23.01.08, 07:52
Moja corka ma 7 lat. Ma mlodszego brata, wiec wie skad sie dzieci biora. Wie, ze mama i tata sie kochali(nie wnikala jak) i dzieci to owoc ich milosci. Wie, ze pan doktor pomaga wyjsc dzieciom na swiat. I poki co nie pyta wiecej. Ostatnio przeczytalam wypowiedzi dziewczyn, ze takiemu siedmiolatkowi, to nalezy dokladnie wytlumaczyc co i jak, by pozniej dziecko to uniknelo wstrzasu(?) gdy rowiesnicy go uswiadomia. Mamy pisaly, ze mowia dzieciom co to seks oralny i na czym dokladnie polega wspolzycie. Mowia o orientacji seksualnej. Czy naprawde siedmolatek to taki wiek, kiedy mowic trzeba? Czy lepiej poczekac az dziecko zacznie pytac? IMO, zwlaszcza kiedy widze moja corke i jak sie bawi, co ja interesuje to na tak dokladna edukacje ma jeszcze czas. A jak Wy myslicie?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Kiedy ? 23.01.08, 08:12
      Co znaczy,ze na dokładną edukacje ma jeszcze czas?Twoja córka moze nigdy ciebie nie zapytać.
      • a.m.a Re: Kiedy ? 23.01.08, 08:25
        Gryzelda, a ty uwazasz, ze siedem lat to dobry wiek, zeby sie dowiedziec, co to
        seks oralny? Moim zdaniem ta cala edukacja seksualna jest dosc przereklamowana.
        Chyba wazne jest uswiadomienie, ze juz za rok, czy dwa moze dostac pierwsza
        miesiaczke, ze jej orgamizm bedzie gotowy by zajsc w ciaze, ale psychicznie
        jeszcze nie - takie tam bla bla bla. Ze zawsze moze przyjsc i zapytac.
        Zreszta fajnieby bylo, jakby sie wypowiedzialy bardziej doswiadczone mamy, co
        maja juz nastolatkow - kiedy, co i ile powiedziec dziecku. Bedziemy wiedziec na
        przyszlosc smile
        • gryzelda71 Re: Kiedy ? 23.01.08, 08:38
          Nie napisałam nic o sexi oralnym prawda?
          Napisałam tylko,ze nie każde dziecko pyta rodziców,nawet jak interesuje sie tamatem.Jeśli założy się,że temat zaistnieje jak dziecko zapyta to równie dobrze może nigdy nie być tematu.
          Samo uświadomienie,ze jak miesiączkuje to moze zajść w ciąze to chyba za mało prawda?Moze warto uswiadomic jak do tego dochodzi.
          • a.m.a Re: Kiedy ? 23.01.08, 09:02
            gryzelda71 napisała:
            > Nie napisałam nic o sexi oralnym prawda?

            Prawda, prawda - ja tylko sobie zintrepretowalam twoj poprzedni post. Pewnie nie
            trafilam z tym 'co autor mial na mysli'smile

            >Jeśli założy się,że temat zaistnieje jak dziecko zapyta to równie dobrze może
            nigdy nie być tematu.

            Tak, ale kazda matka zna swoje dziecko - jezeli jest z tych niepytajacych - to
            nalezy samemu rozpoczac temat dostatecznie wczesnie (np. o dojrzewaniu). Ale
            sory tak 'dokladnie' to po co? Ja mysle ze to wyjdzie podczas rozmow. A jak
            dziecko jest dociekliwe, to mama ma latwiej smile

            > Samo uświadomienie,ze jak miesiączkuje to moze zajść w ciąze to chyba za mało
            prawda?Moze warto uswiadomic jak do tego dochodzi.

