaniu miejsc w komunikacji miejskiej. Otóż
twierdziła że 3-4 latkowi nie ustępuje siedzenia bo to już duże dziecko a i
tak go to nic nie nauczy a wręcz rozbestwi. Ja twierdze że to nieprawda. My z
mężem wychodzimy z założenia że przedszkolakom jeszcze ciężko odstać w
autobusie kilka minut. Ustępujemy wiec im go. Zawsze tez wstawaliśmy kiedy
ktoś potrzebujący musiał usiąść. I teraz mój niespełna pięcioletni syn sam
(bez upominania) ustępuje wszystkim miejsce siedzące