jerzy_nka 18.05.08, 22:54 nawet jeśli jest to tylko parę osób nicki moge znać - nic mi to nie szkodzi. Ale ja znam niektórych osobiście. Jakbym nie znała waszych gąb nie byłoby problemu. A tak to nie mam gdzie się wyżalić. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mariolka55 Re: żałuje że Was znam... 19.05.08, 08:43 ??????? pewnie znasz niktóre i co z tego??? widziałyscie sie raz czy dwa... Odpowiedz Link Zgłoś
jo7775 Re: żałuje że Was znam... 19.05.08, 08:47 kurcze Jerzynka ales mnie nastraszyła... myślałam, że ktoś ci z foruma jakąś krzywdę zrobił! ps. pzdr dla Jerza Odpowiedz Link Zgłoś
dakota123 ale o co kaman??? 19.05.08, 10:05 rozwin swa mysl bardzo prosze bo nie bardzo kumam, osobiscie znana mi gebo) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_nka to może tak powiem, dlaczego tak to widzę 19.05.08, 13:42 jak idę do spowiedzi, to nie chcę, żeby ksiądz mnie widział . Więc wolę chodzić do spowiedzi do innej parafii, żeby ksiądz mnie nie znał. Ślubu udzielał nam zaprzyjaźniony ksiądz, ale w życiu bym do niego nie poszła do spowiedzi! (to jest nieprofesjonalne podejscie do religii, ale ja nie o tym chciałam). No więc tak samo jest z rozmową ze znajomymi. Odpowiedz Link Zgłoś
azille Re: to może tak powiem, dlaczego tak to widzę 19.05.08, 14:16 Nie rozumiem Może dlatego żem bezbożna. Wiesz ja mam dla Ciebie rozwiązanie Na forum pisz o tych sprawach co zawsze, luznych a o prywatnych z przyjaciolmi albo z księdzem ) Odpowiedz Link Zgłoś
bubasio Jerzyna masz szczęście żeś w ciązy,bo bym Ci kopni 19.05.08, 10:19 aka dała nie chcesz nic powiedzieć to kurna nie zaczynaj, bo ja potem głupie sny mam i się denerwuję !!! Odpowiedz Link Zgłoś
izabella_g Re: hehe Hormony???? 19.05.08, 15:32 teraz to po herbacie- mogłas założyc sobie lewego nicka i o wszystkm opowiedzieć jako dzika_orchdea np. a teraz wszystkie będa wyczulone)))) a poza tym- jesli to coś bardzo prov, to mże nei na forum otwartym)))? Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka55 jerzynka mam rozwiazanie:) 19.05.08, 15:57 wyzal sie tym co nie znasz na gg Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_nka dlatego właśnie żałuję że Was znam 19.05.08, 15:59 co mi szkodzi jako dzika_orchidea pisać cokolwiek (najeżdżac na rząd, kurwo..ć, żalić się prywatnie aż do bólu - nikt nigdy się nie dowie, że to Anna M. albo inna Kasia Z. A jak znam Wasze mordy, a Wy moją, to szkodzi. Dlatego właśnie internet jest taki cudowny - można napisać wszystko bo nikt Cię nie zna. I ja to spaliłam. Spaliłam za sobą mosty. I tego żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
eyes69 Co Ty wypisujesz? :) 19.05.08, 17:11 Osobiscie uwazam, ze lepiej zwierzac sie komus, kogo sie zna, a nie anonimowo komukolwiek i gdziekolwiek. Jak masz problem, z ktorym chcesz sie podzielic, a w necie nie ma na to miejsca, to moze napisz do NAJ albo Pani Domu? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
izabella_g Re: Co Ty wypisujesz? :) 19.05.08, 21:42 zwierzanie się w internecie kompletnie nieznajomym ludziom jest bez sensu. kiedyś napisałam posta nt. jakiegoś swojego problemu bodajże na kobiecie, i miałam jedną merytoryczną odpowiedź i milion rad pt; rozwiedź się, rzuć go itp, generalnie nie na temat. od tego momentu raczej korzystam z wyszukiwarki))). a na forum takim jak nasze- nie ma siły, żebys prędzej czy później nie weszła w jakieś interakcje. nawet jak będziesz unikac spotkań to np skusisz się i kupisz od jakiejs forumowiczki chustę, a inna forumowiczka dla sportu Cię zinwigiluje (były juz takie przypadki))) no i zwierzanie się na forum otwartym- no ryzykowne jest raczej Odpowiedz Link Zgłoś
nunna81 Re: Co Ty wypisujesz? :) 19.05.08, 22:36 Wiele razy miałam ochotę tak wyżalić sie na maxa tak aż kurna,no bardzo w każdym razie ale myślę sobie o tych setkach(!),które tylko czytaja,będą o mnie wiele wiedzieć i co?nigdy się nie ujawnią,nie napiszą,nie ma szansy na jakąś bliskość...Brakuje mi przyjaciół,wioska tak sie przyznawać,ale tak jest...Przez to ,że forum jest otwarte dla wszystkich,którzy mają na to ochotę to chyba nie będzie tutaj tak jakoś...swojsko chyba...szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_nka np taki wątek 20.05.08, 07:23 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=79699918 jest napisany przez osobę, której nikt kompletnie nie zna. A jakby znali ją i jej rodzinę? Bo ja to czytam i mi wisi w grucie rzeczy jej życie bo jej nie znam. Kolejna smutna historia która tonie w internetowym oceanie bo nikt jej nie zna. Z drugiej strony życie (problemy) niektórych z nas znamy od podszewki, wiemy o istnieniu danej osoby, ale dalej spływa to po nas jak po kaczce bo nigdy na oczy nie zobaczymy danej osoby. Chociaż ja myslę o niektórych nickach czasem np.: antyka czy ppaula2. Tylko że o nich wiem tyle co nazwa nicku i historia jaka sie z nim wiąże i nigdy ich nie zobaczę (chyba). A na np benek? Zna ją kilka osób osobiście. Uważam że jest odważna że nie zmieniła nicku. Sama nie wiem, co wynika z powyższej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ziegula Re: np taki wątek 20.05.08, 09:48 hm.. ja wlasciwie jakbym miala powazny problem czy chcialabym o czyms pogadac.. napisalabym o nim tutaj.. i nie przeszkadzaloby mi ze znam niektore z Was.. po pierwsze czesc sie pozna i zobaczy tylko raz.. z niektorymi tylko spotykamy sie czesciej.. i to chyba dlatego, ze same tego chcemy.. no nie wiem.. nie przeszkadzaloby mi to, ze Was znam Odpowiedz Link Zgłoś
dakota123 a moim zdaniem... 20.05.08, 09:49 jak mam problem z ktorym sama se dac rady nie moge to ide sie wygadac przyjaciolce wiadomo ze ona za mnie problemu nie rozwiaze ale dobre slowo i zrozumienie to duzo a do netu podchodze z rezerwa i NIGDY bym sie nie zwierzala z problemow na otwartym forum Odpowiedz Link Zgłoś
ziegula Re: a moim zdaniem... 20.05.08, 09:58 no tak problemy sa rozne.. i masz racje.. nie z kazdym bym przyszla tutaj.. ale sa jeszcze fora zamkniete w mniejszym gronie.. ja jestem na jednym takim.. na ktorym spokojnie moglabym napisac problemy.. jak przyjaciolce.. a znowu w zyciu nie mam takiej przyjaciolki do ktorej z kazdym problem moglabym pojsc.. dlatego ze one pogadaja ze mna a za plecami beda sie cieszyc z moich problemow.. niestety zycie Odpowiedz Link Zgłoś
gimel4 Re: a moim zdaniem... 20.05.08, 10:13 ja też bym nie napisała wszystkiego na forum... ostatnio to raczej wcale nie piszę o niczym, jakoś tak to się układa, że stałam się bardziej milcząca. ale jeśli już bym się miała wyżalić, to znajomość słuchacza zdecydowanie pomaga, bo wiem (a przynajmniej tak mi się wydaje), komu się żalę, i mam większą szansę na zrozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś