Dodaj do ulubionych

Od jutra żłobek

19.08.03, 16:17
Jutro posyłam moją dwulatkę do żłobka.Do końca miesiąca tylko na 3-4
godziny.Boję się jak to będzie.Nie wiem czy będzie chciała uciekać czy raczej
nie będzie chciała z tamtąd wyjść?

Może są jakieś mamusie,które w wieku 2 lat oddały dzieci do żłobka?Chętnie
się dowiem jak to przeszły inne dzieci.
Obserwuj wątek
    • marzenus Re: Od jutra żłobek 19.08.03, 20:50
      Moja Ada idzie od września. Im bliżej tego terminu, tym więcej mam obaw. Nie
      wiem, jak to będzie. Tym bardziej, że dziecko zakochane jest w swoim Tatusiu, z
      którym przebywała non-stop przez rok czasu.
      • uldzia2001 Re: Od jutra żłobek 19.08.03, 22:26
        Ja jestem bardziej tym podekscytowana chyba niż ona.Też nie wiem jak to będzie
        dlatego do końca sierpnia będzie chodziła na 2-3 godziny dziennie za darmo.Nie
        wiem jak u ciebie jest w żłobku,ale mi sama kierowniczka zaproponowała takie
        coś,aby dziecko się zaklimatyzowało.
        Dowiedz się czy u was też tak można.Lepiej chyba jest dziecko przyzwyczaić
        pomału niż dawać od razu na cały dzień.
        • kostruszka Re: Od jutra żłobek 19.08.03, 23:23
          Moje dziecko poszło do żłobka, gdy miało rok i 9 miesięcy. Pierwszy tydzień był
          ciężki (wtedy kierowniczka żłobka powiedziała mi - nie wiem, czy słusznie, ale
          wzięłam sobie to do serca, że gdyby dziecko nie przeżywało rozstania z
          rodzicami, to byłaby to nienormalna sytuacja), ale potem wszystko się
          unormowało. Ważne, by przetrwać ten pierwszy kryzys, gdy ma się ochotę porwać
          dziecko i uciec. Teraz moja Niunia chodzi do żłobka bardzo chętnie, pewnie
          dlatego że uwielbia towarzystwo innych dzieci, a jest jedynaczką, nawet kuzynów
          nie ma. Od początku lipca nieustannie (kilka razy dziennie!!) upewnia się, że
          po wakacjach wróci do żłobka, szykuje sobie żłobkowe ciuszki itp. Zatem głowa
          do góry! Jak wskazuje nasz przykład, nie taki żłobek straszny, jak go malują.
          Będę trzymać kciuki! Pozdrawiam!!!
        • kostruszka Re: Od jutra żłobek 19.08.03, 23:46
          Jeszcze zapomniałam o jednym. Gdy Natalka rozpoczynała swą żłobkową karierę,
          też miałam pomysł, by dawać ją początkowo na krótko. Zarówno kierowniczka
          żłobka jak i znajome mamy szczerze mi takie rozwiązanie odradzały. Argumentów
          było kilka m. in. taki, że dziecko dwa razy przeżywa trudny okres adaptacyjny,
          rozpaczając, gdy (przykładowo) mamusia po jakimś czasie nie odbiera go tuż po
          obiedzie, tylko znacznie później. Nie wiem, może to są totalne bzdury, ale
          kilka razy zdarzyło mi się (gdy musiałam Natalkę wcześniej odebrać) widzieć
          dzieci, które odmawiały uczestnictwa w zabawie i w posiłkach, bo "czekały na
          mamusię". A tak na marginesie, dzieciaczki mają chyba wmontowane zegarki, bo
          żłobkowe ciocie opowiadały, że gdy się spóźniałam, Natala zaczynała być marudna
          i płaczliwa... To właściwie tyle. Pozdrawiam
    • agata_edziecko Re: Od jutra żłobek 20.08.03, 11:53
      Ja oddałam mojego synka do żłobka jak miał prawie 3 lata (taki żłobek do 4 roku
      życia). Obyło się bez jakichkolwiek problemów. Ale moja sytuacja była inna ze
      względu na wiek dziecka, więc powiem Ci, jak było u moich znajomych. Córeczkę
      oddali, jak miała roczek i totalny luz. W ogóle nie przeżywała, wszystko poszło
      jak najlepiej. Synek ich poszedł, jak miał dwa latka (w tym samym momencie, co
      córeczka) i była tragedia. Kierowniczka żłobka mówi, że z obserwacji mozna
      wysnuć wniosek, że więcej dzieci ma problemy z adaptacją, jeśli zaczynają
      karierę żłobkowicza w wieku dwóch lat, niż w wieku roku.
      Jeśli zaś chodzi o okres adaptacji, to ona jest jednak zdania, aby na początku
      dziecko odbierać wcześniej, a dopiero po kilku dniach wydłużać jego obecność w
      żłobku. Czyli odwrotnie, niż przywołana tu przez koleżankę kierowniczka innego
      żłobka. jak widać mają różne opinie, co mnie osobiście trochę wkurza, bo na
      czym w końcu mają się oprzeć rodzice? Mój szymek też miał być przez tydzień
      tylko do obiadu, nawet panie nalegały na to twierdząc, że okres adaptaci musi
      być, na pewno będzie płakał itp. Ale on zachowywał się super i juz drugiego
      dnia zapytały, czy jednak zostanie do końca dnia. Został na trzeci dzień.
      Pozdrawiam
      agata
      • rysia_mama_wiktorka Re: Od jutra żłobek 20.08.03, 14:25
        Moje dziecko w wieku 2 latka i 5 miesięcy powędrowało do przedszkola. Co prawda
        przedszkole prywatne i troche jest to inaczej niż w żłobku ale pani
        kierowniczka też nam odradzała odbieranie synka np. po obiedzie. Jej zdaniem
        dzieci bardzo szybko przyzwyczajają się do tego, że ktoś je odbiera po obiadku
        i już czekają. Mój synek do tej pory jeszcze do końca się nie zaaklimatyzował,
        bo jednak rano trochę popłakuje przy rozstaniu ale później w ciągu dnia
        zachwuje się dobrze, suuuuper wcina obiad, bawi się z dziecmi czyli źle nie
        jest. Także ja nie widzę sensu zabierania go stamtąd wcześniej. Zabieram go ok.
        godziny 16 już po podwieczorku. Acha wiktor chodzi do przedszkola od początku
        sierpnia i tylko pierwszego dnia odebrałam go wcześniej i to był błąd, bo go
        niechcący obudziłam i szedł do mnie taki zaspany płacząc. I w ogóle to jak
        mnie zobaczy popołudniu to od razu zaczyna płakać czym baardzo stresuje ciocie
        opiekujące się nimsmile