            Nie pamietam, co napisalam w poprzednim poscie, ale chyba wiecej niz o samej
            miesiaczce. Na pewno moje dziecko bedzie wiedziec jak dochodzi do zaplodnienia,
            ale nie musi byc poinformowane o pozycjach czy rodzajach seksu w pierwszej
            klasie podstawowki. Zostawie sobie to na pozniej smile Poza tym ja nie jestem
            wszystkowiedzaca, byc moze moje dziecko przyniesie jakiegos newsa ze szkoly i
            sama bede musiala sie doksztalcic googlujac, zeby jej wyjasnic, czy wyprostowac
            wiedze od rowiesnikow.
            • gryzelda71 Re: Kiedy ? 23.01.08, 09:21
              W poprzednim poscie napisałaś:Chyba wazne jest uswiadomienie, ze juz za rok, czy dwa moze dostac pierwsza
              miesiaczke, ze jej orgamizm bedzie gotowy by zajsc w ciaze, ale psychicznie
              jeszcze nie - takie tam bla bla bla

              Widzisz dziecko otrzymuje taką wiedzę,a potem płacze bo moze jest w ciązy bo pływała obok chłopaka na basenie.
              A jak dziecko nie jest dociekliwe?To rodzić przemilczy?
              I moze cię uspokoje,ale dziecko raczej nie bedzie u ciebie potwierdzac wiedzy zdobytej od kolegów.
              • a.m.a Re: Kiedy ? 23.01.08, 13:58
                gryzelda71 napisała:
                > Widzisz dziecko otrzymuje taką wiedzę,a potem płacze bo moze jest w ciązy bo
                pływała obok chłopaka na basenie.

                No prosze cie, ty sobie ze mnie zartujesz, prawda? Przeciez pisze o tym, ze
                jestem za uswiadamianiem siedmioletniego dziecka skad sie wzielo na swiecie
                (pochwa, pracie, plenkiki), ale bez szczegolow typu seks oralny (o czym pisala
                autorka watku).

                > A jak dziecko nie jest dociekliwe?To rodzić przemilczy?
                pisalam wyzej, ze nie. Ze trzeba rozmawiac przy roznych okazjach.

                > I moze cię uspokoje,ale dziecko raczej nie bedzie u ciebie potwierdzac wiedzy
                zdobytej od kolegów.

                Poczekamy, zobaczymy. Mnie sie marzy, ze bedzie smile
      • majmajka Re: Kiedy ? 23.01.08, 08:27
        Ma jeszcze czas w sensie, ze jej to chyba poki co za bardzo nie interesuje. Czyli nie czekac az zaczne pytac? A kiedy jest ten najlepszy czas zeby o tym zaczac rozmawiac? Wiem, ze najlepiej podeprzec sie ksiazkami, ale kiedy?
    • weronikarb Re: Kiedy ? 23.01.08, 08:19
      Moim zdaniem to zalezy od dziecka. Widzisz Twoja 7 latka zaczela
      pytac, ale nie szczegolowo.
      Moj jak zacznie to bedzie musial wiedziec wszystko od A-Z.
      Narazie jest na etapie ze jak pan z pania sie kochaja to moga byc z
      tego dzieci i ze jest w brzuchu i pozniej lekarz rozcina i wyciaga -
      ja mialam cc

      Jak zacznie pytac to powiem wiecej, jednak u nas nastapi to szybciej
      jak mniemam bo to dociekliwe dziecko
      Widocznie temat mu w oko nie wpadl smile
    • gardeniaa Re: Kiedy ? 23.01.08, 08:35
      Myślę, że twoja córka ma wystarczającą wiedzę, jak na ten wiek
      u nas o konkretach zaczęliśmy mówić, kiedy syn zaczął uczyć się anatomii, to
      było w 4kl, szk podst
      uczył się tego i pytał, więc rozmowa była łatwiejsza, mieliśmy przynajmniej
      podparcie na podręcznikusmile
    • dirgone Re: Kiedy ? 23.01.08, 09:51
      Zastanawiam się, czy ja tez będę miała taki wyidealizowany obraz własnego
      dziecka... Pewnie tak. No a na razie wiem jak jest, bo i kilkoro dzieci znam i
      sama pamiętam siebie, jak te 7 lat miałam.
      Wystarczy JEDNO starsze dziecko w otoczeniu waszego, żeby przekazać "wiedzę". I
      to jedno starsze na bank to zrobi.

      Ja akurat dobrze pamiętam siebie z tego okresu, bo za chwilę zmieniłam szkołę i
      wszystkie koleżanki - a pamiętam, o czym gadałam ze starymi koleżankami (a
      nasza-klasa mi dobitnie to uświadomiła).
      Jako, że ta "wiedza" między dziećmi jest przekazywana poufnie, to wątpliwie,
      żeby od razu do mamy z nią leciały. Zresztą dodatkowo jest ona obwarowana
      słowami "powiem ci coś, tylko nie mów mamie".

