rumpa
10.09.08, 15:13
gomory napisał:
> > kobieta musi przypomnieć sobie jak uwodziła kiedyś, kiedy
musiała
> to robić, żeby męża zdobyć
>
> No i juz wiemy dlaczego ciezko jest tym na ktore to maz lecial.
> Zadnych takich wspomnien, pustka w glowie ;).
no fakt, nie mam takich wspomnień, w ogóle
zdobyć męża?
:))))
w życiu mi by się nie chciało...
nie wiem nawet, czy mi by się chciało go trzymać...
bo co za sens?
prawdę mowiąc, stąd potem te straszne rozczarowania, czyż nie? bo
ile można zdobywać? w końcu człowiek chce pożyć, pokazuje się takim
jakim jest - i dramat.
nie lepiej od początku przedstawić sie takim jak się jest?
sorry , stary, lód mnie brzydzi,
seks , laleczko dwa razy na miesiac,
wiesz kotek, ale zapomnij o podróżowaniu ze mną, jak lubię leżeć na
leżaku
wiesz, kicia, nie pójdę zasuwać 20h na dobę, żebys ty mogła brylować
w towarzystwie
a ludzie robią dokładnie na odwrót
ile emocji...
zdobyłam/em
teraz trzymać trzeba
bo inna/y leci zdobywać
w dodatku obiekt ma fochy, że już przestaje być zdobywany,
cięęęęężka obraza, dowartościować się musi, no ktoś musi zdobywać
po co to wszystko?
jakie to ma znaczenie, czy ktoś zdobywa czy nie?
nuda w życiu?
brak zainteresowań?
niska samoocena?
a tak a propos, był sobie taki pan poeta, laska mu sie spodobała,
łaził za nią miesiacami i latami, zdobywał, panna przytomna była i
wiedziała co mysleć o takich wygłupach, w końcu gosciu zorganizował
kolację na jachcie, a cały brzeg lampionami ustroił - i ta biedna
dziewczyna pomysłała , że jak się tak wysilił, to coś znaczy, znaczy
znaczy że mu zależy :)))) skonsumował ja na tej łodzi i dał kopa w
d... zanim słońce wstało