        pozdrawiam i trzymam kciukismile

        Paulina mama Wiktorka
        • uldzia2001 Re: Od jutra żłobek-już po 20.08.03, 22:20
          Byłam zaszokowana moim dzieckiem.Obudziła się już o 8 rano,że idzie do
          przedszola(tak mówi na żłobek).No i poszłyśmy.Pytam się opiekunki czy mam
          zostać czy wyjść i pzryjść za godzinę-ona na to,że lepiej abym wyszła.No to
          poszłam i wróciłam za godzinkę.A moje kochane dziecko jak mnie tylko zobaczyło
          biegiem w drugą stronę.Wiecie co stanęłam jak wryta i płakać mi się
          zachciało,że tak jej dobrze i nie chce nawet do mnie podejść.Pytam się pani jak
          było gdy wyszłam?Ona na to,że moja córcia spytała się tylko gdzie mama,pani jej
          powiedziała,że wyszła do sklepu na to ona aha i tyle było pytań o mamusię.
          Jak miałyśmy iść już do domu to był płacz,że ona nie chce do domu.
          Siedziałam tam z nią jeszcze godzinę i byłam zaszokowana jej
          zachowaniem.Wszędzie jej było pełno,na chwilkę nie potrafiła stanąć w miejscu
          (dzieci były na dworze).

          Cieszę się,że tak jej się tam podobało.Jutro też idziemy.Mam nadzieję,że jej
          się nie odwidzi.
          • rysia_mama_wiktorka Re: Od jutra żłobek-już po 21.08.03, 10:05
            Wiesz co u nas było dokładnie tak samo pierwszego dnia. Nawet nie chciał się ze
            mną pożegnać, bo się bał, że go zabiorę stamtądsmile Następnego dnia też było
            dobrze, natomiast już trzeciego dnia zaczął się płacz przy rozstaniu i jest do
            teraz. Co prawda w domu przed wyjściem jest już pełna euforia i nawet mówi, że
            chce iść do przedszkola ale przy pożegnaniu jednak się jeszcze rozkleja. Ale
            mam nadzieję, że to minie już niedlugosmile

            pozdrawiam i życzę samych sukcesów w przedszkolu-żłobkusmile

            Paulina mama Wiktorka
            • exodus774 Re: Od jutra żłobek-już po 22.08.03, 09:16
              U mnie było troszeczke inaczej 1 raz Kacper poszedł do żłobka jak miał 1,5 roku
              i to był koszmar przez prawie 2 miesiące chodzenia tam płakał całymi dniami
              panie mówiły ze przez cały dzień nie chce jeść, pić. Po powrocie do domu bał
              sie wychodzic na spacery nie chiał jeść, budził sie w nocy. Akurat tak się
              złożyło że mąż stracił prace i został z synem na pół roku w domu. W czerwcu
              ponowilismy próbe złobkową (z tym że wybraliśmy inny żłobek) i okazuje się że
              młody prawie od pierwszego dnia bardzo dobrze sie tamzaadoptował tzn rano sa
              jeszcze jęczenie że on nie chce ,że kokola dość itp ale jak go odbieramy to
              dziecko jest tak zajęte że nie zauważa że jesteśmy. Zreszta przyznam szczerze
              że chyba bardzo duza zasługa w tym pań strasznie miłych, serdecznych,majacych
              rewelacyjne podejście do dzieci.(żłobek na ul. Sądeckiej w Krakowie).
              A Kacper bardzo zgrzeczniał odkąd poszedł do złobka można się z nim mądrze
              bawić nie mówiąc o tym ze nauczył się sprzątać zabawki po sobie smile)) szok
              • kostruszka Re: Od jutra żłobek-już po 22.08.03, 14:00
                Exodus, chciałam zapytać, czy to jest żłobek prywatny? Moja znajoma mieszka w
                pobliżu ul. Sądeckiej, ale twierdzi, że nie ma tam żłobka (dzieci wozi gdzie
                indziej). kostruszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka