Nawet nie wiem jak to zatytułować

Moja prawie 5-letnia córka jest w
niektórych czynnościach sraaasznie powolna. Ranek: przeciąga, wyciąga się,
leży, wstanie, myje zęby przeciągając się itd. Przy obiedzie w przedszkolu
jest ostatnia (choć nie jest niejadkiem), strasznie długo zajmuje jej
zrobienie nielubianych rzeczy np. sprzątanie. Ja nie jestem jakimś demonem
szybkości, ale obserwowanie tego procesu rankiem, kiedy mam ją odprowadzić
do przedszkola i zdążyć do pracy powodują, że coś się zaczyna gotować w
środku, a na zewnątrz mówię: szybciej, ubieraj się, no ubierz się, załóż
to, - strasznie męczące.
No i co? Zostanie jej to? Wpadłam na pomysł żeby robić rano gimnastykę, ale
czy można zmienić tą cechę? A wasze dzieci?