majmajka
23.01.08, 07:52
Moja corka ma 7 lat. Ma mlodszego brata, wiec wie skad sie dzieci biora. Wie, ze mama i tata sie kochali(nie wnikala jak) i dzieci to owoc ich milosci. Wie, ze pan doktor pomaga wyjsc dzieciom na swiat. I poki co nie pyta wiecej. Ostatnio przeczytalam wypowiedzi dziewczyn, ze takiemu siedmiolatkowi, to nalezy dokladnie wytlumaczyc co i jak, by pozniej dziecko to uniknelo wstrzasu(?) gdy rowiesnicy go uswiadomia. Mamy pisaly, ze mowia dzieciom co to seks oralny i na czym dokladnie polega wspolzycie. Mowia o orientacji seksualnej. Czy naprawde siedmolatek to taki wiek, kiedy mowic trzeba? Czy lepiej poczekac az dziecko zacznie pytac? IMO, zwlaszcza kiedy widze moja corke i jak sie bawi, co ja interesuje to na tak dokladna edukacje ma jeszcze czas. A jak Wy myslicie?