problemy z 9 latkiem

05.03.08, 11:13
chyba trafie do wariatkowa nie chce sie uczyc bo mu niezalezy nie
chce nic jesc bo nic nie lubi wiecznie chory bo ma alergie nie chce
lykac tabletek bo nie umie a syropow nie lubi ludzie pomocy w domu
sa wiecznie klotnie przez niego
    • lila1974 Re: problemy z 9 latkiem 05.03.08, 11:21
      Jesteś pewna, że przez niego?
      Na ile jesteś w stanie się wczuć w jego położenie?
      Nie zrzędzisz przypadkiem za dużo?
      • mama_kotula Re: problemy z 9 latkiem 05.03.08, 11:28
        Liluś, a ja mam poczucie, że atmosfera w domu jest nie teges, bo dziecię owinęło sobie wszystkich wokół małego paluszka i ustawia ich, jak chce.
        To powoduje te kłótnie, bo jest to sytuacja permanentnego stresu.

        To IMHO klasyczny przypadek "biednego chorego dzieciątka", które było przez lata hołubione, bo alergiczne, bo lekarstwa musi biedactwo brać - i dziecię na głowę wlazło i rządzi rodzicami jak chce.
        Ale mogę się mylić oczywiście.

        Jedynym wyjściem jest moim zdaniem ustalenie stałych i niezmiennych reguł które obowiązują w domu. Reguł dla wszystkich, a nie tylko dla dziecka.

        PS. Co do jedzenia, odpuściłabym. Dziecko z własnej woli się nie zagłodzi. Nie chce, niech nie je. Olać, ignorować. Po kilku dniach na wodzie i herbatce zatęskni za lodówką.
        • babcia47 Re: problemy z 9 latkiem 06.03.08, 14:38
          "PS. Co do jedzenia, odpuściłabym. Dziecko z własnej woli się nie
          zagłodzi. Nie chce, niech nie je. Olać, ignorować. Po kilku dniach
          na wodzie i herbatce zatęskni za lodówką."
          Dokładnie!!! tylko bez podżerania miedzy posiłkami..a posiłek na
          zasadzie masz wybór: jeść albo nie...mój niejadek po 2 tygodniach
          takich zabiegów tak się "rozjadł", że od tamtego czasu wszystko co
          jadalne "to wróg, trzeba szybko zniszczyć" i zastanawiałam się nad
          kupieniem lodówki z zamkiem szyfrowym..smile)
    • zgagusia Re: problemy z 9 latkiem 05.03.08, 15:49
      jetes pewna ze piszesz o 9 latku????
      tez mam syna 9-letniego, tez chorowity i alergik, na specjalnej
      diecie i nie moge sobie wyobrazic problemow ktore opisujesz
      nie chce jesc - niech nie je, i pilnowac przy tym zeby nie dorwal
      sie do zadnych slodyczy. Badz pewna ze sie na smierc nie zaglodzi.
      Na obiad nie chcial jesc a potem sie domagal posiku - coz synku, my
      zjedlismy, posprzatalismy, chcesz teraz jesc to sobie cos zrob i
      potem po sobie posprzataj.
      Chory a nie chce brac lekarstw - niech siedzi w domu, zadnego
      wychodzenia na podworko ani spotkan z kolegami. Daj mu odczuc
      konsekwencje jego zachowania
      powodzenia

      Aga
    • to_ja_majka Re: problemy z 9 latkiem 06.03.08, 08:25

      A ja cię rozumiem.
      Co prawda twierdzę- ze od czasu do czasu nalezy popatrzeć na
      wszystko "z boku" ... ale...
      Ja mam prawie 8 latkę. Czasem też mi sie wydaje ze trafie do
      wariatkowa. Serio serio. I z jedzeniem to też tak jest. I alergik i
      wszystko inne...Jest uparta nie chce sie uczyć-bo po co 9 nie
      pomagają tłumaczenia o tym że to takie przydatne...) kończy 1
      klaase NIE CZYTA. Psychologowie, audiolog, foniatra... wszystko
      mamy za sobą. Psycholog stwierdził- ona nie chce dorosnąć. I coś w
      tym jest.
      Najłatwiej to kogoś skrytykować 'o Boże co za atmosfera w tej
      rodzinie" itd. Czy w waszych rodzinach jest wszystko ok?? A może ta
      dziewczyna sama wychowuje? (niekoniecznie dosłownie- moze ma
      partnera który na nią wszystko przerzucił)?
      Ja w tej chwili prawie sama wychowuje dzieciaki. Prowadze firme, mąz
      jest w delegacjach. I chole ra jest mi cieżko z upartą nie chcącą
      się uczyć bezczelną 8latką. I jeśli pisze tui na forum to po to aby
      znaleźć WSPARCIE. A tu sie spotyka tylko krytykę...
      • 69lola Re: problemy z 9 latkiem 06.03.08, 16:56
        wiecie wtedy mialam takiego dola ze musialam o tym komus powiedziec
        maz wiecznie w trasie jest kierowca z rodzicami nie ma co gadac znam
        ich odpowiec "on jest taki wrazliwy i delikatny"do tego mam jeszcze
        rocznego synka i psa i 2 koty i czasami mnie to wszystko przerasta .
        mieszkam na wsi gdzies po lasem jestem zdana tylko na siebie
        Wczoraj skonsumowal tylko dwie kanapki lekow nie wziol bo jak
        probowal to sie porzygal tabliczki mnozenia za nic nie chce sie
        nauczyc no i taka z nim robota, mam tylko nadzieje ze kiedys mu to
        przejdzie
        • uksonia Re: problemy z 9 latkiem 06.03.08, 18:03
          ja doskonale rozumie problem zbuntowanego 9latka czy ośmiolatka.Mam w domu 9
          latkę,która zawsze staje w opozycji.Kiedy widzi,że mi zależy na czymś
          oczywiście ściśle związanego z jej osobą.Opracowałam taka strategię i mówię do
          niej tak by to ona dokonywała decyzji czasami jeżeli mimo wszystko nie są one
          zgodne z moja wizją to zagryzam wargi i mówię :jeżeli ty jesteś szczęśliwa z
          tego co zrobiłaś to ja równie i wiecie to działa.Czasami jest mi ciężko żeby jej
          nie narzucać a proponować i zostawiać jej pewną swobodę wyboru
          • mama_kotula Re: problemy z 9 latkiem 06.03.08, 18:07
            uksonia napisała:

            > Opracowałam taka strategię i mówię do
            > niej tak by to ona dokonywała decyzji czasami jeżeli mimo wszystko nie są one
            zgodne z moja wizją to zagryzam wargi i mówię :jeżeli ty jesteś szczęśliwa z
            tego co zrobiłaś to ja równie i wiecie to działa.Czasami jest mi ciężko żeby jej
            nie narzucać a proponować i zostawiać jej pewną swobodę wyboru.

            No niby tak. Tylko, że w przypadku konieczności przyjmowania leków nie można
            mówić o "wizji dziecka" i "swobodzie wyboru" uncertain
            • uksonia Re: problemy z 9 latkiem 06.03.08, 18:13
              hehe napisałam ,że zostawiam jej pewną swobodę wyboru...oczywiście są takie
              sytuacje,że nie może zadecydować o tym co by chciała a czego nie.Myślę,że jeżeli
              znamy na tyle swoje dzieciaki to zawsze jakaś strategia się znajdzie ja
              prawdopodobnie powiedziałabym dziecku,o skutkach jakie mogą wystąpić poprzez nie
              zażywanie lekarstw
            • uksonia Re: problemy z 9 latkiem 06.03.08, 18:16

Pełna wersja