      Znam jedną 7-latkę, która ma cudowny kontakt z rodzicami, a nawet jednym słowem
      tych tematów z nimi nie poruszyła. Poruszyła za to z moją dużo młodszą kuzynką
      (stąd to wiem), z wielkim wstydem i czy "naprawdę to tak jest???"
      Dzieci widzą seks na ulicy. Mogą przypadkiem zobaczyć na wystawie w kiosku.
      Seksu w telewizji też jest pełno. W internecie to już w ogóle nie wspomnę. I
      między sobą porozumiewają się potem takim słownictwem, jakiego na pewno nie
      chciałybyście w ich ustach słyszeć...

      Ja bym raczej nie czekała na pytania i mamiła się tym, że jeszcze za wcześnie. 7
      lat to dla mnie za późno, bo często w przedszkolu już dzieci się dowiadują co i
      jak. I wystarczy JEDNO dziecko. JEDNO, żeby cała dwudziestka miała o czym
      rozmawiać z wypiekami na twarzy.
      • jk3377 Re: Kiedy ? 23.01.08, 09:56
        uwazam ze to co jej powiedzialas na razie wysarczy...na reszte
        bedzie czas.
        • gryzelda71 Re: Kiedy ? 23.01.08, 10:01
          Albo reszte dopowiedzą koledzysmile
      • dirgone Re: Kiedy ? 23.01.08, 10:02
        Dodam tylko, że czasami się zastanawiam - czy naprawdę nie pamiętacie, co
        wiedziałyście i robiłyście mając 6-7 lat?
        Luby mi niedawno powiedział, że u niego na podwórku dochodziło do molestowania
        seksualnego - 12-letni chłopcy kazali rozbierać się sześciolatkom. Wszystko w
        ramach zabawy i śmiechów. Nikomu o tym 6-latkowie nie powiedzieli. Luby także,
        no bo "przed tymi chłopakami to się uciekało, ale się o nich nikomu nie mówiło"

        Ja doskonale pamiętam, dlaczego lalka barbie pewnej Marty cieszyła się wśród
        dziewczynek takim powodzeniem - bo uprawiała seks z każdą inną lalką (jako ta
        najpiękniejsza). I to musiała być 1-2 klasa, bo na koniec drugiej to dużo więcej
        dziewczynek miało lalki barbie.

        Moja mama W ŻYCIU by się tego nie domyśliła. Nigdy. A kontakt miałam z nią
        naprawdę bardzo dobry.
        • guderianka Re: Kiedy ? 23.01.08, 10:10
          Moja córka (8lat )wie skąd się biorą dzieci-ciąża i poród, jak
          nazywają się narządy mężczyzn i kobiet, wie również o mentstruacji i
          dojrzewaniu, wie co to jest sex (za sprawą koleżanki która pokazała
          strony porno w necie-na szczęcie córki to jakoś szczególnie nie
          ruszylo, moze dlatego że miała wyjaśnione czym jest sex ) O
          orientacji seksualnej równiez wie-sama kiedyś pytała czy dziewczyna
          może ożenić się z dziewczyną a pytania stały się bardziej
          szczegółowe, gdy wybuchła afera że Twinky Winky jest gejem wink
    • majmajka Re: Kiedy ? 23.01.08, 10:26
      Niezle mi namieszalysciesmile. Ja pamietam, ze bylam bardzo zdziwiona kiedy dowiedzialam sie od kolezanki, ze my babki, mamy trzy dziury. Bylam przekonana, ze dwie. Bylo to w podstawowce, ale nie pamietam dokladnie. Pamietam, ze kiedy zapytalam mame co to jest miesiaczka, ona mi odpowiedziala, ze ksiezyc. Na pewno nie pojde w slady mamy, ale nie bede tez juz dzisisiaj jej namolnie uswiadamiac. Seks oralny dla siedmiolatka to chyba nie koniecznie wiedza, ktora musi posiadac. Okres dojrzewania i jego nastepstwa - owszem. Wiecie, ja to sie troche ludze, ze te dzieci to dlugo jeszcze takimi dzieciakami beda...
      • elske Re: Kiedy ? 23.01.08, 11:00
        Moja corka ma 3 lata,wie ze jestem w ciazy,w brzuchu mam braciszka i kiedy on
        urosnie pan doktor pomoze mi go wyciagnac z brzuszka i przywioze braciszka do
        domu.I juz wie czym rozni sie dziewczynka od chlopca (niedawno weszla do
        lazienki jak sie tatus kapal i od tego czasu twierdzi ze chlopiec ma ogonek).

        Ja pamietam ze mama bardzo szybko zaczela nam mowic skad sie biora dzieci (na
        pewno nie z kapusty i bocian ich nie przynosi).wiedzialam co to jest miesiaczka
        i kiedy moge ja dostac.
        Kiedy tylko potrafilam czytac dostalam ksiazke dla dzieci o ciazy i porodzie
        (narratorem w ksiazce bylo dziecko rosnace w brzuchu mamy i kazdego miesiaca
        opowiadalo ile juz uroslo,ile wazy co juz potrafi i kiedy przyjdzie na swiat).

        A kiedy bylam jakos w 4-5 kl moja mam zamowila dla nas (mam 2 mlodsze siostry)
        ksiazke o dojrzewaniu:co to jest miesiaczka,jakie moga byc wtedy dolegliwosci,o
        pielegnacji ciala,roznego rodzaju chorobach i jak je leczyc (niektore mozna
        sposobami domowymi).Bylo tez tam o seksie i metodach antykoncepcyjnych.

        I ja zawsze moglam porozmawiac z moja mama.Moje kolezanki byly w szoku kiedy
        czasami siedzialysmy z moja mama przy kawie (bylysmy juz nastolatkami)i
        zaczynaly sie jakies rozmowy o seksie.
    • przeciwcialo Re: Kiedy ? 23.01.08, 11:05
      Trzeba zdac sie na dziecko. Jesli ma dobry kontakt z rodzicami to
      samo zapyta i samo da znac jak odpowiedx go satysfakcjonyje.
      jestem przeciwna pszczółkowym przykładom ale tez szczegóły
      techniczne sexu czy porodu nie sa dziecku potrzebne.
    • driadea Re: Kiedy ? 23.01.08, 14:52
      Moja miała 3 lata i wiedziała skąd się biorą dzieci (pobieżnie opowiedziałam
      przy okazji wskazywania różnic płci, bo zapytała), teraz ma 4 i wie dokładniej,
      bo pyta, pyta, pyta...
      O oralnym, analnym i innych seksach nie wspominałam, ale żadnymi pszczółkami jej
      nie zbywam. Niech wie! wink
      • verdana Re: Kiedy ? 23.01.08, 15:07
        Moja córka w pierwszej klasie miała pretensje, ze nie powiedziałam
        jej co to jest lesbijka - w świetlicy dziewczynki rozmawiały i ona,
        jak stwierdziła "skompromitowała sie".
        O gejów i orientację homoseksualną pytał moj osmiolatek. Trudno,
        zeby nie pytał - musiałby być głuchy, zeby nie slyszeć dyskusji
        telewizyjnych.
        O seks oralny zapytał mnie w wieku 11 lat. Gdy zaczęłam zażenowana
        odpowiadać , przerwał mi po trzech słowach "A, to ja wiem, tylko
        terminu nie znałem" - czyli, innymi slowy, się spóźnilam smile))
        Jestescie naiwne. Wszystko jedno, jakie wiek bylby "odpowiedni".
        Prawda jest, ze dzieci i tak najprawdopodobniej zostaną uswiadomione
        nie wtedy, gdy Wy to zaplanujecie, ale wtedy, gdy koledzy uznaja za
        stosowne.
        Dlatego jestem przeciwna czekaniu. Ja opowiem o seksie kulturalnie,
        koledzy nie. Dziecko moze zostać uswiadomione przez rówieśników w
        taki sposób, ze nigdy nie przyjddzie zapytać mamy o
        takie "obrzydliwosci" - skoro kolega brutalnie i obleśnie zacznie
        opisywać co robicie w łóżku - myslisz, ze dziecko o to spyta?
        To ja już wolę, aby wiedziało - zresztą , co jezt takiego w seksie,
        nawet oralnym, ze lepiej, aby nie wiedziało? Cos złego?
        • dirgone Re: Kiedy ? 23.01.08, 15:43
          No właśnie.
          Pierwsza lepsza wycieczka w podstawówce i od razu lecą przyśpiewki:
          "Leci bocian ponad lasem...", "Wary obciągary" lub o babie, co jej mąż pod kiecę
          wlazł i ta się cieszy. Przyśpiewki często są znane dzieciom z wesel, bo przecież
          nic tak nie rozrusza towarzystwa jak pieprzna piosenka. Do tego nawet w
          Białowieży sprzedają figurki figlarnych ludzików (brat kiedyś mamie przywiózł -
          pan i pani w pozycji od tyłu), w co drugim kiosku na wystawie leżą pisma o
          kasiach, co to "mają tak głębokie gardło, że dwa na raz im wchodzą", a "ich
          muszelki czekają na długie języczki".
          Rekordy popularności biją teksty typu "Saleta ciągnij fleta" i "Doda zrób mi
          loda", bo dzieci choć często nie oglądają, to doskonale wiedzą, co się w tańcu z
          gwiazdami na parkiecie i na lodzie dzieje, i co te "gwiazdy" mówią.

          Oczywiście, przy rodzicach dzieci bawią się grzecznie i rodzicom się wydaje, że
          "mój i moja to się nie interesują". A tylko rodzice oczy odwrócą, to od razu
          jest zabawa w pokazywanki.

          Rozmowa na temat seksu z dzieckiem, które jeszcze o tych sprawach z rówieśnikami
          nie rozmawiało może być krępująca jedynie dla rodziców. Jak się zaczyna
          rozmawiać z dzieckiem, które już wie, że "tylko nie mów mamie i tacie", to
          pokonywanie wstydu zachodzi i u rodzica, i u dziecka. Ja bym wolała dziecko
          uświadomione wcześnie przeze mnie, niż dziecko uświadomione późno, ale przez
          rówieśników. I późno, to jestem się w stanie założyć o wiele, jest dużo
          wcześniej, niż wam się wydaje.
    • burza4 Re: Kiedy ? 23.01.08, 16:01
      zgadzam się z tą częścią dziewczyn, które uważają że to i tak późno
      na takie rozmowy.

      wg mnie to, że dziecko samo nie drąży tematu wynika
      najprawdopodobniej z tego, że już od kolegów resztę usłyszało.


      Nie wierzę, żeby w wieku 7 lat uchowało się jakieś, co nie
      wiedziałoby na czym polega seks. A dokładniejsze pytania o seks mogą
      nigdy nie paść, bo w tym wieku sama myśl o tym, że rodzice "to"
      robią i znają się na rzeczy - jest nie do przyjęciasmile

      Znacznie większym wyzwaniem było dla mnie udzielenie odpowiedzi
      kiedy moja wówczas 3 czy 4 letnia córka zaskoczyła mnie pytaniem do
      czego służą podpaski...
    • syriana już 23.01.08, 16:12
      nie ma "kiedy?", jest "jak?"

      nie mam dzieci, ale mam świetną pamięć własnego dzieciństwa
      nigdy o to nie pytałam rodziców, więc pewnie oni też wychodzili z założenia, że
      jeszcze za wcześnie

      sfera seksualna to zbyt delikatny i podatny na skrzywienia temat, by go
      zostawiać odłogiem albo liczyć na bezpruderyjność innych

      ktoś mający wątpliwości czy ośmiolatek powinien wiedzieć co to jest seks oralny,
      powinien się lepiej zastanowić, czy dla dzieciaka lepsza jest wiedza
      zbuforowana, podana bez sensacji i w przystosowany do jego wieku sposób, czy
      wersja zwulgaryzowana, którą z pewnością za chwilę (albo już to zrobił) podłapie
      od rówieśników

      ale też nie liczcie, że dziecko samo zapyta
      jeśli w domu nie mówi sie swobodnie o seksie czy nagości, to dziecko szalenie
      łatwo kwalifikuje ten obszar do tabu

      i wtedy na ostatnie miejsce w klasyfikacji "kogo o to zapytać?" rodzice wskakują

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka