kropkacom
17.04.08, 10:21
Natknął mnie post na innym forum na pewne przemyślenia. Czy nie uważacie że
tzw. wychowywanie bezstresowe jest pustym hasłem? Bo ja tak. Ile razy słyszę
ze dziecko wychowywane jest bezstresowo a okazuje się że sytuacja sprowadza
się tylko do tego że matka po prostu nie klapsuje i nie wrzeszczy jak opętana.
Maluch ma normalnie stawiane granice a to że matka nie egzekwuje ich akurat
ręką odbierane jest odbierane tak a nie inaczej.