Dziewczyny, nasze 17-miesieczne dziecko bije nas i nianie po twarzy: dla
zabawy, jak sie jej cos nie podoba. Ot tak z upodobania. Walczymy z tym juz
kilkascie dni i nic, zero efektu. Co powinismy zrobic? Jak wybic jej to z
glowy? Probujemy grzecznie, ale juz nam ostatnio siadaja nerwy i mala dostala
klapa w pupe. Nic to nie pomaga - mysli ze to zabawa. Nie mam pojecia skad
nabyla takich umiejetnosci, bo mys ie w domu nie bijemy
Czy Wasze maluchy tez przechodzily okres bicia rodzicow po twarzy? Jak sobie z
tym poradzic? Przeciez nie oddam dziecku w twarz? A zaczyna juz przeginac, bo
kompletnie nie czuje po tym skruchy. Jak postąpic z takim małym szkrabem?
Poratujcie radą, proszę!