Dodaj do ulubionych

Etapy w rozwoju dziecka

07.07.08, 14:35
O tym, ze dwulatki się buntują, wiedzą niemal wszyscy.
O tym, że trzylatki marudzą, dowiaduję się obecnie, mając marudzącą trzylatkę wink
Jakie kolejne etapy mnie czekają?
Obserwuj wątek
    • walerr Re: Etapy w rozwoju dziecka 07.07.08, 16:12
      przede wszytskim to jak się nie obrócisz będziesz miała w domu buntującą się
      nastolatkę...wink
      • uwert8 Re: Etapy w rozwoju dziecka 07.07.08, 17:28
        Buntująca się nastolatka to nic, gorzej jak dziecko ma dzieckowink Chyba za dużo
        telewizji oglądamwink
        • uwert8 Re: Etapy w rozwoju dziecka 08.07.08, 12:53
          no i gorzej jak taka nastolatka zajdzie Ci w ciążę....
    • mama_kotula Re: Etapy w rozwoju dziecka 07.07.08, 17:02
      Jeszcze jest etap "mamo-ten-sralowy-gupek-mówi-że-czerwony-klocek-jest-jego-a-przecież-to-ja-kocham-kolor-czerwony, ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA"... ale to u rodzeństwa występuje, więc może tego unikniesz... tongue_out

      PS. Truscaveczka, a ja miałabym do ciebie offtopicową prośbę robótkową, mogę na priv uderzyć?
      • truscaveczka Re: Etapy w rozwoju dziecka 08.07.08, 14:58
        Kotulinku, Ty zawsze możesz smile
    • oldrena1 Re: Etapy w rozwoju dziecka 08.07.08, 21:02
      truscaveczka napisała:

      > Jakie kolejne etapy mnie czekają?

      Żebym to ja pamięć miała tak dobrą jak apetyt...
      Polecam "Książeczkę dla przestraszonych rodziców". Autor wprawdzie okrył się niesławą jakiś czas temu, jednak treści tej niedużej książki IMO nic nie zaszkodzi.
      Przykładowe tytuły rozdziałów:
      ROK 4 Hałas otoczony brudem
      ROK 5 W poszukiwaniu prawdziwej prawdy
      ROK 6 Złota śrubka w pępku świata
      ROK 7 Osowiała chimera albo chimeryczna sowa
      ROK 8 Słoneczko z napędem na cztery koła
      ROK 9 Stary malutki
    • iw Re: Etapy w rozwoju dziecka 08.07.08, 22:29
      to pocieszające co piszesz "trzylatki marudzą" - bo ja mam taki
      jeden egzempalrz w domu i juz zaczełam myślec ze z nim coś nie tak -
      bo awantura jest o wszystko - co czesniej by mi do glowy nie
      przyszło ze moze wywołac taki atak zlosci - np. nie ten kubek na
      herbate, bułka razowa ziarnista a nie biała, a to wytre nos - ktory
      miał byc mokry... - a jak juz sie zacznie po leci falą i wszystko
      jest żle - juz boje sie zrobić fałszywy ruch zeby nie wywołac lawiny
      lamentów.. winko^&^9679
      pozdrsmile
      • lila1974 Re: Etapy w rozwoju dziecka 09.07.08, 09:59
        Warto wówczas ograniczyć zapędy do narzucania swojego zdania.
        Przerabiałam dopiero co , echa jeszcze dają o sobie znać -
        zauważułam, że dość dobrze sprawdza się dawanie dziecku wyboru "to,
        czy to?", zadawanie sobie pytania "czy na prawdę MUSZĘ nakazać lub
        zabronić" - czasami nasze polecenia są wydawane rutynowo.

        Świadomość, że wkrótce znów zaświeci słońce tez pomaga smile
        • molla7 Re: Etapy w rozwoju dziecka 09.07.08, 13:45
          > Warto wówczas ograniczyć zapędy do narzucania swojego zdania.
          > Przerabiałam dopiero co , echa jeszcze dają o sobie znać -
          > zauważułam, że dość dobrze sprawdza się dawanie dziecku
          wyboru "to,
          > czy to?", zadawanie sobie pytania "czy na prawdę MUSZĘ nakazać lub
          > zabronić" - czasami nasze polecenia są wydawane rutynowo.
          ja mam obecnie marudząca czterolatkęsmile
          tez zaczełam unikać niepotrzebnych spięć pozwalając jej podjąć w
          wielu sprawach decyzje. To nie znaczy ze jej ulegam, wyznaczam
          zakres mozliwych wyborów. Ona jest szcześliwa, że forsuje swoją
          niezaleznośc, ja ze nie musze się zmagac z uparciuszkiem.
        • iw Re: Etapy w rozwoju dziecka 09.07.08, 23:36
          lila - to nie chodzi o moje zakazy tylko o jego - nie wiem jak to
          nazwać - zachcianki? - dzis:
          - chce rosołek - dobra jest rosołek - grzebie łyzka w misce i nagle
          łeeeeeee... - nie chce mieska w zupce....
          - chce na rece dobra troche go niose ale rece bola i mowie zeby
          troche na nogach rece mi odpoczna i znow go wezme - łeeeeeee....
          jest jak bomba zegarowa ktora nie wiadomo kiedy wybuchnie
          • mama_kotula Re: Etapy w rozwoju dziecka 09.07.08, 23:40
            >- chce rosołek - dobra jest rosołek - grzebie łyzka w misce i nagle
            łeeeeeee... - nie chce mieska w zupce....

            Bez słowa i zbędnych komentarzy wyjmujesz znielubione nagle mięsko.

            Albo proponujesz, że wymienisz rosołek na taki bez mięska, wynosisz miskę, wyjmujesz mięso, odliczasz do 5 i wracasz z tą samą miską. Dziecię przeważnie jest usatysfakcjonowane wink
            • verdana Re: Etapy w rozwoju dziecka 10.07.08, 09:55
              Moja rutynowa odpowiedź "nie chcesz, nie jedz". Nie widze problemu.
              • truscaveczka Re: Etapy w rozwoju dziecka 10.07.08, 15:51
                U nas dopuszczalna jest 1 zmiana w czasie posiłku - czasem Młoda (3 lata) z tego
                korzysta, gdy jedzenie jest za 'gorące' - znaczy za pikantne. Ale generalnie nie
                wymyśla, a czasem rezygnuje z jedzenia ze świadomością, że następny posiłek
                będzie za dłuuuugi czas wink
            • iw Re: Etapy w rozwoju dziecka 10.07.08, 22:44
              mama kotula - nie ma sensu wyjmowania mieska (jesli juz posługujemy
              sie tym przykładem) - bo to juz jest bomba ktora wybuchła i co bym
              nie zrobiła to i tak bedzie - łeee.... - musi sie wybeczeć i tyle a
              ja se zaoszczedze nerwów z tego kiedy bede probowała mu z czymś
              przypasować - musi se złapać marude choć raz na dzień - jeśli to
              faza rozwojowa to ja se tłumacze ze to naturalne jak bunt
              nastolatka...
              pozdrsmile
              • mmala6 Re: Etapy w rozwoju dziecka 11.07.08, 12:35
                tak, ja wyjmiesz mięsko, to będzie 'łeeee, gdzie jest moje mięsko,
                łeeeee??'. Każdy powód jest dobry.
                Mój syn ma 3.5 roku i powoli z tego etapu wychodzimy.
                Teraz sztuczki Młodego są bardziej wyrafinowanewink
                • kocianna Re: Etapy w rozwoju dziecka 13.07.08, 02:11
                  Boższz, właśnie weszłam w ten etap... o byle co łzy i maruda. Normalnie dziecko
                  mi się zepsuło. I do tego jeszcze: Głupia jesteś! Mam ciebie dość!
                  Faktycznie, to jest marudzenie dla samego marudzenia, czasami wycie na sucho,
                  bez łez, tylko, żeby zwrócić na siebie moją uwagę (khm, khm, właśnie spędziłyśmy
                  10 dni w namiocie tylko we dwie, uwagi miała pod dostatkiem). Nie działa zasada
                  ograniczonego wyboru, bo wszystko jest niedobre i "niczego nie będzie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka