Dodaj do ulubionych

Dumna z syna.

16.01.08, 09:31
Dumna może to za duże słowa ale zadowolona jestem z tego jak sie zachował smile
To będzie trochę apropo jednego dawnego wątku gdzie jedna forumka dość
stanowczo wypowiadała sie o ustępowaniu miejsc w komunikacji miejskiej. Otóż
twierdziła że 3-4 latkowi nie ustępuje siedzenia bo to już duże dziecko a i
tak go to nic nie nauczy a wręcz rozbestwi. Ja twierdze że to nieprawda. My z
mężem wychodzimy z założenia że przedszkolakom jeszcze ciężko odstać w
autobusie kilka minut. Ustępujemy wiec im go. Zawsze tez wstawaliśmy kiedy
ktoś potrzebujący musiał usiąść. I teraz mój niespełna pięcioletni syn sam
(bez upominania) ustępuje wszystkim miejsce siedzące smile
Obserwuj wątek
    • kalosze2 Re: Dumna z syna. 16.01.08, 11:08
      To ja też w temacie. Zawsze mówiłam młodemu, że starym ludziom, albo
      niestarym, ale zmęczonym albo z siatami, którzy po pracy ledwo żywi
      wracają, trzeba odstąpić miejsce. Młody puszczał mimo uszu, zresztą
      nie miałam okazji zademonstrować, bo do szkoły raptem 2 przystanki w
      tłoku na jednej nodze. Ale wczoraj jechaliśmy po południu dłuższą
      trasą i nagle odwracam się- młody wstaje uśmiechnięty, babcia siada
      uśmiechnięta, super. Puściłam mu tylko oko. Potem jak już
      wysiedliśmy pytam, czy babcia sama upomniała się o miejsce, czy to
      była jego inicjatywa. Odparł, że sam tak chciał i był taki dumny z
      siebie, że ja też pękłam z dumy. Tak sobie myslę, że czasem nie
      trzeba w ogóle dziecka chwalić, bo ta duma z siebie jest w ogóle nie
      do przebicia.
      • mallard Gratuluję Wam! :) 16.01.08, 11:24
        Poztarajcie się też stan ten utrwalić, bo nóż się otwiera w kieszeni
        na widok nastoletniej młodzieży "rozwalonej" na siedzeniach, gdy
        obok stoi starowinka!
    • mallard Re: Dumna z syna. 16.01.08, 11:20
      kropkacom napisała:

      > My z mężem wychodzimy z założenia że przedszkolakom jeszcze ciężko
      > odstać wautobusie kilka minut. Ustępujemy wiec im go.

      Jest jeszcze jeden aspekt sprawy, na który zwrócę uwagę - take
      dziecko, z racji wzrostu, ma buzię na wysokości ..... dorosłego
      człowieka, więc z tego powodu też może powinno siedzieć.
      Moja żonka (przedszkolanka) wożąc grupę tramwajem, sadzała dzieci po
      dwoje na siedzeniu - bo ze względów bezpieczenstwa, nie chciała, aby
      któreś stało. Niestety, nierzadko zdarzały się "moherowe babcie",
      które ciężko zgorszone, wysadzały dzieci z miejsc, bo "źle
      wychowane"! Teraz już tramwajami się nie jeździ, bo ponoć nie wolno.

      Pozdr.
    • green_land Re: Dumna z syna. 16.01.08, 11:55
      Bo nam siię wciąż wydaje, że dziecko głupie i tzrba mu wbijać wprost
      do głowy naszą naukę, taką czy siaką.
      A przecież dziecko uczy się patrząc, jaki przykład dają rodzicesmile
    • kowaliska Tramwajowi "wychowywacze" - tak przy okazji.... 16.01.08, 14:43
      Z jednej strony dobrze, że są osoby które zwracają uwagę młodym i mają odwagę to
      robić, ale czasem mnie wnerwiają.
      Sama zawsze ustępowałam miejsca starszym, jednak zdarzyło mi sie kilka razy
      zagapić - a ponieważ nawet po dwudziestce miałam "gó..arzowaty" wygląd - zawsze
      ktoś mnie brutalnie "zrzucał" z miejsca. OK, nie mam pretensji, taki obowiązek,
      moja wina itd. Został mi nawyk, że do dzisiaj staram się wcale nie siadać, żeby
      się nikomu nie narazić.
      Ale wkurza mnie coś innego - czasem widzę młodziutkie dziewczyny z podkrążonymi
      oczami, kredowobiałe na twarzach - nie trzeba wiele żeby sie domyślić że nie
      czują sie najlepiej (sama mam córkę w wieku dojrzewania i wiem jakie to oznacza
      problemy), nad którymi najchętniej pastwią się właśnie "tramwajowi wychowywacze".
      Wiem wiem, ich prawo, oni nie muszą wiedzieć kto czuje lepiej a kto gorzej, ale
      do cholery ciężkiej, dlaczego siedzący obok faceci dwudziesto -
      trzydziestoletni, zdrowi jak byki (!) NIGDY nie są upominani??????
      No tak mi się zebrało na żale wink

      Ale postawy Waszych dzieciaczków gratuluję!

      • guderianka Re: Tramwajowi "wychowywacze" - tak przy okazji.. 16.01.08, 15:19
        Mądrego masz synka smile

        Mi nie podoba się zwracanie uwagi siedzącym dzieciom. Zwłaszcza, gdy
        robią to osoby starsze i niemiłym tonem. Kilkuletniemu dziecku
        trudno jest ustać. Kilka razy udało mi się przytrzeć nosa takim
        babciom. Zwróciły uwagę mojej córce : mogłabyś ustąpić miejsca
        starszej , masz zdrowe nogi. Ja wtedy na to : Nie proszę pani, córka
        nie ma zdrowych nóg, jest niepełnosprawna. I...zalegała grobowa
        cisza. Tylko dwa razy pani przeprosiła , powiedziała że nie
        wiedziała i już uprzejmie i z wrażliwością pytała o zdrowie dziecko.
        Pozostałe babochy czerwieniły się zawstydzone
    • agunai Re: Dumna z syna. 16.01.08, 21:50
      W razie hamowania 5-latek nie potrafi utrzymać równowagi,przewraca
      się ,a na niego przewracają się dorośli -to chyba niezbyt mila
      perspektywa?Dziecko z racji swego wzrostu ma buziaka na poziomie
      kasownika -też niezbyt przyjemnym jest stuknąć ząbkami o ten
      kasownik.Nie istotnym jest więc fakt ,iż dziecko jest zmęczone[bo
      zwykle nie jest], ale najważniejszą jest kwestia
      BEZPIECZEŃSTWA.Niestety w komunikacji miejskiej cudze dziecko jest
      jakby niewidzialne.Mam niestety przykre doświadczenia -kiedyś stalam
      w autobusie[723] trzymając śpiące dziecko na rękach-nikt nie
      zareagowal-podziwiano pewno piękny widok za oknem.Ja ZAWSZE ustępuję
      miejsca maluchom -bo sama mam dziecko
      • ibulka Re: Dumna z syna. 16.01.08, 22:43
        wkurza mnie tylko jedno - dlaczego 'mojej' Szesnastolatce moherowa babcia zwróci
        uwagę, a takiemu rówieśnikowi Szesnastolatki już nie?! czyżby czegoś się bała?!
        dlaczego dziewczyna musi ustąpić, a taki gó..arz z siedzenia obok już nie?!

        Młoda nie ustępuje, kiedy jedzie do szkoły albo z niej wraca - zmęczona, z
        ciężkim plecakiem. i wcale jej się nie dziwię, jak jadę czasami z zakupami, to
        też siadam i mam w dupie sześćdyszki, które mi dyszą nad karkiem ;]
        • nangaparbat3 przegięłaś, Ibulko 17.01.08, 06:47
          ibulka napisała:

          > wkurza mnie tylko jedno - dlaczego 'mojej' Szesnastolatce moherowa babcia zwróc
          > i
          > uwagę, a takiemu rówieśnikowi Szesnastolatki już nie?! czyżby czegoś się bała?!
          > dlaczego dziewczyna musi ustąpić, a taki gó..arz z siedzenia obok już nie?!
          >
          > Młoda nie ustępuje, kiedy jedzie do szkoły albo z niej wraca - zmęczona, z
          > ciężkim plecakiem. i wcale jej się nie dziwię, jak jadę czasami z zakupami, to
          > też siadam i mam w dupie sześćdyszki, które mi dyszą nad karkiem ;]
          >
          >
          Mnie tez szkoda mojej szesnastolatki, kiedy jedzie do szkoły, a zwłaszcza kiedy
          z niej wraca - ale znam ją, wiem, że w autobusach po prostu nie siada - chyba ze
          połowa miejsc jest wolna.
          Nigdy jej specjalnie w tej sprawie nie wychowywałam, sama tak ma, od dziecka.
          Ale - pamietam taką scenę: jadę z moja mamą autobusem, mama właśnie z 60,
          siedzi, wchodzi staruszka, i mama wstaje, nie patrząc na innych, czy są obok
          jacyś mlodsi, silniejsi, sprawniejsi. po prostu wstaje odruchowo.
          To, co napisałaś, Ibulko, jest wyjatkowo chamskie. Autobusami nie jeżdżą
          "mohairowe babcie", ani "sześćdyszki", ani "gó..arze", tylko starsze panie i
          młodzi chłopcy, tak mi sie przynajmniej zawsze zdawało.
          Jeśli sama jesteś zmęczona, czy Ci ciężko, czy źle się czujesz, siedź (ja też
          często siedzę) - ale to nie powód, by ublizać innym, wszystko jedno, stoja czy
          siedzą.
          • srebrnarybka Re: przegięłaś, Ibulko 17.01.08, 13:10
            pomijając kwestię słownictwa, ibulka ma trochę racji. Ja jestem
            starą babą (o sobie mogę tak powiedzieć), mam chory kręgosłup i stać
            właściwie nie powinnam, tyle, że wyglądam dużo młodziej, taka uroda
            (?) po prostu i też często mi się zdarza, że jakaś starsza pani
            zwraca mi uwagę, żebym ustąpiła, a obok siedzi rozparty 20latek.
            Kiedyś odpowiedziałam, że 20latkowi ustępować miejsca nie będę, bo
            to on powinien ustąpić, a starsza pani i ja powinnyśmy siedzieć.
            Ale często widzę też taki obrazek: wsiada babcia z 8-10 letnim
            wnuczkiem, ja ustępuję, babcia stoi dalej, a sadza wnuczka. Skąd on
            za 10 lat będzie wiedział, że należy ustąpić?
            • srebrnarybka Re: przegięłaś, Ibulko 17.01.08, 13:16
              P.S. dla porządku - ja zawsze ustępuję starszym paniom, bo mnie
              wychowano, że tak się robi. Ale czasem, zanim np. zauważę, już
              zostaję obsobaczona.
              A kiedyś wysiadałam z zatłoczonego tramwaju wraz z całym tłumem
              ludzi, więc wychodziliśmy zbyt wolno w odczuciu osób czekających na
              przystanku. Wśród tych osób była babcia o lasce, która kwieciście
              wymyślała wysiadającym, kiedy zobaczyła mnie, a wtedy miałąm ok. 30
              lat, wrzasnęła: i to jeszcze młodzi i uderzyła mnie laską.
              Poza tym w sklepach nagminnie zdarza mi się, że kobiety, często
              nawet niestarsze ode mnie, tylko inaczej ubrane, wpychają się przede
              mną bez kolejki, kiedy zwracam uwagę, słyszę: nie zauważyłam pani,
              ja mam 170 cm, więc dość trudno mnie nie zauważyć i tak zresztą
              zawsze odpowiadam.
              Jestem zwolenniczką wychowywania dzieci w szacunku dla starszych,
              ale i starsi też powinni zachowywać się kulturalnie.
              • nangaparbat3 Re: przegięłaś, Ibulko 17.01.08, 17:25
                A o czyją babcię chodzi?
                • mama_kotula :))) 17.01.08, 23:26
                  nangaparbat3 napisała:

                  > A o czyją babcię chodzi?

                  Od razu mi się skojarzyło:

                  - Tędy się nie przechodzi, babciu!
                  - Do kogo pan to mówi? - rozejrzała się Gizela.
                  - Mówiłem do pani.
                  - Taak? A ja myślałam, że do babci.

                  (cytat bardzo niedokładny, z pamięci - "Kalamburka" M. Musierowicz)
                  • nangaparbat3 Re: :))) 18.01.08, 08:20
                    Bardzo dobry artykuł był na ten temat w jednej z osttnich "Polityk".
                    Gdyby ktos na ulicy powiedział do mojej mamy "babciu", to bym go trzasnęła.
          • ibulka Re: przegięłaś, Ibulko 17.01.08, 17:30
            nangaparbat3 napisała:

            > To, co napisałaś, Ibulko, jest wyjatkowo chamskie. Autobusami nie jeżdżą
            > "mohairowe babcie", ani "sześćdyszki", ani "gó..arze", tylko starsze panie i
            > młodzi chłopcy, tak mi sie przynajmniej zawsze zdawało.


            oczywiście, masz rację!
            wyjątkowo chamskie jest również zwalanie dzieci z krzesełek, poruszanie się w
            tempie żółwia po przystanku 'bo tak mnie nogi bolą', i dzika gonitwa do wolnego
            miejsca bez potrzeby podpierania się laską czy kulą. chamskie są komentarze tych
            starszych pań, i ich zachowanie - myślą, że skoro są stare albo starsze, to
            WSZYSTKO im wolno - a tak nie jest, niestety.

            znam mnóstwo kochanych, cudownych starszych pań, fantastyczną młodzież, i znam
            również wredne moherowy babcie i gó..arzy, których najchętniej zamknęłabym w
            PID-zie.

            pozdrawiam.
            • nangaparbat3 Re: przegięłaś, Ibulko 17.01.08, 17:37
              Na szczęście nie wiem, co to PID.
              I powiem Ci tak: niczego nie zmienisz, jeśli na chamstwem bedziesz odpowiadac
              tym samym.
              • ibulka Re: przegięłaś, Ibulko 18.01.08, 13:27
                nangaparbat3 napisała:

                > Na szczęście nie wiem, co to PID.
                > I powiem Ci tak: niczego nie zmienisz, jeśli na chamstwem bedziesz odpowiadac
                > tym samym.


                PID - Policyjna Izba Dziecka.
                tam się zajmują takimi gó..arzami, co to kamieniami rzucają w tramwaje,
                pociągi, dręczą zwierzęta, albo zalani w trzy dupy idą w nocy przez osiedle i
                drą mordy na całego ;]

                kilkakrotnie zdarzyło mi się na chamstwo odpowiedzieć kulturalnie - efekt?
                jeszcze większe chamstwo. to teraz szczypać się nie będę.
                • nangaparbat3 Re: przegięłaś, Ibulko 18.01.08, 21:13
                  ibulka napisała:

                  > PID - Policyjna Izba Dziecka.
                  > tam się zajmują takimi gó..arzami, co to kamieniami rzucają w tramwaje,
                  > pociągi, dręczą zwierzęta, albo zalani w trzy dupy idą w nocy przez osiedle i
                  > drą mordy na całego ;]
                  >
                  > kilkakrotnie zdarzyło mi się na chamstwo odpowiedzieć kulturalnie - efekt?
                  > jeszcze większe chamstwo. to teraz szczypać się nie będę.
                  No nie wiem, mam dokładnie odwrotne doswiadczenia.
                  • ibulka Re: przegięłaś, Ibulko 19.01.08, 18:28
                    nangaparbat3 napisała:

                    > No nie wiem, mam dokładnie odwrotne doswiadczenia.


                    cóż, każdy człowiek ma inne doświadczenia ;]
                • jvenables14 Re: przegięłaś, Ibulko 20.01.08, 17:40
                  Ibulka jestes chamska. Ja jak bylem mlodszy to rzucalem w tramwaje kasztanami
                  albo tepilem z kolega chomiki jego siostry, ale na szczescie nikt takich
                  niewinnych zabaw nie traktowal powazne. A jak by mnie zamkneli w PiDzie to bym
                  wyrosl na bandyte.
                  Zalanie w trzy dupy to juz troche pozniej, ale mam nadzieje ze cie kiedys tacy
                  zalani w trzy dupy za to co wygadujesz spuszcza ci wp.. az milo smile
                  • ibulka Re: przegięłaś, Ibulko 20.01.08, 17:59
                    jvenables14 napisał:

                    > Ibulka jestes chamska. Ja jak bylem mlodszy to rzucalem w tramwaje kasztanami
                    > albo tepilem z kolega chomiki jego siostry, ale na szczescie nikt takich
                    > niewinnych zabaw nie traktowal powazne. A jak by mnie zamkneli w PiDzie to bym
                    > wyrosl na bandyte.
                    > Zalanie w trzy dupy to juz troche pozniej, ale mam nadzieje ze cie kiedys tacy
                    > zalani w trzy dupy za to co wygadujesz spuszcza ci wp.. az milo smile


                    zawsze chamski jest ten, kto ma odwagę powiedzieć głośno swoje zdanie smile
                    nie zwraca się uwagi na chamstwo na ulicy, w autobusach i sklepach. szkoda.

                    a ty się tak nie wymądrzaj, to tylko forum.
                    w realu nie byłbyś taki wyszczekany.
                    • jvenables14 Re: przegięłaś, Ibulko 20.01.08, 18:21

                      > a ty się tak nie wymądrzaj, to tylko forum.
                      > w realu nie byłbyś taki wyszczekany.

                      W realu nie gadam z pelnymi pretensji babami. Olewam je cieplym moczem jak nalezy

                      • ibulka Re: przegięłaś, Ibulko 20.01.08, 18:32
                        jvenables14 napisał:

                        >
                        > > a ty się tak nie wymądrzaj, to tylko forum.
                        > > w realu nie byłbyś taki wyszczekany.
                        >
                        > W realu nie gadam z pelnymi pretensji babami. Olewam je cieplym moczem jak nale
                        > zy
                        >

                        ah ah, szczyt kultury, doprawdy smile
      • srebrnarybka Re: Dumna z syna. 17.01.08, 13:19
        przecież taki pięciolatek powinien się czegoś trzymać, nie jedzie
        sam, tylko pod opieką, więc opieka powinna zadbać, żeby się czegoś
        przytrzymał..
        • guderianka Re: Dumna z syna. 17.01.08, 13:57
          przecież taki pięciolatek powinien się czegoś trzymać, nie jedzie
          > sam, tylko pod opieką, więc opieka powinna zadbać, żeby się czegoś
          > przytrzymał..

          a najlepiej to niech w ogóle wysiądzie i na piechotę idzie, w końcu
          ma młode zdrowe nogi ?tongue_out
          • sir.vimes Re: Dumna z syna. 17.01.08, 14:12
            O dokładnie,

            ZAWSZE ustępuje miejsca osobom z dziećmi w wieku przedszkolnym i młodszymi.

            Dziecko nie jest bezpieczne nawet gdy trzyma się oburącz a autobus wlecze się
            jak slimak - jeżeli zaśo kierowca prowadzi po kozacku a tłum przyciska dzieciaka
            torbami - może to się skończyć u dentysty...

            Raz jednak pewna mama wyprowadziła mnie z równowagi - wsiadła z dwojgiem dzieci
            (jedno około 5 lat, drugie około dwóch) . Ustąpiłam jej miejsca - POSADZIŁA
            STARSZE , małe stało i "trzymało się" (wiadomo, jak bardzo było skoncentrowane
            na tym...) mama przytrzymywała je za kołnierz kurtki.

            Wiem, że nie należy sie wtrącać do spraw innych ludzi ale..

            Czy wy milczałybyście?





            • nangaparbat3 Re: Dumna z syna. 17.01.08, 18:02
              Moze starsze ma wadę serca - takie dzieci bardzo męczy stanie.
              • sir.vimes Re: Dumna z syna. 17.01.08, 18:35
                Ale co stoi na przeszkodzie by OBOJE siedziało?

                NIC.

                Kompletnie nie o to mi chodziło, że starsze powinno stać. Z mojego punktu
                widzenia było to dwoje małych dzieci - jedno siedziało, drugim bujało na zakrętach.
                • kropkacom Re: Dumna z syna. 17.01.08, 19:00
                  > widzenia było to dwoje małych dzieci - jedno siedziało, drugim bujało na zakręt
                  > ach.

                  Może młodsze nie chciało siąść albo starsze siedzieć wspólnie z rodzeństwem?
                  Matka chcąc uniknąć awantury w komunikacji miejskiej przystała na to. Albo był
                  jakiś ważniejszy powód żeby młodsze stało a starsze siedziało? Różnie bywa. W
                  sumie to nic nie da takie gdybanie. Ja też przerobiłam kilka takich sytuacji i
                  wiem że z boku wygląda to niezrozumiale.
                  • sir.vimes Re: Dumna z syna. 17.01.08, 21:47
                    Pewnie powód był...

                    Młodsze ani chciało ani nie - bo się nie odzywało.


                    > wiem że z boku wygląda to niezrozumiale.

                    Tak, dla mnie dziecko trzymane za kurtkę , gdy może usiąść - to coś niezrozumiałego.
                    • verdana Re: Dumna z syna. 17.01.08, 21:59
                      Jestem za ustępowaniem. I za braniem malych dzieci na kolana, a nie
                      odstepowaniem mu miejsca przez matkę, nawet jesli tak matce jest
                      wygodniej. I za tym aby osoby, ktorym trzeba ustąpic, a nikt
                      aktualnie nie wstał, grzecznie poprosiły. Ostatecznie nawet
                      dwudziestolatek moze źle się czuć, być zmęczony, zamyslić się,
                      dziewczyna może być w ciąży- itd. Moja mama prosi i nie zdarzyło
                      sie, aby młody człowiek nie zerwał się z miejsca z przepraszającym
                      usmiechem.
                      Poza tym, ja liczę ile razy starsze panie (do ktorych chyba się juz
                      zaliczam) dziekują za ustapienie miejsca. Mnie - zawsze. Mojemu 13-
                      latkowi - co piaty raz. To daje do myslenia.
                      No i poki dzieci sa male - ok. Starsze nastolatki nalezy nauczyć -
                      nie ustepujemy miejsca paniom w średnim wieku, anie nawet nieco
                      starszym, ale umalowanym, wyraźnie dbającym o siebie (lepiej raz
                      zostać ochrzanionym, niż dwadziescia razy zrobić przykrość
                      czterdziestolatce, ktora ludzi się, ze młodo wyglada) i nie
                      ustępujemy facetom, poza zupełnie starymi. Dla facetow ustapienie
                      miejsca przez mloda dziewczynę to dno...
                      • jvenables14 Ustepowanie miejsca w tramwaju to frajerstwo 20.01.08, 17:44
                        Ja tam nie zwracam uwagi na sapiace stare baby. Jak mnie prosi o ustapienie to
                        mowie ze "nie bo mnie nogi bola" i dyskusja skonczona. Zazwyczaj ktos z pobliza
                        szybko ustapi z jakims tam komentarzem ;p
                        • ibulka Re: Ustepowanie miejsca w tramwaju to frajerstwo 20.01.08, 18:01
                          jvenables14 napisał:

                          > Ja tam nie zwracam uwagi na sapiace stare baby. Jak mnie prosi o ustapienie to
                          > mowie ze "nie bo mnie nogi bola" i dyskusja skonczona. Zazwyczaj ktos z pobliza
                          > szybko ustapi z jakims tam komentarzem ;p


                          ohh, i to ja jestem chamska! smile

                          trollu, znikaj stąd czym prędzej, za dużo już trolli na tym forum.
                          • jvenables14 Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 20.01.08, 18:23
                            olewanie roszczeniowych starych bab? Tramwaj jest tak samo dla mlodych jak dla
                            starych. Zawsze moze sobie siasc na schodkach. smile
                            • ibulka Re: Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 20.01.08, 18:37
                              jvenables14 napisał:

                              > olewanie roszczeniowych starych bab? Tramwaj jest tak samo dla mlodych jak dla
                              > starych. Zawsze moze sobie siasc na schodkach. smile


                              tak, nazywam to chamstwem. raczej nie to, że siedzisz i nie ustępujesz miejsca,
                              bo powodów możesz mieć milion i nie wnikam w to. chamstwem nazywam twój sposób
                              wypowiedzi - zresztą ty do mojego też się przyczepiłeś, więc nie oburzaj się smile
                              • jvenables14 Re: Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 20.01.08, 18:39
                                Wypowiadam sie w sposob kulturalny. Nie rzucam chamami i gowniarzami jak ty.
                                Wiec nie rob takich bezsensownych porownan
                                • ibulka Re: Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 20.01.08, 18:57
                                  jvenables14 napisał:

                                  > Wypowiadam sie w sposob kulturalny. Nie rzucam chamami i gowniarzami jak ty.
                                  > Wiec nie rob takich bezsensownych porownan

                                  za to rzucasz 'starymi babami' smile
                                  • jvenables14 Re: Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 20.01.08, 19:01
                                    No dobrze, ale nie chamami , gowniarzami itd. Tym bardziej ze zdarza mi sie
                                    czasem takim inwektywem oberwac co mnie drazni smile
                                    • ibulka Re: Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 20.01.08, 19:09
                                      cham i gó..arz to normalne określenia, jak ktoś jest chamem, to nie powinien
                                      się obrazić za taki epitet ;]

                                      gó..arz - bezczelny małolat, proste.

                                      a stara baba to już ubliżanie starszej kobiecie z powodu jej wieku.
                                      • jvenables14 Re: Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 20.01.08, 19:35
                                        > cham i gó..arz to normalne określenia, jak ktoś jest chamem, to nie powinien
                                        > się obrazić za taki epitet ;]
                                        >
                                        > gó..arz - bezczelny małolat, proste.

                                        No dobra wiec sie nie obrazam wink

                                        > a stara baba to już ubliżanie starszej kobiecie z powodu jej wieku.

                                        Wieku plus sklonnosci staruch do ustawiania wszystkich wokolo. No i dopieprzania
                                        mlodym tylko dlatego ze maja gdzies ich sapanie o zwolnienie miejsca w tramwaju
                                        albo w autobusie. NAjgorsze sa oczywiscie takie kebaby okolo 50, wyjatkowo
                                        roszczeniowe. Zawsze mam satysfakcje jak ja siedze, a one sie telepia na
                                        zakretach. Szczegolnie jak kierowca prowadzi po kozacku, jak ktos to ujal smile
                                        • ibulka Re: Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 20.01.08, 21:32
                                          jvenables14 napisał:

                                          > Wieku plus sklonnosci staruch do ustawiania wszystkich wokolo. No i dopieprzani
                                          > a
                                          > mlodym tylko dlatego ze maja gdzies ich sapanie o zwolnienie miejsca w tramwaju
                                          > albo w autobusie. NAjgorsze sa oczywiscie takie kebaby okolo 50, wyjatkowo
                                          > roszczeniowe. Zawsze mam satysfakcje jak ja siedze, a one sie telepia na
                                          > zakretach. Szczegolnie jak kierowca prowadzi po kozacku, jak ktos to ujal smile


                                          i tu się z tobą zgadzam, te 'baby' są wyjątkowo podłe i chamskie, w bezczelny
                                          sposób 'proszą' o ustąpienie im miejsca... ale istnieją też na szczęście
                                          NORMALNE staruszki. mniej zblazowane są, i nawet się uśmiechają.
                                        • mallard Re: Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 21.01.08, 09:32
                                          jvenables14 napisał:

                                          > Zawsze mam satysfakcje jak ja siedze, a one sie telepia na
                                          > zakretach.

                                          Iwankables, ty zaburzony jakiś jesteś?
                                          Mentalność "małego Kazia"! (z przeproszeniem wszystkich
                                          Kazimierzy! wink)

                                          Kurcze, no i dyskutuję z Trollem!
                                          • sir.vimes Re: Chamstwem nazywasz siedzenie w tramwaju i 21.01.08, 09:36
                                            > Iwankables, ty zaburzony jakiś jesteś?
                                            > Mentalność "małego Kazia"! (z przeproszeniem wszystkich
                                            > Kazimierzy! wink)
                                            >
                                            > Kurcze, no i dyskutuję z Trollem!
                                            >

                                            A ja sądzę , że wypowiedź jvenables14 to w pewnym sensie vox populi - masa osób
                                            wygląda na podejrzanie usatysfakcjonowanych gdy kimś autobus zatelepie. Chłopcy
                                            chyżo pomykający ku wolnym miejscom i z zadowoleniem rozciągający nogi na
                                            szerokość wagonu w tramawaju to też nie rzadkie zjaawisko.

                                            • jvenables14 Zebys wiedzial 22.01.08, 00:51
                                              Widok starych kebabow rozwalajacych sie o porecz albo ratujacych panicznie siaty
                                              z zakupami to miod na moje serce smile
                    • kropkacom Re: Dumna z syna. 17.01.08, 22:15
                      Chyba nie zrozumiałaś co chciałam powiedzieć smile
                      • kropkacom Re: Dumna z syna. 17.01.08, 22:16
                        Post był do sir.vimes
                        • sir.vimes Re: Dumna z syna. 18.01.08, 11:03
                          Owszem, zrozumiałam. Może ty nie zrozumiałaś mojej odpowiedzi?
    • kalosze2 Re: Dumna z syna. 17.01.08, 23:24
      Trochę z innej beczki: Mieszkałam kiedyś krótko w Katowicach. Byłam tam trochę w
      ciąży (zaawansowanej) i trochę z dzieckiem (nosidło/wózek) Nigdy, powtarzam
      NIGDY nie zdarzyło mi się, żebym stała w tramwaju/autobusie. Miejsce najczęściej
      odstępowały mi panie w średnim wieku, raz nawet dość żwawa starowinka, która nie
      chciała nawet słyszeć o odmowie. Zastanawiała mnie tylko dziwna "ślepota"
      młodych dziewczyn- jeśli dla kogoś, to właśnie dla nich najczęściej byłam
      przezroczysta. Kiedy nadchodził żenujący moment tarabanienia się z wózkiem do
      tramwaju, rzadko prosiłam o pomoc- zazwyczaj zaraz zjawiali się pomocni panowie,
      a traktowali to jak święty obowiązek. Szok natomiast przeżyłam, pomieszkując
      czas jakiś w Krakowie. Tam bardzo często byłam po prostu niewidzialna. Z wózkiem
      był najczęściej problem, nie było jeszcze tych niskopodłogowych tramwajów, a
      przynajmniej niewiele. Jakoś nikt nie reagował- normalnie szok! Nauczyłam się
      prosić o pomoc i miejsce, w końcu żaden obciach...Mam dziecko, sorry, łaski nikt
      nie robi, kiedyś ono będzie pracować na ich emeryturę.
      • joa66 Re: Dumna z syna. 20.01.08, 10:46
        Zgadzam się z "ideą" ale nie z argumentem. Oczywiście powinno się
        pomagać w takich sytuacjach. Natomiast większośc ludzi sama pracuje
        na swoje emerytury płacąc wysokie składki na ZUS. To, że system jest
        niesprawny, to nie wina osoby płacącej składki .

        Sorry, za dygresję, ale wkurza mnie, że kiedy ktoś mówi, że dzieci
        będa pracowały na moją emeryturę, kiedy wiem ile pieniędzy co
        miesiąc płacę na ubezpieczenie emerytalne.


        A wracając do tematu - trudno, jeżeli wszyscy na przystanku
        podziwiają panoramę miasta , trzeba wyrwać taką osobę z błogostanu i
        poprosic o pomoc. Może nstepnym razem sam/sama zauważy, że ktoś
        NAPRAWDĘ potrzebuje pomocy.
    • zielnaa Re: Dumna z syna. 18.01.08, 08:53
      dzieci do mniej więcej siódmego roku życia w autobusie/tramwaju
      powinny siedzieć - we wzgledów bezpieczeństwa. Nie mają najmniejszej
      szansy na utrzymanie się na nogach w razie nagłego szarpniecia
      pojazdu. Dodajcie do tego fakt, że ich buzie są na wysokości
      poręczy. Wystarczy trochę wyobraźni. Dziecko można inaczej uczyć
      swoim przykładem - trzymać je na kolanach i tłumaczyć dlaczego nie
      powinno zajmować osobnego miejsca.
      a.
      • gosiana6 Re: Dumna z syna. 22.01.08, 07:14
        Ja tylko chciałam powiedzieć że ustępowanie miejsca w tramwaju czy
        autobusie to nie jest zaden obowiązek tylko wyraz dobrej woli. Nie
        siadam na miejscu nad którym jest nalepka dla inwalidy tak jak nie
        zajmuję im miejsca parkingowego. Gdziekolwiek indziej usiąde nikt
        nie ma prawa zmuszać mnie do zmiany miejsca, tym bardziej że mam
        oczywiście opłacony przejazd
        • srebrnarybka Re: Dumna z syna. 22.01.08, 10:30
          Starsza osooba albo kobieta w ciąży, której się ustępuje, też ma
          opłacony przejazd.
          • gosiana6 Re: Dumna z syna. 22.01.08, 11:32
            Nie rozumiemy się. Nie istnieje przepis mówiacy że jeśli w tramwaju
            jedzie osoba starsza czy kobieta w ciąży to muszę jej ustąpić
            miejsca. Jedynie miejsce z naklejką sugeruje że to miejsce
            wyjątkowe. To jest tylko i wyłącznie dobra wola osoby ustepujacej
            miejsca. I to powinni wbić sobie w głowę wszyscy krzykacze
            tramwajowi zmuszający innych do ustąpienia miejsca.
            I jeszcze do założycielki wątku: możesz być dumna ze swojego
            syna,dobry dzieciak z niego, większość dzieci nie wstaje.
            • srebrnarybka Re: Dumna z syna. 22.01.08, 12:04
              Nie istnieje też przepis mówiący o tym, że kłaniamy się sąsiadowi na
              ulicy, że mężczyzna przepuszcza w drzwiach kobietę, że wstając od
              posiłku mówimy "dziękuję", że nie przerywamy rozmowcy w pół zdania,
              że nie rzucamy słuchawką telefoniczną, że składamy sobie życzenia na
              imieniny, że nie ciamkamy przy jedzeniu etc. etc. To są elemty
              zachowania człowieka kulturalnego, istotnie nienormowane żadnymi
              przepisamy, tylko obyczajem. Ale wychowanie polega także na
              nauczeniu dziecka takich niepisaych norm zachowania.
              • gosiana6 Re: Dumna z syna. 22.01.08, 13:01
                Oczywiście, ja się zgadzam z Tobą ale nie można tego żądać zwłaszcza
                od osób obcych. Ja wymagam od mojego syna aby mnie przepuścił w
                drzwiach ale wyobrażasz sobie że żądam tego od obcego faceta w
                drzwiach urzędu, sklepu czy domu? Nie mam prawa od niego tego żądać
                to czy mnie przepuści to będzie wyraz jego dobrej woli i wychowania.
                To samo dotyczy miejsca w tramwaju. syn mi go ustąpi ale jak mogę
                tego żądać od obcej osoby. Ta osoba nie ma takiego obowiązku to
                wyraz jej dobrej woli i wychowania.
                Możemy oczekiwać dobrej woli ale nie możemy żądać i publicznie
                wieszać psy na innych.
                • emilka.wroclaw Re: Dumna z syna. 22.01.08, 13:37
                  Stanie w autobusie czy tramwaju jest tak samo niebezpieczne dla starszej pani,
                  czy starszego pana, jak dla mnie! Wystarczy, że autobus szarpnie - ręka może
                  ześlizgnąć się z rurki i lecę.

                  Płacę za bilet, więc siadam. Ustąpię staruszkom, ale niech superżwawe babeczki z
                  chamskimi odzywkami sobie nie myślą, że usiądą na moim miejscu, a jeśli dostanę
                  torebką 'niechcąco' po głowie, to im delikatnie powiem, żeby swoje akcesoria
                  trzymały blisko ciała.
                  I nie obchodzi mnie, co sobie taka paniusia o mnie pomyśli. Ona by nie wstała,
                  gdybym wsiadła do przepełnionego autobusu czy tramwaju, z córeczką albo z brzuchem.
                • srebrnarybka Re: Dumna z syna. 22.01.08, 14:25
                  Jeżeli obcy facet mnie nie przepuści w drzwiach, to nic się nie
                  stanie. Jeżeli starsza kobieta, np. o lasce, albo ciężko chora,
                  postoi w autobusie dłużej, to może jej się zrobić niedobrze, a w
                  każdym razie jej ból jest niewspółmierny do niewygody młodej osoby,
                  która ustępuje miejsca. Dlatego uważam, że zasada ustępowania
                  miejsca jest bardzo ważna. Natomiast sama napisałam, że zdarzało mi
                  się spotkać z niegrzecznym zachowanem starszych kobiet, które żądały
                  ustąpienia miejsca i że uważam to za naganne. Niemniej jednak samą
                  zasadę uważam za właściwą i przyjętą przez ludzi kulturalnych.
                  Szkoda, że jest ich coraz mniej.
    • agunai Re: Dumna z syna. 22.01.08, 18:42
      Gosiana6 -przerażasz mnie .Myślę ,że jak na sprawę zerkniesz z
      innej perspektywy ,np.będąc w ciąży [gdzie zachwiania
      równowagi ,nagle oslabnięcie to fakt] ,mając male dziecko-wówczas
      staniesz sie mniej radykalna w swych poglądach .Na marginesie-
      spoleczenstwo nasze ,szczególnie z tzw.pokolwnia JP II[wycowane w
      duchu papieża ] ,rozpaczające po śmierci papieża ,zachwycone jego
      naukami jednocześnie nie widzi blizniego obok siebie [bo to mniej
      medialne?].Zawsze mnie to dziwi.A gdzie nauki papieskie?
      • gosiana6 Re: Dumna z syna. 22.01.08, 18:52
        Nie wiem czy niektórzy nie potrafią czytać czy nie rozumieją tego co
        czytają. Nie mówię że nie należy ustepować miejsca bo należy. Ja
        ustępuję i moje dzieci też ustępują. Ale to jest moja dobra wola a
        babusia nie ma prawa ode mnie tego żądać, może jedynie poprosić
        gdybym jej nie zauważyła. Jak ktoś nie rozumie słowa żądać to niech
        zajrzy do słownika może wtedy zrozumie o co mi chodzi. Żadna baba
        nie ma prawa stać mi nad głową i wrzeszczeć na cały tramwaj że muszę
        jej wstać bo jej sie należy. Ja m o g ę jej wstać ale nie m u s z ę.
        Czy teraz jest jasne co mam na myśli?
        • ibulka Re: Dumna z syna. 22.01.08, 18:53
          gosiana6 napisała:

          > Nie wiem czy niektórzy nie potrafią czytać czy nie rozumieją tego co
          > czytają. Nie mówię że nie należy ustepować miejsca bo należy. Ja
          > ustępuję i moje dzieci też ustępują. Ale to jest moja dobra wola a
          > babusia nie ma prawa ode mnie tego żądać, może jedynie poprosić
          > gdybym jej nie zauważyła. Jak ktoś nie rozumie słowa żądać to niech
          > zajrzy do słownika może wtedy zrozumie o co mi chodzi. Żadna baba
          > nie ma prawa stać mi nad głową i wrzeszczeć na cały tramwaj że muszę
          > jej wstać bo jej sie należy. Ja m o g ę jej wstać ale nie m u s z ę.
          > Czy teraz jest jasne co mam na myśli?


          dla mnie - jak najbardziej, mam podobne odczucia smile
          • gosiana6 Re: Dumna z syna. 22.01.08, 18:56
            Jesu jak się cieszę, nareszcie ktoś co rozumie co czyta smile) Dzięki
            • kropkacom Re: Dumna z syna. 22.01.08, 19:56
              > Jesu jak się cieszę...

              Oczywiście że obowiązku tu nie ma. Powinna zadziałać empatia i takt. Tylko tyle.
        • nangaparbat3 Re: Dumna z syna. 22.01.08, 20:27
          Ja sie zgadzam, można poprosić. Sama zresztą, jeżdżąc z małym dzieckiem,
          wielokrotnie prosiłam i poza jednym jedynym przypadkiem (meżczyzna 30plus)
          zawsze spotykałam sie z bardzo uprzejmym, wręcz ujmujacym zachowaniem się osoby
          przeze mnie proszonej. I pieknie dziękowalam, było miło.

          Ale: co znaczy słowo "babusia"? Jakos szalenie mi sie nie podoba. Bo mówi sie
          "starsza pani", i juz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka